♫ – OFF TOPIC – Trochę prywaty – część 1



Kościół św. Józefa Oblubieńca w Wilnie wyburzany po skasowaniu klasztoru karmelitanek bosych.
Autor Józef Czechowicz (1819–1888). Zdjęcie pochodzi z roku 1877…

♫ – OFF TOPIC – Trochę prywaty – część 1

Trochę prywaty…

Wstęp

Muszę wyznać Czytelnikowi, że mam swój „prywatny cel” w poszukiwaniu i publikowaniu informacji dotyczących XVIII i XIX wieku. Tak jak historia każdej z naszych rodzin jest nierozwiązalnie związana z dziejami Europy Wschodniej – podobnie jest w przypadku mojego rodu. Niestety, podczas krwawej rewolucji w Rosji, gdzieś pomiędzy lutym a październikiem 1917 roku, mój pradziadek, bojąc się o życie rodziny, spalił całe rodzinne archiwum. Obecnie „cała genealogia” rodzinna jest pracowicie odtwarzana, kiedyś przez mojego Tatę, a teraz przez mojego brata stryjecznego Marka. Dzięki jego drobiazgowym poszukiwaniom i przeszukiwaniu archiwów, udało się „zrekonstruować” rodzinne dzieje od XVIII wieku, aż do chwili obecnej. Połączenie informacji „genealogicznych” z informacjami „oficjalnymi” daje nam ciekawe spojrzenie na realia pierwszej połowy XIX wieku…

Niniejsza część składa się z wyjaśnienia nowego pojęcia, oraz naświetlenia „tła historycznego” okresu Księstwa Warszawskiego i początku Królestwa Polskiego.

Do części „dokumentalnej”, związanej z sytuacją istniejącą na ziemiach polskich na początku XIX wieku, jaką zamieszczę w kolejnym odcinku, muszę Czytelnika „pognębić” dodatkowymi informacjami. Wnioski z tej części ostatniej – zamieszczę przed materiałem źródłowym. Czytelnik może oczywiście zapoznać się z zamieszczonymi na końcu materiałami i dochodzić do zupełnie innych wniosków i spostrzeżeń…

A dopiero po tym dwuodcinkowym wstępie skupię się na „części prywatnej”, czyli rodzinnej genealogii.

 

Kopcarz albo kopczarz

W poprzednich odcinkach poznaliśmy wiele zapomnianych słów i pojęć. Dziś rozszyfrujemy znaczenie słowa „kopcarz”, albo „kopczarz”.

W internecie spotyka się pytania Czytelników kierowane do językoznawców, by podpowiedzieli kim byli przodkowie Czytelników, którzy w XIX wieku byli określani mianem „kopcarz”.

Naukowcy piszą tak:

Według Krystyny Długosz-Kurczabowej (Uniwersytet Warszawski):
W XIX w. wyraz kopczarz był używany w dwu znaczeniach. Według Słownika języka polskiego J. Karłowicza, A. Kryńskiego, W. Niedźwiedzkiego oznaczał: 1) tego, który się trudnił wyrabianiem sadzy, oraz 2) osadnika na gruncie wykarczowanym, wykopanym w lesie. Sądzę, że Pański przodek był rolnikiem (włościaninem), który gospodarzył na gruntach powstałych po wykarczowaniu (wypaleniu) lasów.

https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/kopczarz;2859.html

Według innych językoznawców:
Kopcarz: 1737 Li 22r, kopcarz – „ten co się trudni sypaniem kopców” SW);
Kopczarz: 1798 Szy 7r; kopczarz – „zagrodnik odrabiający pewną liczbę dni za wyznaczone mu w kopach zboże”.

Click to access Prace_Jezykoznawcze-r2015-t17-n1-s33-40.pdf

Jak widać, naukowcom od języka nie chce się zajrzeć do XIX wiecznych źródeł i snują bajki o tym, że „kopczarz” wypalał lasy na terenach gdzie od kilkuset lat nie rósł żaden las, lub produkował sadzę tak potrzebną dla świeżo powstającego przemysłu produkcji opon, stosowanych w najnowszej wersji chłopskich wozów rajdowych…

Gdyby „naukowcom” chciało się poszukać źródeł, to wiedzieli by, że „kopczarz” to nie zawód „usypywacza kopców” czy „producenta sadzy”, ale oznaczenie statusu społecznego, wynikającego ze statusu materialnego!

Na początku XIX wieku, mianem kopczarz albo kopcarz, określano kogoś kto stoi w drabinie społecznej pomiędzy chłopem posiadającym dom („gospodarzem”) a chłopem „bezdomnym”, czyli „wyrobnikiem” albo „komornikiem”.

Z materiału zamieszczonego na końcu kolejnego docinka, można wysnuć wniosek, że „gospodarz” posiadał dom i kawałek pola. „Kopczarz” posiadał jedynie dom, zaś „komornik” nie posiadał ani domu, ani pola i w zamian za dach nad głową pracował na polu „gospodarza”….

Ta informacja nie jest „zamęczaniem Czytelnika”, ale potrzebną nam wiadomością jaką wykorzystamy w kolejnych dwóch odcinkach…

 

Księstwo Warszawskie – Królestwo Polskie…

Przed przejściem do moich wniosków i znalezionych informacji, jestem winien Czytelnikowi „kilka zdań smrodku dydaktycznego” na temat Księstwa Warszawskiego.

Księstwo powstało w wyniku podpisania w Tylży w dniach 7 i 9 lipca 1807 roku dwóch układów pokojowych, pomiędzy cesarzem Napoleonem Bonaparte a cesarzem Aleksandrem I oraz z Królestwem Prus.

Informacje na podstawie świętej Wikipedii:

Formalnie, królem Polski (Księstwa Warszawskiego), został Fryderyk August I Wettyn (właśc. Fryderyk August Józef Maria Antoni Jan Nepomucen Alojzy Ksawery Wettyn, niem. Friedrich August Joseph Maria Anton Johann Nepomuk Aloys Xaver; ur. 23 grudnia 1750 w Dreźnie, zm. 5 maja 1827 w Dreźnie) – książę saski z dynastii Wettynów (linii albertyńskiej), głowa saskiej rodziny panującej jako książę elektor Saksonii w latach 1763–1806, król Saksonii w latach 1806–1827 i książę warszawski w latach 1807–1815, niekoronowany król Polski w latach 1812–1815.

Najstarszy syn księcia elektora Fryderyka Krystiana (ur. 1722, zm. 1763) i księżniczki bawarskiej Marii Antoniny z dynastii Wittelsbachów (ur. 1724, zm. 1780), który dożył wieku dorosłego. Wnuk króla polskiego i wielkiego księcia litewskiego Augusta III Sasa oraz prawnuk króla polskiego i wielkiego księcia litewskiego Augusta II Mocnego (ze strony ojca), a także wnuk cesarza rzymsko-niemieckiego Karola VII Wittelsbacha oraz praprawnuk króla polskiego i wielkiego księcia litewskiego Jana III Sobieskiego (ze strony matki).

Jego matką była Maria Antonina Walburga Symforoza Wittelsbach, której matką była Maria Amalia Habsburg, której matką była cesarzowa rzymsko-niemiecka i królowa Czech oraz Węgier Wilhelmina Amalia Brunszwicka (von Braunschweig-Lüneburg), której matką była Benedykta Henrietta Wittelsbach (Pfalz-Simmern) – siostrzenica polskiej królowej Ludwiki Marii Gonzagi. Tej z kolei matką była Anna Gonzaga (fr. Anne Marie de Gonzague; ur. 1616, zm. 6 czerwca 1684) – księżniczka mantuańska, siostra polskiej królowej Ludwiki Marii Gonzagi i księżna Palatynatu-Simmern jako żona księcia Edwarda. Tej z kolei matka to Katarzyna de Guise (Catherine de Mayenne (1585 – 8 March 1618), or Catherine de Mayenne-Lorraine-Guise) – a stąd już blisko do Mantuy, Medyceuszy, Bony – czyli bezpośrednich sukcesorów i spadkobierców Paleologów – cesarzy bizantyjskich. Dodam, że w tej mieszance jest dużo „polskiej krwi” w postaci Piastów Kujawskich. Ale to inna zupełnie bajka…

Tak czy inaczej, Fryderyk August I Wettyn, zarówno poprzez żonę, Amalię Wittelsbach, jak i matkę (Maria Antonina Walburga Symforoza Wittelsbach) – miał jak najbardziej „prawa właścicielskie” do ziem polskich. A raczej, te „jego” kobiety miały prawa właścicielskie do ziem dawnej Rzeczpospolitej.

Wettyn był jak szlachcic – osobą „władającą ziemią” a nie „właścicielem”. Taki „dyrektor zarządzający”, a może raczej „szef rady nadzorczej”.

Drugim „niekoronowanym królem Polski” i faktycznym władcą panującym w Polsce po roku 1815 był generał Józef Zajączek (w 1818 Aleksander I nadał mu tytuł Księcia Warszawskiego). Polecam krótki życiorys Zajączka według świętej dziewicy Wikipedii.

Wpierw jest w Konfederacji Barskiej, potem walczy u boku Turków przeciwko Rosjanom, by następnie stać się adiutantem Franciszka Ksawerego Branickiego (jego wnukiem był „właściciel” Francji, wspominany wcześniej bankier Ksawery Branicki). Potem walczy wspólnie z Rosjanami zdobywając turecką twierdzę Oczaków. Zaraz potem znów walczy z Rosjanami w wojnie 1792 i zostaje odznaczony jednym z pierwszych orderów Virtuti Militari. Walczy też w insurekcji kościuszkowskiej i zostaje na krótko wodzem naczelnym. Później walczy u boku Napoleona w Egipcie z mamelukami. Za czasów Księstwa Warszawskiego zostaje odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Virtuti Militari, a od Napoleona dostaje w Księstwie Warszawskim majątki, które przynoszą mu w roku 1807 dochód 81 tysięcy złotych polskich. W roku 1815 zostaje przez Aleksandra I mianowany namiestnikiem Królestwa Polskiego. Swoją funkcję pełni do roku 1826, czyli momentu swojej śmierci.

Wikipedia: „Od 1786 r. był żonaty z Aleksandrą de Pernet (1754-1845) pochodząca z rodziny osiadłych w Polsce uchodźców hugenockich, która poślubiła go po uprzednim rozwodzie z panem Isaure, lekarzem hetmana wielkiego koronnego Jana Klemensa Branickiego. Po śmierci generała car przyznał wdowie dożywotnią rentę w wysokości 75.230 złotych polskich rocznie (poza przysługującą jej po mężu emeryturą wojskową wys. 24.770 złp).

Jeszcze w czasie Sejmu Czteroletniego, na którym był posłem, Zajączek „interesował się zwłaszcza losem chłopów i reformami wojska, porzucił stronnictwo Branickiego i przeszedł na pozycje reformatorskie i patriotyczne stopniowo coraz bardziej się radykalizując…”

Rosyjska Wikipedia: „8.07.1797 został mianowany przez Napoleona generałem brygady a od roku 1799 był dowódcą polskiego, tak zwanego „Legionu Północnego”. W latach 1807 – 1812 znajdował się we francuskim wojsku we Włoszech. W roku 1812 nad Berezyną stracił nogę i 10.12.1812 dostał się do rosyjskiej niewoli w Wilnie. Aleksander I mianował go wtedy generałem, potem namiestnikiem, a potem księciem…

Angielska Wikipedia: „W 1802 Zajączek został dowódcą 2 Dywizji Francuskiej. W 1803 otrzymał Krzyż Kawalerski Legii Honorowej; rok później Krzyż Komandorski. W 1805 r. podczas czasie wojny Trzeciej Koalicji został przydzielony do francuskiej Armii Renu, gdzie pracował w sztabie. W 1806 roku we wrześniu, w czasie wojny czwartej koalicji, został przydzielony do dowództwa legionu północnego (głównie polskiego); w następnym miesiącu zorganizował kolejną podobną jednostkę, Legion Kalisz. W 1808 r. jednostki te zostały zreorganizowane i przekształcone w Armię Księstwa Warszawskiego, w której Zajączek został generałem. W tym czasie, niezadowolony z przeniesienia z armii francuskiej i oddany pod komendę księciu Józefowi Poniatowskiemu, którego nie lubił, odmówił noszenia polskiego munduru i złożenia przysięgi Księstwu. Został zmuszony do złożenia przysięgi na rozkaz francuskiego marszałka Louis-Nicolas Davout. W 1809 r. dowodził kilkoma formacjami w wojnie polsko-austriackiej, gdzie nie udało mu się wyróżnić, a zamiast tego poniósł jedyną znaczącą porażkę w tej kampanii w bitwie pod Jedlińskiem 11 czerwca. Po wojnie pozostał w armii, dowodząc 2-gą Dywizją i organizując wojska na spodziewany konflikt z Rosją.”

A największą zasługą Zajączka jest „zagospodarowanie mięsa armatniego” jakie pojawiło się w Wielkopolsce. W wyniku wojny francusko – pruskiej roku 1806 (tak zwana czwarta koalicja), Napoleon rozpoczął wrześniu wysyłanie na teren tzw. Prus Południowych emisariuszy, mających rozpoznać sytuację w prowincji oraz nastroje społeczeństwa. W dniu 20 września wydał rozkaz tworzenia legii z polskich dezerterów z pruskiej armii. Liczba ochotników była tak duża, że 22 września 1806 wydał rozkaz powołania kolejnej legii. Wybuch otwartego konfliktu sprawił, że Prusy pozostawiły na terenie Wielkopolski jedynie nieliczne oddziały. Co więcej, składały się one w dużej części z powołanych do pruskiej armii Polaków (np. w okresie od 1 listopada do 20 grudnia z toruńskiego korpusu zdezerterowało 3000 żołnierzy, czyli 1/7 stanu osobowego). 6 listopada 1806 do Poznania wjechali Dąbrowski z Wybickim.

Duży wpływ na morale zarówno Polaków, jak i Niemców, miały zwycięstwa Napoleona w bitwach pod Jeną i Auerstädt (14 października 1806).

Odezwa Dąbrowskiego i Wybickiego została najentuzjastyczniej przyjęta przez mieszczan, zaś wśród szlachty przyjęto ją z rezerwą. W związku z tym w departamencie poznańskim oddziały formowano głównie w dużych ośrodkach miejskich, takich jak Poznań, zaś na pozostałych terenach mobilizacja przebiegała opieszale.

Dąbrowski prowadził już mobilizację w systemie kantonalnym, powołując pod broń jednego mężczyznę na dziesięć „dymów” (gospodarstw), zaś 3 grudnia ogłoszono pospolite ruszenie. Zarówno oddziały powstańcze, jak i wojska składające się z rekrutów powołanych przez Dąbrowskiego od samego początku systematycznie oczyszczały Wielkopolskę z oddziałów pruskich. Działania rozszerzały się także na sąsiednie tereny, a powstańcy jeszcze w listopadzie zajęli twierdzę jasnogórską.

Należy też zaznaczyć, że głównie dzięki działaniom Wybickiego w zorganizowany sposób przekształcano oddziały powstańcze w regularną armię na wzór armii francuskiej. Na początku stycznia 1807 oddziały te liczyły 23 000 żołnierzy, z czego 20 000 z departamentów poznańskiego i kaliskiego.

W styczniu 1807 oddziały dowodzone przez Amilkara Kosińskiego, który toczył walki już od grudnia, pokonały Prusaków pod Koronowem i pomaszerowały na Świecie, zmuszając wroga do opuszczenia tego miasta i zabezpieczając miejsce koncentracji wojsk polskich.

Przed przystąpieniem do kampanii pomorskiej główne siły ponownie przeorganizowano, tworząc trzy legie: poznańską, dowodzoną przez J.H. Dąbrowskiego, kaliską gen. Józefa Zajączka oraz warszawską, dowodzoną przez J. Poniatowskiego. Legia kaliska została skierowana do oblężenia Grudziądza, zaś warszawska ruszyła na północ wraz z armią francuską w kierunku Gdańska. Liczące około 6000 żołnierzy oddziały Dąbrowskiego skoncentrowały się pod Bydgoszczą, a następnie ruszyły na Gniezno i Tczew. Oba miasta zdobyto, lecz musiano się z nich następnie wycofać. Jakiś czas potem dowództwo naczelne zwolniło część pospolitego ruszenia, co na tyle osłabiło legię poznańską, że w lutym 1807 wycofano ją z walki w celu dokonania uzupełnień. W tym czasie w rejonie działała jedynie grupa Kosińskiego.

Po reorganizacji legia poznańska składała się z 6 batalionów piechoty, 3 szwadronów kawalerii oraz 2000 pospolitego ruszenia, dowodzonego przez gen. Michała Sokolnickiego. W dniu 15 lutego kawalerzyści ponownie zajęli Tczew, z którego jednak wkrótce zostali wyparci. Kilka dni później, 23 lutego, legia podjęła próbę odbicia szturmem miasta, obsadzonego wówczas przez silny garnizon. Po trwającej 7 godzin walce Tczew zdobyto, lecz sam Dąbrowski został ranny i musiał wycofać się na pewien czas ze służby. Również jego syn, Jan Michał, został ciężko ranny w rękę. W związku z tym awansowano go na stopień generała brygady i przeniesiono do korpusu inwalidów. Po tej bitwie dowództwo nad legią poznańską objął Kosiński.

Jeszcze w styczniu 1807 Dąbrowski wydzielił ze swojej legii grupę dowodzoną przez płk. Garczyńskiego, który zajął Piłę, Wałcz i Wieleń. Grupa ta w lutym została podporządkowana Kosińskiemu i następnie, wraz z pospolitym ruszeniem, walczyła w pobliżu Szczecinka. W tym czasie oddziały Sokolnickiego zajęły Słupsk, potem zaś wzięły udział w oblężeniu Gdańska, który skapitulował w maju. W tym miesiącu komendę nad legią poznańską, przemianowaną już na III Legię, objął Dąbrowski. Po zdobyciu Gdańska oddziały polskie walczyły jeszcze także na Mazurach, między innymi w bitwie pod Frydlandem.

Kampanię zakończyła kapitulacja Królewca 15 czerwca 1807, a następnie zawarto traktat tylżycki, który zaowocował powstaniem Księstwa Warszawskiego.

Tyle pisze Wikipedia. Barwnie, pięknie i nieprawdopodobnie…

Proszę zwrócić uwagę, że tu nagle mamy i „pospolite ruszenie”, i szlachtę co nie jest skora brać udział w wojaczce i „brankę do woja” wśród chłopstwa, „powołując pod broń jednego mężczyznę na dziesięć „dymów” (gospodarstw)”.

A kto miał walczyć, jeżeli już prawie dwa pokolenia minęły jak w Polsce zabrakło zdolnych do noszenia broni, bo jak wiemy z wcześniejszych odcinków, król Polski, saski Oldenburg uwolnił szlachtę z obowiązku wasalnego, wprowadzając do obrony Rzeczpospolitej zaciężną armię saską.

A tu w roku 1807 w armii pruskiej to prawie sami Polacy służą! Podobnie – jak gdzieś widziałem statystykę – było później w „wojnie 1812 roku” – o czym pisałem już jakiś czas temu…

W armii rosyjskiej w roku 1812 było dwa razy więcej Polaków jak w Wielkiej Armii Napoleona!

Proszę sobie uświadomić, że wojsko to przede wszystkim biurokracja. Jak sobie wyobrażano „branie do wojska chłopów”, jeżeli nazwiska im zaczęto nadawać dopiero za 20 lat?

Przed uczynieniem z rolnika „wolnego człowieka uwolnionego od pańszczyzny”, czyli ustanowieniem go osobą prawną, która ma „bankową zdolność kredytową” – co jest związane z nadaniem mu imienia i nazwiska oraz zapisaniem tego w odpowiednich księgach, które powstały po procesie lustracji – nie było po prostu możliwe żadne „branie chłopa do wojska”.

Ale najciekawsze jest to, że dekretem cesarza Napoleona I została powołana Komisja Rządząca – tymczasowy rząd Księstwa Warszawskiego. Działała ona od 14 stycznia do 5 października 1807 roku. A umowy Napoleona z Prusami i Rosją co do ustanowienia Księstwa Warszawskiego podpisano w Tylży w dniach 7 i 9 lipca 1807. Czyli, że przez pół roku działa rząd tworu który powstaje dopiero w przyszłości…

W skład Komisji Rządzącej weszli: Stanisław Małachowski (prezes), Piotr Bieliński, Ksawery Działyński, Ludwik Szymon Gutakowski, Stanisław Kostka Potocki, Jan Paweł Łuszczewski (sekretarz generalny), Walenty Sobolewski, Józef Wybicki.

I dalej Wikipedia: „Komisja powołała Dyrektorium Generalne, pełniące funkcję Rady Ministrów, składające się z 5 dyrektorów, stojących na czele 5 resortów, którzy mieli sprawować właściwy zarząd krajem w sprawach skarbowych, wojskowych, sprawiedliwości, administracji i policji krajowej. Komisja przywróciła sądy stanowe karne w I instancji i sprawy cywilne w II. Uporządkowano sprawy wojskowe poprzez ustalenie kryteriów rekrutacji do armii dzięki czemu min. istniało regularne wojsko polskie. W skład Dyrektorium Generalnego wchodzili: prezes Stanisław Małachowski, Resort Wojny – książę Józef Poniatowski, Resort Spraw Wewnętrznych – Stanisław Breza, Resort Policji – Aleksander Potocki, Resort Sprawiedliwości i Wyznań – Feliks Łubieński, Resort Skarbu – Jan Nepomucen Małachowski (do 5 lutego 1807), później jego obowiązki pełnili Tadeusz Mostowski (nigdy funkcji nie objął), Stanisław Breza.”

Proszę zwrócić uwagę na to, że szefem Ministerstwa Sprawiedliwości i Wyznań został Feliks Łubieński. Wkrótce, w Królestwie Polskim, będzie zakładał Bank Polski, firmę windykacyjno-kościelną i będzie tworzył polski przemysł…

A bracia Łubieńscy, pochodzą z „tych Łubieńskich”. Przypomnę że do roku 1767 jedną z najważniejszych, a może najważniejszą osobą w Polsce jest Władysław Aleksander Łubieński (1703-1767), arcybiskup Lwowski, gnieźnieński, biskup kijowski i kujawski, prymas, Iterrex. Herbu Pomian. Jest zwolennikiem rosyjskich Oldenburgów, choć stara się lawirować pomiędzy wszystkimi i robi wrażenie, że jest zwolennikiem zachowania całości ziem Rzeczpospolitej.

Wtedy wkracza na arenę Watykan, który w roku 1766 przysyła na biskupstwo przemyskie Andrzeja Stanisława Młodziejowskiego. Ten szybko wkrada się w łaski Łubieńskiego, którego rok później morduje.

I wtedy, 29 lutego 1768 wybucha powstanie, zwane „Konfederacją Barską”. Formalnie, powstańcy są przeciwko ustawom nadającym równouprawnienie różnowiercom – i może im właśnie chodziło o sprzeciw wobec wprowadzania na terenie Polski nowej wiary, „rzymskiego katolicyzmu”?

Ale aby było ciekawiej, faktyczną władzę pełniła w Księstwie Warszawskim Izba Edukacji Publicznej (IEP), inaczej Izba Edukacyjna – naczelny organ administracji publicznej w Księstwie Warszawskim, właściwy do spraw nauki, oświaty i wychowania, utworzony 26 stycznia 1807. Tako rzecze Wikipedia!

Utworzona została 26 stycznia 1807 roku przez Komisję Rządzącą. Izba Edukacji Publicznej istniała w latach 1807–1812, a kierował nią Stanisław Kostka Potocki, we współpracy ze Stanisławem Staszicem, Samuelem Bogumiłem Lindem, Onufrym Kopczyńskim i innymi osobistościami tego okresu.

Celem Izby Edukacyjnej był przede wszystkim rozwój szkolnictwa elementarnego, aczkolwiek przykładano też wagę do rozbudowy szkolnictwa średniego (szkoły wydziałowe i podwydziałowe realne i szkoły departamentowe, w których nacisk położono na nauki ścisłe) i wyższego (w Warszawie powstały w 1808 Szkoła Prawa, w 1809 Szkoła Lekarska, w 1811 Szkoła Nauk Administracyjnych, a od 1809 Izbie podlegał Uniwersytet Jagielloński). Kierowano się zasadą powiązania systemu szkolnego z administracją państwową, w 1808 wprowadzono też po raz pierwszy na ziemiach polskich obowiązek szkolny.

Istotnym zarządzeniem było nałożenie na społeczności lokalne obowiązku tworzenia i finansowego utrzymywania szkół elementarnych, co zaowocowało ich szybkim rozwojem w Księstwie Warszawskim, a potem w Królestwie Polskim. W 1810 roku powstało Towarzystwo Elementarne, z Samuelem B. Lindem na czele, którego zadaniem było opracowywanie podręczników szkolnych.

Dyrektorem Redakcji Ksiąg Elementarnych przy izbie został Konstanty Wolski autor Nauki początkowego czytania, pisania y rachunków, elementarza polskiego opartego na fonetycznej (głoskowej) metodzie nauki czytania, który 8. krotnie wydawany był w latach 1811-1825.

W 1812 Izba Edukacji Publicznej została przekształcona w Dyrekcję Edukacji Narodowej.

Czyli że, w roku 1810 powstaje Towarzystwo Elementarne które ma opracować elementarze. Towarzystwo Elementarne kontynuuje prace „Towarzystwa do Ksiąg Elementarnych”, instytucji stworzonej przez Komisję Edukacji Narodowej, która działała w latach 1775 – 1794.

Szefem zostaje Wolski, który opracowuje niezwykle ciekawy, nowoczesny polski elementarz. 15.11.1810 Wolski umiera, a jego elementarz zostaje po raz pierwszy wydany w roku 1811.

Wikipedia twierdzi, że było tak: „jako ceniony pedagog powołany został w 1808 roku na członka Izby Edukacji Publicznej, naczelnego organu administracji publicznej, dedykowanego sprawom nauki, oświaty i wychowania. Objął w nim stanowisko dyrektora Redakcji Ksiąg Elementarnych instytucji, która kontynuowała działalność Towarzystwa do Ksiąg Elementarnych utworzonego przez Komisję Edukacji Narodowej. Jako jej zwierzchnik opracował własny system nauczania.

Izba Edukacyjna na sesji 3 czerwca 1808 r. zwróciła się do niego z oficjalną prośbą, aby przygotował nowoczesny elementarz oraz instrukcję zawierającą wskazówki metodyczne dla nauczycieli nauczania początkowego. Wolski napisał najpierw Mowę o ważności ustanowienia i wprowadzenia po szkołach książek elementarnych, którą wygłosił na posiedzeniu Królewskiego Towarzystwa Warszawskiego Przyjaciół Nauk w dniu 18 września 1809 r. Postulował w niej dostosowanie zawartości elementarza do percepcji i poziomu umysłowego uczniów oraz prostotę i klarowność zawartej w nim wiedzy, dzięki czemu będzie ona dla nich łatwa do przyswojenia.

W latach 1808–1810 opracował na fonetycznej (głoskowej) metodzie nauki czytania własny elementarz polski – Nauka początkowego czytania, pisania y rachunków. Elementarz Wolskiego został zatwierdzony przez Izbę Edukacyjną do użytku we wszystkich szkołach elementarnych Księstwa Warszawskiego, a także w tych na terenie byłej Galicji Zachodniej i 8-krotnie wydawany był w latach 1811–1825.

Wraz z elementarzem opublikował również poradnik dla nauczycieli – Przepisy dla nauczycieli dających naukę początkowego czytania, który wprowadzał ich w zagadnienia nowej wówczas analityczno-syntetycznej metody nauczania. Dzieło to uważane jest obecnie za pierwszą pracę metodyczną w nauczaniu początkowym.”

Izba Edukacji Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego kontynuowała działalność Towarzystwa do Ksiąg Elementarnych.

Wikipedia pisze tak: „Książki opublikowane przez TdKE były później wielokrotnie dodrukowywane w Krakowie, Warszawie, Wilnie i we Lwowie, zarówno w Rzeczypospolitej Obojga Narodów jak w Księstwie Warszawskim, a później Królestwie Polskim. Reprinty publikowano również w całym późniejszym okresie zaborów Polski.

Do przerwanej w kwietniu roku 1792 działalności nawiązywała później także Redakcja Ksiąg Elementarnych – organ oświatowy Księstwa Warszawskiego, a później Królestwa Polskiego w latach 1810–1826 działający w ramach Izby Edukacji Publicznej. Jej dyrektorem został Konstanty Wolski, autor Nauki początkowego czytania, pisania y rachunków, elementarza polskiego opartego na fonetycznej (głoskowej) metodzie nauki czytania, który 8. krotnie wydawany był w latach 1811–1825.”

Czyli że jakby dookoła wojna, państwo polskie podzielone na jakieś kawałki, a tymczasem trwa intensywna praca nad szkoleniem nauczycieli i mieszkańców ziem Dawnej Rzeczpospolitej…

Do „Elementarza Wolskiego”, podobnie jak do „Encyklopedii Krasickiego” (1781) zajrzymy później, teraz robimy jeszcze jeden „skok w bok”, a raczej wspomnę o Komisji Edukacji Narodowej. Zaznaczę jedynie za Wikipedią, że „abecadło Wolskiego”, było pierwszym polskim elementarzem.

Bo wydawane jeszcze w XIV i XV wieku elementarze, były często rękopiśmienne i służyły jedynie do pomocy w nauczeniu się za pomocą języka polskiego – łaciny!

Komisja Edukacji Narodowej, to pierwsze w Europie i chyba na świecie Ministerstwo Oświaty, działało od roku 1773. Powstało dzięki kasacie zakonu jezuitów w roku 1773 i zostało rozwiązane przez Konfederację Targowicką w roku 1794. Ministerstwo było instytucją na wskroś świecką, mimo tego, że kierowali nim i działali tam katoliccy biskupi i osoby związane z kościołem rzymskim (biskupi: Józef Andrzej Załuski, Hieronim Stroynowski, Andrzej Gawroński, Michał Jerzy Poniatowski)…

KEN powstała na wniosek Feliksa Oraczewskiego, który jako poseł krakowski na Sejm Rozbiorowy 1773-1775 był przedstawicielem opozycji. W 1773 Oraczewski wystąpił podczas obrad sejmu ze stanowczą prośbą powołania sejmowej delegacji, która miałaby opracować projekt edukacji krajowej, dzięki któremu to można by z „ludzi zrobić Polaków, a Polaków obywatelami”. Była to podstawa dla powołania Komisji Edukacji Narodowej.

Ministerstwo utworzyło pierwszą polską bibliotekę publiczną, stworzono „ Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych, które opracowało pionierskie podręczniki – wymagające często (zwłaszcza w zakresie nauk przyrodniczych i ścisłych) tworzenia polskiej terminologii tych nauk, która do dzisiaj jest podstawą terminologii chemicznej, fizycznej i matematycznej stosowanej w języku polskim. Należy dodać, że aż do roku 1780 język polski nie był osobnym przedmiotem nauczania – stał się nim dopiero dzięki pracom Komisji Edukacji Narodowej. Opracowano także szereg przepisów i programów dla szkół podstawowego i średniego szczebla (np. dopuszczających dziewczęta do nauki na równych prawach z chłopcami) – były jednak one często ignorowane lub bojkotowane przez nauczycieli z tych szkół – często byłych jezuitów.”

KEN całkowicie zreorganizowała oraz stworzyła od podstaw systemu szkół średnich, opracowała nowe programy nauczania w duchu umiarkowanego oświecenia, utworzyła seminaria nauczycielskie przy uniwersytetach, publikował nowatorskie podręczniki szkolne – w sumie wydano 27 podręczników, z których część po raz pierwszy stworzyło polską terminologię naukową takich dziedzin jak fizyka, matematyka, chemia, logika, gramatyka.
Przeprowadzono reformę Akademii Krakowskiej i Wileńskiej, wprowadzono naukę historii Polski i historii naturalnej oraz elementy wychowania fizycznego.
A przede wszystkim, zaczęto nauczać w języku polskim – nauka w języku łacińskim stała się zakazana.

Kilkudziesięciotysięczna kadra nauczycielska wychowana przez Komisję kontynuowała działalność w jej duchu jeszcze długo po utracie przez Rzeczpospolitą niepodległości wychowując kolejne pokolenia nowocześnie wykształconej młodzieży.

Niektóre podręczniki (np. podręcznik do chemii Jędrzeja Śniadeckiego) były w użyciu jeszcze u zarania II Rzeczypospolitej, a z podręczników gramatyki i historii wydanych przez Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych uczyli się praktycznie wszyscy najwybitniejsi pisarze i poeci XIX w. – od Adama Mickiewicza po Bolesława Prusa.

O tym jak ważną była Komisja Edukacji Narodowej, świadczy ustalenie podczas Sejmu Czteroletniego, że zgodnie z Konstytucją 3 Maja, prezesem KEN miał być zawsze prymas Polski, który zasiadał w Straży Praw jako swoisty minister oświaty.

Cytat: „Komisja powstała formalnie na mocy uchwały Sejmu z 14 października 1773. Przejęła dawne majątki skasowanego zakonu jezuitów. Głównym inicjatorem i architektem powstania Komisji był ksiądz Hugo Kołłątaj.

Pierwotny skład Komisji liczył 8 osób: 4 senatorów i 4 posłów reprezentujących Koronę i Wielkie Księstwo Litewskie. Pierwszym prezesem został biskup wileński Ignacy Jakub Massalski, który na tym stanowisku dokonał wielu nadużyć finansowych w szkołach litewskich i w 1776 został usunięty z tego stanowiska. Najbardziej zasłużonymi, oficjalnymi członkami byli posłowie wywodzący się z magnackich rodzin i rodzin powiązanych z tzw. Familią, m.in.: Adam Kazimierz Czartoryski, Joachim Chreptowicz, Ignacy Potocki i Andrzej Zamoyski. Ponadto w pierwszym składzie Komisji był biskup płocki Michał Poniatowski oraz August Sułkowski i Antoni Poniński.

Jednak od samego początku faktycznymi pracownikami Komisji była grupa uczonych i artystów skupiona wokół Hugona Kołłątaja, który nadawał cały czas ogólny kierunek jej działaniom.”

Dodam, że w latach 1773 – 1794 KEN spowodowała napisanie i wydrukowanie ponad 2 tysięcy tytułów książek i podręczników. Niejednokrotnie były to prace zbiorowe, o światowym poziomie, które powstawały w wyniku ogłaszanych konkursów.

Co ciekawe, członkowie i doradcy KEN to głównie ekonomiści, związani ze szkołą ekonomiczną „fizjokratyzmu”, tacy jak Pierre Samuel du Pont de Nemours, czy syn arcybiskupa Michała Jerzego Poniatowskiego, Piotr Maleszewski.

Ten ostatni, „krytykował pod wpływem Wielkiej Rewolucji Francuskiej kompromisowość Konstytucji 3 maja oraz bronił praw chłopów i mieszczan. Żądając zrównania stanów i uwłaszczenia chłopów bez odszkodowania, postulował parcelację największych dóbr magnackich oraz nadawanie chłopom i mieszczanom ziemi z dóbr narodowych. W 1802 roku próbował zainteresować rząd francuski korzyściami, jakie przyniósłby rozwój handlu z Ukrainą. Rok później (1803) uczestniczył w zakładaniu spółek do handlu czarnomorskiego (m.in. w Odessie).”

Wikipedia: „Fizjokratyzm – szkoła ekonomiczna stworzona we Francji przez Françoisa Quesnaya w drugiej połowie XVIII wieku. Jej hasła były związane z ideą porządku naturalnego. Fizjokraci akcentowali znaczenie pracy, rolnictwa i ziemi jako jedynych źródeł bogactwa.

W XVIII w. nastąpił znaczny wzrost zainteresowania francuskich ekonomistów ziemią jako odmienną formą lokowania kapitału. Przyczyniły się do tego m.in. afery finansowe związane z postacią Johna Law’a. Etymologii słowa „fizjokratyzm” upatruje się w greckim physis oznaczającym naturę lub przyrodę. Podstawę fizjokratyzmu stanowią prace Maksymy ogólne ekonomicznego rządzenia krajem rolniczym oraz Tablica ekonomiczna (Tableau économique) napisane i wydane przez Françoisa Quesnaya.

Zwolennikiem fizjokratyzmu wdrażającym w życie jego założenia był cesarz Józef II. Przeprowadził reformę systemu podatkowego w którym powinności chłopskie przeliczone zostały na pieniądze. Według tej reformy 70% dochodu brutto pozostawiano chłopu, natomiast 12% wynosił podatek na rzecz skarbu państwa. Pozostałe 18% przypadało dla pana feudalnego. Reforma wywołała ogromne wzburzenie wśród szlachty, przede wszystkim na Węgrzech. Przyniosła ona jednak wzrost produkcji rolnej i eksportu zboża.

Podstawowe miejsce w teorii fizjokratów ma koncepcja pracy produkcyjnej i produktu dodatkowego. Uważali oni, że produkcyjną pracą (tj. tworzącą nową wartość) jest jedynie praca w rolnictwie, bo tam powstaje tzw. produkt dodatkowy, czyli nadwyżka wytworzonej wartości ponad koszty produkcji. Produkcyjne są jednak tylko gospodarstwa nowoczesne, typu kapitalistycznego, bo nastawione na rynek – stosują nowe metody produkcji. Fizjokratyzm zmierzał do gospodarczej przebudowy monarchii i do rekonstrukcji ustroju feudalnego. Podstawowym dobrem produkcyjnym była ziemia, a rolnictwo to siła w rozwoju społeczeństwa. Przedstawiciele tego nurtu odrzucali zatem poglądy merkantylistów, jakoby właściwym bogactwem kraju był pieniądz.

Nadrzędną koncepcją fizjokratyzmu była idea porządku naturalnego. Porządek natury stanowiły dla przedstawicieli tego nurtu własność, wolność oraz poszanowanie pracy. Podstawowym hasłem fizjokratów było hasło leseferyzmu, czyli wolnej konkurencji, swobody działalności gospodarczej, której istnienie warunkuje działanie praw natury.

W społeczeństwie wyróżniano trzy zasadnicze grupy społeczne:

klasa właścicieli ziemskich – świeccy i duchowni; wydzierżawiają posiadaną ziemię rolnikom dzierżawcom, za co otrzymują czynsz dzierżawny; jest to również jedyna grupa, która jest opodatkowana (gdyż jako jedyna otrzymuje stały, „czysty” zysk);

klasa produkcyjna (rolnictwo) – tylko ona pomnaża wartość produkcji, tworzy produkt czysty;

klasa jałowa (przemysłowcy, rzemieślnicy, kupcy) – nie wytwarza nowej wartości, przynosi jedynie równowartość zużytych środków konsumpcji.

Fizjokraci przyczynili się do rozwoju oświaty, edukacji i szkolnictwa. Polscy fizjokraci, z Antonim Popławskim na czele, stali się założycielami pierwszych szkół podstawowych na wsiach – tzw. elementarnych czy parafialnych. W swoich pracach krytykowali ustrój pańszczyźniany, wyzysk chłopów przez panów, ekonomów i karczmarzy. Przyczynili się do zniesienia poddaństwa chłopów (bezwzględnej zależności od pana) i podniesienia godności zawodu kmiecia.

Komisja Edukacji Narodowej pod kierownictwem Hugona Kołłątaja przeprowadziła w 1780 r. reformę programów nauczania Uniwersytetu Jagiellońskiego, w wyniku której wprowadzono m.in. nowy przedmiot – ekonomię pod nazwą „umiejętności polityczne”.

Z modelu tablicy produkcyjnej czerpał później Karol Marks.

Fizjokraci polscy żądali nadania chłopom wolności osobistej i dziedzicznego posiadania uprawianej przez nich ziemi, negatywnie oceniając rezultaty gospodarcze istniejącego stanu. Poddaństwo i niewolę chłopów uważali za podstawowe przyczyny ich niskiej wydajności pracy, będącej hamulcem rozwoju polskiego rolnictwa. Podkreślali też konieczność rozwoju handlu i przemysłu. Dążyli do wzmocnienia państwa i władzy królewskiej przeciw anarchii i nierządowi. Nawoływali do sojuszu szlachecko-mieszczańskiego. Dla szkół parafialnych został opracowany przez: Grzegorza Piramowicza, Andrzeja Gawrońskiego i Onufrego Kopczyńskiego w duchu fizjokratyzmu Elementarz dla szkół parafialnych narodowych z roku 1785.

W okresie popularności fizjokratyzmu w Polsce podkreślano jego doktrynę filozoficzno-moralną, w mniejszym stopniu zwracając uwagę na jego zalety ekonomiczne. W związku z niechętnym podejściem szlachty, szczególnie średniej i drobnej, do postulatów dotyczących wolności dla chłopów oraz likwidacji pańszczyzny, fizjoktaryzm nie wywarł większego wpływu na sytuację gospodarczą na ziemiach polskich.”

O bracie króla, prymasie Michale Jerzym Poniatowskim, Wikipedia pisze tak:
Głównym nurtem działalności Poniatowskiego w tym okresie były reformy oświatowe i kościelne. Po utworzeniu 14 października 1773 Komisji Edukacji Narodowej, wszedł do jej grona jako wiceprezes, a od 1775 jako pełniący obowiązki prezesa, zastępując biskupa wileńskiego Ignacego Massalskiego, podejrzanego o nadużycia finansowe na Litwie. Był członkiem konfederacji Andrzeja Mokronowskiego w 1776. Jego zasługą było uregulowanie sytuacji materialnej polskiej oświaty, czego podstawą stał się projekt ustawy o przekazaniu Komisji majątku pojezuickiego, przeforsowany przez Poniatowskiego na sejmie 1776. Świadom, że poziom całego szkolnictwa zależny jest od nowoczesnych, sprawnie zarządzanych uczelni, podjął rewizję dotychczasowego systemu nauczania i stanu majątkowego Akademii Krakowskiej, wyznaczając do tego zadania księdza Hugona Kołłątaja. Pod kierunkiem Kołłątaja akademia przekształcona została w Szkołę Główną Koronną i podzielona na dwa Kolegia: Fizyczne i Moralne. Na pierwszy plan wysunięto nauki matematyczno-przyrodnicze i lekarskie oraz ich zastosowanie, zgodnie z oświeceniowym utylitaryzmem. Dyscypliny humanistyczne przesunięto do Kolegium Moralnego. W 1783 powstała w nim, obok Szkół Teologii i Prawa, Szkoła Literatury z katedrami literatury, greki oraz tzw. starożytności. Kwestię szczupłych dochodów Akademii, niechętny zakonom Poniatowski rozwiązywał m.in. w drodze sekularyzacji dóbr klasztornych. Prymas Michał Jerzy Poniatowski przeprowadził w latach 80. XVIII wieku pierwsze kasaty klasztorne na ziemiach Rzeczypospolitej. Budziło to jednak sprzeciw wielu gorliwych obrońców katolicyzmu i przyczyniało się do znacznego obniżenia jego popularności jako polityka.

Objąwszy zarząd diecezji płockiej, Poniatowski przeprowadził szereg reform dotyczących kształcenia duchownych (reforma studiów seminaryjnych, obowiązek odbywania rekolekcji i kongregacji dekanalnych) oraz regulacji prawnych w zakresie administracji parafialnej, opieki duszpasterskiej i życia religijnego. Występował za ograniczeniem czysto zewnętrznych form kultu religijnego na rzecz rozwijania wrażliwości moralnej wiernych i przywrócenia właściwego znaczenia Ewangelii, traktowanej jako główne źródło doktryny chrześcijańskiej. Nawoływał księży do troski tak o dobro duchowe, jak i doczesne wiernych, jednocześnie sam angażował się czynnie w działalność charytatywną i rozwój szkolnictwa parafialnego.

W 1787, wobec spodziewanej wojny turecko-rosyjskiej, uczestniczył w opracowaniu tzw. „projektu kaniowskiego”, czyli memoriału Stanisława Augusta zawierającego propozycję traktatu sojuszniczego z Rosją. Projekt, obok gwarancji integralności terytorialnej Rzeczypospolitej, przewidywał dostarczenie 20 tysięcznego korpusu posiłkowego subwencjonowanego przez Rosję. Pomysł ten ułatwić miał aukcję wojska polskiego, której uchwalenie przewidywano na najbliższym skonfederowanym sejmie. Zawierał też postulaty wzmocnienia pozycji króla oraz reform zmierzających do usprawnienia administracji, wymiaru sprawiedliwości i finansów.

Artykuł dodatkowy domagał się, na wypadek zwycięstwa, przekazania Polsce ziem między Seretem a Dniestrem z portem w Akermanie nad Morzem Czarnym.

17 lipca 1789, sejm uchwalił w tajnym głosowaniu sekularyzację majątku wakującego biskupstwa krakowskiego. Uzupełniła ją uchwalona 24 lipca bezprecedensowa ustawa „Fundusz dla wojska”, która przeznaczała majątki wszystkich biskupów obrządku rzymskiego i greckokatolickiego na skarb państwa. Decyzja sejmu, grożąca poważnym rozłamem między państwem a Kościołem, była dotkliwą porażką Poniatowskiego, który „z osobistości najwięcej w kraju znaczącej w ciągu pół roku stał się człowiekiem bez żadnego wpływu”.

Jednocześnie, narastająca konieczność zbliżenia Stanisława Augusta do zorientowanych na Prusy przywódców sejmowych: Stanisława Małachowskiego i Ignacego Potockiego, i rozluźnienia jego związków z Rosją sprawiła, że Poniatowski stał się kimś w rodzaju „persona non grata”. Całe życie nieufnie nastawiony do Prus, nie mógł dostosować się do polityki zagranicznej sejmu zmierzającego do zawarcia formalnego sojuszu z Berlinem. Podjął wówczas decyzję usunięcia się na pewien czas od polityki i we wrześniu 1789 wyjechał za granicę.

Przyjęty przez papieża Piusa VI na audiencji 23 lutego 1790, wręczył mu relację o stanie archidiecezji gnieźnieńskiej. 7 marca mianowany został honorowym członkiem rzymskiej Akademii Św. Łukasza. Okres letni spędził w Toskanii, przebywając na przemian w uzdrowisku Bagni di Pisa, Lukce, Livorno i Florencji. Przez Genuę i Turyn udał się do Szwajcarii, gdzie spotkał się z dawnym zaufanym sekretarzem Stanisława Augusta Maurice’em Glayre’em, z którym omawiał projekt reformy rządowej. Po krótkiej wizycie w Paryżu, w listopadzie 1790 rozpoczął ponad półroczny pobyt w Anglii, przyjmowany na audiencjach przez króla Jerzego III, królową Charlottę i księcia Walii. W Londynie zwiedzał i poznawał instytucje polityczne, naukowe i kulturalne, m.in. British Museum, Royal Academy of Arts, Bank of England. 7 kwietnia 1791, po podpisaniu statutów, został przyjęty w poczet członków honorowych brytyjskiego towarzystwa naukowego Royal Society. W tym samym dniu, po dopełnieniu podobnej procedury, przyjęty został do Society of Antiquaries, jako pierwszy polski członek tego stowarzyszenia. Pobyt za granicą wykorzystał do utworzenia własnej kolekcji obrazów, rzeźb, mebli i rzemiosła artystycznego.

Zakończeniem pobytu prymasa w Anglii był trwający trzy tygodnie objazd ważnych ośrodków przemysłu i handlu (Manchester, Derby, Liverpool, Birmingham). Po uchwaleniu Konstytucji 3 maja, wezwany przez Stanisława Augusta do kraju, odbył audiencję pożegnalną u Jerzego III, której celem było wybadanie stosunku króla brytyjskiego do ustawy rządowej. Podobnie było w Hadze, gdzie 28 czerwca prowadził ze stadhouderem Wilhelmem V Orańskim rozmowy na temat stosunku Niderlandów do polskiej konstytucji.

W sejmie grodzieńskim 1793 odmówił udziału, skutecznie opierając się naciskom posła rosyjskiego Jakoba Sieversa, który liczył, że za jego pośrednictwem będzie oddziaływać na Stanisława Augusta. Powiodły się natomiast zabiegi prymasa podejmowane na rzecz Komisji Edukacji Narodowej. Za pośrednictwem wysłannika, Jana Śniadeckiego, udało mu się zlikwidować nadużycia w zakresie funduszy edukacyjnych, powstałe w okresie władzy Targowicy, i przywrócić do życia Komisję Edukacyjną pod swoim przewodnictwem.

Jako zdeklarowany regalista wszedł ponownie do reaktywowanej Rady Nieustającej. W okresie posejmowym podejmował prace związane z nowym podziałem administracyjnym Kościoła, wymuszonym przez traktaty rozbiorowe. Jednocześnie starał się blokować w wyścigu do władzy biskupa inflanckiego Józefa Kazimierza Kossakowskiego, który liczył na jego dymisję i zagwarantował sobie w Petersburgu objęcie prymasostwa.

U schyłku października 1793 spotkał się w Skierniewicach z królem pruskim Fryderykiem Wilhelmem II. Rozmowy dotyczyły zachowania przez Poniatowskiego jurysdykcji duchownej na wcielonych do Prus ziemiach arcybiskupstwa gnieźnieńskiego, sytuacji mieszkających tam katolików oraz korzystania z przysługujących prymasowi dochodów Księstwa Łowickiego. W tym samym czasie, świadom zagrożeń wynikających z przyjętego przez sejm pruskiego traktatu rozbiorowego, Poniatowski podjął przygotowania do utworzenia diecezji warszawskiej, z którą zamierzał złączyć instytucję prymasa. Chodziło zarówno o to, by nie stwarzać Fryderykowi Wilhelmowi i jego następcom pretekstu do ingerencji w sprawy wewnętrzne Rzeczypospolitej za pośrednictwem prymasa zasiadającego na stolicy arcybiskupiej w Gnieźnie (które po II rozbiorze znalazło się w zaborze pruskim), jak i zapobiec ewentualnej likwidacji tego urzędu. Tak powstał archidiakonat warszawski, którego administrację objął 12 lutego 1794.

Po wybuchu insurekcji kościuszkowskiej w kwietniu 1794, jako polityk dochowujący wierności królowi i lojalny wobec obowiązującego systemu, nie mógł liczyć na zrozumienie ze strony powstańców. Gwałtowny wzrost nastrojów radykalnych w stolicy sprawił, że Poniatowski znalazł się w stanie stałego zagrożenia. Za przyczyną inspirowanej przez Hugona Kołłątaja propagandy powstańczej, która podsycała nastroje niezadowolenia, doprowadzono do słynnych „wieszań” 9 maja i 28 czerwca. W napiętej atmosferze pomówień i pogłosek, nocą z 27 na 28 czerwca, z inicjatywy jednego z jakobinów warszawskich Jana Dembowskiego, przed Pałacem Prymasowskim wzniesiono szubienicę, a następnego dnia bez sądu powieszono więźniów podejrzewanych o zdradę. Do tumultu przyczyniły się niepowodzenia militarne insurekcji i dopiero interwencja Kościuszki wpłynęła na pacyfikację ludności.

W miesiąc po tych wydarzeniach Michał Poniatowski był już poważnie chory. Opublikowane fragmenty pamiętnika Hipolita Kownackiego, dworzanina prymasa, który dokładnie zrelacjonował przebieg jego choroby i okoliczności śmierci, przekonują, że miała ona szybki przebieg, ale zgon z pewnością nie był gwałtowny. W pierwszych dniach choroby prymas odbywał, jak podano, co dzień krótkie przejażdżki powozem, a rano w swej prywatnej kaplicy słuchał mszy świętej. Popadał jednak w coraz bardziej natarczywą śpiączkę. 9 sierpnia, w sobotę, jego stan zdrowia był na tyle niepokojący, że zaalarmowano lekarzy Jana Boecklera i Ernesta Dunquerque’a. Kownacki zanotował: „książę nie jadł, ale tylko patrzał i trzymał, co mu dano, i tylko tyle odpowiadał i mówił, ile go zapytano, i z oczami w słup stojącymi niby spał a patrzał”.

Wezwani lekarze usiłowali zaaplikować lekarstwa, przed których przyjęciem chory się wzbraniał. 10 sierpnia zdawali już sobie sprawę z postępu choroby na tyle, by uznać, że śmierć jest praktycznie nieunikniona. Kryzys nastąpił w nocy z 11 na 12 sierpnia 1794. Zaopatrzony sakramentami, prymas zmarł 30 minut po północy.

Poniatowski pochowany został w katakumbach na Powązkach, którego był jednym z fundatorów i założycieli.”

 

Podsumowanie powyższych informacji…

# A

Hipoteza: tak zwane „rozbiory Polski” były bezpośrednio związane z „rozwiązaniem zakonu Jezuitów”.

Przypomnę: https://kodluch.wordpress.com/2017/10/19/%e2%99%ab-jak-tworzono-historie-polski-z-koncem-xix-wieku/

W roku 1884 pisano w tomie 11 o jednym, jedynym rozbiorze Polski.

Autor historii z roku 1884 (tom 11) nie podejrzewa że mogło być tych „rozbiorów” więcej. Po 12 latach, w roku 1896 wydrukowano antydatowany tom nr 4, gdzie tych rozbiorów jest już trzy, choć pisze się o tym w trybie wątpiącym, niejednoznacznym i bez podania dat.

Czytając tom nr 4, wydany niby w roku 1884, ale faktycznie wydrukowany w roku 1896 i ukazuje się nam nowa bajka o ekonomii Polski przedrozbiorowej. Bajka jest pisana dla czytelnika z roku 1896, więc zawiera zupełne dziwy dla nas, a realia znane czytelnikowi tego czasu. Ekonomia Polski rozbita jest na 5 okresów. Pierwszy okres – do „upadku politycznej samodzielności”. Drugi okres od „upadku” do roku 1815 – czyli epoka „odrodzenia Polski”, trzeci okres to lata 1815-1830 („złota epoka Polski”), okres czwarty 1830-1864 nazywany jest „okresem ekonomicznego zastoju”. Okres piąty – po roku 1864 („najlepszy rozwój ekonomicznego rozwoju Polski”).

A najciekawsze jest to, że twórcy historii lat 1884-1896 twierdzą, że „rozbiór” czy też „rozbiory Polski”, były zwykłą, bankową upadłością.

Czy były wynikiem bankructwa „zakonu Jezuitów”?

W 1773 roku zakon jezuitów został rozwiązany przez papieża Klemensa XIV. Papież ten został wybrany dzięki przełożonemu generalnemu zakonu jezuitów, Lorenzo Ricci. Został wybrany papieżem, choć jeszcze nie został konsekrowany na biskupa.

Jak pisze Wikipedia: „21 lipca 1773 papież podpisał brewe Dominus ac Redemptor noster (wydane 16 sierpnia), rozwiązujące zakon jezuitów i likwidujące domy zakonne w Europie (poza Prusami i Rosją, których władcy nie uznali pisma papieskiego). Jezuici zatrudnieni w administracji państwa papieskiego utracili swoje stanowiska, a przełożony Ricci wraz z najbliższymi współpracownikami trafił do więzienia na Zamku Św. Anioła w Rzymie. Lorenzo Ricci zmarł w więzieniu. Zakon pozostał jedynie w Rosji i Prusach. Jednak w pozostałych krajach, prace misyjne uległy znaczącemu załamaniu. W Polsce na bazie szkół i majątku zakonu Sejm powołał Komisję Edukacji Narodowej. Korzyścią dla papieża było zwrócenie papieskich enklaw we Francji: Awinionu i Venaissin oraz włoskich: Benewentu i Pontecorvo.

A już 14 października 1773, na mocy uchwały Sejmu , powstaje Komisja Edukacji Narodowej, która przejmuje dawne majątki skasowanego zakonu jezuitów.

Przeglądnąłem sporo materiałów źródłowych drugiej połowy XVIII wieku, dotyczącego Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Sejmu nie interesuje obronność, ale edukacja. Nie interesuje nikogo tworzenie wojska, jego organizacja, produkcja broni, sposoby finansowania. Wszystkich interesują sprawy „edukacyjne”. A w tle mamy stale „uwłaszczenie chłopów”….

Jesienią 1773 KEN „przejmuje majątki skasowanego zakonu jezuitów”, ale dopiero po roku 1780 prymas Michał Jerzy Poniatowski przeprowadził pierwsze kasaty klasztorne na ziemiach Rzeczypospolitej. Uzyskane pieniądze miały iść „na edukację”.

„Fundusz dla wojska” powstaje dopiero w roku 1789. Źródłem finansowania są majątki wszystkich biskupów obrządku rzymskiego i greckokatolickiego, które przechodzą na skarb państwa.

Po roku 1780 zabrania się nauczania łaciny i zaczyna wprowadzać naukę języka polskiego. Aby było dziwniej, pierwsze elementarze, czyli abecadła są polsko-niemieckie. A nauczanym językiem obcym jest wtedy w Polsce albo francuski, albo język niemiecki.

A do roku 1794, czyli do ostatniego rozbioru, językiem państwowym jest łacina. W tym języku powstają wszystkie dokumenty państwowe, po łacinie tworzone są wszystkie dokumenty sądowe, nawet w sądach najniższego szczebla.

Pytanie: skąd w latach 1780-1795 brano kadry urzędnicze, jeżeli szkoły zaprzestały nauczania łaciny? Skąd pojawiły się w ciągu 15 lat rzesze urzędników znających język polski? Jak, po roku 1807 tworzono administrację Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego, jeżeli łaciny nie uczono od ponad 25 lat, a pierwszy polski elementarz wydrukowano w roku 1811?

Wszak pierwszym, „profesjonalnym” elementarzem polskim było abecadło Wolskiego z roku 1811!

Jeszcze raz podkreślę. Do roku 1780 wydawano prymitywne elementarze, służące do nauki liter, po to by nauczyć tubylców łaciny, która była „powszechnym językiem pisanym i urzędowym” w Polsce.

W latach 1780 – 1810 wydawano proste elementarze, co ciekawe, szczególnie w latach 1794 – 1810 na „ukrainach dawnej Rzeczpospolitej” – szczególnie na Dolnym i Górnym Śląsku, oraz na Pomorzu i w Królewcu. Czyżby służyły napływowej ludności niemieckojęzycznej do nauki języka polskich miejscowych Słowian?

Pierwszym elementarzem „polskim dla Polaków” wydaje się praca Wolskiego z roku 1811.

Warto pamiętać, że „kasaty zakonu jezuitów” nie było w Prusach i w Rosji. Dopiero w wyniku wojny Napoleona z Prusami w roku 1807, zmuszono Prusy do podpisania „pokoju w Tylży”. W wyniku powstałej umowy, Prusy częściowo wprowadziły Kodeks Napoleona, w tym: sekularyzację dóbr kościelnych i rozwiązanie zakonu jezuitów.

Równocześnie majątki kościelne „kasuje się” w Galicji, prowadząc akcję wyburzania kościołów: „Po roku 1805 biskup Andrzej Gawroński nie był w stanie zapobiec burzeniu krakowskich kościołów przez władze austriackie, musiał pogodzić się ze stratą m.in.: kościoła św. Marii Magdaleny, św. Sebastiana, św. Gertrudy.

W 1808 r. oddał oo. Bazylianom kościół św. Norberta będący własnością ss. Norbertanek ze Zwierzyńca, a potrynitarski kościół św. Trójcy na Kazimierzu oo. Bonifratrom. Z majątku biskupów krakowskich władze austriackie dodatkowo zabrały Lipowiec.”

W roku 1819, na terenie Królestwa Polskiego, nastąpiła kolejna „kasata majątków kościelnych”.

Cytat: „Papież Pius VII wydał w 1818 bullę Ex imposita Nobis, wprowadzając nowy podział diecezji w Królestwie Kongresowym. Wykonawcą jej postanowień mianował prymasa Franciszka Malczewskiego, którego upoważnił do kasaty kilku kolegiat i bogatszych klasztorów w celu uposażenia istniejących biskupstw i udotowania nowo powołanych: sandomierskiego i podlaskiego.

Projekt kasaty przygotowali minister Stanisław Kostka Potocki (główny jej inicjator) i Stanisław Staszic. Zakładał on likwidację 30 klasztorów męskich i 8 żeńskich. Biskup Malczewski był przeciwny przeprowadzeniu tak szerokiej akcji likwidacyjnej. Naciskany przez Potockiego, biskupa Szczepana Hołowczyca, Antoniego Melchiora Fijałkowskiego, Antoniego Kotowskiego, prawdopodobnie nie do końca już świadomy, podpisał 17 kwietnia 1819 dekret kasacyjny. Na mocy dekretu skasowano m.in.: opactwo cystersów w Sulejowie, opactwo cystersów w Wąchocku, opactwo benedyktynów na Świętym Krzyżu, klasztory norbertanów w Witowie i Hebdowie, klasztor bożogrobców w Miechowie, klasztor kamedułów w Szańcu.

Komisja Rządowa Wyznań i Oświecenia Publicznego delegowała Samuela Bogumiła Lindego, który zabezpieczał cenne księgozbiory bibliotek supremowanych klasztorów, przesyłając je do Warszawy.

Namiestnik Królestwa Polskiego powołał 3 kwietnia 1819 roku deputację kontrolującą wpływy ze zniesionych placówek, a 26 czerwca zmienił stan prawny ich dóbr. Dekretem z 16 sierpnia 1822 roku przejęto na poczet ogólnego funduszu religijnego dochody ze skasowanych placówek.”

Jednak dopiero po roku 1832 zaczęto „kasować majątki” klasztorne i kościelne na terenach dawnej Polski, a należących teraz do Cesarstwa Rosyjskiego.

Cytat kolejny: „Ukaz cesarza Mikołaja I z 1832 roku z ogólnej liczby 322 klasztorów na Podolu, Wołyniu, Litwie, Polesiu i Białorusi zlikwidował 194, pozostawiając 128. Wraz z klasztorami znoszono prowadzone przez nie szkoły średnie i parafialne. W latach 1836-1843 skasowano 6 klasztorów bonifratrów, zajmujących się szpitalnictwem, oraz 12 domów misjonarzy, prowadzących seminaria duchowne. W 1832 klasztory pozbawione zostały egzempcji i zostały poddane jurysdykcji miejscowych biskupów. Od 1842 biskupi sprawowali jurysdykcję nad klasztorami przez wizytatorów mianowanych przez ministra. W tym też roku skarb państwa przejął majątki klasztorne (jak też majątki biskupie i kapitulne). W 1844 wprowadzono zakaz kształcenia kleryków we własnych klasztorach. W 1850 wydano nakaz likwidacji klasztorów, w których przebywało poniżej 8 zakonników. W latach 1847-1860 skasowano 36 klasztorów.

Po upadku powstania styczniowego władze rosyjskie przeprowadziły ostatnią falę kasacji w latach 1864-1868. Pozostawiły jedynie kilka klasztorów, w których mieli pozostać aż do śmierci zakonnicy z likwidowanych placówek.

8 listopada 1864 cesarz Aleksander II Romanow wydał ukaz kasacyjny. Spośród 155 klasztorów męskich z 1 635 zakonnikami i 42 klasztorów żeńskich do likwidacji przeznaczono 110 klasztorów męskich i 4 żeńskie – z tej liczby 39 za udział w powstaniu, a 71 z powodu niewielkiej liczby zakonników (poniżej 8).

Pozostałe 45 klasztory męskie i 38 żeńskich podzielono na etatowe (25 męskich i 10 żeńskich) oraz ponadetatowe (20 męskich i 28 żeńskich). Klasztory etatowe posiadały najwyżej do 14 zakonników (z wyjątkiem konwentu paulinów na Jasnej Górze). Klasztory ponadetatowe nie mogły przyjmować nowicjuszy. Gdy liczba zakonników w klasztorach ponadetatowych spadała poniżej 8, ulegały one likwidacji. Utrzymanie wszystkich klasztorów przeszło na skarb państwa.

Niektóre budynki klasztorne przejmowane były przez biskupów na cele diecezjalne, na rezydencje, seminaria itp. W wielu ulokowano instytucje państwowe. Wiele gmachów niszczało…

6 kwietnia 1865 roku papież podjął decyzję o zezwoleniu biskupom przejęcia władzy nad zakonnikami w Królestwie Polskim…”

Nie wiem jak Czytelnik, ale ja mam wrażenie, że „kasata jezuitów i klasztorów”, z jednoczesnym burzeniem kościołów na terenie Galicji, Królestwa Polskiego i dawnych ziem Rzeczpospolitej włączonych do Rosji, trwała synchronicznie i w jednym czasie. Według „miary kalendarza Rzeczpospolitej” był to rok 1780, w Galicji był to rok 1805, w Prusach rok 1807, a w Rosji i Królestwie Polskim lata 1819-1865.

 

# B

Hipotezy kolejne. „Sieć jezuicka” zbankrutowała – prawdopodobnie tak jak „sieć finansowo-narkotykowa” Templariuszy. Czy chodzi tu o to samo „zjawisko”, a może to synchronicznie się odbywające wydarzenie?

Mimo „skasowania” w roku 1773, jezuici nadal działają w Prusach do roku 1807 a w Rosji prawdopodobnie do połowy XIX wieku. Według informacji Humboldta, jezuici działają w Chinach jeszcze w latach 1830-1840.

Budowle „pojezuickie” oraz „klasztorne” (w tym kościoły) są wyburzane. Nie są wykorzystywane jako szkoły, koszary czy choćby magazyny.

Czy „jezuici” byli „innowiercami”, których doktryna była w ciągu ponad 60 lat na terenach Rzeczpospolitej „oczyszczana”, a „kler jezuicki” nawracany na „prawdziwą, rzymską wiarę”?

Około roku 1780, prymas Poniatowski, nie tylko „kasuje majątki jezuickie”, ale wprowadza szereg reform dotyczących duchownych. Występuje za ograniczeniem czysto zewnętrznych form kultu religijnego na rzecz rozwijania wrażliwości moralnej wiernych i przywrócenia właściwego znaczenia Ewangelii, traktowanej jako główne źródło doktryny chrześcijańskiej.

Mówiąc prosto, jak linkowałem – w tym to czasie księża pytają listownie prymasa, co mają robić jak wierni podrzucają zwłoki do kościoła. Czy zanim je jakoś w kościele zmumifikują czy przerzucą za wysoki mur znajdującego się przy kościele cmentarza, mają odprawiać nad ciałem jakieś modlitwy i dokonywać jakichś czarów, zalecanych przez nową religię?

Pisałem o tym tutaj: https://kodluch.wordpress.com/2017/12/09/%e2%99%ab-off-topic-o-powazkach-nietypowo/ cytując obficie teksty źródłowe…

Przypominam, że pierwsze na terenach Rzeczpospolitej „czasopismo teologiczne”, zaczęto drukować w roku 1836. Może to jest prawdziwa data zmiany religii z jakiejś „polsko – słowiańsko – jezuickiej” na „rzymski katolicyzm”?…

Dla ciekawych wprowadzania nowej, „rzymsko-katolickiej” religii w Polsce – na miejsce istniejącego, „starego” katolicyzmu, polecam poczytanie już linkowanego przeze mnie wydawnictwa (https://kodluch.wordpress.com/2017/11/14/%e2%99%ab-off-topic-rozprawa-o-zmianach-na-kuli-ziemskiej/ ):

.http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/applet?mimetype=image%2Fx.djvu&sec=false&handler=djvu_html5&content_url=%2FContent%2F23297%2Fdirectory.djvu&p=12

Jest to pierwsze w Polsce czasopismo teologiczne, oficjalna data początku publikowania 1836. Proszę zwrócić uwagę na język, czcionkę i inne drobne szczegóły oraz porównać z linkowanymi już tłumaczeniami z łaciny (do roku 1794 językiem oficjalnym i urzędowym na terenie Rzeczypospolitej) pism urzędniczych oraz całego dzieła o Powązkach…

Szczególnie polecam poczytanie o pogrzebach
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/applet?mimetype=image%2Fx.djvu&sec=false&handler=djvu_html5&content_url=%2FContent%2F23297%2Fdirectory.djvu&p=79

„Różnice prawa kościoła polskiego od powszechnego prawa kościelnego”. Widać że dopiero po roku 1836 zaczyna się dostosowywać „katolicyzm polski” do „rzymskiego katolicyzmu”. W tym periodyku teologicznym, jest wiele spraw które współczesnego wiernego czy księdza przyprawiły by o zawrót głowy albo atak serca…
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/applet?mimetype=image%2Fx.djvu&sec=false&handler=djvu_html5&content_url=%2FContent%2F23297%2Fdirectory.djvu&p=67

 

# C

Tak jak brak w materiałach dotyczących Polski końca XVIII wieku informacji o obronności kraju, tak jest wyraźnie zauważalny, przeplatający się i często „sejmikowany” wątek „reformy rolnej”, oświaty i kasaty dóbr jezuickich. A za tym wszystkim mamy w tle „wątek hugenotów”, wolnomularzy oraz „szkołę ekonomiczną fizjokratów”.

Te same osoby nawołują do „uwolnienia chłopów”, tworzą Komisję Edukacji Narodowej i „kasują jezuitów”.

KEN jest JEDYNYM państwowym urzędem końca Rzeczpospolitej, który nie tylko działa nieprzerwanie, ale ma widoczne i wielkie sukcesy…

Działacze Komisji Edukacji Narodowej potem tworzą „instytucje oświatowe” Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego – także JEDYNE sprawnie działające organy władzy państwowej.

Patrząc od tej strony, to nie widać jakichś „rozbiorów Polski”. Jest nieprzerwana ciągłość instytucji oświatowych na ziemiach polskich od roku 1773 do roku 1864, dziwną przerwą w latach 1794 – 1807.

Od 26 stycznia 1807, rolę KEN której formalnie nie ma od roku 1794 przejmuje Izba Edukacji Publicznej (IEP), inaczej Izba Edukacyjna – naczelny organ administracji publicznej w Księstwie Warszawskim właściwy do spraw nauki, oświaty i wychowania.

 

# D

Zadziwiające jest „pochowanie prymasa Poniatowskiego” w katakumbach Cmentarza Powązkowskiego, w roku 1794.

Jak pisałem tutaj – https://kodluch.wordpress.com/2017/12/09/%e2%99%ab-off-topic-o-powazkach-nietypowo/ – od roku 1770 zaczęto w Polsce myśleć o budowie cmentarzy poza miastami. Na początek poszła Warszawa. Wzorowano się na edykcie króla francuskiego z 4 Czerwca 1776. Przez kilkadziesiąt lat trwała korespondencja urzędnicza na temat budowy cmentarza poza Warszawą, ale nie było na to pieniędzy i „brak entuzjazmu narodu” dla takiego pomysłu, który nadal podrzucał ciała zmarłych do warszawskich kościołów.

W 1784 roku zakonnicy z zakonu „Misjonarzy” zakładają cmentarz świętokrzyski w Warszawie. Grunt na cmentarz kupili od Paulinów w roku 1745. Inna informacja mówi, że ten cmentarz ukończono w roku 1781, a w roku 1783 został poświęcony. Parafianie nie chcieli z niego korzystać i podrzucali zwłoki do kościoła świętokrzyskiego. Księża takie zwłoki przechowywali w „kostnicach” a nocami przewozili na „polowy cmentarz”. Cmentarz świętokrzyski był pierwszym cmentarzem wzniesionym poza miastem Warszawa, a może pierwszym cmentarzem „pozamiejskim” w Polsce – czyli leżącym poza murami miejskimi i nie przylegającym do kościoła, czyli miejsca gdzie „składano kości”.

W 1788 pochowano na cmentarzu świętokrzyskim pierwszą osobę – biskupa smoleńskiego – który sobie życzył, by jego pogrzeb stał się przykładem dla mieszkańców Warszawy. W latach 1788-1823, na tym cmentarzu o rozmiarach 128 x 128 metrów pochowano ponad 100 tysięcy zmarłych. Proszę sobie wyobrazić, że wymiary boiska piłkarskiego mają 105 x 68 metrów, co daje nam powierzchnię 7140 m2. Czyli, że na dwóch „z hakiem” boiskach piłkarskich, otoczonych 4 metrowym murem mieści się 100 tysięcy ciał…

29.07.1831 (decyzja Rządu dotycząca zamknięcia cmentarza świętokrzyskiego) to Cmentarz Powązkowski staje się jedynym i głównym cmentarzem Warszawy. Ale nie następuje to „od razu”, bo kolejną decyzję o zamknięciu tego cmentarza podjęto w roku 1836, wcześniej zamykano go już w roku 1826.

Jak cytowałem źródła, w roku 1797 powstał cmentarz powązkowski, na piaszczystym miejscu, które w roku 1790 przeznaczył na ten cel starosta klonowski, Melchior Szymanowski. „ Grassująca cholera w roku 1852 znaczną część tego gruntu zapełniła trupami.”

Inne cytowane źródło twierdzi, że cmentarz powązkowski zbudowano w roku 1790 – wymurowano kościół, mur wysoki i „katakumby”. A latach 1837, 1843 i 1846 go rozbudowywano.

Jednak konsekracja (poświęcenie) kościoła i cmentarza powązkowskiego nastąpiła dopiero 22.09.1850.

Czyli że chowanie w katakumbach cmentarza powązkowskiego w roku 1794 – nawet prymasa, który był bratem króla – wydaje się bardzo mało prawdopodobne.

Chyba, że Prymas zmarł około roku 1836….

Bo jak pisze Wójcicki, w roku 1854 na cmentarzu Powązkowskim „spisy zmarłych są dopiero od roku 1836 a napisy nagrobkowe od roku 1842. Śladów lat 46-ciu (akta z lat 1790-1836 i groby) – brak” (zapis Autora – opracowanie to owoc jego sześcioletniej pracy).

W roku 1854 NIE MA ŚLADÓW grobów oraz żadnych informacji o chowaniu zmarłych na cmentarzu na Powązkach z lat 1790 – 1836!

 

# E

Nawiązując do: https://kodluch.wordpress.com/2018/10/02/%e2%99%ab-off-topic-synteza-czesc-6/

Przypomnę, że prymas Michał Jerzym Poniatowski w 1787, „wobec spodziewanej wojny turecko-rosyjskiej, uczestniczył w opracowaniu tzw. „projektu kaniowskiego”, czyli memoriału Stanisława Augusta zawierającego propozycję traktatu sojuszniczego z Rosją. Projekt, obok gwarancji integralności terytorialnej Rzeczypospolitej, przewidywał dostarczenie 20 tysięcznego korpusu posiłkowego subwencjonowanego przez Rosję. Pomysł ten ułatwić miał aukcję wojska polskiego, której uchwalenie przewidywano na najbliższym skonfederowanym sejmie. Zawierał też postulaty wzmocnienia pozycji króla oraz reform zmierzających do usprawnienia administracji, wymiaru sprawiedliwości i finansów. Artykuł dodatkowy domagał się, na wypadek zwycięstwa, przekazania Polsce ziem między Seretem a Dniestrem z portem w Akermanie nad Morzem Czarnym.”

Wikipedia twierdzi, że nic z tego nie wyszło, nie mniej jednak Józef Zajączek walczy wspólnie z Rosjanami zdobywając turecką twierdzę Oczaków (wojna rosyjsko – turecka 1787-1792). Zaraz potem znów walczy przeciwko Rosjanom w wojnie 1792 i zostaje odznaczony jednym z pierwszych orderów Virtuti Militari.

„Kompania Handlowa Polska (Kompania Handlu Czarnomorskiego, Kompania Czarnomorska, Kompania Chersońska) – polska spółka akcyjna handlowa, istniejąca w latach 1783 – ok. 1793, kontrolująca wymianę handlową I Rzeczypospolitej przez porty Morza Czarnego…

Upadek Kompanii zaczął się od wybuchu wojny rosyjsko-tureckiej 1787-1792, podczas której statki służyły do zaopatrywania armii rosyjskiej. Ostatecznie działalność kompanii ustała po tej wojnie, na skutek splotu okoliczności, jak II rozbiór Polski i utrata głównych ziem rolniczych, upadek finansowy Prota Potockiego i bankructwo będącego udziałowcem Kompanii warszawskiego banku Teppera-Fergusona oraz mniejszych domów handlowych.”

A w roku 1802, „syn arcybiskupa Michała Jerzego Poniatowskiego, ekonomista Piotr Maleszewski próbował zainteresować rząd francuski korzyściami, jakie przyniósłby rozwój handlu z Ukrainą. Rok później (1803) uczestniczył w zakładaniu spółek do handlu czarnomorskiego (m.in. w Odessie).”

Cuda prawdziwe, nieprawdaż? Nie tylko polska Kompania Czarnomorska (Chersońska) walnie pomaga swoją flotą w zwycięstwie Rosji nad Turcją, nie tylko generał Zajączek – a w domyśle polska armia – pomaga Rosji zdobyć Oczaków, a 10 lat po bankructwie Kompanii i Banku Teppera, syn rodowity polskiego prymasa nawołuje Francuzów do zakładania firm do handlu z terenami Krymu i obecnej Ukrainy. A po kolejnych 40 latach wyjeżdża stamtąd wnuk Katarzyny II, Ksawery Branicki, spieniężając „ukraińskie dobra” i stając się jednym z najbogatszych ludzi na świecie…

A potem Branicki wraca na Krym, tym razem walcząc w Wojnie Krymskiej u boku Francuzów …

Jeżeli do tego dodamy, że warszawski Bank Teppera zarabiał krocie na dostarczaniu wyposażenia dla armii rosyjskiej do roku 1793, to wychodzi nam sytuacja jak w filmowym skeczu, gdy złapana w łóżku z obcym mężczyzną żona, tłumaczy zaskoczonemu mężowi: „zaraz ci wszystko wytłumaczę, to wcale nie jest tak jak myślisz”…

 

# F

Przygotowując niniejszy materiał, zapoznałem się także dość szczegółowo z kilkoma książkami Komisji Edukacji Narodowej.

Te książki to: Encyklopedia Krasickiego
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbi%C3%B3r_potrzebniejszych_wiadomo%C5%9Bci

„Tom pierwszy ukazał się pod koniec 1781 r., a drugi przy końcu 1782.
Krasicki robił później dopełnienia do zbioru, który ostatecznie osiągnął wielkość sześciu tomów i wyszedł już po jego śmierci w Warszawie jako część zbiorowego wydania jego dzieł. Edycję sześciotomową wydał w latach 1828–1833 Adam Jakubowski w warszawskiej drukarni Natana Glücksberga.”

Podręczniki fizyczno – mechaniczne:

1783 Jan Michał Hube: Wstęp do fizyki dla szkół narodowych
https://polona.pl/item/wstep-do-fizyki-dla-szkol-narodowych,NzAyODYwOTE/

  1. Jan Michał Hube: Wstęp Do Fizyki Dla Szkół Narodowych po raz pierwszy wydany w rp 1783
    https://polona.pl/item/wstep-do-fizyki-dla-szkol-narodowych-pierwszy-raz-wydany-r-p-1783,NzczNzYxMTA/
    Cena bez oprawy 1 zł 15 groszy
  2. Jan Michał Hube: Fizyka Dla Szkół Narodowych. Cz. 1, Mechanika
    https://polona.pl/item/fizyka-dla-szkol-narodowych-cz-1-mechanika,NzczNzYzMDY/
    https://polona.pl/item/fizyka-dla-szkol-narodowych-cz-1-mechanika,NzczNzYzMDY/554/#index
    Książka oprawna, cena 4 złote

Oraz z Elementarzem Wolskiego – wydany w roku 1811.
https://polona.pl/item/nauka-poczatkowego-czytania-pisania-i-rachunkow,ODg2NTIxODE/294/#item

Nauka początkowego czytania. Pisania i rachunków.
Cena na klejowym papierze z oprawą w pół-skórek 1 zł 20 groszy
Cena na wodnym papierze z oprawą w papier: 1 zł 10 groszy
W Warszawie w drukarni Wiktora Dąbrowskiego roku 1811
Elementarz zalecany do szkół decyzją sesji Izby Edukacyjnej 29.10.1810

Uważam, że te dzieła wymagają osobnego wpisu, ale podzielę się z Państwem moimi najsilniejszymi wrażeniami.

Podręczniki pisali najlepsi polscy uczeni, kształceni na najlepszych polskich i zachodnich uczelniach. Informacje zawarte w książkach były konsultowane z europejskimi uczonymi, głównie z Francji i Niemiec.

Przedstawiają europejską wiedzę końca XVIII wieku.

„Mechanika i fizyka” to jakieś zupełne średniowiecze! Dźwignia Archimedesa, równoważnia i tego typu maszyny proste. Pneumatyka na poziomie uczonych greckich sprzed 2 tysięcy lat. Jedyne „skomplikowane urządzenie”, to opis i rysunek pompy wodnej typu „abisynka”.

Z „hydrauliki” mamy opisany lewar, więc można sobie rurką zlewać wino do butelek, ale brak jakichkolwiek informacji o mierzeniu ciśnienia powietrza rtęcią w rurce Torricellego.

Nie rozumiem długiego wywodu, tłumaczącego opisywane, chyba ważne zjawisko, stałego wypływu wody (silnego prądu morskiego) z Morza Śródziemnego na Atlantyk.

Jan Michał Hube tłumaczy to dużo większym zasoleniem wód Atlantyku w porównaniu z bardziej słodką, a więc lżejszą wodą Morza Śródziemnego. Według Hubego, słodka woda wypływa z Morza Śródziemnego „górą”, tworząc stały, silny prąd „na Atlantyk”, zaś gęsta i słona woda atlantycka wpływa na Morze Śródziemne dołem, przy dnie.

Hube pisze, że najwyższą górą Ziemi jest jakiś szczyt w Peru. Największe góry Europy to Etna i Mont Blanc. Najwyższymi górami Azji są góry Ałtaju, który znajduje się w „państwie Wolnej Tartarii”.

W Europie istnieją trzy czynne wulkany: Hekla na Islandii oraz Wezuwiusz i Etna.

Zbija z tropu informacja z Encyklopedii Krasickiego, mówiąca o tym, że niedawno odkopano starożytne rzymskie miasta Pompeje i Herculanum, co pozwoliło uzyskać ogromną ilość wspaniałych, dobrze zachowanych rzymskich zabytków…

Teoretycznie „wszystko gra”, bo pierwsze wykopaliska rozpoczęto tam w roku 1748 jednak dopiero w drugiej połowie XIX wieku rozpoczęto prawdziwe naukowe prace wykopaliskowe. A przyczyną było to, że pył piroklastyczny, który pokrył Herculanum i Pompeje zamienił się w twardą skałę i dopiero wyprodukowanie narzędzi z żelaza i stali umożliwiło prowadzenie prac archeologicznych…

A może w połowie XVIII wieku warstwa pokrywająca te rzymskie miasta jeszcze była miękka i „nie skamieniała”?

Absolutnie nie wiem jak skomentować zapis Encyklopedii, mówiący o tym, że hetman Tarnowski walczył w służbie króla hiszpańskiego. Pomagał usunąć Maurów z „Luzitanii”. Mamy Wiek XVIII a Maurowie są w rzymskiej prowincji hiszpańskiej, zwanej „Luzytanią”…

Encyklopedia wspomina o koloniach europejskich, gdzieś w okolicach Przylądku Magellana na Ziemi Ognistej. Ale złe warunki miejscowe i brak komunikacji z Europą spowodował, że osad tych już nie ma.

Piękny jest zapis mówiący o wielkiej nagrodzie finansowej, która czeka tego, kto wymyśli sposób mierzenia długości geograficznej: „Dawniej południk zerowy był na Wyspach Kanaryjskich, potem Francuzi wprowadzili swój południk idący przez L’Isle de Fer, jedną z zachodnich Wysp Kanaryjskich. Hiszpania miała południk zero idący przez Toledo, Portugalia przez Wyspę Tercere, Anglicy przez Cap Lezard, Holendrzy przez Pic de Teneriffe. Nie wiadomo jak mierzyć długość geograficzną, szczególnie na morzu”

Encyklopedia informuje, że „Abacus, tablica u dawnych, służąca do rachunków; przedzielona była wzdłuż ciągnionymi drutami, na których paciorki nawlekane ułatwiały trudność liczb rozmaitych. Fulvius Ursinus sposób rachowania takowego opisał. W Chinach i Moskwie dotąd takowych używają tablic.”

Według naszej, „wikipedystycznej wiedzy”, sposób liczenia na rzymskich abakusach został na tysiąclecia zapomniany i dopiero księgowy z kopalni w mieście Annaberg, matematyk Adam Ries, około roku 1523 napisał podręcznik algebry „Coß” (Coś???), wydrukowany dopiero w 1992 roku, w którym opisał zasady działania rzymskiego abakusa.

A tutaj mamy niespodziankę! Abakusy rzymskie są używane w Moskwie i Chinach (przez „jezuitów”?), a ich zasada jest znana, bo mamy przecież instrukcję użytkowania napisaną przez niejakiego Fulviusa Ursinusa…

To jak bankierzy europejscy liczyli swoje procenty nie mając liczydeł? Liczyli na palcach i potem wynik zapisywali rzymskimi kreskami na drewnianych deszczułkach?

Encyklopedia opisuje instytucję „lombardu” jaka do Europy trafiła z włoskiej Lombardii.

Lombardy pożyczały pieniądze pod zastaw materialny. Pożyczano pod zastaw, „do 100 zł na roczny procent 16,25%
Od 100 do 500 zł – procent wynosił 6%
500-3000 zł – procent wynosił 5%
Powyżej 3 tysięcy złotych – na 4%

W Polsce istnieją takie banki, w Krakowie i Warszawie – nazywają się „Bractwa Miłosierdzia”.

Warto tu przypomnieć co o „miłosierdziu” pisze Wikipedia: „In a judicial context mercy is often termed „clemency”. It is a sovereign prerogative that resides in the executive and is entirely discretionary. John Locke defined it as „the power to act according to discretion, for the public good, without the prescription of the Law, and sometimes even against it.”

To znaczy, że od strony prawnej, „miłosierdzie” często określa się mianem „łaski”. Jest to suwerenna prerogatywa, która polega na władzy wykonawczej i jest całkowicie uznaniowa. John Locke zdefiniował to jako „moc działania według uznania, dla dobra publicznego, bez przepisu Prawa, a czasem nawet przeciwko niemu”.

Czy „kasowani” jezuici i „zakony”, prowadzili kantory pożyczające pieniądze na procent?
Bo „miłosierdzie” to po prostu pożyczanie pieniędzy na procent pod zastaw ziemi!

A jak jezuici zbankrutowali niczym Bank Teppera, zaczęto windykować ich majątki?

Czy „system Johna Law’a” pożyczania pieniędzy „pod zastaw” się załamał i wtedy do władzy doszli „fizjokraci”, którzy przeforsowali w Europie system „uwalniania od zobowiązań lennych i pańszczyzny” za pożyczone w tworzonych bankach ziemskich pieniądze?

Proszę zwrócić uwagę, że „fizjokraci” uważali, że nie pożyczanie pieniędzy (obrót wekslami) jest motorem rozwoju, ale jedynie produkcja materialna. Dlatego też policzono „produkcję” rolną na 42 lata na przód i pod ten „kapitał” pożyczano „chłopom pańszczyźnianym” pieniądze na „wykupienie się od pańszczyzny” i ten jeden hektar ziemi na własność.

Zarówno w Elementarzu z roku 1811, jak i w Encyklopedii z roku 1781, opisane są liczby rzymskie.

Encyklopedia przypomina, że dawniej litera Z= 2000. Położone „zet” i z kreską (Ń) = 1000.

Elementarz Wolskiego nazywa liczby rzymskie „kościelnymi” i tłumaczy ich stosowanie metodą subtraktywną, czyli odejmowaniem.

A tak zaczęto liczyć na liczbach rzymskich dopiero w drugiej połowie XIX wieku. Rzymianie używali tych liczb jedynie „addytywnie” – dodając znaki!

Dlatego, też do połowy XIX wieku zapisywano cyfry rzymskie tak:
1 = I
2 = II
3 = III
4 = IIII
5 = V
6 = VI
7 = VII
8 = VIII
9 = VIIII
10 = X

Tak zapisywano godziny na zegarach jeszcze w pierwszej połowie XX wieku!

Niestety, taki zapis jest ograniczony, to znaczy nie można w ten sposób zapisać dużych liczb. Dlatego wprowadzono nowy zapis (subtraktywny) jaki znamy teraz i z jakim zapoznaje ucznia Elementarz Wolskiego.

Jednak była to w tym czasie nowość, bo Wolski przypomina uczniowi, że „czasem IV pisze się IIII, a 40 = XXXX. Zaś 400 pisze się jako CCCC, lub CD. Także 1000 pisze się często C I Ɔ”

Czyli, jak widzimy, „1000” to mogło być M, C I Ɔ, a nawet jako „położone „zet” i z kreską nad znaczkiem” = Ñ.

Zwraca uwagę, że od roku 1780 do roku 1811 (a nawet do lat 1830-1840) ceny podręczników się nie zmieniają, widać podobną czcionkę i podobne słownictwo…

Na podręcznikach wydawanych końcem XVIII wieku uczono się niemal do końca wieku XIX, bo stale były wznawiane. Krasicki dwa tomy encyklopedii napisał w latach 1781-1783, potem to uzupełniał, a pełne, sześciotomowe wydanie wyszło dopiero w latach 1828-1833.

Podkreślę jeszcze raz, że w naukowych (jakby nie było) wydawnictwach przełomu XVIII i XIX wieku mamy czystą starożytność i zupełne średniowiecze.

Wytłumaczono ruch jednostajny i przyśpieszony, siłę tarcia i „maszyny” dźwigniowe.

Od trzech pokoleń buduje się podobno maszyny parowe, od 40 lata podobno działa taka maszyna w Tarnowskich Górach, Prymas Poniatowski zwiedza w Anglii manufaktury tamtejsze, a tu nie ma o tym, ani o „rewolucji przemysłowej” ani jednego słowa!

Mamy jedynie wspomniany wynalazek prochu, do którego używa się „węgla drzewnego z leszczyny”…

Ale na temat książek i podręczników przełomu XVIII i XVIIII (XIX) wieku, oraz o systemie liczenia dwunastkowym, dziesiętnym, rzymskim i arabskim muszę Państwu napisać w osobnej opowieści…

 

 

Dalszy ciąg splotu edukacji, władzy, pieniędzy, uwalniania od pańszczyzny i nowej wiary, będzie w kolejnym odcinku…

Poniżej znajdują się linki z których korzystałem, niektóre wzbogacone o pyszne cytaty…

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pok%C3%B3j_w_Tyl%C5%BCy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Fryderyk_August_I
https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Antonina_Wittelsbach
https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Amalia_Habsburg
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wilhelmina_Amalia_Brunszwicka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Benedykta_Wittelsbach_(Pfalz-Simmern)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Anna_Gonzaga
https://en.wikipedia.org/wiki/Catherine_de_Mayenne
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Zaj%C4%85czek
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%97%D0%B0%D0%B9%D0%BE%D0%BD%D1%87%D0%B5%D0%BA,_%D0%AE%D0%B7%D0%B5%D1%84
https://en.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Zaj%C4%85czek

https://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_wielkopolskie_1806_roku
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pok%C3%B3j_w_Tyl%C5%BCy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99stwo_Warszawskie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_Rz%C4%85dz%C4%85ca
https://pl.wikipedia.org/wiki/Izba_Edukacji_Publicznej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Cz%C5%82onkowie_Izby_Edukacyjnej_Ksi%C4%99stwa_Warszawskiego

https://pl.wikipedia.org/wiki/Miko%C5%82aj_Pra%C5%BCmowski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Micha%C5%82_Pra%C5%BCmowski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Pra%C5%BCmowski_(astrofizyk)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Micha%C5%82_Pra%C5%BCmowski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Konstanty_Wolski

https://pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_Edukacji_Narodowej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Towarzystwo_do_Ksi%C4%85g_Elementarnych
https://pl.wikipedia.org/wiki/Izba_Edukacji_Publicznej

https://pl.wikipedia.org/wiki/Polskie_elementarze

https://pl.wikipedia.org/wiki/Fizjokratyzm

https://pl.wikipedia.org/wiki/Reformy_j%C3%B3zefi%C5%84skie
Cytat: „W zakresie stosunków agrarnych zalicza się do nich także reformy z lat 1765–1780, z okresu jego współregencji z matką, Marią Teresą. Głównym celem reform agrarnych było zwiększenie możliwości podatkowych chłopów, poprawa ich położenia jako dostarczycieli rekruta oraz rozładowanie napiętej sytuacji na wsi. W 1767 ograniczono na Węgrzech pańszczyznę i zakazano rugowania chłopów z ziemi.
Podobne patenty regulujące sytuację chłopów wydano w 1771 dla Śląska Cieszyńskiego, w 1772 dla Dolnej Austrii, w 1775 dla Czech, Moraw i Galicji, w 1778 dla Styrii.
W 1781 cesarz zniósł poddaństwo osobiste chłopów i ograniczył jurysdykcję patrymonialną, chłopi otrzymali wolność przenoszenia się z miejsca na miejsce, wprowadzono zakaz ich rugowania, dziedziczne prawo do zajmowania gruntów, możliwość procesowania się z panami, określono ich powinności wobec dworu.
W Galicji w 1775 zniesiono pańszczyznę w niedziele i święta i zakazano jej zwiększania, zabroniono panom stosowania kar grzywny i ograniczono kary cielesne, w 1781 zezwolono chłopom na odwoływanie się do władz państwowych od wyroku sądu pańskiego i określono minimum pańszczyzny od kmieci na 3 dni w tygodniu. W 1782 rozciągnięto na Galicję ustawę o zniesieniu poddaństwa (jednak tylko dla części chłopów), w 1785 ustanowiono odpowiedzialność materialną dziedzica za skrzywdzenie poddanego, w 1786 pozbawiono panów funkcji sądowniczych oraz szczegółowo określono metody egzekwowania pańszczyzny (tzw. Robotpatent) i jej maksymalnego wymiaru (156 dni w roku), w 1787 zapewniono nieusuwalność z gruntów chłopów spełniających swoje powinności.”

https://pl.wikipedia.org/wiki/Feliks_Oraczewski

https://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Jerzy_Poniatowski
Cytat: „Syn Stanisława Poniatowskiego, kasztelana krakowskiego i Konstancji Czartoryskiej, najmłodszy brat Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jego synem naturalnym był ekonomista Piotr Maleszewski.”

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kasata_klasztor%C3%B3w_w_zaborze_rosyjskim#Kasata_klasztor%C3%B3w_w_Kr%C3%B3lestwie_Kongresowym_w_1819_roku

https://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Skarbek-Malczewski
Cytat: „17 kwietnia 1819 chorego prymasa nakłoniono do podpisania dekretu kasacyjnego (supresyjnego). W dekrecie do likwidacji przeznaczono 25 domów męskich i cztery żeńskie, zaś w trzech żeńskich zarządzono redukcję liczby zakonnic. Dekret był tak sformułowany, że dawał możliwość dokonywania w przyszłości dalszych kasat. Wykonaniem postanowień dekretu i administrowaniem pozyskanymi funduszami miała się zająć Deputacja Spraw Zniesionych Instytutów Duchownych. Likwidacji uległy w większości domy dobrze uposażone, mające znaczny majątek. Ostatecznie do supresji (kasacji) przeznaczono cztery domy kanoników laterańskich – w Lubrańcu, Mstowie, Warszawie i opactwo w Czerwińsku (najlepiej uposażone w diecezji płockiej).
Malczewski zmarł 18 kwietnia 1819. Został pochowany na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.
W XVIII wieku był członkiem loży wolnomularskiej Świątynia Izis.”

https://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Jan_Hube
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hieronim_Stroynowski
Cytat: „Jako ekonomista był propagatorem i zwolennikiem fizjokratyzmu, jednym z najwybitniejszych fizjokratów na ziemiach polskich. W 1785 roku opublikował dzieło zatytułowane Nauka Prawa Przyrodzonego, Politycznego, Ekonomiki Politycznej i Prawa Narodów.
20 sierpnia 1804 roku został mianowany biskupem koadiutorem łucko-żytomierskim, a 19 stycznia 1808 otrzymał sakrę biskupią. Od 1808 roku był administratorem diecezji wileńskiej, 26 września 1814 stając się jej biskupem.
Był wolnomularzem w stopniu élu jałmużnika w loży wolnomularskiej Litwin Gorliwy w 1781 roku.”

https://pl.wikipedia.org/wiki/Walerian_Stroynowski
Cytat: „W czasie insurekcji kościuszkowskiej powołany na stanowisko komisarza porządkowego wołyńskiego (15 czerwca 1794). W roku 1795 nabył od Stanisława Poniatowskiego miasteczko i klucz Horochów na Wołyniu, liczący 17 wsi. Wkrótce wykupił także 2, skonfiskowane biskupom unickim, folwarki (Rożyszcze, Żabcze), stając się jednym ze znaczniejszych właścicieli ziemskich Wołynia.
W późniejszych latach senator rosyjski i doradca cara Aleksandra I Romanowa. Zwolennik fizjokratyzmu. Członek Wolnego Towarzystwa Ekonomicznego.”

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pierre_Samuel_du_Pont_de_Nemours
Cytat: „Pierre Samuel du Pont de Nemours, znany po prostu jako „Du Pont” był francuskim ekonomistą, zajmującym się ekonomią narodową, propagatorem zasad fizjokratyzmu i popularyzatorem koncepcji Quesnaya.
Redagował czasopismo Journal de l’agriculture. Za panowania króla Ludwika XVI popadł w niełaskę i musiał wyjechać z kraju. Powrócił, gdy Turgot został ministrem finansów. Po upadku Turgota znowu został odsunięty od pełnionych funkcji, ale powrócił do łask za Calonne’a, otrzymując tytuł radcy stanu. W międzyczasie przebywał w Polsce, jako sekretarz Stanisława Augusta. Zajmoał się reformą szkolnictwa i utworzeniem Komisji Edukacji Narodowej.
Zaangażował się politycznie w czasie rewolucji francuskiej. Był przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego, zajmując się sprawami finansowymi. Za rządów jakobinów został uznany za reakcjonistę; jednak uniknął kary śmierci dzięki obaleniu Robespierre’a. Za dyrektoriatu był członkiem Rady Starszych (wyższej izby parlamentu). Po zamieszkach politycznych w trakcie zamachu stanu 4 września 1797 (18 fructidora) musiał wyjechać do USA. Powrócił po zdobyciu władzy przez Napoleona w listopadzie 1799 (18 brumaire’a). Działał następnie w instytucjach publicznych.
W 1814 został powołany na sekretarza rządu tymczasowego, a potem przez Ludwika XVIII na radcę stanu. Po powrocie Napoleona z Elby ponownie wyemigrował do Ameryki.
Był ojcem Eleuteriusza Ireneusza du Pont de Nemours – założyciela koncernu DuPont. Pomagał synowi w prowadzeniu działalności gospodarczej w stanie Delaware i tam zmarł, mając 78 lat.”

https://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Maleszewski

https://pl.wikipedia.org/wiki/Klemens_XIV

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zofia_Charlotta_z_Meklemburgii-Strelitz

https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Gawro%C5%84ski_(biskup_krakowski)
Cytat: Biskup Andrzej Gawroński nie był w stanie zapobiec burzeniu krakowskich kościołów przez władze austriackie, musiał pogodzić się ze stratą m.in.: kościoła św. Marii Magdaleny, św. Sebastiana, św. Gertrudy.

W 1808 r. oddał oo. Bazylianom kościół św. Norberta będący własnością ss. Norbertanek ze Zwierzyńca, a potrynitarski kościół św. Trójcy na Kazimierzu oo. Bonifratrom. Z majątku biskupów krakowskich władze austriackie dodatkowo zabrały Lipowiec.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_rosyjsko-turecka_(1787%E2%80%931792)
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A0%D1%83%D1%81%D1%81%D0%BA%D0%BE-%D1%82%D1%83%D1%80%D0%B5%D1%86%D0%BA%D0%B0%D1%8F_%D0%B2%D0%BE%D0%B9%D0%BD%D0%B0_(1787%E2%80%941791)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Oczak%C3%B3w

https://pl.wikipedia.org/wiki/Konfederacja_targowicka
Cytat: Konfederacja litewska ustanowiła odmienny niż w Koronie kurs rosyjskiego rubla w stosunku do złotego, 1 rubel = 6 złotych polskich, na Litwie 1 rubel = 6 złp i 20 groszy. Skutkowało to potanieniem towarów eksportowanych do Rosji lub kupowanych przez wojska rosyjskie na terenie Rzeczypospolitej.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kryzys_bankowy_w_Polsce_w_1793

Cytat:
„Piotr Tepper młodszy, adoptowany siostrzeniec Piotra Teppera starszego stał się największym bankierem polskim swoich czasów, w 1790 jego fortunę szacowano na od 60 do 65 lub nawet 70 milionów ówczesnych złotych. Samemu tylko królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu Tepper pożyczył przeszło 11 milionów. Podobną fortunę zbudował także Antoni Protazy Potocki, magnat i bankier. Majątek każdego z nich wynosił mniej więcej tyle, co trzykrotność wszystkich rocznych wydatków budżetowych Rzeczypospolitej. Poza nimi na rynku Korony działali także bankierzy żydowscy, m.in. Szmul Zbytkower, protoplasta rodów Pragierów i Bergsonów. Planowano także powołanie w Warszawie, pierwszego w polskiej historii, banku centralnego.

Potęga rodów bankierskich, w zestawieniu ze słabością ustrojową państwa i niedorozwojem jego aparatu skarbowego sprawiały, że to bankierzy stali się gwarantem należytego działania całej gospodarki Rzeczypospolitej.

Pod koniec 1792 berliński bankier Mojżesz Levy odmówił bankowi Piotra Fergussona Teppera, udzielenia, przyobiecanej wcześniej, pożyczki w wysokości 100 tysięcy dukatów, czyli ok. 1,8 miliona złotych polskich. Doprowadziło to Teppera do utraty płynności finansowej, a w konsekwencji do utraty płynności przez pozostałe duże banki warszawskie, którym to Tepper pożyczał pieniądze. Tepper próbował ratować się wyprzedażą aktywów poniżej ich wartości, co dodatkowo nadszarpnęło zaufanie do jego banku – i wszystkich instytucji bankowych w Rzeczypospolitej.

Ostatecznie w lutym 1793 w Warszawie wybuchła panika finansowa. Wierzyciele masowo rzucili się do wycofywania swoich wkładów i lokat z banków, jednak wypłaty zawieszono. W efekcie 25 lutego 1793 upadłość ogłosił bank Teppera, a wkrótce po nim sześciu innych znaczących bankierów: Protazy Potocki, Szulc, Cabrit, Łyszkiewicz, Heyzler i Klug. Zadłużenie samego tylko Teppera sięgnęło 3,3 mln dukatów, czyli ok. 59,4 mln złotych polskich. Roszczenia wobec wszystkich bankierów szacowano na przeszło 250 milionów złotych.

Teppera oskarżono o celowe niszczenie kraju. Podczas insurekcji warszawskiej w kwietniu tego samego roku wzburzony tłum wdarł się do jego pałacu i dokonał na nim samosądu, zmarł on z ran w sześć dni później. W jego archiwach znaleziono potwierdzenie, że to on, wraz z Piotrem Blankiem, pośredniczył w korumpowaniu najwyższych urzędników państwowych Rzeczypospolitej przez dwór rosyjski i pruski.

Upadłość banków spowodowała olbrzymie straty finansowe, zwłaszcza wśród arystokracji, która w wyniku kryzysu w większości wycofała się z działalności inwestycyjnej i prób budowy na ziemiach polskich przemysłu. Na wiele lat odłożono także plany powołania banku narodowego.

W 1793 sejm grodzieński zdecydował o powołaniu Komisji Bankowej kierowanej przez biskupa Wojciecha Skarszewskiego, której zadaniem była likwidacja aktywów upadłych banków i zaspokojenie roszczeń wierzycieli. Mimo rozbiorów, komisja działała przez przeszło dekadę. Jej dokumenty stanowiły cenne źródło historyczne ukazujące złożone powiązania między polską finansjerą a domami bankowymi całej Europy. Większość z nich uległa jednak zniszczeniu w czasie II wojny światowej.

Ambasadorzy „rosyjscy” w Polsce
https://pl.wikipedia.org/wiki/Otto_Magnus_von_Stackelberg
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%91%D1%83%D0%BB%D0%B3%D0%B0%D0%BA%D0%BE%D0%B2,%D0%AF%D0%BA%D0%BE%D0%B2%D0%98%D0%B2%D0%B0%D0%BD%D0%BE%D0%B2%D0%B8%D1%87
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jakow_Bu%C5%82hakow
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jakob_Sievers
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%98%D0%B3%D0%B5%D0%BB%D1%8C%D1%81%D1%82%D1%80%D0%BE%D0%BC,%D0%9E%D1%81%D0%B8%D0%BF%D0%90%D0%BD%D0%B4%D1%80%D0%B5%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87
https://pl.wikipedia.org/wiki/Osip_Igelstr%C3%B6m
https://pl.wikipedia.org/wiki/Iwan_Ostermann

  1. Kodeks Zamoyskiego
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbi%C3%B3r_praw_s%C4%85dowych

Cytat:
„Zbiór praw sądowych (Zbiór praw sądowych na mocy konstytucji roku 1776 przez J.W. Andrzeja Zamoyskiego ekskanclerza koronnego ułożony…[1], Kodeks Zamoyskiego) – projekt prawa ziemskiego z 1776 roku, opublikowany i przedstawiony do zatwierdzenia przez sejm w 1778 r., a odrzucony przez sejm w 1780.

Nuncjusz apostolski Giovanni Andrea Archetti, działając w porozumieniu z ambasadorem rosyjskim Ottonem Magnusem von Stackelbergiem doprowadził w 1780 do przekupienia posłów i odrzucenia projektu kodyfikacji prawa. Przedstawiciel Stolicy Apostolskiej wypełnił instrukcje, przysłane mu przez sekretarza stanu Lazzaro Opizio Pallaviciniego

Zbiór zawierał przepisy reformujące stosunki społeczne i polityczne. Przewidywał ograniczenie poddaństwa osobistego chłopów i sądownictwa patrymonialnego:

uwalniał z poddaństwa niektóre kategorie chłopów.
wprowadzał stosunki kontraktowe między chłopami a dworem.
poddawał regulacje dotyczące ludności chłopskiej pod kontrolę i ochronę państwa. Np.;
skargi na umowy o grunt z właścicielem rozstrzygać miał sąd grodzki

Był to wyraz idei interwencjonizmu i reglamentacji w relacjach pan – chłop. Najwięcej innowacji przewidziano w dziedzinie prawa cywilnego np.:

ustanawiał jednolite zasady obrotu gospodarczego
wprowadzał wolność kształtowania stosunku prawnego
zmierzał do określenia równości stanów
opieka; w swych postanowieniach wzorował się na regulacjach Korektury pruskiej, opieka straciła charakter prywatny i rodzinny – została przekształcona w sprawę społeczną podlegającą kontroli państwa
kuratela; rozszerzał kuratelę nad kobietami i marnotrawcami ( co stanowi przykład regulacji zachowawczej)
w dziedzinie prawa zobowiązań przewidywał nowe rodzaje umów lepiej odpowiadające ówczesnej rzeczywistości lub w sposób pełniejszy regulował już istniejące:
umowa o przewóz
umowa komisu
umowa spółki aukcyjnej

W prawie karnym przeprowadził jego unifikację (eliminował luki prawa stanowionego) zachowały się w dużej mierze stare normy, feudalne instytucje i pojęcia…”


Talar konfederacji targowickiej wybity w 1793, z wybitą datą III maj 1791

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

Do tłumaczenia tekstów można stosować na przykład:
http://free-website-translation.com/

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

♫ – OFF TOPIC – SPIS TREŚCI tematów „OT”
https://kodluch.wordpress.com/2018/03/16/%e2%99%ab-off-topic-spis-tresci-tematow-ot/

https://kodluch.wordpress.com/about/

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

4 uwagi do wpisu “♫ – OFF TOPIC – Trochę prywaty – część 1

  1. zapoznać się z zamieszczonymi na końcu materiałami i dochodzić do zupełnie innych wniosków i spostrzeżeń…

    Czyli POZA a nawet WBREW LOGICE, czyli wszystko to co Pan pisze jest NIC NIE WARTE bo: a może tak a może nie
    Tak tak , nie nie
    prawda jest tylko jedna z definicji bo coś innego nie może być już prawdą

    W całości Pana działalności widać wyraźnie BRAK stosowania i stosowania się do logiki
    To judaistyczny sposób oszukiwania, tak tak mający na celu OSZUKANIE CZYLI KRADZIEŻ
    Bóg tez jest logiczny

    CZYM JEST POPRAWNA ANALIZA :
    1 Zasada sprzeczności jako prawo logiczne mówi, że z dwóch zdań sprzecznych co najwyżej jedno jest prawdziwe.
    2 Zasada tożsamości mówi, że to, co jest prawdziwe, musi się pod każdym względem zgadzać ze sobą samym (każdy przedmiot jest identyczny z samym sobą).
    3 Zasada wyłączonego środka mówi, że dla dowolnego zdania (w sensie logiki) albo ono samo jest prawdziwe, albo prawdziwe jest jego zaprzeczenie, dla dwóch zdań sprzecznych (p i nie-p) nie może istnieć żadne trzecie zdanie.

    I NAJWAŻNIEJSZE ZASADY WNIOSKOWANIA
    1 Z PRAWDZIWYCH PRZESŁANEK MOŻNA WYCIĄGNĄĆ PRAWDZIWE ALBO I BŁĘDNE WNIOSKI jeśli błędny, uszkodzony jest sposób myślenia przesądami uprzedzeniami i przeniesieniem czy przeciwprzeniesieniami itd itp.

    2 Z FAŁSZYWYCH PRZESŁANEK MOŻNA WYCIAGNĄĆ PRAWDZIWE ALE I FAŁSZYWE WNIOSKI to samo co powyżej i więcej

    NIE PRZEPRACOWANE WADY CHARAKTERU I OSOBOWOŚCI TAK SIĘ UKRYWAJĄ PRZED ŚWIADOMOŚCIĄ CZŁOWIEKA , ZE NIE ZDAJE SOBIE SPRAWY CO CZYNI, co tak naprawdę czyni

    Bardzo ale to bardzo dużą pomocą w przepracowaniu, ujrzeniu swoich wad jest system ĆWICZEŃ DUCHOWYCH UWAGA duchowych anie duchownych odkryty przez Loyolę a i to pycha mająca władzę nad człowiekiem może kierować myśleniem i poczynaniem wbrew oczywistej dla innych OCZYWISTOŚCI
    INNE SPOSOBY PRZEPRACOWYWANIA WAD są mało skuteczne i nietrwałe
    CHYBA NAJLEPIEJ DAJĄ ĆWICZENIA DUCHOWE SALWATORIANIE W KRAKOWIE

    MOŻNA I SAMEMU SPRÓBOWAĆ ODPRAWIĆ ĆWICZENIA ale bez wyłączenia się za świata na te 7 dni rezultaty będą MALUTKIE

    CZŁOWIEK SAM PRACUJE ZE SWOIM DUCHEM W CZASIE ĆWICZEŃ DUCHOWYCH

    BEZ KOMENTARZA I ODPOWIEDZI POPROSZĘ BO NIE MA TU CO I Z CZYM DYSKUTOWAĆ
    TO JEST WYKŁAD jak mają się naprawdę ale to naprawdę rzeczy i sprawy

    Jezus dlatego mówił w PRZYPOWIEŚCIACH bo wiedział, że NIE ZDOŁAJĄ ZNIEŚĆ
    JA WPROST NAPISAŁEM i pewnie będzie odrzucone, zaprzeczone w pierwszej linii obrony URAŻONEGO EGO

    INACZEJ NADAL BĘDZIE PAN BŁĄKAŁ SIĘ PO BEZDROŻACH ŻYCIA WCIĄGAJĄC DO TEGO INNYCH jak to Pan robi, jak ten ślepiec kulawego prowadzący i bez obrazy DOTYCHCZASOWE ZASŁUGI I DOKONANIA NIE MAJĄ WPŁYWU NA TO JAK RZECZY I SPRAWY SIĘ NAPRAWDĘ MAJA

    TAK TO SIĘ SPRAWY MAJĄ Z CZŁOWIEKIEM

    Polubienie

    • Nie rozumiem Pana wypowiedzi.

      Chodzi mi o to, że XIX wieczne teksty opisują pewne zjawiska posługując się słowami które mają teraz dla nas ZUPEŁNIE INNE znaczenie.

      To Czytelnik ma możliwość skonfrontować mój wniosek z zamieszczonego czy linkowanego tekstu z oryginałem.

      Jeżeli tworzy się szkołę, gdzie naucza się „polityki”, to na pierwszy rzut oka wydaje się nam, że „szkolą polityków”. A z tekstu i wytłumaczenia oryginalnego wynika że szkoli się finansistów. Czyli, że nie była to szkoła polityków ale szkoła finansów i zarządzania.

      Tak jak „kościół” to było miejsce gdzie składano kości – czytaj – używano energii budowli do szybkiej mumifikacji zwłok. A „świątynia” to było miejszcze „święte”, przez wszystkich szanowane i nienaruszane, bo tam przechowywano wszystkie dokumenty finansowo-notarialne.

      PS
      Nie wiem co mówił i kiedy mówił Jezus, bo informacje na temat tego czy był, a jeżeli był, to czy go dla przykładu dla okolicznych tubylców powieszono w Polsce, Francji czy na Krymie, są sprzeczne.

      PS2
      Proszę zwrócić uwagę na to, że WSZYSTKIE drukowane publikacje XIX wieku, we WSZYSTKICH krajach, były cenzurowane. Dlatego, należy „czytać pomiędzy wierszami” i wyławiać sprzeczności oraz informacje które umknęły oku cenzora.

      PS3
      Co do Loyoli, proszę się łaskawie zapoznać z jego kumplami „założycielami” tego imperium finansowego, oraz z ich krewnymi, finansistami…

      I proszę sobie raz na zawsze zapamiętać, że słowa o „religii – opium dla ludu”, odnoszą się do używania do końca XIX wieku opium w kościelnych kadzidłach i opłatkach. „Opium dla ludu” to nie obrazowa przenośnia, ale twarde realia XIX wieku!

      Polubione przez 2 ludzi

Dodaj komentarz

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s