♫ – OFF TOPIC – Rocznik Odkryć i Wynalazków – część 5



Wystawa pługów. Nowinka techniczna Anno 1873! W tle widać łopatę i prymitywną kosę…
„Der Pflug-Pavillon in der Wiener Weltausstellung.”…

♫ – OFF TOPIC – Rocznik Odkryć i Wynalazków – część 5

W opisie i cytowaniu materiału będę się posługiwał następującym kodem. Oznaczenie [A/II/7/13] mówi nam że jest to pierwszy tom, na rok 1873 („A”), drugi rozdział, strona 7 wydania, strona 13 skanu.

Materiały dotyczące wydania z roku 1874 będę oznaczał literką „B”

Podobny system dotyczy opracowania Gillera: [G/214/418] – oznacza pracę Agatona Gillera, strona 214, strona skanu 418.

Cytaty są zaznaczone kursywą.

Cały tekst (obie części), znajduje się w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publication?id=129175&from=&dirids=1&tab=1&lp=11&QI=

Tytuł: Rocznik Odkryć i Wynalazków oraz Kalendarz i Część Informacyjna (na rok 1874. Warszawa. Staraniem i nakładem Redakcyi czasopisma „Przyroda i Przemysł”
Wydawca: Redakcya „Przyroda i Przemysł”
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 1873-1874
Właściciel praw: PAN Biblioteka Kórnicka
Digitalizacja: PAN Biblioteka Kórnicka
Lokalizacja oryginału: PAN Biblioteka Kórnicka

Struktura publikacji:

Rocznik Odkryć i Wynalazków oraz Kalendarz i Część Informacyjna:

A. Rocznik Odkryć i Wynalazków 1872-3 oraz Kalendarz i Część Informacyjna na Rok 1874 Dozwoleno Cenzuroju. Warszawa, 29 Nojabria, 1873 roku
Drukiem Aleksandra Pajewskiego, ulica Niecała Nr. 12.

B. Rocznik Odkryć i Wynalazków 1873-4 oraz Kalendarz i Część Informacyjna na Rok 1875
Dozwoleno Cenzuroju. Warszawa, 11 Dekabria, 1874 roku
Drukiem Aleksandra Pajewskiego, ulica Niecała Nr. 12.

Tekst uzupełniający:

Polska na Wystawie Powszechnej w Wiedniu 1873 r. Listy Agatona Gillera. T. 1-2.
Autor: Giller, Agaton (1831-1887)
Nakładem Autora
Miejsce wydania: Lwów
Data wydania: 1873
http://www.pbc.rzeszow.pl/dlibra/docmetadata?id=8768&from=publication
http://www.pbc.rzeszow.pl/dlibra/applet?mimetype=image/x.djvu&sec=false&handler=djvu_html5&content_url=/Content/8768/polska_na_wystawie.djvu
Pamiętnik zaczyna się 17 czerwca 1873, kończy 19 września 1873
Listy były podobno drukowane w prasie lwowskiej (Gazeta Narodowa)
Wstęp napisany 15.08.1873
Wystawę w Wiedniu otwarto 1 maja.

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

Starałem się zachować wiernie słownictwo oryginału, poprawiając w niektórych miejscach niektóre słowa na „bardziej współcześnie wyglądające” – dotyczy to szczególnie zamiany „ó” na „u”.

Z zamieszczanych wcześniej informacji, wyliczyłem że około roku 1855 (SA-1855) kursy walut były takie:

1 funt (£) = 5 USD ($)
1 $ = 0,2 £

1 frank francuski = 0,188 USD
1 $ = 5,32 franka francuskiego
5 franków = 94 centy USA

Dla uproszczenia przyjmujemy, że 1 $ = 5 franków

Stąd: 1 funt (£) = 5 USD ($) = 25 franków

Zakładając stałe ceny pomiędzy rokiem 1800 a 1873 (wielki krach na giełdzie), możemy oszacować że: 1 funt ówczesny to prawie 95 funtów XXI wieku. Przyjmujemy, że przelicznik wynosi = 100 i że w takich samych proporcjach przeliczymy inne XIX wieczne waluty.

Według Wikipedii: „w 1795 21 000 funtów to równowartość 1 990 000 funtów w 2016 roku”

Oraz

W roku 1851: £186,000 = £18,370,000 in 2015

three guineas (1851) = £311.05 in 2015

one shilling (1851) = £4.94 in 2015

Cztery i pół miliona szylingów (1851) = 22 217 549 funtów w 2015 roku (£22,217,549 in 2015), stąd 1 szyling = 4,94 funta 2015

1 pud = 16,38 kg

1 cetnar – przyjmujemy że to 50 kg

= = = = = = = = = = = = = = = = = =
Motto:

„Article 11(1) of the Paris Convention requires that the Countries of the Union „grant temporary protection to patentable inventions, utility models, industrial designs, and trademarks, in respect of goods exhibited at official or officially recognized international exhibitions held in the territory of any of them”.”

The Paris Convention for the Protection of Industrial Property, signed in Paris, France, on 20 March 1883, was one of the first intellectual property treaties. It established a Union for the protection of industrial property. The Convention is currently still in force. The substantive provisions of the Convention fall into three main categories: national treatment, priority right and common rules.

After a diplomatic conference in Paris in 1880, the Convention was signed in 1883 by 11 countries: Belgium, Brazil, France, Guatemala, Italy, the Netherlands, Portugal, El Salvador, Serbia, Spain and Switzerland. Guatemala, El Salvador and Serbia denounced and reapplied the convention via accession.

Konwencja paryska jest pierwszą międzynarodową umową o własności intelektualnej,

Konwencja Związku Paryskiego z 1883 r. doprowadziła do powstania zwanego obecnie Międzynarodowego Systemu Własności Przemysłowej i była pierwszą próbą międzynarodowej harmonizacji różnych krajowych systemów prawnych związanych z Własnością Przemysłową. W ten sposób powstaje związek między nową klasą towarów o charakterze niematerialnym a osobą autora, asymilowaną z prawem własności. Prace przygotowawcze do tej Konwencji międzynarodowej rozpoczęły się w Wiedniu w 1873 roku.

https://en.wikipedia.org/wiki/Paris_Convention_for_the_Protection_of_Industrial_Property
https://pt.wikipedia.org/wiki/Conven%C3%A7%C3%A3o_de_Paris_de_1883

Niniejszym, dzień 20 marca 1883 przyjmujemy jako datę początku naszej cywilizacji technicznej.

/z podziękowaniem za całokształt dla Pana Vaduhan’a
https://vaduhan-08.livejournal.com/ /

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

Wstęp o Wystawach Światowych…

Z uwagi na to, że Redakcja „Rocznika Odkryć i Wynalazków” swój opis technologii opiera o informacje pochodzące z Wystawy Światowej w Wiedniu z roku 1873, przypomnę krótko jak to było z tymi „Światowymi Wystawami”.

Poniżej moja kompilacja OFICJALNYCH informacji z Wikipedii:


Pierwsza Wystawa Światowa odbyła się w Londynie, w roku 1851. Prekursorami wystaw światowych były wystawy przemysłu francuskiego, jakie się odbywały we Francji, w latach 1798 – 1849. Takich wystaw było dziesięć.

Na wystawach tych po raz pierwszy zaprezentowano:

stal ( 1798 – Jean-François Clouet), zegar stojący i ręczny zegarek (1798 – Abraham Breguet), precyzyjną wagę ( 1798 – Etienne Lenoir), ołówki w różnych kolorach (1798 – Nicolas-Jacques Conté), nową metodę konserwacji żywności (1806 – Nicolas Appert), saksofon (1844 – Adolphe Sax), arytmometr (1844 – Charles Xavier Thomas z Colmar), zaawansowane dagerotypy (1844 – Jean-Baptiste Sabatier-Blot ).

Właściwie, bardzo mało wiemy o wystawach światowych, a jeszcze mniej o tych „francuskich”.

Mimo, że już w roku 1844 istniała fotografia i od roku 1867 istniały na każdej Wystawie oddzielne miejsca gdzie pokazywano fotografie, mimo tego że byli oficjalni („wystawowi”) artyści fotograficy dokumentujący wszystkie Wystawy, nawet z Wystawy w roku 1873 zdjęć jest tylko kilka. Nie mówiąc o zupełnym braku informacji „pisanych”.

Wiadomo, że na przykład francuska Wystawa roku 1806, była poświęcona tkaninom. Eksponowano tkaniny kaszmirowe, ale jury zauważyło, że nie mogą konkurować z produktami z Indii. Pokazano pruski niebieski jedwab. Prezentowano nowe maszyny do zgrzeblenia i uszlachetniania wełny.

W roku 1823 pokazywano porcelanę z fabryki jaką miał od roku 1783 przybysz z Austrii Jean Népomucène Hermann Nast. W swojej fabryce, Nast wykorzystał nowe techniki do nakładania złota na porcelanę – opatentował ten proces w 1810 roku. Fabryka „Nast” była również w czołówce fabryk porcelany w zakresie opracowywania nowych, barwionych szkliw kolorowych. We współpracy z francuskim chemikiem, Louis Vauquelin’em, Nast był pierwszym, który wyizolował chrom w 1797 roku, dzięki czemu otrzymał porcelanę o intensywnym malachitowo – zielonym szkliwie. Szkliwo to o nazwie viridian, pozostawało stabilne w bardzo wysokich temperaturach.

Na wystawie roku 1834 po raz pierwszy wprowadzono „kategorie”: żywność i jej przygotowanie; zdrowie; procesy tkackie i odzież; produkty domowe; transport; produkty zapachowe; obliczenia, pomiary i inżynieria stosowana; edukacja i szkolenie. Kategoryzacja spowodowała zamieszanie wśród odwiedzających.

Po raz pierwszy przedstawiono dane statystyczne francuskiego eksportu oraz importu (porównywano rok 1834 z latami 1823 i 1827). Innowacją roku 1834 były papierowe tapety.

Wystawa ta była pierwszą która nie odbywała się pod gołym niebem, ale w specjalnie wybudowanych „halach wystawowych”. Wiadomo, że dachy budynków przeciekały i wystawcy oraz publiczność mieli z tym związane pewne problemy.

Na Wystawie roku 1839 dodano nowe kategorie wystawowe: tkaniny, chemikalia, metale i minerały, sztuki piękne, sprzęt rolniczy, ceramika, instrumenty precyzyjne i muzyczne. Prawdopodobnie po raz pierwszy nagrody nie miały tylko wartości „honorowej” ale wymierną wartość finansową. Pojawiło się więcej maszyn parowych niż na poprzedniej wystawie (1834), były bardziej zaawansowane krosna i maszyny przędzalnicze do przędz bawełnianych i wełnianych. Najbardziej innowacyjnym produktem była produkowana seryjnie „obudowana kamera Daugerrotype”, wyprodukowana przez Alphonse Giroux, szwagra Louisa Daguerre. Wystawa ta cieszyła się dużym zainteresowaniem, a katalogi i raporty na jej temat opublikowano w Austrii, Niemczech i Szwecji. Podobne, mniejsze wystawy zaczęto organizować w większości innych krajów europejskich.

Na kolejnej Wystawie w roku 1844 „konieczne okazało się wykluczenie detalistów, którzy nie wytwarzali własnych produktów, oraz wyeliminowanie tych /produktów/, które nie były społecznie użyteczne. Uczestnicy musieli wypełnić formularz, który zawierał informacje o ich działalności, w tym o ich charakterze, liczbie pracowników, użytych materiałach i zarobkach…”

Komentarz. Można domniemywać, że wcześniejsze wystawy były rodzajem powszechnych jarmarków. Agaton Giller opisując Wystawę 1873 także przedstawia ją jako rodzaj wielkiego targowiska i jarmarku.

Kolejna wystawa odbyła się w roku 1849, czyli po dojściu do władzy Ludwika Napoleona (Druga Republika). Sukces poprzednich wystaw francuskich spowodował, że wystawy podobne zorganizowano w Bernie (1845), Madrycie (1845), Petersburgu (1848) i Lizbonie (1849).

Wystawa francuska 1849 miała udowodnić światu, że „Algieria jest częścią Francji”. Skupiono się też na rolnictwie, stąd jej nazwa: „Narodowa wystawa produktów przemysłu rolnego i przetwórczego”. Na cele wystawy zbudowano nową halę o powierzchni 22 tysiące metrów kwadratowych, do której jednak nie zmieściły się wszystkie duże maszyny. W głównej sali znajdował się duży zbiornik wody zasilany deszczem, który zapewniał źródło wody dla węży pożarniczych, a przez cały czas wystawy służbę pełniło 75 strażników i strażaków. W centrum znajdował się duży dziedziniec na świeżym powietrzu z fontanną, krzesłami, posągami, kwiatami i pomarańczowymi pachnącymi i cytrynowymi drzewami. Sekcja algierska zawierała głównie surowce i wyroby rzemieślnicze, takie jak surowiec jedwabny, tytoń, minerały, bawełna, wełna i tkaniny.

Oficjalne raporty z tej Wystawy były publikowane w języku niemieckim i angielskim.

Angielski periodyk The Art Union dokładnie omówił to wydarzenie i wezwał do zorganizowania podobnej wystawy w Londynie. Wkrótce postanowiono zorganizować wystawę europejską w Londynie w 1851 roku, gdzie można by porównać produkty brytyjskie i zagraniczne.


View of the Principal Entrance to the French Exposition in 1849

Kolejne Wystawy były już „Wystawami Światowymi”. Wykazy Wystaw Światowych różnią się w różnych źródłach. Podaję zebranie i skompilowane informacje z Wikipedii w różnych językach.

.1851 „Industry of all Nations” – Londyn, Wielka Brytania (Wielka Wystawa w Kryształowym Pałacu – spalony w roku 1936. „after the exhibition, it was decided to relocate the Palace to an area of South London known as Penge Common. It was rebuilt at the top of Penge Peak next to Sydenham Hill, an affluent suburb of large villas. It stood there from 1854 until its destruction by fire in 1936.”).


A tree in the Crystal Palace during the first Great Exibition 1851 (scan from a book; original: Royal Horicultural Society, Lindley Library)

Nie znamy dokładnie kosztów Wystawy. Wiemy że koszt wstępny budowy „Kryształowego Pałacu” wynosił 300 tysięcy funtów.

„Within three weeks, the committee had received some 245 entries, including 38 international submissions from Australia, the Netherlands, Belgium, Hanover, Switzerland, Brunswick, Hamburg and France. Two designs, both in iron and glass, were singled out for praise—one by Richard Turner, co-designer of the Palm House at Kew, and the other by French architect Hector Horeau [9] but despite the great number of submissions, the Committee rejected them all. Turner was furious at the rejection, and reportedly badgered the commissioners for months afterwards, seeking compensation, but at an estimated £300,000, his design (like Horeau’s) was too expensive. As a last resort the committee came up with a standby design of its own, for a brick building in the rundbogenstil by Donaldson, featuring a sheet-iron dome designed by Brunel but it was widely criticized and ridiculed when it was published in the newspapers. Adding to the Committee’s woes, the site for the Exhibition was still not confirmed; the preferred site was in Hyde Park, adjacent to Princes Gate near Kensington Rd, but other sites considered included Wormwood Scrubs, Battersea Park, the Isle of Dogs, Victoria Park and Regent’s Park. Opponents of the scheme lobbied strenuously against the use of Hyde Park (and they were strongly supported by The Times). The most outspoken critic was arch-conservative Col. Charles de Laet Waldo Sibthorp; he denounced the Exhibition as „one of the greatest humbugs, frauds and absurdities ever known”, and his trenchant opposition to both the Exhibition and its building continued even after it had closed.

At Chatsworth, Paxton had experimented extensively with glasshouse construction, developing many novel techniques for modular construction, using combinations of standard-sized sheets of glass, laminated wood, and prefabricated cast iron. The „Great Stove” (or conservatory) at Chatsworth (built in 1836) was the first major application of Paxton’s ridge-and-furrow roof design, and was at the time the largest glass building in the world, covering around 28,000 square feet (2600 sq.m.)

The project was a major gamble for Paxton, but circumstances were in his favour: he enjoyed a stellar reputation as a garden designer and builder, he was confident that his design was perfectly suited to the brief, and the Commission was now under enormous pressure to choose a design and get it built, the Exhibition opening now being less than a year away. In the event, Paxton’s design fulfilled and surpassed all the requirements, and it proved to be vastly faster and cheaper to build than any other form of building of a comparable size. Indeed, his submission was budgeted at a remarkably low £85,800; by comparison, this was about 2-1/2 times more than the Great Stove at Chatsworth but it was only 28% of the estimated cost of Turner’s design, and it promised a building which, with a footprint of over 770,000 sq.ft. (19 acres, or 7 hectares), would cover roughly twenty-five times the ground area of its progenitor.

The geometry of the Crystal Palace was a classic example of the concept of form following manufacturer’s limitations: the shape and size of the whole building was directly based around the size of the panes of glass made by the supplier, Chance Brothers of Smethwick. These were the largest available at the time, measuring 10 inches wide by 49 inches long.

Fox, Henderson took possession of the site in July 1850 and erected wooden hoardings which were constructed using the timber that later became the floorboards of the finished building. More than 5000 navvies worked on the building during its construction, with up to 2000 on site at one time during the peak building phase. More than 1,000 iron columns supported 2,224 trellis girders and 30 miles of guttering, comprising 4,000 tonnes of iron in all.

The last major components to be put into place were the sixteen semi-circular ribs of the vaulted transept, which were also the only major structural parts that were made of wood. These were raised into position as eight pairs, and all were fixed into place within a week. Thanks to the simplicity of Paxton’s design and the combined efficiency of the building contractor and their suppliers, the entire structure was assembled with extraordinary speed—the team of 80 glaziers could fix more than 18,000 panes of sheet glass in a week, and the building was complete and ready to receive exhibits in just five months”

Czyli „zjechano” z kosztami do 85,8 tysiąca funtów.

Powstały dochód = £186,000 (£18,370,000 in 2015) – poszedł na Wystawę 1862

Gdyby nie cudownie tania budowa Pałacu Kryształowego, byłaby strata 28 200 ówczesnych funtów.

Przy okazji wiemy, że największe, wtedy produkowane szyby miały wymiar 10 x 49 cali = 25 x 124 cm, a było ich ponad 18 tysięcy. Wydaje się że jedynym wyjaśnieniem tak dziwnych proporcji jest to, że szyby takie były wykonywane metodą rozmuchiwania. Szklarz rozdmuchiwał „słój szklany” do średnicy 40 cm i długości 25 cm. W pewnym momencie „słój” rozcinano – odcinając „denka”. Dokładnie taki sam sposób produkcji płaskich szyb jest opisany jako nowy amerykański patent w SA-1855.

Wydaje się mało prawdopodobne wydmuchanie i przycięcie w ciągu jednego dnia przez jednego szklarza 40 takich szyb.

Cała, żelazna konstrukcja (szkielet) miała masę 4 tysięcy ton i wspierała się na ponad tysiącu żelaznych kolumn.

Jest rzeczą absolutnie niewyobrażalną rozebranie tej całej konstrukcji w roku 1854 i przeniesienie jej do Południowego Londynu ( South London known as Penge Common. It was rebuilt at the top of Penge Peak next to Sydenham Hill).

Znamy za to dokładnie „przychody” Wystawy 1851.

„Six million people—equivalent to a third of the entire population of Britain at the time—visited the Great Exhibition. The average daily attendance was 42,831 with a peak attendance of 109,915 on 7 October. The event made a surplus of £186,000 (£18,370,000 in 2015), which was used to found the Victoria and Albert Museum, the Science Museum and the Natural History Museum. They were all built in the area to the south of the exhibition, nicknamed Albertopolis, alongside the Imperial Institute. The remaining surplus was used to set up an educational trust to provide grants and scholarships for industrial research; it continues to do so today.

Admission prices to the Crystal Palace varied according to the date of visit, with ticket prices decreasing as the parliamentary season drew to an end and London traditionally emptied of wealthy individuals. Prices varied from three guineas (£311.05 in 2015) (two guineas for a woman) for a season ticket, or £1 per day (for the first two days only), then reducing to five shillings per day (until May 22). The admission price was then further reduced to one shilling (£4.94 in 2015),per day – except on Fridays, when it was set at two shillings and six pence and on Saturdays when it remained at five shillings. The one-shilling ticket proved most successful amongst the industrial classes, with four and a half million shillings (£22,217,549 in 2015),being taken from attendees in this manner. Two thousand five hundred tickets were printed for the opening day, all of which were bought.”

Zainstalowano pierwsze nowoczesne toalety płatne, a 827,280 odwiedzających uiściło opłatę w wysokości 1 pensa za ich użycie. Toalety pozostały nawet po demontażu wystawy.

„Wydawanie pensa” stało się eufemizmem dla „korzystania z toalety.”

Mathew Brady otrzymał medal za swoje dagerotypy, pokazywano też „barometr pijawkowy”, Dania pokazała pierwszą w Europie żeliwną ramę do fortepianu, prezentowano teleskop z główną soczewką o aperturze 11 cali (280 mm) i ogniskowej 16 stóp (4,9 m), Samuel Colt zademonstrował swój prototyp „1851 Colt Navy”, a także swoje starsze rewolwery Walker and Dragoon.

Dodam, że SA-1855 pisze o niemieckim wynalazku barometru w którym „czujnikiem” były żaby.

.1853 – Nowy Jork, USA, (New York Crystal Palace – budynek spalony w roku 1858)
Nowości: kosiarka, winda OTIS. (w zasadzie brak informacji o tej wystawie)

.1853 – Dublin, wtedy Wielka Brytania obecnie Irlandia (w zasadzie brak informacji o tej wystawie).

.1855 „Agriculture, Industry and Art” – Paryż, Francja, Pałac Przemysłu.

„The 1855 building was mainly designed by the architect Jean-Marie-Victor Viel and the engineer Alexis Barrault. It was destroyed in 1897 to make way for the Grand Palais of the World Fair in 1900. A competition held in 1852 was won by a plan by architect Jean-Marie-Victor Viel and engineer Desjardin, which combined the traditional use of masonry with that of cast iron. Due to cost constraints, however, the plans had to be reworked, for which the engineer Alexis Barrault is credited. In the final design, masonry was used only for the exterior walls, which were to be one metre thick and eighteen metres high. However, these massive walls were barely able to support the weight of the projecting cornice, and had to be reinforced with cast iron columns and beams.

The Palace of Industry was 260 metres (850 ft) long and 105 metres (350 ft) wide. Its principal nave was 190 metres (630 ft) long, and 48 metres (158 ft) wide. It was surrounded on four sides by aisles two stories high, and 30 metres (98 ft) wide. Its semi-circular trusses bridged a 24-metre (80 ft) span to create an enormous exhibition room. Despite its immense size, the palace was not large enough to house all of the expected exhibitors, so that two temporary buildings were constructed to house the remaining displays. The main failure of the building, which was not completed by the day the World Fair opened, was its poor ventilation. Although this made the building extremely hot during the day, it served as a hall for numerous exhibits and social events until its destruction in 1897.”

Nowości: łódź betonowa, zapałki. Dużo informacji o tej Wystawie zawiera linkowany i omawiany rocznik Science American 1855. Amerykański reporter informował o największym problemie tej Wystawy – dotkliwym zimnie, jakie panowało nie tylko we Francji ale odczuwalne było wewnątrz „Pałacu Przemysłu”. Tylko Amerykanie mieli odpowiednie, ciepłe ubiory z grubego wełnianego sukna. Jesienią 1854 wybuchł Wezuwiusz i odgłos był słyszalny na terenie całej Europy. Potem nastąpiły długotrwałe deszcze które tłumaczono mieszkańcom Europy wojną na Krymie. Później przyszła zima tak mroźna, że do końca czerwca całkowicie zamarzły wszystkie rzeki w Anglii, a statki mogły dopływać od morza jedynie do Mostu Londyńskiego.


1861. Détail de la gravure „Paris en 1860. Vue à vol d’oiseau, prise au-dessus du rond-point des Champs-Elysées” représentant le Palais de l’Industrie. La gravure est issue de „Paris dans sa splendeur”


The Palais de l’Industrie in Paris. Image from page 181 of the journal Die Gartenlaube, 1855.


Photograph of remnants of the Palais de l’Industrie in Paris as it appeared in February 1900 shortly before its complete demolition. The construction of the new Grand Palais is visible in the background. Photo published on 10 February 1900 in L’Illustration, photographer not identified.

O Wystawie w 1855 Scientific American pisał tak.

Niejaki Paine zbudował aparaturę do tworzenia światła z wody – „water light”. Prawdopodobnie ten sam wynalazca zaprezentował na wystawie maszynę do wytwarzania „water light”. Maszyna posiada 30 magnesów jak końskie podkowy – jest to rotor. Stator składa się z „elektromagnesów” owiniętych drutami. Jeżeli włączy się w obwód baterię, koło rotora się porusza (obraca) z prędkością 2600 obrotów na minutę (???). Wynalazca twierdzi, że urządzenie wymaga baterii mniejszej jak dotychczas. Na wystawie silnik wytwarzał 3 konie mocy przez całą noc, podłączony do trzech baterii Grove’a. Myśli się o zastosowaniu tego silnika w zegarach.

Pokazano nowe baterie elektryczne Grove’a.

Wejściówka kosztuje 5 franków = 94 centy. Pokazują „kolosalne zwierciadło” – 10×17 stóp / = 3 x 5 metrów/ (St Goban), sztućce elektro-platerowane, maszynę do produkcji kopert, porcelanę z Sevres. Jest w Europie bardzo zimno. (15 maj 1855)

Tymczasem w Wiliamsburgu (obecnie Brooklyn) uruchomiono pierwszą w Ameryce manufakturę produkującą płaskie szkło. Redakcja oglądała pierwsze sześć, ogromnych wyprodukowanych tafli szkła o wymiarach 9×4 stopy / = 2,7 x 1,2 m/, które zostały odlane „z wielką precyzją”. Te 6 tafli szkła odlewano w ciągu 1 godziny. Amerykańskie białe piaski z których się produkuje to szkło, dostały nagrodę na wystawie londyńskiej w roku 1851.

Amerykanie pokazują na paryskiej wystawie18 nowych modeli maszyn do szycia, oraz wyroby z gumy indyjskiej wykonane przez Goodyear & Morey.

Wyliczenie ile stoisk wystawienniczych mają poszczególne kraje (Francja prawie 10 tysięcy, Anglia 2 tysiące, Austria 1800, Prusy 1200, Belgia 700, Hiszpania 500, Meksyk 104, USA około 100). Zwraca uwagę ilość stoisk wystawowych z Meksyku, która jest ciut większa jak z USA.

Anglicy prezentują nową metodę podnoszenia / podwieszania/ dzwonów kościelnych.

Bimingham prezentuje /chyba/ zestawy stołowe ze szkła / talerze, wazy/, ale „górne części” (pokrywki?) są wykonane z drewna. Pokazują także szklane „słupy” które „lepiej przenoszą światło”.

Pokazywane są na wystawie wielkie glazurowane wazy (chyba ceramiczne).

Scientific American pisze też o historii wystaw: Wystawy światowe są organizowane od roku 1798. Pierwsza taka była we Francji na Polach Marsowych. Inne kraje też zaczęły organizować takie wielkie wystawy (Włochy, Hiszpania, Belgia, Prusy, Rosja i Szwecja). Potem dopiero dołączyła Anglia z gigantycznymi wystawami (lata 1801 i 1802) /????/.

Nagrody na tych dwóch angielskich wystawach otrzymali – Jaquart za maszynę do tkania jedwabiu, Carcel za swe lampy, Ternaux za wełnę itd. Czwarta wystawa w Anglii odbyła się w roku 1806 /????/.

Pierwsze trzy wystawy czasów „restauracji” odbyły się 1819, 1823 i 1827. Kolejne wystawy – 1834, 1839 i 1844. Potem 1849. Do wystaw dołącza też Dublin i NY.

Te informacje są zupełnie odmienne od „oficjalnych”.

Amerykanie piszą o wystawie w Paryżu, którą zamyka się w sobotę wieczór i otwiera w poniedziałek – bo niedziela jest we Francji „dniem świętym” – co bardzo dziwi opisującego to Amerykanina. Tłumaczą to „francuską bigoterią”. W Paryżu panuje moda na kolorowe włosy – trzy kolory są preferowane lub możliwe. Najpopularniejsze są kolory zielony i brązowy. Nowością na wystawie są „bruki asfaltowe”.

Pokazywano nowe świece, gdzie zamiast stearyny stosowana jest inna substancja, „wyekstrahowana z bitumów i asfaltów”. Te nowe świece dają więcej światła.

W Paryżu pokazano nowy metal – aluminium, który zastępuje platynę w bateriach dając lepszy prąd. W innym miejscu jest zapis, że w związku z tym, Francuzi planują wymienić wszystkie hełmy z brązu jakie używają francuscy żołnierze, na hełmy aluminiowe. Czyli do roku 1855 żołnierze używali hełmów z brązu a nie z blachy żelaznej!

Wystawiano tam też wiele wyrobów z tytanu!

Koszty. „According to its official report, 5,162,330 visitors attended the exposition, of which about 4.2 million entered the industrial exposition and 0.9 million entered the Beaux Arts exposition. Expenses amounted to upward of $5,000,000, while receipts were scarcely one-tenth of that amount. The exposition covered 16 hectares (40 acres) with 34 countries participating.”

Wydano 5 mln USD, z biletów wpłynęło 0,5 mln USD. We frankach to prawie 5 razy więcej – koszt około 25 mln franków, dochody 2,5 mln franków

Francuska Wikipedia pisze zaś tak: „Durant son ouverture au public, du 16 mai au 9 novembre, l’exposition a reçu 5 162 330 visiteurs, dont 4 180 117 sont entrés à l’exposition de l’industrie et 935 601 à celle des Beaux-Arts. Le nombre de visiteurs payants a été de 4 280 040. Des personnages illustrent honorèrent l’exposition de leur visite : la reine d’Angleterre et son époux, le roi du Portugal, le roi du Piémont.

Tarifs d’entrée : ils ont été modifiés au cours de la période d’ouverture. Au début, du 16 mai au 31 juillet, le tarif était de 0,2 franc le dimanche, 1 franc les lundis, mardis, mercredis, jeudis et samedi et 5 francs le vendredi. Compte tenu du faible nombre de visiteurs à ce prix le tarif fut ramené à 2 francs et des prix réduits furent accordés à diverses catégorises sociales : ouvriers, élèves et étudiants, d’autres bénéficièrent d’entrées gratuites : soldats, invalides…

Budget En 1854 les dépenses sont prévues à hauteur de 8 060 000 francs. La nécessité de nouvelles constructions et d’autres engagements nécessaires conduisent à porter ce montant à 11 570 000 francs. Les recettes en atténuation se sont élevées à 2 948 611,45 francs.”

Czyli że w roku 1854 zaplanowano wydatki w wysokości 8 060 000 franków. Potrzeba nowych konstrukcji i inne niezbędne zobowiązania doprowadziły do zwiększenia tej kwoty do 11 570 000 franków. Dochody dodatkowe /???/ wzrosły do 2.948,61.45 franków.

A tak wygląda najlepsza jakościowo fotografia z roku 1859

Emperor Francis Joseph I. of Austria-Hungary beside his brothers. From left to right: Archduke Ludwig Viktor of Austria, Kaiser Franz Josef, Archduke Karl Ludwig of Austria, Archduke Ferdinand Maximilian of Austria, Emperor of Mexico
Source: Jörg C.Steiner: Der k.u.k. Hofstaat – 1858-1918. ALBUM Verlag für Photografie, Wien 1997, ISBN 3-85164-048-9
Photographer : Ludwig Angerer (1827–1879)

.1862 „Industry and Arts” – Londyn, Wielka Brytania,

28 tysięcy wystawców z 31 krajów

6,1 miliona odwiedzających. Wpływy (459 632 £) nieznacznie przekroczyły koszty (458 842 £), pozostawiając łączny zysk w wysokości 790 £.

„The buildings, which occupied 21 acres, were designed by Captain Francis Fowke of the Royal Engineers, and built by Charles and Thomas Lucas and Sir John Kelk at a cost of £300,000 covered by profits from the Great Exhibition of 1851. They were intended to be permanent, and were constructed in an un-ornamented style with the intention of adding decoration in later years as funds allowed. Much of the construction was of cast-iron, 12,000 tons worth, though façades were brick.

The exposition was sponsored by the Royal Society of Arts, Manufactures and Trade, and featured over 28,000 exhibitors from 36 countries, representing a wide range of industry, technology, and the arts. William Sterndale Bennett composed music for the opening ceremony. All told, it attracted about 6.1 million visitors. Receipts (£459,632) were slightly above cost (£458,842), leaving a total profit of £790.”

Nowości. Wystawiano pierwszą maszynę do szycia (choć na poprzedniej Wystawie prezentowano ich co najmniej kilka), silnik parowy Lenoira. Wystawiano lokomotywy „pasażerskie i ekspresowe” a także telegraf elektryczny, kable podmorskie, pierwszy plastik, obrabiarki, krosna i precyzyjne instrumenty, części silnika analitycznego Charlesa Babbage’a, młyny do bawełny i parowe silniki morskie. A także tkaniny, dywaniki, rzeźby, meble, talerze, porcelanę, srebrne i szklane wyroby oraz tapety. Pokazano etapy produkcji gumy i wyroby z kauczuku oraz proces Bessemara.

Produkcja lodów we wczesnej lodówce wywołała sensację. Sensacją były też zdjęcia stereoskopowe wykonane przy użyciu nowej metody mokrej płyty kolodionowej, która pozwoliła na czas ekspozycji zaledwie kilku sekund.


View of the International Exhibition of 1862 in South Kensington, London


Panoramic view of the International Exhibition of 1862 in South Kensington, London

Na otwarciu wystawy w dniu 1 maja 1862 roku, jeden z uczestniczących członków brytyjskiego parlamentu, 70-letni Robert Aglionby Slaney, spadł na ziemię przez lukę między deskami podłogowymi na platformie. Kontynuował zwiedzanie wystawy pomimo zranionej nogi, ale zmarł z powodu gangreny 19 maja.

.1867 „Agriculture, Industry and Arts” – Paryż, Francja,

Nowości: Soda do lodów, tłokowa sprężarka powietrza, zegar Eugène Farcot (nowy typ wychwytu) oraz aluminium. Pokazano publiczności ropę naftową oraz balon na uwięzi wypełniony wodorem. Amerykanie prezentują windę z hamulcem bezpieczeństwa. Naukowiec z Plazanet pokazuje galwanizację.

Po raz pierwszy Maroko, Tunezja i Algieria mają swoją część wystawy w centralnym pawilonie, maja też własne jury które przyznaje nagrody. Ma to być wyrazem tego jak w Cesarstwie Francuskim ważne są kolonie.

Decyzję o budowie gigantycznego zespołu budynków wystawowych podjęto na początku roku 1864. Komitetowi przewodniczył Jarome Napoleon. Wikipedie nie są zgodne który to Napoleon – bo linki wiodą w dwa miejsca:
https://en.wikipedia.org/wiki/Jerome_Napoleon_Bonaparte_II
https://fr.wikipedia.org/wiki/Napol%C3%A9on-J%C3%A9r%C3%B4me_Bonaparte

„There were 50,226 exhibitors, of whom 15,055 were from France and her colonies, 6176 from Great Britain and Ireland, 703 from the United States and a small contingent from Canada. The funds for the construction and maintenance of the exposition consisted of grants of $1,165,020 from the French government, a like amount from the city of Paris, and about $2,000,000 from public subscription, making a total of $5,883,400; while the receipts were estimated to have been but $2,822,900, thus leaving a deficit, which, however, was offset by the subscriptions from the government and the city of Paris, so that the final report was made to show a gain.”

Koszty wyniosły w sumie 5.883.400 USD; szacuje się, że wpływy wynosiły jedynie 2 828 900 $, pozostawiając deficyt, który został jednak zrekompensowany przez subskrypcje od rządu i miasta Paryża, tak że ostateczny raport został sporządzony tak, by wykazać zysk.


Photograph of Exposition Universelle, 1867.


French engraving by unknown author, made in 1867

.https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8d/Vue_officielle_a_vol_d%27oiseau_de_l%27exposition_universelle_de_1867.jpg?uselang=fr

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Vue_officielle_a_vol_d%27oiseau_de_l%27exposition_universelle_de_1867.jpg?uselang=fr
Official bird’s-eye view of Exposition Universelle of 1867.


Bâtiment ovoïde de l’exposition universelle de 1867, sur le Champs-de-Mars.
Scan d’une gravure issu du guide Paris-Diamant, Alfred Joanne, Collection des guides Joanne, Hachette,

.1873 „Culture and Education” – Wiedeń, Austria, (Rotunda – spłonęła w 1937)

Wikipedia nie podaje kosztów Wystawy ani ilości gości czy wystawców.

„The Rotunde (German: [roˈtʊndə]) in Vienna was a building erected for the Weltausstellung 1873 Wien (the Vienna World Fair of 1873). The building was a partially covered circular steel construction, 84 m (approx. 275 ft) in height and 108 m (approx. 354 ft) in diameter. For almost one century (followed after its own destruction by an exhibition hall in Belgrade, 1957) it was the largest cupola construction in the world, larger than the Pantheon in Rome (diameter 43,4 m); built in 118–125. It was designed by Austrian architect Karl Freiherr von Hasenauer and built by the German company Johann Caspar Harkort of Duisburg. The Scottish engineer for the roof was John Scott Russell who used 4,000 tons of steel with no ties.”

„Es handelte sich um eine teilweise mit Holz und Gips verkleidete Stahlkonstruktion. Die Kuppelhöhe betrug 84 Meter, der Basisdurchmesser 108 Meter. Das abgestutzte Kegeldach, besonders auffällig durch Radialsparren und konzentrische Ringe, ruhte auf 32 Eisensäulen, zwei übereinanderliegende abgestufte Laternen bildeten den oberen Abschluss. Die untere fungierte als Aussichtsgalerie, die obere trug eine vergoldete, mit Steinen besetzte, vier Meter hohe Nachbildung der Kaiserkrone. Der kreisrunde Zentralbau war von vier 190 Meter langen Galerien quadratisch umschlossen; vier breite Hallen verbanden Kuppelbau und Galerien. Das Hauptportal erhielt die Form eines Triumphbogens und war geschmückt mit Halbsäulen und figurativen Darstellungen. Unter dem Giebel war der Wahlspruch Kaiser Franz Josephs „Viribus Unitis“ (Mit vereinten Kräften) angebracht. Erste Pläne lieferte der schottische Schiffbauingenieur John Scott Russell. Mit veränderten Entwürfen wurde das Projekt unter der Leitung des Architekten Carl von Hasenauer realisiert, wobei er unter anderem mit Johann Caspar Harkort V., Mitglied der Duisburger Stahl-Dynastie Harkort zusammenarbeitete.

Der Innenraum hatte eine Fläche von rund 8.000 m² und diente während der Weltausstellung als zentraler Treffpunkt für Besucher und offizielle Anlässe. Weiters waren hier österreichische und deutsche Ausstellungen untergebracht.”

„Am 1. Mai 1873 fand in dem noch unfertigen Gebäude die Eröffnung der Weltausstellung statt. Regenfälle, die schon Tage vor der Eröffnung einsetzten und den Prater in ein Sumpfgelände verwandelten, andauernde ungünstige Witterungsverhältnisse, aber vor allem der Börsenkrach vom 9. Mai 1873 und die nachfolgende Wirtschaftskrise versetzten den optimistischen Erwartungen an die Weltausstellung einen schweren Dämpfer. Eine Choleraepidemie in den Wiener Elendsvierteln hatte einen weiteren Besucherrückgang zur Folge. Statt der erwarteten 20 Millionen Besucher kamen lediglich 7,2 Millionen. Das Defizit der Weltausstellung betrug ca. 15 Millionen Gulden. So fehlten die finanziellen Mittel für den ursprünglich geplanten Abriss des Gebäudes.

Im Jahr 1877 wurde ein Teil der Rotunde von der Stadt Wien als Lager verwendet. Ein Jahr danach diente bereits die gesamte Rotunde als Lager. Erst danach wurde sie für kommerzielle Veranstaltungen genutzt. Der anfangs von Architekten abgelehnte Bau fand bei den Besuchern begeisterten Anklang.”

Tłumaczenie elektroniczne:

„ Otwarcie Światowej Wystawy w dniu 1 maja 1873 r. miało miejsce w jeszcze niedokończonym budynku. Deszcze, które rozpoczęły się zaledwie kilka dni przed otwarciem i zamieniły Prater w bagno, utrzymujące się niekorzystne warunki atmosferyczne, a przede wszystkim krach na giełdzie z 9 maja 1873 roku, rozwiał optymistyczne oczekiwania co do sukcesu Wystawy.
Epidemia cholery w wiedeńskich slumsach spowodowała dalszy spadek odwiedzających. Zamiast oczekiwanych 20 milionów gości przybyło tylko 7,2 miliona. Deficyt światowej wystawy wyniósł około 15 milionów guldenów. Tak więc brakowało środków finansowych na pierwotnie planowane wyburzenie budynku.

Giller: Wystawa kosztowała 20 milionów reńskich (złotych) – „połowa nie wróci do kasy rządowej – mimo drogich biletów”.

W 1877 r. Część rotundy została wykorzystana przez miasto Wiedeń jako magazyn. Rok później cała rotunda została już wykorzystana na pomieszczenia magazynowe ( do celów komercyjnych). Początkowo krytykowany przez architektów, budynek został entuzjastycznie przyjęty przez zwiedzających.”



Rotunde in construction, Expo 1873
Die Rotunde während der Bauphase, Weltausstellung 1873
Datum: 19. Oktober 1872


Area of the Expo 1873 under construction
Datum : 7. März 1873
Quelle Welt ausstellen. Schauplatz Wien 1873. Herausgeber Technisches Museum Wien, ISBN 3-902183-10-1, Urheber: Anonym, Wiener Photographen-Association, 1873


Main Entrance of the Rotunde with topping-out decoration, Expo 1873


Luftaufnahme des Geländes der Weltausstellung in Wien 1873
in der Bildmitte unten deutlich die Rotunde, davon nach links gehend die Kaiserallee, welche sich mit der (von links unten nach rechts oben verlaufenden) Prater Hauptallee kreuzt.
Rechts unten die Donau mit der — von der Donau zum Praterstern verlaufenden — Ausstellungsstraße.
Von allen Gebäuden der Weltausstellung sind heute nur noch zwei erhalten.

https://i0.wp.com/www.weloveist.com/wp-content/uploads/arabs-from-the-vicinity-from-mecca.jpg?resize=600%2C500&ssl=1
Image from the World Exhibition in Vienna (Les costumes populaires de la Turquie en 1873) and a photograph entitled ‘Arabs from the vicinity from Mecca

.1874 – Dublin, wtedy Wielka Brytania obecnie Irlandia, (w zasadzie brak informacji o tej wystawie)

.1876 „Arts, Manufactures and Products of the Soil and Mine” – Filadelfia, USA,

Nowości: telefon

.1878 „New Technologies” – Paryż, Francja,
Lodówka (znów jest sensacją jak w roku 1862), jest i praprzodek gramofonu…


Panoramic view of Exposition Universelle, 1878.

.1880-81 „Arts, Manufacturing, Agriculture and Industrial Products of all Nations” – Melbourne, Australia

.1883 – Amsterdam, (w zasadzie brak informacji o tej wystawie)

Nowość: szminka

.1884 – Nowy Orlean, USA, (w zasadzie brak informacji o tej wystawie)

Dalej nie wyliczam. Dodam jedynie że w roku 1903 zorganizowano wystawę, której otwarcie przełożono na rok 1904 („by więcej wystawców mogło wziąć udział”), poświęconą 100 leciu zakupu Luizjany.
04/1904 – 12/1904 „Louisiana Purchase”, United States ( St. Louis)

https://fr.wikipedia.org/wiki/Exposition_des_produits_de_l%27industrie_fran%C3%A7aise
https://en.wikipedia.org/wiki/Exposition_des_produits_de_l%27industrie_fran%C3%A7aise
https://en.wikipedia.org/wiki/Manufacture_de_Nast
https://en.wikipedia.org/wiki/Jean_N%C3%A9pomuc%C3%A8ne_Hermann_Nast
https://en.wikipedia.org/wiki/French_Industrial_Exposition_of_1834
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wystawa_%C5%9Bwiatowa
https://de.wikipedia.org/wiki/Weltausstellung
https://fr.wikipedia.org/wiki/Exposition_internationale
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_world_expositions
https://en.wikipedia.org/wiki/World%27s_fair
https://fr.wikipedia.org/wiki/Exposition_universelle_de_1851
https://en.wikipedia.org/wiki/The_Great_Exhibition
https://fr.wikipedia.org/wiki/Crystal_Palace_(palais_d%27expositions)
https://en.wikipedia.org/wiki/The_Crystal_Palace
https://en.wikipedia.org/wiki/Exposition_Universelle_(1855)
https://en.wikipedia.org/wiki/Palais_de_l%27Industrie
https://fr.wikipedia.org/wiki/Palais_de_l%27Industrie
https://fr.wikipedia.org/wiki/Expositions_universelles_de_Paris
https://en.wikipedia.org/wiki/1862_International_Exhibition
https://en.wikipedia.org/wiki/Exposition_Universelle_(1867)
https://en.wikipedia.org/wiki/Haussmann%27s_renovation_of_Paris
https://en.wikipedia.org/wiki/1873_Vienna_World%27s_Fair
https://fr.wikipedia.org/wiki/Exposition_universelle_de_1873
https://de.wikipedia.org/wiki/Weltausstellung_1873
https://de.wikipedia.org/wiki/Rotunde_(Wien)
https://www.weloveist.com/pascal-sebah
https://www.gracesguide.co.uk/1873_Vienna_Universal_Exhibition
https://en.wikipedia.org/wiki/Pascal_S%C3%A9bah
https://en.wikipedia.org/wiki/Louisiana_Purchase_Exposition
https://pl.wikipedia.org/wiki/Panika_roku_1873
https://en.wikipedia.org/wiki/Panic_of_1873
https://fr.wikipedia.org/wiki/Soci%C3%A9t%C3%A9_d%27encouragement_pour_l%27industrie_nationale
https://fr.wikipedia.org/wiki/Napol%C3%A9on-J%C3%A9r%C3%B4me_Bonaparte
https://fr.wikipedia.org/wiki/Champ-de-Mars_(Paris)

Metalurgia, maszyny i trochę chemii

Ważna uwaga.

Zarówno „Rocznik” jak i Agaton Giller zeznają zgodnie, że Wystawa Wiedeńska (1873) nic nie wzniosła do technologii i przemysłu maszynowego, w stosunku do Wystawy Paryskiej z roku 1867. Czyli, że od 1867 do roku 1873 nie nastąpiły żadne zmiany w technologii.

Dlatego jako dodatek załączę w kolejnym odcinku rodzaj bogato ilustrowanej kroniki z Wystawy w Paryżu z roku 1867. Kronika jest napisana po francusku, oba tomy pracowicie przejrzałem i dopisałem swoje komentarze, w niektórych miejscach dokonałem elektronicznego tłumaczenia.

Ponieważ na stronie [A/V/42/197] docieramy do spraw związanych z „żelazem”, muszę Czytelnikowi pokrótce przypomnieć „jak to z żelazem było”, mając świadomość że mój krótki opis znów wywoła ból zębów lub brzucha wszelkich „metalurgów”.

Żelazo otrzymywano w prymitywnych piecach zwanych dymarkami gdzie mieszaninę węgla drzewnego z rudą żelaza ogrzewano do odpowiedniej temperatury i przez odpowiedni czas.

Otrzymywano „surówkę” – porowatą i kruchą bryłę – mieszaninę żelaza, węgla i żużla, która nie nadawała się do dalszej obróbki, na przykład kucia!

Przede wszystkim, temperatura osiągana za pomocą węgla drzewnego nie pozwala na otrzymanie żelaza czy stali! Do produkcji stali i szkła jest potrzebna temperatura jaką można uzyskać jedynie za pomocą węgla – najlepiej antracytu, czyli węgla koksującego!

Takie „surowe żelazo” należało oczyścić. Dokonywano to w piecach pudlarskich. Obrazowo mówiąc, doprowadzano do niemal wrzenia wsad i zdejmowano wypływające na powierzchnię zanieczyszczenia – dokładnie tak jak się postępuje przy gotowaniu zupy!

Dążono do otrzymania „czystego żelaza”. Ponieważ warunki procesu były zawsze „zmienne” (jak wcześniej cytowałem, około roku 1860 zaczęto próbować określać temperaturę i skład „wsadu” za pomocą pryzmatów optycznych), otrzymywano różne „stale” czyli stopy żelaza z węglem w bardzo przypadkowych proporcjach.

Do otrzymania „prawdziwej stali” potrzebna była odpowiednio wysoka temperatura – którą mogło zapewnić wdmuchiwanie do wrzącej mieszanki w piecu powietrze (eksperymentowano też z parą, dużo później wtłaczano czysty tlen). Do tego potrzebne są dmuchawy poruszane maszynami parowymi! Oraz ceramiczne, odporne na temperaturę rury!

Na ogół otrzymywano „żeliwa” – czyli materiał nie nadający się do kucia, walcowania i spawania!

Jeżeli otrzymano „stal” o małej zawartości węgla, czyli dobrze oczyszczone żelazo – taki materiał można było kuć i walcować – wtedy uzyskiwał własności „stali”.

A jak to opisuje Redakcja?

„Przygotowanie stali. Nowy sposób otrzymywania stali z surowca podany przez Aristida Berard’a, wprowadzony w Givors we Francyi, i w Leeds w Anglii, polega głównie na działaniu redukcyjnym gazu (węglowodorów), który tu działa podwójnie, raz paląc się daje wysoką temperaturę, a po wtóre działa chemicznie redukując i dając z głównemi zanieczyszczeniami żelaza: siarką, fosforem, arsenem i t. d. lotne związki tych pierwiastków, a tym samym oddalając je z żelaza. Za pomocą tego sposobu można wprost z surowca lichych przymiotów otrzymać stal mogącą służyć do przygotowania szyn i t. p. Używając na przemian powietrza i gazu, a tym samym środka utleniającego i redukcyjnego, fabrykant jest w możności (stosownie do tego, jaki pragnie produkt otrzymać) zmniejszyć ilość węgla w produkcie lub takową powiększyć. Berard posługuje się generatorem gazu o ściśnionym powietrzu, ponieważ tylko wtedy można zastosowywać warstwy węgla takiej grubości żeby, utworzony w niższej warstwie, dwutlenek węgla (pospolicie dwutlenek węgla, zowie się kwasem węglanem) przechodząc przez wyższe, mógł być całkowicie na tlenek węgla zredukowany, co jest koniecznym warunkiem przy otrzymywaniu gazu dobrych przymiotów. Ponieważ węgle dostawszy się do generatora z początku ulegają częściowej destylacyi, produkta takie, jak oleje i smoły nierozłożone, uchodzą wraz z gazem i jeżeli odległość generatora od miejsca, gdzie gazy z surowcem do reakcyi wchodzą, jest nieznaczną to w rurze przeprzewodniej skondensować się nie mogą i silnie gaz zanieczyszczają. Wartość gazu tym bardziej się zniża wskutek pary wodnej, której ilość zawisłą jest od stopnia wilgotności węgli. W celu usunięcia tych niedogodności, Berard przepuszcza gazy gorące wywiązane w generatorze przez warstwę palącego się koksu, przez co smoły i para wodna całkowicie zostają rozłożone, dwutlenek węgla zostaje zredukowany, a gaz wysoką temp. posiadający, może być już wprost do funkcji wprowadzony. Otrzymany gaz posiada wysokie przymioty, jest bowiem wolny od dwutlenku węgla, pary wodnej i smoły, prócz węglowodorów zawiera wodór i bardzo nieznaczną ilość azotu, 1000 metr. sześcien. kosztować ma tylko 7 franków. Takie znakomite rozwiązanie kwestyi otrzymywania gazu nie tylko metalurgów obchodzić powinno. Gaz w ten sposób oczyszczony i ogrzany, działaniem silnego ciśnienia zostaje z jednej strony, w płynną masę surowca wpuszczony, zaś powietrze pod takimże ciśnieniem z drugiej. Strumienie powietrza i gazu z taką siłą wtryskują w roztopiony metal, że massę jego bałwanią i jak najdokładniej się z każdą jej cząstką stykają. Bardzo proste przyrządy mierzą ilość powietrza i gazu wtryskiwanych w płynny metal. Jeżeli powietrze przeważa, to działanie jest utleniające, jeżeli gaz to odtleniające. Podczas utleniania wskutek spalenia węgla, krzemu, manganu, siarki, fosforu, a w części i żelaza, temperatura się podnosi (podobnie jak przy Bessemera procesie); podczas odtlenienia głównie tylko tlennik żelaza zostaje zredukowany, kwas krzemny z manganem innemi metalami przechodzi do szlak, a siarka i fosfor z wodorem gazu tworzy siarkę i fosfowodór, które się ulatniają. Tym sposobem surowiec tracąc szkodliwe domieszki przechodzi w stal dobrych przymiotów. Strata nie przenosi 7-8% a czas operacij trwa 1-1 ‚/2 godziny, stosownie do gatunku lepszego lub gorszego surowca. Z dobrego żelaza otrzymuje się stal wyborowa i tańszym, jak poprzednio kosztem. Stal sposobem Berard’a otrzymana daje się doskonale hartować, łatwo się kuje, i nic ze swoich przymiotów nie traci po wielolicznych naprzemian ogrzewaniach i oziębianiach, jakie następować muszą przy jej obrabianiu. Stal takich przymiotów daje się otrzymać sposobem prostym i tanim z żelaza w węgiel bogatego. Surowiec szary Nr. 1 bardzo jest dobrym materjałem do tego celu.”

Proste? Teraz tłumaczę. To jest w zasadzie proces Bessemera. Bessemer wymyślił tę technologię w roku 1856. Sprzedał swój patent a za zarobione pieniądze założył hutę w Galloway (1858). W roku 1864 firma bankrutuje, mimo rozwoju i tworzenia oddziałów w Indiach, Rosji i Turcji. Bessemer musi oddać pieniądze za sprzedany patent – bo okazuje się że z rudy dostępnej w Europie (która zawiera fosfor i siarkę) nie da się produkować stali jego metodą!

Cytat z Wikipedii: „Wynalazek Bessemera miał poważną wadę, mianowicie żelazo otrzymywane jego metodą zawierało duże ilości siarki i fosforu, metodę ich usuwania opatentował dopiero w 1877 r. Sidney Gilchrist Thomas, tak że możliwe stało się używanie rudy żelaznej z zawartością fosforu (takie złoża rudy węglowej występowały w większości w Europie kontynentalnej). Natomiast sam Bessemer podczas swoich doświadczeń nieświadomie używał rudy pozbawionej fosforu, takiego surowca natomiast nie mieli hutnicy, którzy zakupili u niego licencje. Ich ruda świetnie nadawała się do procesu pudlowania, w którym to procesie fosfor jest usuwany ze względu na niewysoką temperaturę natomiast do technologii Bessemera ruda taka była nieprzydatna. Dlatego też został zmuszony do odkupienia swoich licencji.”

Przypomnieć należy, że dopiero w roku 1848 Robert Forester Mushet, uzyskał pierwsze próbki stali wytopionej z rudy znalezionej w Nadrenii. Problem wytworzenia większych ilości stali, związany był z koniecznością uzyskania większej temperatury. W roku 1856 Thomas Brown uzyskał pewną ilość stali (prawdopodobne z tej rudy „nadreńskiej”), w procesie Bessemera. Próbkę przesłał do Mushet’a, który dopiero w roku 1866 metodą prób i błędów, uzyskał recepturę na metodę produkcji stali za pomocą procesu Bessemera. Tajemnica tkwiła nie tylko w temperaturze, ale w odpowiednich proporcjach składników stali i na dodawaniu tych składników w odpowiedniej kolejności. Czyli – przed rokiem 1866 nie można było uzyskać stali bessemerowskiej z rudy nadreńskiej, a przed rokiem 1877 z pozostałych rud europejskich!

Czyli – do roku 1877 NIE MOŻNA BYŁO produkować stali metodą Bessemera!

Wikipedia:

„Sidney Gilchrist Thomas (ur. 16 kwietnia 1850 w Canonbury koło Londynu, zm. 1 lutego 1885 w Paryżu) – brytyjski hutnik, metalurg i wynalazca. Pochowany na Cmentarzu Passy.
W 1878 wraz z kuzynem, Percym Gilchristem, opracował sposób wytopu stali przez metodę świeżenia surówki żelaza w konwertorach o wyłożeniu zasadowym i pierwszy przeprowadził proces świeżenia surówki hutniczej o dużej zawartości fosforu. Produktem ubocznym powstającym przy wytopie stali metodą Thomasa z rud bogatych w fosfor jest sztuczny nawóz tomasyna.”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sidney_Gilchrist_Thomas

Dopiero w roku 1857 udało się osiągać wystarczające temperatury by zacząć próby z produkcją stali metodą Siemensa-Martina!

Martin odkupił licencję od Siemensa na metodę otrzymywania wysokich temperatur i dopiero po roku 1865 zaczęto pierwsze próby z produkcją stali w piecach martenowskich!

Powyższy tekst „Rocznika”, wspaniale potwierdza te wszystkie fakty. Wiedziano, że do produkcji stali potrzebna jest wysoka temperatura, w której powstanie stop żelaza i węgla. Wiedziano, że można temperaturę taką osiągnąć, wdmuchując do płynnej mieszanki w piecu „powietrze lub palny gaz” i Berard próbował to robić tak, by jednocześnie usunąć siarkę i fosfor! A jak wiemy, udało się to dopiero w roku 1877! ( Sidney Gilchrist Thomas – patent z roku 1877).

Badano skład gazów powstających podczas wdmuchiwania powietrza do tygla w procesie Bessemera (spektralna analiza) [A/V/44/199 i dalej]

Komentarz: Kuźnie i walcownie żądały od hut nie tylko określonych standardem wymiarów odlewów, ale powtarzalnego składu „stali”. Powtarzalność jakości odlewów zależała od osiągnięcia określonej temperatury i utrzymania jej przez odpowiedni czas. Stąd też zaczęto próby z zastosowaniem spektroskopii czyli rozszczepiania światła jakim promieniował roztopiony w piecu produkt.

„Zastosowanie spektralnej analizy przy otrzymywaniu stali Bessemera. Lielleg badał widmo światła, jakie płynny metal obrabiany sposobem Bessemera wydaje i zawnioskował, że rozmaite jasne linije widma zależą od płonącego tlenku węgla. Lichtenfels utrzymywał, że światłe zielone linije zależą od manganu i, że widmo takie nie może służyć, jako indykator stopnia odwęglenia surowca, co dotąd miało miejsce. Nowe badania Roscoe w tym kierunku, który sądzi, że linije wspomniane zależą od węgla w pewnej szczególnej modyfikacji, jak również Snelusa, który stwierdza wniosek Lielleg’a, dowodzą, że kwestja linji widmowych nie jest jeszcze ostatecznie rozwiązaną. Podług Roscoe można zauważyć gołem okiem i za pomocą spektroskopu następujące zjawiska podczas rozmaitych stadyi procesu Bessemera.”

Tu mamy w oryginalnym tekście odpowiednią tabelkę oraz kolejne informacje, mówiące o tym, że prace nad „spektroskopią metalurgiczną” dopiero się rozpoczynają!

„Sądząc z prac Lielleg’a, Roscoe, Watts’ a, Williamsa i Snelus’a, spektroskop jest w stanie rzeczywiste oddawać przysługi przy prowadzeniu procesu zamiany surowca w stal, podług sposobu Bessemer’a, daje bowiem możność naukowej kontroli processu, daje prawdziwe kryterjum, czy przebieg odwęglania idzie normalnie, czy też nie i wreszcie wskazuje kiedy process można uważać za skończony. To też dzisiaj spektroskop powszechnie jest w tym celu używany, mianowicie w Niemczech, gdzie z powodu surowca bogatego w mangan i węgiel, i z powodu powolnego utleniania, rzeczywiste oddaje przysługi. W Anglii, gdzie surowiec mniej zawiera manganu i węgla, a utlenianie odbywa się bez porównania szybciej, spektroskopowe dane mniejszą korzyść są w stanie przynosić; tutaj obserwacja gołem okiem, aż nadto wystarcza do uchwycenia końca odwęglania, który w jednej chwili następuje.”

Celna uwaga! „Snelus zwraca jeszcze uwagę na to, że można by było wywiązujące się gazy zbierać: i palić pod parowym kotłem, co by było znaczną oszczędnością.”

Kolejna ciekawostka dla metalurgów: „Dr. Thomas Drown powiada, że aby otrzymać stal jednostajną pod względem swych przymiotów należy obserwować płomień, widmo płomienia, szlakę i samą stal próbować. To ostatnie uskutecznia się w ten sposób, że gdy spektroskop wskaże dostateczne odwęglenie, a wstrzymuje się wdymanie powietrza, zanurza długą sztabę żelazną w stal płynną, by szlaka wraz z metalem do niej przystała, wyciąga się i natychmiast w zimną wodę pogrąża. Oddziela się następnie szlakę od metalicznych kuleczek obserwuje się pierwszą i bada drugiej twardości jak się pod młotem zachowują. Jeżeli próba wypada dobrze, proces uważa się za skończony, w przeciwnym razie wciska się powietrze jeszcze przez kilka sekund. W ten sposób prowadzi się proces Bessemera w hutach pod Zwikau.”

Czyli wstępnie prowadzi się obserwację spektroskopem i pobiera próbki by zbadać młotkiem czy jest to jeszcze kruche żeliwo czy już kowalna stal!

Machiny – inżynieria cywilna [B/III/1/60] Redakcja pisze że postęp jest tak szybki, że nie da się tego ani opisać, ani streścić. Dlatego przedstawiają osiągnięcia najważniejsze w Wystawy w Wiedniu.

„Na wstępie zaznaczyć musimy olbrzymie postępy, jakie w ciągu ostatnich lat pięćdziesięciu uczyniła metallurgia żelaza. Jeżeli z jednej strony, rozpowszechnienie się machiny parowej, powstanie dróg żelaznych, zastosowanie żelaza do budowy okrętów i wreszcie coraz większa rzadkość drzewa na zachodzie Europy, złożyły się razem na przyczynę tych postępów, to znów z drugiej – rozwój metallurgii byłby niemożebny prawie bez machin parowych i dróg żelaznych. Jedno z drugiem tu się wiąże i łączy. Metallurgia, dzięki potędze pary otrzymuje machiny wypompowujące wodę z kopalni, potężne miechy i kowadła, walcownie i młoty parowe; machina parowa znajduje mów w nowoczesnej metallurgii części składowe swych kotłów, wytrzymujących tak wysokie ciśnienia i różne lekkie a wytrzymałe elementy mechanizmu. Metallurgia dostarcza dziś drogom żelaznym długotrwałe szyny, mosty żelazne, pozwalające przekraczać z łatwością jak najszersze rzeki, a jednocześnie kopalnie węgla i wielkie fabryki żelazne posługują się z powodzeniem drogami żelaznemi, przyczyniającemi się w znacznej części do ekonomicmej ich exploatacyi. Zakłady żelazne w Creuzot we Francyi posiadają dziś do 200 wiorst własnych dróg żelaznych o różnej szerokości kolei; a w samej fabryce w Essen, nie mówiąc już o innych zakładach Kruppa, istnieje 53 wiorst dróg żelaznych.”

Złośliwie można skomentować tę propagandę sukcesu: buduje się szlaki kolejowe na terenie hut i kopalni, by te huty i kopalnie mogły więcej wyprodukować torów, które można położyć na terenie tych hut i kopalni, by mogły więcej wyprodukować torów jakie można pomiędzy nimi położyć…

Konkrety?

„Zasługuje na uwagę w postępach metallurgii, że promotorowie ich mieli raczej wzgląd na szybkość, jednorodność i oszczędność produkcji niż na samą jakość produkowanego metalu. I dawniej robiono żelazo tak samo kowalne i wytrzymałe jak dziś, ale robiono znacznie mniej, wolniej i drożej. Nie umiano nadto wyrabiać pojedynczych sztuk tak olbrzymich rozmiarów jak dzisiaj, a te rozmiary właśnie, stanowiące także postęp specyalnie pożyteczny dla artyleryi i marynarki, nadały najwięcej rozgłosu postępom metallurgii. Osoby powracające z Wystawy Wiedeńskiej unosiły się nad blokiem stali, wystawionym przez Kruppa a ważącym 52 tonn, a nade wszystko nad modelem kowadła, młota parowego w Permie, które to kowadło dosięgło niesłychanego ciężaru 633 tonn francuzkich (l tonn == 1000 kgr.)”

Czyli zachwyt publiczności wystawy wiedeńskiej wzbudził MODEL kowadła (oryginał – z Permu na Uralu – miał ponoć masę 633 tony) i blok stali o masie 52 tony. Fascynujące osiągnięcia roku 1873!

Zrozumiałe, że z Uralu trudno było przywieźć do Wiednia „kowadło” o masie przekraczającej 600 ton. Świadczy to jednak o wspaniałej technologii metalurgów Uralu.

Dalej ciekawiej: [B/III/2/61]

Na wystawie 1851 r. przyjrzano się różnym systemom fabrykacyi żelaza praktykowanym w Prusach, Szwecyi, Anglii i Francyi. Systemy te, różne jeden od drugiego, lecz w ogóle nie przedstawiające żadnego wybitnego ulepszenia, wykazywały tylko postęp dawnych metod fabrykacyi. Zestawione razem dały zwiedzającym możność wyrobienia sobie dokładnego pojęcia o ówczesnym stanie metallurgii.

Na wystawie 1855 r. pojawiła się stal pudlowana, stal topiona przedstawiła się w nowej postaci. Krupp wystawił sztukę ważącą 2 ½ tony, Bochume przysłał trzy dzwony ze stali lanej, Verdier swoją stal mieszaną. Okazy fabrykacyi wielkich blach żelaznych i żelaza specyalnego (kątowniki, żelaza w formie T podwójnego lub pojedynczego i t. p.), przedstawiały się świetnie. Pojawiły się nadto pierwsze obręcze kół, nielutowane, oraz koła całkowicie kute.

Wystawa Londyńska w roku 1862 zgromadziła znów w jeden szereg wszystkich większych metallurgów. Ich produkcye postąpiły znacznie od r. 1855, ale pozostały mimo to w cieniu wobec odkrycia Bessemera (o stali Bessemera, patrz w Przeglądzie Technicznym z r. 1867 poszyt V, artykuł p. Karola Szokalskiego i w Pamiętniku Towarzystwa Nauk Ścisłych, w Paryżu t. IV artykuł p. Stefana Baranowskiego).

Wzbudziło ono podziw i uwielbienie. Na razie trudno sobie było zdać sprawę z tego, że prosty prąd ścieśnionego powietrza przechodząc przez surowiec w stanie płynnym, może dać natychmiast metal kowalny, topliwy, ciągły, przybierający łatwo wszelkie możliwe kształty. Wszystkich także gromadziła wkoło siebie wspaniała kollekcya, najróżnorodniejszych transfomacyj i zastosowań stali, wystawiona przez Bessemera. Krupp, jak go już wtedy nazywano, król stali (roi des aciers) wystawił pyszny blok stali topionej, ważący 21 tonn; Bochume zagłuszał wszystkich zwiedzających wystawę swym dzwonem ze stali topionej, ważącym 21 tonn.

Wystawa Paryzka w r. 1867, pozwoliła skonstatować olbrzymie powodzenie metody Bessemera, a zarazem wydała na jaw nowy element fabrykacyi stali. Mówimy tu o piecu gazowym Siemensa do szybkiego, zupełnego i ekonomicznego topienia stali. W operacyach metallurgicznych ciepło najenergiczniejszym jest działaczem, a przy użyciu pieca Siemensa ( Krótka, wzmiankę, o piecach Siemensa znaleźć można w Nr. 29 Przyrody i Przemysłu roku bieżącego ) dojść można bez trudności do temperatury, w której stal się topi i produkować ekonomicznie wyborowy metal.

Zakłady żelazne pp. Schneider w Creuzot we Francyi wystawiły znakomicie uklassyfikowaną kollekcyę okazów, odnoszących się do metallurgii żelaza. Krupp, ciągle postępujący naprzód, przysłał jednorodny blok stali topionej ważący 40 tonn, a Bochume oprócz dzwonu stalowego, ważąceg15 tonn wystawił jeszcze 22 koła pełne, z obręczami odlanemi bez lutowania, ze stali topionej.

Tu przerywam ten podziw redakcji dla „niebywałego postępu”.

Mówiąc prosto – na Wystawie Światowej w roku 1851 pokazywano proste wyroby kowalskie, „według dawnych metod produkcji”!

Na Wystawie paryskiej w roku 1855 pokazano po raz pierwszy „stal pudlingową”!

Czyli prawdę pisała Redakcja Scientific American przedstawiając w roku 1855 rysunek z opisem nowej (teoretycznej) metody budowy pieca pudlingowego, komentując że takie piece spowodowały by rewolucję w europejskiej metalurgii?

W roku 1855 zdumienie wzbudził kawał żelaza o masie 2,5 tony, dzwony żelazne oraz pierwsze kątowniki, teowniki i dwuteowniki! „Pojawiły się nadto pierwsze obręcze kół, nielutowane, oraz koła całkowicie kute.” Wynika z tego, że wszystko co do tej pory Państwu przedstawiałem w cyklu „maszyn parowych” było prawdą najprawdziwszą!

Mówimy o wyrobach „pokazowych”, czyli wykonanych specjalnie na Wystawę i niekoniecznie jeszcze wdrożonych do masowej produkcji przemysłowej! Sama Redakcja we Wstępie napisała, że Wystawy służą do wymiany informacji i pomysłów!

Na Wystawie Londyńskiej 1862 pokazano blok żelaza oraz dzwon – każdy o masie 21 ton.
Pojawiła się po raz pierwszy stal bessemerowska!

Na Wystawie Paryskiej (1867) pokazano blok „stali topionej ważący 40 tonn”, dzwon stalowy o masie 15 ton i nawet 22 koła „pełne, z obręczami odlanemi bez lutowania, ze stali topionej.”

Na tej wystawie pokazano wyroby ze stali bessemerowskiej oraz po raz pierwszy piec Siemensa – którego opis Redakcja zamieszcza nie w roku 1867 ale w „roku bieżącym” – czyli 1874! Opis metody Bessemera z Wystawy w roku 1862 Redakcja zamieszcza w roku 1867!

Oto mamy prawdziwy obraz wyjątkowego postępu technologicznego XIX wieku!

A potem Redakcja pisze o właśnie zakończonej Wystawie w Wiedniu (1873).

„Znaczna liczba rysunków i modeli wielkich pieców figurowała na tej wystawie; większość wszakże wystawionych typów nie odznaczała się wcale nowością. Część ta wystawy pouczającą była wszakże, bo dała możność dokładnego porównania przyrządów budowanych w różnych krajach. W ostatnich czasach trzem głównym modyfIkacjom uległy wielkie piece: powiększono je, zaczęto podnosić wysoko temperaturę wchodzącego do nich powietrza i wreszcie budować je ekonomiczniej. Pierwsza z tych modyfikacyj rozpowszechniła się szybko i wystawa obejmowała liczne przykłady wielkich pieców bardzo wysokich i znacznej objętości. Drugą modyfIkacyę przedstawiały na wystawie modele przyrządów Whitwella, znanych już dawniej metallurgom, a dających znaczną oszczędność węgla. Odznaczały się wreszcie na wystawie modele wielkich pieców, wystawione przez p. Buttgenbacha (z Neuss w Prusach Nadreńskich). Piece te kosztują znacznie mniej niż inne, a reperacye ich uskuteczniane być mogą bez przerwy procesów metallurgicznych. Apparaty Siemensa służące do bezpośredniego wyrobu stali, wystawione poraz pierwszy w r. 1867 w Paryżu, uległy od tego czasu licznym ulepszeniom, z których rzec można powstał nowy system postępowania. Modele nowych aparatów figurowały na wystawie w Wiedniu. Z pomocą tych przyrządów produkuje bezpośrednio Dr. Siemens, stal równą co do zalet stali topionej Kruppa. Wyrabia także i żelazo surowe, a metoda jego ten przedstawia szczegół ciekawy, że metal otrzymywany jest zawsze czysty, pomimo obecności w rudzie materyj jak siarka i fosfor, które utrudniają nadzwyczajnie otrzymywanie czystego żelaza.”

Na wystawach 1862 (Londyn) i 1867 (Paryż) pokazywano stal bessemerowską i piec Siemensa (1867). Ale dopiero na Wystawie w Wiedniu (1873) pokazano modele (!) „całkowicie nowych pieców”, które rozwiązywały problem zawartości w europejskich rudach siarki i fosforu! Patent na to powstał w roku 1877 – możliwe, ze w roku 1873 już nad tym usilnie pracowano. Przypomnę – europejskie rudy żelaza doskonale się nadawały do „niskotemperaturowych” pieców pudlarskich. Metodą Bessemera czy Martina nie dało się otrzymać z tej rudy stali aż do roku 1877!

Jest to najlepszy przykład tego, że nadal produkowano stal pudlingową (żelazo pudlingowe), metodą pokazaną po raz pierwszy na Wystawie w roku 1855! A produkcja prawdziwej, bessemerowskiej stali ruszy za parę lat! Na produkcję stali metodą martenowską (piec Siemensa), należało poczekać kolejne kilka lat – bo do produkcji stali tym sposobem potrzebny jest złom stalowy, który wpierw należało wyprodukować w odpowiednich ilościach w piecach Bessemera!

Niniejszym nie tylko oficjalnie przesuwamy o kilkadziesiąt lat historię przemysłu, ale i historię świata, Europy i Polski! Bo nie jest prawdą, że ultranowoczesny (wtedy) zespół walcowni i pudlingarni, można było zbudować w Nowej Sielpii w latach 1835-1843! Możliwe to było około roku 1855. A więc może i finansujący tę inwestycję Bank Polski powstał nie w roku 1828 ale dobre 20 lat później?

Wracając do Wiednia, Anno 1873:

Zakłady p, Alfreda Kruppa w Essen, istniejące już od r. 1810, wystawiły blok stali lanej ważący 52 1/2 tonn. Blok ten odlany został od razu z 1800 tygli, z których każdy zawierał do 30 kilogr. metalu. Nadano mu kształt ośmiokątny, celem wykazania kowalności stali. Wszystkie produkta wystawione przez zakłady w Essen otrzymane były z podobnych bloków, przez kucie. Wyjątek stanowią tu tylko koła pełne wagonów i rozjazdy przy wekslach na drogach żelaznych, które odlano wprost w formach. Znakomite okazy żelaza różnych kształtów walcowanego na zimno, nadesłali na wystawę w Wiedniu pp. Jones i Laughlins, właściciele zakładów żelaznych w Pittsburgu w Stanach Zjednoczonych. System ten fabrykacyi nieznany był dotąd w Europie, mimo swego powodzenia w Ameryce i mimo nagród jakie otrzymywały często na konkursach rolniczych we Francyi i Anglii żniwiarki i kosiarki opatrzone w noże wyrobu pp. Jones i Laughlins. Kwitnący obecnie w Ameryce przemysł ten, nie jest bynajmniej nowym; zakłady żelazne w Pittsburgu istnieją już od lat piętnastu. Przy użyciu potężnych, specyalnie urządzonych przyrządów, walcowane są tam, wyciągane i kształtowane na zimno blachy i sztaby żelazne i stalowe, z tą samą dokładnością jak na gorąco w innych zakładach żelaznych.”

Same ciekawostki! Już się odlewa bloki stali ważące 52 tony, ale nie z jednego pieca, lecz z „1800 tygli”. Dalej odlewa się koła żelazne jak w roku 1867. Jedyna nowa technologia to walcowanie na zimno – pokazana Europejczykom przez hutników z Pittsburga. Najciekawsze, że najstarsze w USA zakłady powstały „15 lat temu” – czyli około roku 1859!

Przypomnienie:

Wikipedia twierdzi, że około roku 1850 tory składały się z odlewanych, żeliwnych 15-stopowych (4,57 m) odcinków szyn typu „fishbelly edge rails” /o masie 35 funtów/jard = 17,4 kg/m/.

W poprzednich odcinkach udowodniłem powołując się na wiele źródeł, że do lat 70-tych XIX wieku, a nawet później, produkowano jedynie 3-stopowe odcinki torów, wykonane z żeliwa.

Do czasu I WŚ standardowe szyny miały długość około 30 stóp (9,1 m). Poprawienie metod walcowania stali podczas I WŚ pozwoliło na wydłużenie produkowanych szyn do 40 a potem 45 stóp (12,2 i 13,7 metra). Około roku 1930 standardem stała się długość szyny wynosząca 18,3 metra.

Jeżeli w roku 1873 największą masą wytapianej jednorazowo stali było 30 kg, to można było z tej ilości wywalcować 2, góra 3 metrowy odcinek szyny! Do otrzymania szyny o długości 30 stóp (9,1 metra) – potrzeba około 150 kg stali! Jeżeli oni z trzech tygli zlewali stal na wykonanie jednej, 9 metrowej szyny, przy braku systemu pomiarowego (poza mierzeniem młotkiem tego czy to już jest stal), szyna taka składała się z trzech różnych mieszanek. Żadne walcowanie czy kucie by nie pomogło – a raczej zaszkodziło!

Dalej:

„W tym szybkim przeglądzie postępów metallurgii w latach ostatnich wypada jeszcze zaznaczyć prassę hydrauliczną systemu Haswell’a, zastępującą i o wiele przewyższającą młoty parowe przy kuciu żelaza. Olbrzymie ciśnienie, jakie daje ta prassa, działa na metal zbawienniej, niż uderzenia młota. Żelazo i stal wychodzą z pod prassy czyściejsze i trwalsze jak z pod młota. Zwłaszcza do wyrobów ze stali Bessemera prassa Haswell’a okazała się nader odpowiednią. Używa jej Borsig w swej wielkiej fabryce lokomotyw w Berlinie. Bez wątpienia przyrząd ten ma przed sobą wielką przyszłość; lecz, by mógł dawać zawsze tak świetne rezultaty jak do dziś dnia, budowany być musi starannie i na wielką skalę. Małe prassy hydrauliczne Haswell’a, są kosztowniejsze, przy tej samej pracy, od młotów parowych.”

W paru zdaniach. W roku 1873 pojawia się mała prasa hydrauliczna Haswell’a, która byłaby konkurencyjna w stosunku do tradycyjnych młotów, gdyby udało się skonstruować ją większą! Na razie jest to mała i do tego droga ciekawostka techniczna!

Potem Redakcja myli się w zeznaniach, bo wcześniej (1873) pisano o „brązie fosforowym” jako o nowince technicznej, a teraz (1874) piszą tak:

„O metallurgii innych metali jak żelazo nie będziemy tu mówili. Wspomniemy tylko o wspaniałej kollekcyi wyrobów z ołowiu, miedzi, cyny, bronzu i mosiądzu, wystawionej przez L.I. Laveissiere z Saint-Denis. Kollekcya ta umieszczona w wielkiej rotundzie wystawy, zwracała na się oczy wszystkich; lecz mało kto zapewne wiedział, oglądając wystawione między innemi wyrobami z bronzu armaty, że miał przed sobą godzien podziwu wynalazek, z konieczności wojny zrodzony, a mający zastąpić dawne systemy używane w arsenałach przy odlewie armat. Bronz pp. Laveissiere, jak wykazały staranne doświadczenia, przedstawia znakomitą wyższość nad metalem używanym zwykle do fabrykacyi armat, a nawet nad bronzem fosforowym, którym zajmowano się wiele w ostatnich latach.” [B/III/6/65 i dalej]

[B/II/18/47] Bez komentarza!

„Tak zwany bronz fosforowy (Phosphorbronze) jest od lat kilku przedmiotem badań specyalnych w Berlinie i Wiedniu. Podajemy tu tablicę wyprowadzoną, z badań Dawida Kirkaldy, dokonanych w Londynie, z której można widzieć jak wielką jest wytrzymałość tego bronzu w porównaniu z inne mi metalami.”
Poniżej dają tabelkę z porównaniem drutu miedzianego, żelaznego (w najlepszym gatunku), stalowego oraz z brązu fosforowego nr 1.

„Bronz ten jest daleko wytrzymalszy na działanie wody morskiej niż miedź; i tak, najlepsza blacha angielska miedziana traci po 6 miesiącach 3,058 procentów na wadze, a bronz fosforowy w równych warunkach tylko 1,158%. Grzegorz Hoper fabrykant w Iserlohn wyrabia już bronz fosforowy.”

Mamy tu ewidentny początek „ery brązu fosforowego”!

„Przechodząc raczej od metallurgii do mechaniki, zajmiemy się machinami służącemi do obrabiania metali, do przekształcenia wyrobów wychodzących z zakładów żelaznych na części składowe machin.”

„Żadnej wszakże wybitnej zmiany w ich budowie, jakiegoś ulepszenia zasadniczego zaznaczyć tu nie możemy”.

Czyli w dziedzinie mechaniki i budowy maszyn, Redakcja nie widzi postępu od poprzedniej Wystawy (1867) – co najmniej!

„Na ostatniej wystawie Wiedeńskiej, największą oryginalnością kombinacyj mechanicznych odznaczały się machiny Amerykańskie. Między niemi zwracały uwagę: machina do wyginania rur żelaznych, i machina, a raczej sposób szlifowania materyj twardych za pomocą prądu piasku. Anglicy, jak zawsze celujący w tej gałęzi przemysłu, wystawili największą ilość wzorowych machin do różnych użytków. Francuzi nie nadesłali nic prawie; za to Niemcy wystawili zaczną liczbę machin, wielkich rozmiarów, które jednak były tylko kopiami dawniejszych typów amerykańskich, angielskich i francuzkich.”

Poniatno? Żadnego postępu! Jedynie rury zaczęli robić z żelaza a nawet je wyginać – co było w Wiedniu sensacją!

„Z pomiędzy planów i modeli nadesłanych na Wystawę w Wiedniu, zwracały uwagę inżynierów dokumenta i rysunki wystawione przez francuzki zarząd latarń morskich. Wedle tych dokumentów w początku 1873 r., brzegi Francyi oświecone były za pomocą 336 latarń z których trzy ze światłem elektrycznem. W innych latarniach pali się olej rzepakowy, lub specyalny olej mineralny, sprowadzany ze Szkocyi, który w przyszłości ma być używanym we wszystkich latarniach morskich we Francyi.

Konstruktorzy latarń morskich pp. Sautter, Lemonnier i S-ka, nadesłali modele wybornie wystudyowanych wież żelaznych pod latarnie. Gałęź ta inżynieryi cywilnej, kwitnąca z dawna we Francyi, znaczne zrobiła postępy w ostatnich czasach. Ze wszystkich państw, Francya ma brzegi morskie najlepiej oświecone, zbadane i wyznakowane za pomocą wież sygnałowych (balises) i pływaków (bouees).”

„Zakłady żelazne w Creuzot we Francyi, wystawiły w Wiedniu znaczną liczbę rysunków mostów metalicznych, między któremi odznaczały się szczególniej: most na Dunaju w Stadlan, około Wiednia pod koleją żelazną i most w Wiedniu pod drogą zwyczajną. Fabryka żelazna w Batignolles w Paryżu, która była dawniej własnością Edwarda Gouin i wyprodukowała między innemi i nasz most na Wiśle pod Warszawą, nadesłała rysunki i model wspaniałego mostu, ukończonego niedawno na Dunaju między Pesztem a Budą. Most ten o sześciu przęsłach, składa się z łuków żelaznych umieszczonych pod pokładem. Przęsła mają po 80 metrów otworu. Łuki i belki podłużne, podtrzymujące pokład, są rurowe. Pachwiny między łukami a belkami wypełnione są, kratą żelazną.”

[B/III/18/77]
O stanie „inżynierii cywilnej w USA”

„W pośród tej ludności, która od wieku blizko, co trzydzieści lat się podwaja, każdy bez wyjątku pracuje, każdy chce polepszyć warunki w jakich go los umieścił i poświęca w tym celu wszystkie swe siły. Tak więc do urzeczywistnienia ściśle określonego programu, zespalają się razem: interes osobisty z gorączkowem odczuciem idei przewodniej całego narodu. Program ten, jak powiedzieliśmy, polega głównie na kolonizowaniu i exploatacyi okolic dotąd pustych. Chodzi o instalowanie wszędzie kolonistów i górników. Jednym w podziale uprawa roli i hodowla bydła, drugim wydobywanie węgla i minerałów. A ziemia tam rzeczywiście uprzywilejowana, płodna i bogata, wszędzie daje prawdziwe skarby, przy stosunkowo małych wysiłkach. Lecz aby spożytkować te wszystkie produkta, sprowadzić je wprzód trzeba do punktów gdzie by mogły być przerobione i oddane na sprzedaż, do miast nad Atlantykiem naprzeciwko starego świata. Tutaj zaraz występuje przemysł transportów jako warunek zasadniczy i nieodzowny, jako wstęp do wielkiego dzieła urzeczywistnienia narodowego programu. Stąd też dzieła inżynieryi. cywilnej, której przedmiotem są komunikacye lądowe i wodne, narzucają się tam same przez się, interesują żywo wszystkich członków społeczeństwa.”

„Amerykanie porzucili także w swych budowlach zastarzały moduł, jakby powiększyli jednostkę miary. Mosty żelazne, mające 100 metrów otwom w świetle, przyjęto już, jako zwyczajne przęsła wiszące prawie półwiorstowej długości, fundamenta olbrzymie zapuszczane na 30 przeszło metrów pod poziom wody, drogi żelazne, powstające w przeciągu czterech lub pięciu lat, na przestrzeniach pustych, a na tysiące wiorst rozległych, wszystko to odbiega daleko od idei panujących w krajach, które jednak trzymają jeszcze pochodnię cywilizacyi.”

Takie bla-bla-bla – a w tym słowotoku ukryta informacja którą już linkowałem, że tory w USA są drewniane po których jeżdżą pociągi ciągnięte przez konie. [B/III/19/78]

Amerykanie wola bezpieczną choć wolną jazdę : „Niebezpieczeństwo w znacznej części zależy tu od szybkości pociągów, a szybkość ta jest tem mniejsza im drogi żelazne są mniej dokładnie zbudowane. Publiczność amerykańska rezygnuje się na powolność jazdy, podobnie jak i na inne niedogodności exploatacyi dróg zbudowanych nie kompletnie.”

[A/V/49/204] O manganie i wykrywaniu jego małych ilości – nawet w „pojedynczym, rudym włosie ludzkim”.

[A/V/50/205] Produkcja kwasu chromowego i kadmu: „Dzisiaj, przy zastosowaniu kwasu chromnego do bateryi galwanicznych, dobra metoda otrzymywania go i oczyszczania jest nie małej wartości”.

„Siarek kadmu używa się do farbowania na żółto także wykwintnych mydeł toaletowych i pomimo wysokiej swojej ceny, może być tu z korzyścią użyty”.

Ołów [A/V/52/207] Trwają prace nad przemysłowym otrzymywaniem minii ołowianej. Buduje się nowego typu piece do wypalania „glejty ołowianej w minię”.

[A/V/54/209]. O przechowywaniu metalicznego talu oraz o otrzymywaniu czystego srebra, „bo jak wiadomo srebro zawsze zawiera miedź”.

Odróżnianie prawdziwego posrebrzania od fałszywego, oraz srebrzenie galwaniczne (!!!!) ołowianych rur od wewnątrz [A/V/55/21]. „Tym sposobem można dokładnie posrebrzyć lub pokryć innym jakim metalem np: niklem wewnętrzną powierzchnię rury, długiej na stóp 50”.

Informacje z Wystawy w Paryżu (1867) mówią o tym, że gazociągi i wodociągi były wykonane z rur ołowianych. Jak widać, nic się nie zmieniło, poza tym, że teraz te ołowiane rury galwanizują od wewnątrz! I mają długość 50 stóp!

Platyna [A/V/56/211]

„W Rossyi powiększaj części znajduje się platyna wraz ze złotem tak, że otrzymywanie surowego produktu jest oddzieleniem pierwszej od drugiego. Przywożona do Tagilska platyna wraz z piaskiem złotym, dzieli się na dwa gatunki: na bogatszy i uboższy w złoto. Jeden i drugi traktuje się rtęcią, która łączy się ze złotem tworząc amalgamat, a surowa platyna pozostaje. Po wybraniu z massy większych ziarnek złota i platyny 10-25 funtów tejże, umieszcza się w naczyniu płaskim drewnianym, żelaznym lub porcelanowym i przemywa najpierw wodą, a następnie obrabia odpowiednią ilością rtęci. Po upływie kilku minut, cedzi się amalgamat przez woreczek, przecedzony wlewa się na powrót do płaskiego naczynia na obrabianą massę, cedzi i t. d. Czynność tę powtarza się, w razie platyny bogatej w złoto. 3 do 4 razy dopóki w massie śladów złota nie będzie. Następnie amalgamat poddaje się destylacyi. Takim sposobem surowa platyna oddzielona od złota podług Le Play’a zawiera 75,1% czystej platyny, 1,1 % palladium, 3,5% rodium, 2,6% iridium, 0,6% osmium-iridium, 2,3% osmium, 0,4% złota, 1,0 % miedzi, 8,1% żelaza i 4,5% innych zanieczyszczeń. Obecnie ilość platyny otrzymywanej w Rossyi wynosi 2005 kilogramów rocznie.”

Także o produkcji „sadzy platynowej” oraz „aliażu platyny z ołowiem”. Nie mam pojęcia do czego to było wykorzystywane.

Kolejna ciekawostka przyrodnicza. W roku 1829 Humboldt jedzie na Syberię by „rozpatrzyć się” w złożach dopiero co odkrytej platyny, którą planowano wykorzystać do bicia rosyjskich monet. Wydobywanie 2 ton platyny rocznie to jest mniej niż zero! Czyżby się skończyła platyna w Rosji czy dopiero zaczynają jej wydobycie?

Cytat z Wikipedii:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Platyna

„Platyna (Pt, łac. platinum) – pierwiastek chemiczny z grupy metali przejściowych w układzie okresowym, metal szlachetny. Nazwa tego metalu, odkrytego dopiero w 1735 roku w Kolumbii (pomijając różne dawniejsze niezbyt pewne wzmianki), jest zdrobnieniem hiszpańskiego słowa plata (srebro); nazwą platina (sreberko) starano się podkreślić małą użyteczność nowo odkrytego metalu. Pogardliwej nazwy „platina” użył jako pierwszy Antonio de Ulloa w przygodowej opowieści (1736). Już XVI- i XVII-wieczni poszukiwacze złota określali podobnie metal znajdowany w hiszpańskiej Kolumbii, który uważali początkowo za bezwartościową odmianę srebra. Platynę znalezioną w złotodajnym piasku kilku rzek południowoamerykańskich Anglik Wood sprowadził do Anglii (1741), gdzie profesor chemii w Cambridge R. Watson uznał ją za odrębny metal (1750). Dokładniej platynę zbadał dyrektor mennicy w Sztokholmie H.T. Scheffer. W 1758 udało się francuskiemu chemikowi P. Macquerowi po raz pierwszy stopić kawałek platyny. W 1772 otrzymano platynowe blaszki i druciki, nauczono się również otrzymywać platynę kowalną z platyny gąbczastej. Platynę opisał po raz pierwszy humanista włoski G.C. Scaliger (XVI w.) jako metal nie dający się stopić ani za pomocą ognia, ani żadnych „hiszpańskich sztuczek”.

Po odkryciu platyny w Kolumbii, duże znaczenie miało odkrycie platyny na Uralu (1819). W niedługim czasie platyna rosyjska znalazła się na pierwszym miejscu produkcji światowej, utrzymując się na nim przez cały wiek XIX…”

Złoto [A/V/57/212]
„Ilość złota otrzymanego w Rossyi zapomocą przemywania piasków złotonośnych wynosiła w roku 1868 28034,3 kilogr. Do otrzymania tej produkcyi, potrzeba było 14365 milionów kilogramów piasku i pracy 56261 robotników. Najliczniejsze przemywalnie złotonośnego piasku, znajdują się w Syberyi Wschodniej. Przemywanie odbywa się ręcznie, są jednakże już stosowne urządzenia, poruszane siłą pary. Dr. R. Baur zwraca uwagę na to, że w Azyi mniejszej znajduje się złoto i bardzo znaczne kopalnie rud srebra, które jednakże dotąd nie są eksploatowane.”

Kolejna ciekawostka przyrodnicza! Humboldt w roku 1829-42 prorokował, że kiedyś złoto Syberii Zachodniej się wyczerpie (tak jak zaczęły się wyczerpywać zapasy złotego piasku na zachodzie Uralu), ale twierdził w książce Kosmos i swoim sprawozdaniu z wyprawy syberyjskiej, że najwięcej złotego piasku powinno być w Syberii Wschodniej. A już nie jest zrozumiałe, dlaczego się nie eksploatuje złota i srebra w istniejących kopalniach w Azji Środkowej!

„Pozłota na porcelanę. Dr. H. Schwarz, pod długich próbach, podaje następujący przepis: rozpuszcza się 1 część złota w wodzie królewskiej, roztwór odparowywa na kąpieli wodnej, w parownicy porcelanowej dotąd, aż otrzyma się ciecz gęstą, czerwoną, która po oziębieniu krystalizuje w kryształki takiegoż koloru. Kryształki te dosyć chciwie przyciągają wilgoć i w końcu rozpuszczać się zaczynają następnie zostawia się mieszaninę najmniej 24 godzin w spokoju, aby reakcyja dokładnie się odbyła. Tworzy się tu związek siarki ze złotem, który się prawdopodobnie rozpuszcza w nadmiarze żywicy z siarką, a kwas solny się wydziela…
Preparat złota, o którym mowa, jest gęsty, żywicowaty, nie przystaje prawie do palców, rozpuszcza się w olejku lewandowym i z dwusiarkiem węgla miesza się bez rozkładu. Rozcieńczonym preparatem tym, wykonane penzlem ozdoby na porcelanie, po wypaleniu nabierają glansu i pięknej żółtej barwy, nie są jednakże zbyt trwałe. Chcąc je trwalszymi uczynić, należy do preparatu na każde 2 części wagowe złota, dodać 1 część subtelnie sproszkowanego zasadowego azotanu bizmutu, pewien czas zostawić w spokoju, traktować równą ilością dwusiarku węgla, by bizmut osadzić. Ozdoby wykonane nim na porcelanie, wysuszone i wypalone nabierają pięknego glansu, żółtego koloru, są nieprzezroczyste i bardzo trwałe. Warstwa złota jest tu nadzwyczaj cienką i dla tego może być tanią, po lekkim wypaleniu wychodzi glansowna, więc polerowanie jest niepotrzebne.”

Już wiemy, że porcelanę udało się powlekać złotem około roku 1870! A może właśnie wygasł patent Nasta z roku 1810? Czy powlekano złotem porcelanę pomiędzy 1810 a 1870? [A/V/58/213]

[B/II/15/44] Trochę humoru anno 1873? Co prawda Redakcja pisze to całkiem poważnie – ale traktuję jako dowcip przedni.

Porada Redakcji jak cobie „zrobić cynę”. Ano, bierzemy trochę „odpadków białej blachy cynowej” – pewnie walała się po kątach, a jak nie to można było odciąć trochę takiej blachy z chałupy sąsiada (o ile nie miał na domu strzechy) – tniemy je na małe kawałki i wkładamy „luźno do kwasu solnego”. Kwas nam rozpuści cynę jaka pokrywała blachę żelazną, a „utworzony chlorek cyny rozpuścić należy w małej ilości wody; z tego roztworu żelazo strąca cynę w postaci proszku. Tak otrzymaną cynę, należy przemyć najprzód kwasem siarczanym, potem wodą a na koniec stopić”. I już mamy trochę cyny, którą możemy pokryć patelnię żonie lub odlać cynowego żołnierzyka swojemu pacholęciu!

A także: „Dr. Bronner rekomenduje farbiarzom przygotowanie soli cynonowej (?) na własny użytek, podług wskazanego sposobu, z powodu, że chlornik cyny znajdujący się w handlu, prawie zawsze jest zafałszowany solą kuchenną, której ilość dochodzi do 20 % lub też zawiera rożne zanieczyszczenia.”

Dalej o tym jak z odpadków odzyskać platynę [B/II/16/45] oraz srebro. Bo jak eksperymentujemy z chemią, to sporo tego w różnych płynach mamy.

Na kolejnej stronie rady jak zabezpieczyć się przed szkodliwym wpływem rtęci.

„Podług Meyer’a, szkodliwy wpływ, jaki rtęć wywiera na zdrowie robotników, da się usunąć następującym sposobem: W salach, w których robotnicy wystawieni są na działanie par rtęci, np. w fabrykach luster, codziennie wieczorem należy wylać w każdym pokoju pół litra (kwarty) handlowego amoniaku. Meyer ogłasza, że w ciągu 5 lat prowadził w tym przedmiocie obserwacye w fabryce luster w Chauny i że przy użyciu tego sposobu, żaden robotnik w ciągu 5 lat nie zachorował na otrucie rtęcią, podczas kiedy poprzednio, symptomata otrucia rtęcią, dawały się już widzieć po 6 miesiącach pracy w fabryce.”

Stąd wynika, że do roku 1873 nadal używali rtęci do produkcji luster. Przypomnę, że „ojciec nawozów sztucznych” Liebig, „opracował metody produkcji lustra z powłoką ze srebra, zamiast ze szkodliwej dla zdrowia rtęci. Rozpoczął ich produkcję, która jednak w 1858 roku musiała zostać zamknięta z powodu braku zbytu. Produkcja została wznowiona dopiero po śmierci Liebega w 1886 roku, gdy lustra rtęciowe zostały zakazane.

Dalej o cynku: „Tlenek cynku czyli biel cynkowa (Zinkweis), po długiem leżeniu staje się piaszczysto-ziarnistym i użyty do malowania nie pokrywa dobrze powierzchni. Aptekarz Speidel proponuje, aby taki tlenek cynku wypalić w tyglu przyczem, biel cynkowa wraca do pierwotnych swych własności.

[B/II/19/48] Na tej stronie Redakcja informuje że trwają prace nad sposobami hartowania stali oraz lutowania żelaza i stali (za pomocą „nowego srebra”). Zaczyna się pokrywać żelazo i stal miedzią i cyną „na drodze mokrej”.

Mówiąc prosto. Zaczęli już otrzymywać 30 kilogramowe bryły stali, którą nauczono się kuć i walcować, a teraz trwają eksperymenty nad jej hartowaniem. Próbuje się lutować „stal i żelazo” za pomocą lutów twardych.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lutowanie_twarde
https://en.wikipedia.org/wiki/Brazing

Piły do drewna. Krotki przerywnik…

Redakcja nie przestaje nas karmić sensacyjnymi wiadomościami! Przechodzimy do obróbki drewna! [B/III/8/67]

„Obok machin do wyrobów metalowych odznaczały się na wystawie wiedeńskiej machiny służące do obrabiania drzewa, zwłaszcza amerykańskie, angielskie i francuzkie. Charakterem wybitnym pierwszych była specyalizacya, drugich przeciwnie koncentrowanie różnorodnych funkcyj w jednym przyrządzie, trzecich wreszcie łatwość manewru. Jako przykład pierwszych zacytujemy tu cały szereg narzędzi służących do wyrobu statków i naczyń drewnianych; jako przykład drugich – angielską uniwersalną machinę ciesielską; jako przykład trzecich heblarnią z nożem helissoidalnym.

Machiny do obrabiania drzewa nie są bynajmniej wynalazkiem nowym. Jakób Besson z Lyonu, opisał jeszcze w r. 1576 piłę mechaniczną o kilku nożach, poruszaną za pomocą systemu mającego wiele podobieństwa do równoległoboku Watta / „kiwon” ?/. Ramelli, w książce wydanej w Paryżu w r. 1588, mówi o pile pionowej poruszanej na wałkach, dość podobnej do pił obecnie budowanych. W XVIII wieku Belidor buduje tartak kompletny w arsenale w la Fere i pisze rozprawę o pracy i tarciu w tym przyrządzie, zamieszczając w niej rachunki sprawdzone potom przez Navier’a.

Wynalazek piły kołowej przypisywali niektórzy słynnemu inżynierowi angielskiemu Brunelowi, który w istocie w latach 1803 i 1805 uzyskał patenta na tego rodzaju przyrządy. Pierwszy wszakże inżynier Albert z Paryża, wpadł na myśl zastąpienia zwykłego ruchu postępowego i wstecznego piły ruchem kołowym, i wziął na taką piłę patent wynalazku w r. 1799. Pierwszym konstruktorem innych machin do obrabiania drzewa był Samuel Bentham, inspektor główny arsenałów angielskich w końcu zeszłego stulecia. Machiny jego w r. 1803 poruszane już były siłą pary w arsenałach angielskich i wykony wały wszystkie te funkcye co i machiny nowoczesne.

W r. 1822 Boyd buduje machinę, która na podobieństwo danej formy odrobionej z metalu, produkuje takież same sztuki drewniane. Służy ona dziś najczęściej do wyrobu szprychów drewnianych w kołach. Wreszcie Woodworth wynajduje piłę do cięcia giętkich deseczek, złożoną z licznych nożów osadzonych na jednym wale. Te są główne rysy dziejów mechaniki stolarskiej.”

Czyli budowa wielkich flot okrętów pływających po morzach i oceanach świata stała się bajką dla grzecznych dzieci?

Owszem, podobno w starożytnym wieku XVI (pod koniec) ktoś gdzieś zbudował piłę typu „trak”, ktoś podobno wymyślił „cyrkularkę”, ktoś inny napisał o tym książkę, ale nie wiadomo kto ją wynalazł i zbudował ponownie. Może cudotwórca Brunel, może Navier, a może Samuel Bentham? Wszystko krąży wokół lat 1799-1805. Dopiero w roku 1822 niejaki Boyd buduje używaną do roku 1874 maszynę, będącą rodzajem tokarki do drewna! Inne maszyny do drewna produkują łyżki i talerze oraz można na nich coś heblować!

Redakcja zachwyca się przełomami hutnictwa i budowy maszyn parowych, a okazuje się że produkcja zwykłych desek to całkiem nowa umiejętność ludzkości! Nie starsza od maszyny parowej!

Maszyny parowe

A co z maszynami parowymi? [B/III/9/68] Znów pyszny cytat (Wystawa w Wiedniu)!

„…przejdziemy do motorów, a najprzód do machin parowych stałych. Na poprzednich wystawach powszechnych, pierwsze nagrody za motory brali zawsze Anglicy, Francuzi i Amerykanie: pierwsi za konstrukcyę staranną, stałą i trwałą, drudzy za realizowaną oszczędność paliwa, trzeci wreszcie za wynalazki nowych typów i ulepszanie dawniej znanych organów. Na ostatniej wystawie wiedeńskiej palmę pierwszeństwa, uzyskały trzy motory pochodzące jeden ze Szwajcaryi, drugi z Belgii, trzeci z Niemiec. Przyznano tym machinom dyplomy honorowe, a co jest rzeczą rzadką w każdym konkursie, wszyscy konkurujący przystali, bez żadnych reklamacyj, na zdanie sędziów.

Machina parowa horyzontalna z fabryki braci Sulzer w Winterthur koło Zurichu, poruszała na wystawie, machiny sekcyi szwajcarskiej, odznaczając się wieloma nader oryginalnemi. a znacznej wartości, ulepszeniami. Machina parowa horyzontalna wystawiona przez fabrykę Bede i S-ka w Verviers wprawiała w ruch machiny sekcyi belgijskiej. Projekt tej machiny jest dziełem wspólnem dwóch znamienitych konstruktorów pp. Bede i Farcot. Wreszcie machina horyzontalna systemu Woolfa, wystawiona przez DingIera z Zweibriicken jest wynalazkiem inżyniera niemieckiego Ehrhardta. Zastosował on do znanych dawniej machin Woolfa, szufladki obrotowe, podobne do szufladek używanych przy małych machinach parowych pionowych, wyrabianych we Francyi. Odnośnie do postępów w budowie machin parowych stałych, zaznaczyć tu musimy, że ta gałęź przemysłu rozwinęła się znakomicie w ostatnich czasach w Europie środkowej, podczas gdy we Francy i, Anglii i Stanach Zjednoczonych pozostała prawie na tym samym stopniu. Machiny pionowe z wahaczem (balansierem), które były jeszcze reprezentowane dość licznie na wystawie paryzkiej, na wiedeńskiej nie stanęły prawie do konkursu. Konstruktorzy wszystkich krajów przyjęli rzec można wyłącznie typ horyzontalny machiny parowej, którego główną zaletę stanowi łatwy przystęp do wszystkich części machiny. W szczegółach przyjęli prawie wszyscy następujący program: 1) rozprowadzanie pary za pomocą czterech organów niezależnych jedne od drugich, z których dwa wpuszczają parę do cylindra, a dwa tęż parę wyprowadzają; 2) rozprężalność zmienna z regulatorem; 3) możność natychmiastowego wstrzymania ruchu pary w machinie, działaniem siły od ruchu machiny w zupełności niezależnej: 4) zewnętrzne otoczenie parą cylindra; 5) kondensator umieszczony na końcu drążka pistonu. Program ten urzeczywistniony został przez większą część konstruktorów przyjęciem systemu machiny parowej, obmyślanego przez amerykańskiego inżyniera Corlissa, a rzec można, że Wystawa Wiedeńska stanowiła tryumf tego systemu.”

Zajrzałem na listę laureatów Wystawy Paryskiej z 1867. Połowa maszyn parowych to klasyczne „kiwony”, połowa „silniki horyzontalne” – takie jak w lokomotywach. W Wiedniu „kiwony” są pokazywane, ale chyba nie zdobywają nagród.

Wynika z powyższego, że w latach 1867-1873 opanowano produkcję rozdzielacza pary (suwaka), dzięki czemu można było „położyć cylinder” wykorzystując tłok dwustronnego działania. Zadziwiające jest jednak to, że stał się „modny” system rozdzielania pary Corlissa a nikt nie kontynuuje prac nad wynalazkiem rozdzielacza płaskiego Roberta Stephensona!

Z Wikipedii: „By 1859, all of the key features of what we now know as the Corliss engine were in place. Patents granted to Corliss and others incorporated rotary valves and crank shafts in-line with the cylinders. See, for example, Corliss’ U.S. Patent 24,618, granted July 5, 1859. Competing inventors worked hard to invent alternatives to Corliss’ mechanisms; they generally avoided Corlis’s use of a wrist plate and adopted alternative releasing mechanisms for the steam valves, as in Jamieson’s U.S. Patent 19,640, granted March 16, 1858.

Corliss’ 1849 patent expired in 1870; the term of this patent had been extended by U.S. Patent reissue 200 on May 13, 1851 and U.S. Patent reissues 758 and 763 on July 12, 1859. B. Hick and Son were first to introduce the Corliss engine into the United Kingdom about 1864. After 1870, numerous other companies began to manufacture Corliss engines”.

W Anglii silnik z obrotowym zaworem rozdzielacza Corlissa zbudowano w roku 1864 a po roku 1870 rozpoczęto produkcję takich silników.

Polska Wikipedia: „W 1849 roku znacząco ulepszył parowy silnik tłokowy wyposażając go w stawidło o oryginalnej konstrukcji. Jednym z jego wynalazków była maszyna do nacinania kół zębatych. Założył fabrykę silników parowych”. Wikipedia nie dodaje że od patentu do wyprodukowania pierwszych silników minęło około 20 lat!

https://en.wikipedia.org/wiki/Corliss_steam_engine
https://en.wikipedia.org/wiki/George_Henry_Corliss

O lokomobilach pokazywanych na Wystawie:

„Między konstruktorami lokomobil palmę pierwszeństwa trzymają Anglicy. Wyroby ich odznaczały się na ostatniej wystawie wiedeńskiej taniością i prostotą budowy. Zarzucić by tylko można lokomobilom angielskim, że dla taniości kosztu i prostoty budowy, poświęcono w nich mniej lub więcej taniość i łatwość exploatacyi. Główne organa machiny umieszczono wprost na samym kotle, i przynitowano do tego ostatniego, bez wiązania jednych z drugie mi. To odosobnienie organów prędzej lub później powoduje ogólną dyslokacyę, zwiększającą w znacznym stosunku tarcie, a w następstwie i wydatek paliwa. Wreszcie szwankuje na tern i sama trwałość machiny.”

O maszynach parowych typu „kiwon”:

„Machiny i parowe pionowe, w przemysłowem znaczeniu, lokomobil, czem te ostatnie do machin parowych stałych. Przeznaczeniem ich jest wprawianie w ruch przyrządów odosobnionych w wielkich fabrykach, lub poruszanie małych kompletnych warsztatów. Stosowane są także w rolnictwie i w różnych gałęziach przemysłu. Dla łatwej instalacyi, i małej przestrzeni jaką zajmują, machiny parowe pionowe przekładane są często nad inne motory. Lecz czemże jest ich obecne powodzenie do znaczenia, jakiego niezawodnie nabiorą w przyszłości, gdy się używanie machin, zacofane dziś jeszcze, we wszystkich najdrobniejszych gałęziach przemysłu rozpowszechni, przezwyciężając rutynę ogółu fabrykantów. Rozpowszechnianie się machin parowych w przemyśle prywatnym postępowało stopniowo; najprzód zostały w nie zaopatrzone wielkie fabryki, potem inne w miarę ich znaczenia. Ten postęp powolny ale ciągły, dziś jeszcze ma wiele drogi do zrobienia. Wiele jeszcze, bardzo wiele warsztatów zajmuje robotników pracą czysto mechaniczną, a liczba machin parowych które zainstalowane zostaną w przyszłości, przewyższy znacznie liczbę machin egzystujących. Można się więc spodziewać wielkiego rozpowszechnienia machin parowych pionowych, małych zwłaszcza, o sile od 2 do 10 koni. Fabrykacya tych machin doprowadzoną dziś została do wysokiego punktu doskonałości we Francyi i Anglii, a motory: Herman- Lachapelle i Robey cieszą się zasłużonym rozgłosem. Motor parowy w każdym najmniejszym warsztacie to przyszłość, którą już blizko przeczuwamy; motor w izbie każdego robotnika i to nie marzenie, lecz tylko dalsza w przyszłości rzeczywistość.”

„Dziś wszakże massa drobnych rzemiosł i przemysłów doznaje już naglącej potrzeby stosowania małych motorów. Choćby tylko wspomnieć o maszynach do szycia, poruszanie których za pomocą pedału wywiera wpływ zgubny na zdrowie i moralność robotnic, o mechanicznej wentylacyi mieszkań i t. p. Mały więc motor istotnie praktyczny, pożądanym by był bardzo. Paryzkie Towarzystwo zachęty przemysłu pojęło dobrze całą ważność tej kwestyi, naznaczając nagrodę dla wynalazcy motoru dającego ruch obrotowy, i mogącemu za tanią cenę dostarczyć robotnikowi pracującemu u siebie, od 5 do 20 kilogramometrów pracy na sekundę. Motory: Coque, Faivre, Lobereau i Cazin wystawione w Paryżu w r. 1867, mimo wielu zalet jakie przedstawiają, do dziś nie są prawie eksploatowane. Wynalazcy zarzucili swe prace, tak zadanie taniego wytwarzania małej siły jest trudne i skomplikowane…”

Podsumowując: na Zachodzie Europy produkuje się silniki parowe typu „kiwon”, o mocach 2-10 KM. Europa Wschodnia (Redakcja ma na myśli chyba także Niemcy, Austrię i „wszystko co na wschód”) – buduje teraz takie silniki. Zaś „Zachód” się w rozwoju zatrzymał. Pewnie problemem jest wspomniany suwak rozdzielacza pary? A bez niego nie ma „małego silnika” zarówno w lokomotywie jak i silnika „domowego” – jaki marzy się Redakcji.

„W ogóle mimo licznych prac w tym kierunku, motory pokojowe zostawiają jeszcze wiele do życzenia. Z pomiędzy tych które figurowały na ostatniej wystawie w Wiedniu, małe maszynki parowe pomysłu inżyniera H. Fontaine, jedna o sile 5 druga 15 kilogramometrów, ogrzewane za pomocą, gazu oświetlającego, zwracały uwagę wszystkich swą praktycznością i starannem wystudyowaniem szczegółów.”.

„Od czasu wynalazku machin parowych, spożytkowywanie spadków wody straciło wiele na znaczeniu; często nawet zbyt mało zwraca się uwagi na to potężne źródło sił, które tak łatwo można ująć i spożytkować. Od epoki znamienitych prac hydraulicznych Poncelet’a, Fourneyron’a, Koechlin’a i Fontaine’a, motory hydrauliczne bardzo mało postąpiły naprzód. Jako postęp zaznaczyć tu możemy tylko koła wodne Sagebien’a i turbiny Girarda. W ogóle ojczyzną tej gałęzi przemysłu jest Francya. W innych krajach kopiowane są tylko pomysły francuzkie. z małemi ulepszeniami lub zmianami.”

Dziwny wpis! Wolnoobrotowe silniki parowe mogły jedynie zostać wykorzystane w statkach bocznokołowych. W roku 1855 Scientific American także narzeka na to, że nie prowadzi się żadnych badań nad optymalizacją kół wodnych, co powinno mieć zbawienny wpływ nie tylko na przemysł okrętowy ale i na turbiny (koła wodne) jeszcze powszechnie stosowane w zakładach przemysłowych całego świata. A tu jakiś dziwny zastój!

A teraz lokomotywy!

„Czterdzieści sześć lokomotyw nadesłano na Wystawę w Wiedniu, a żadna z nich nie przedstawiała ważniejszego ulepszenia, ani też wyróżniała się czem oryginalnem od innych. Pomiędzy machinami Belgijskiemi były wprawdzie niejedne obmyślane dość oryginalnie, ale nie przedstawiały żadnej wyższości nad dawnemi typami, a tern samem żadnego elementu powodzenia. W ogóle mając na względzie całość machiny i jej zasadnicze organa, lokomotywa postąpiła tylko w ostatnich latach dwudziestu przez powiększenie potęgi. Kombinacye mechaniczne pozostały prawie te same, jakie wyszły z rąk Stephenson’ow.. I rzeczywiście, pod tym względem trudno się już spodziewać postępu. Machina Stephensonów odznacza się przede wszystkiem prostotą a ten charakter zasadniczy zabezpiecza ją już w znacznej części od transformacyi. Lecz jeśli machina w swej całości nie uległa żadnej zmianie, w ciągu ostatnich lat trzydziestu, urzeczywistniono za to znaczne postępy w samej konstrukcyi lokomotyw”.

Toż to rzeczy niesłychane! Od 30 lat żadnych zmian? A tyle jest do wymyślenia! Mechanizm rozrządu, mechanizm umożliwiający jazdę do przodu i do tyłu, suwak, koła, osie skrętne, zawór bezpieczeństwa, o hamulcach nie wspominając!

Dalej czytamy:

„w 1845 lokomotywy wytrzymywać mogły ciśnienie pary nie większe jak pięć atmosfer. Dziś wytrzymują 9 do 10 atmosfer, dzięki postępom jakie uczyniła metallurgia w fabrykacyi i łączeniu blach żelaznych. Nadzwyczaj rzadkie eksplozye lokomotyw dowodzą, że wzrost potęgi tych machin ma miejsce bez uszczerbku bezpieczeństwa. Wreszcie szczegółowe ulepszenia, dopełnienia, jak system zaopatrywania kotła w wodę za pomocą inżektora Giffard’a, używanie kontra-pary do hamowania biegu i różne konstrukcyjne drobiazgi uzupełniają świetną w istocie całość postępów w budowie lokomotyw, postępów tern godniejszych uznania, że nierozgłośnych, z pozom mało znaczących, a w gruncie ważnych i pożytecznych.”

Czyli – nie ma jeszcze hamulców pneumatycznych, za to jest już produkowany inżektor (strumienica) do napełniania wodą kotła za pomocą ciśnienia pary! W te 5 atmosfer w roku 1845 jeszcze można uwierzyć, ale w 9-10 atmosfer w roku 1874 już trudniej…

A oficjalna historia parowozów jaką Państwu przedstawiałem w wielu odcinkach opowieści głosi, że w latach 1842-1873 nastąpiła prawdziwa eksplozja mechanicznych wynalazków w tej dziedzinie! A tu mamy 20-30 letni zastój!
https://en.wikipedia.org/wiki/Injector
https://en.wikipedia.org/wiki/Henri_Giffard

Za to „Wagony pasażerskie pod względem komfortu i wygody znacznie postąpiły naprzód. Na wystawie w Wiedniu odznaczał się między innemi wagon salonowy belgijski, urządzony nader starannie, lekki i tani, bo kosztujący tylko 4200 franków, oraz wagon noclegowy francuzki. Figurował tam także wagon dwupiętrowy inżyniera Vidard z Paryża, mający pewną przyszłość przed sobą, bo pozwalający powiększyć ilość pracy użytecznej lokomotyw i liczbę pasażerów w pociągu, bez jednoczesnego zwiększenia kosztów eksploatacyi. Z pośród wystawionych okazów materyału stałego dróg żelaznych, zasługiwały na uwagę: tarcza obrotowa austryjackiej drogi północnej, odmaczająca się dobrze obmyśIanym systemem zawieszenia pomostu na czopie, przez pośrednictwo czterech ressorów; wózek suwany Zimmermana; baryera przejazdowa Wilcke’go, odmykana i zamykana z odległości i ostrzegająca dzwonkiem o swych ruchach publiczność, która czeka u przejazdu; sygnał elektryczny Hohnegger’a”

Wystawa Wiedeńska 1873…

https://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Les_costumes_populaires_de_la_Turquie_en_1873

Zdjęcia strojów mieszkańców Turcji z Wystawy w Wiedniu

[A/VII/11/268]
Lista wystawców krajowych, których wyroby były reprezentowane na Wystawie wiedeńskiej

Wystawa wiedeńska [A/VII/1/258] „Jest to od 22 lat piąta wystawa wszechświatowa.”

Wystawa wiedeńska 05-10.1873
https://en.wikipedia.org/wiki/World%27s_fair

Redakcja otwierając rozdział zastrzega się, że brak jest materiałów o tej wystawie i redaktorzy opierają się na oficjalnym opisie komisji sędziowskiej Wystawy.

„Szumne reklamy pisano za guldeny, wynoszono w gazetach pod niebiosa tego, który umiał chodzić za sobą, a sąd ostateczny pozostawiono sędziom wystawy, w których bezstronność wierzyć musimy. Na tym więc sądzie opieramy nasz opis, kompetentniejszego bowiem nie mamy, a prawdziwym celem naszej pracy jest chęć pobudzenia do czynu i działania, które, daj Boże, by u nas znalazły dostateczną liczbę chętnych. Dodać wszelako winniśmy, że krótkość czasu, brak dostatecznego a przede wszystkim prawdziwego materyjału, każą nam w tym roku ograniczyć się samym tylko poglądem na wystawy i ich znaczenie artykuły bowiem poważniejszej treści i traktujące o specyjalnych częściach wystawy potrzebują dłuższych przygotowań i staranniejszego
opracowania przedmiotu.”

„Na każdej wystawie jedna i taż sama skarga obijała się o uszy bezstronnych, to jest o uszy publiczności. Jaki jest cel pytał każdy? Nikt nie zaprzeczy korzyści, jakie podobne wystawy za sobą prowadzą, jednakowoż korzyści te obok olbrzymich rozmiarów pracy i trudu jednostek są tak małe, że każdy mimo woli chciałby dopatrzeć głębszych celów, jakie powodują wystawy, a raczej każdy się ich spodziewa. Gdzież one-jednakże nikną? Pytanie, czy wystawca przedmioty czy publiczność odnosi ową wielką, a niewidzialną korzyść z podobnych wystaw? To pytanie podczas wystawy paryzkiej było bardzo głośne, a mimo to wystawa wiedeńska różniła się od paryskiej tylko formą i powierzchownością; sam zaś układ wystawy wiedeńskiej pozostał ten że sam, w niczem niezmieniony i niczem nieulepszony”.

Autorzy w wielu miejscach porównują wystawę wiedeńską z Wystawą w Paryżu (1867).

„Po paryskiej wystawie, zapatrzywszy się jak na wzór na przedmioty Wschodu zmieniono gust, zapomniano o ciężkiej architekturze, o dawnym stylu, i z niewytłumaczoną gorączką wprowadzono wszystko, co wschodnie, jako modne, potrzebne i użyteczne do Europy.”

Mało zrozumiały a może wieloznaczny fragment: „Gdy w średniowiecznej cywilizacji zachodnich krajów, dogmatem prawa była forma, dla której wszystko cokolwiek po za obręb tejże sięgało, pozostawało wstanie uśpienia, wówczas jedni Arabowie przechowali świętą iskrę nauki i ducha wynalazku. Im to zawdzięczamy dalszy tok filozofii Arystotelesa, im należy się uznanie za odkrycie igły magnesowej, im postęp w chemii, algebrze, ich duchowi wynalazczemu zawdzięczamy alkohol, kwas siarczany, kwas azotny i wiele innych postępowych wynalazków, które tak wielce wpłynęły na rozwój nauk przyrodniczych. Prawie we wszystkich wynalazkach nowoczesnych znaleźlibyśmy cząstki pracy i tworów tego narodu, co sam jeden na Zachodzie podnosił nauki ze stanu, odrętwienia i stagnacyi. Bez tych zasadniczych prac tego narodu, cała nasza teraźniejsza wielka epoka wynalazków, zasadniczo na naukach przyrodniczych oparta byłaby w uśpieniu. Jak gwałtownie wytryskujący wulkan powstali Arabowie i rośli, tak też jako wypalony krater po ośmiuset latach potęgi upadli raptownie. Wraz z swoim upadkiem pozostawili oni i kraje sąsiednie, na których ducha swojego wycisnęli, których religiją do siebie zbliżyli, z czynami i działalnością swoją oswoili, w ciężkim śnie; nam zaś przedali część swojej działalności, która u nas znalazła ona obszerne pole, rozwinęła się szeroko i dzisiaj jakby zrządzeniem Opatrzności, należałoby nam zbliżyć się do Wschodu, oddając w skutkach to, co zaczerpnięto w ziarnie idei.”
[A/VII/6/263]

Autorzy sugerują, że obiektów wystawowych było mało, za to był nadmiar plansz, map i statystyk. Także mnóstwo opisów urządzeń. Redakcja uważa że nie na podstawie opisów publiczność ma wyrabiać sobie pogląd. Piszą też, że powinien istnieć zakaz pokazywania na kolejnych wystawach tych samych lub podobnych urządzeń.

O tym, że Europa patrzy na Wschód – kolebkę swej cywilizacji: „Miejsce, gdzie stała kolebka narodu ludzkiego, doszło dzisiaj do wysokiego znaczenia, do marzenia! Wschód ze swoimi wspomnieniami przedhistorycznemi, w żywych kolorach błyszczy dzisiaj na planie działalności europejskich narodów. Ów pociąg szukając podstaw pierwobytnych osłabił stosunki europejskie z Zachodem i pierwszą drogę do zbliżenia się ku Wschodowi torują wystawy.
Już w r. 1851 przy pierwszej londyńskiej wystawie wielkie było zdumienie ogółu, gdy zobaczono wschodnie wyroby, które przy zachodnich tegoż samego rodzaju wyglądały, jakby pierwowzory. Właśnie w tych przedmiotach, które jako główny punkt ciążenia cywilizacyi i pracy człowieka znamionują stan i rozwój kraju, spostrzeżono tyle estetycznych, ozdobnych, praktycznych i harmonijnych dzieł, że nawet najzapalczywsi wielbiciele Zachodu przyznać musieli, że nie tylko nie sprostali Wschodowi, ale przeciwnie pozostali w tyle…

Bajka o barbaryzmie azyjatyckich krajów ustąpiła miejsca szczególniej po wystawie paryskiej – poszanowaniu i uznaniu ogólnemu…” [A/VII/8/265]

„Otworzenie kanału Sueskiego zbliżyło tym więcej a otworzenie drugiej drogi lądowej za pośrednictwem rusko-chińskich karawan, które już od dosyć dawnego czasu posługiwały się telegrafem, na prawdę otworzyły przedsień do Azyi. Dzisiaj projektowana kolej rusko-angielsko-azyjatycka uwydatni to połączenie dobitniej i posunie wzajemne stosunki do najszerszych rozmiarów. Dzisiaj już z całą Azją zawiązano stosunki wzajemne. Japonia pierwsza podała przykład od dziesiątka lat bowiem wstąpiła w period przekształcenia i reorganizacyi politycznej.”

„Persyja, stare historyczne państwo, posyła swego szacha wbrew prawu krajowemu, że tylko w czasie napadu i wojny, wolno mu państwo opuszczać z mnóstwem pokojowych darów do Europy. Turcyja jest w stanie ciągłych zmian, aklimatyzuje swoje zdobycze wiedzy w krajach azyjatyckich, a oprócz tych tutaj przytoczonych, małych dowodów, drobne inne kraje i rasy zbliżyły się do Europy, biorąc udział na wystawie i podając sobie dłoń do zgody na drodze dalszego postępu i kształcenia.”

Widoki Wystawy oczami malarzy:

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/96/Tina_Blau_%C3%84gyptischer_Palast_Weltausstellung_1873_Wien.jpg/1024px-Tina_Blau_%C3%84gyptischer_Palast_Weltausstellung_1873_Wien.jpg

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5d/Stadler%E2%80%93View_from_the_Banks_of_the_Danube_to_the_Rotunde.jpg/1024px-Stadler%E2%80%93View_from_the_Banks_of_the_Danube_to_the_Rotunde.jpg

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/c3/DMM_3566_Dynamomaschine_von_Werner_von_Siemens.jpg/1024px-DMM_3566_Dynamomaschine_von_Werner_von_Siemens.jpg

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/23/TMW_4988_Gleichstrommaschine_von_Gramme.jpg

Maszyny elektryczne z Wystawy 1873. Tak twierdzi Wikipedia (zdjęcia stamtąd)


Budowa:

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/38/Expo_1873_under_construction.jpg

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/db/Weltausstellung_1873_bauarbeiten.jpg/1280px-Weltausstellung_1873_bauarbeiten.jpg



Historia przemysłu według Gillera

[G/8/12]

Autor zaczyna od narzekań „zawodowego rewolucjonisty” – omawiam:

Przemysł w Europie służy do ozdabiania rozkosznych pańskich „zamtuzów” a nędza klasy robotniczej jest tak wielka, że grozi socjalną katastrofą (mimo zniesienia przywilejów). Niemcy i Moskale nas wynaradawiają itd…

Wystawa kosztowała 20 milionów reńskich (złotych) – „połowa nie wróci do kasy rządowej” – (mimo drogich biletów). Wcześniej o prymitywnych chłopach spod Wiednia – tak samo ciemnych jak chłopi polscy – bo nie przychodzą na wystawę.

Wystawa była w połowie ukończona w momencie jej otwarcia a nawet po „czwartej części jej trwania”. Autor był na Wystawach w Londynie (1862) i Paryżu (1867). Wystawa wiedeńska jest od londyńskiej bezwarunkowo większa i piękniejsza, francuskiej ustępuje organizacją. Jest większa rozmiarami niż paryska.

[71/75] Na Wystawie deszcze. Dach rotundy przecieka, jest na bieżąco lutowany /???/ – a kosztował milion złotych reńskich. Jednak widoki z dachu rotundy są wspaniałe.

Autor pisze o typowej „niemieckiej nieporadności, braku energii i ślamazarności”. Przedmioty przesłane „przez obcych” umieszcza się w gorszych miejscach wystawy. Wyroby polskich producentów są wystawiane jako niemieckie, austriackie i rosyjskie. Zabór rosyjski jest najlepiej rozwinięty technologicznie i przemysłowo. Zabór pruski to tylko rolnictwo. Zabór austriacki to głównie „sztuka”.

[193/397] Autor podkreśla „brak nowych wynalazków, brak pomysłów oryginalnych – występuje tu jako cecha charakterystyczna.

Komentarz: Autor wciąż tropi „polskie akcenty”, a raczej zakłady przemysłowe na terenie dawnej Rzeczypospolitej. Jako, że przemysł rosyjski był rozwinięty niemal tak jak w krajach zachodnich, a z kolei jeszcze pod koniec XIX wieku 90% produkcji przemysłowej Rosji pochodziło z terenów Królestwa Polskiego (Kongresówki), więc to co pisze Giller na temat poziomu przemysłu Kongresówki i Śląska jest chyba miarodajne i daje nam informacje o poziomie przemysłu całej Europy.

Wejścia na Wystawę. Wchodzi się przez „kołowroty”. Jedne są dla osób z biletami (drogimi) a inne dla biedoty bez biletów (tylko w niedzielę można wejść za darmo).

Z opisu Wystawy wygląda ona niczym wschodni suk. Stragany, szwarc-mydło i powidło.

Co ciekawe, według Gillera – każdy wystawca ze swoimi towarami był zatwierdzany przez trzy komisje. W Galicji (Austrii) była to jakbyśmy teraz określili komisje o szczeblach „powiatowym, okręgowym i ogólnopaństwowym”.

Prezentowane są także: kasy pancerne, i szafy ogniotrwałe, perfumy, kosmetyczne wyroby różne, wody kolońskie, farby woskowe do podłóg, krochmal, werniks, sodę, preparaty z kryolitu, ałun, – a także kamienie młyńskie, żarna, naczynia fajansowe, żłób żelazny dla koni, przenośny sufit i gzyms z gipsu…

Są deski z tartaków, drewienka do zapałek, sztuczne nawozy, nasiona traw, grochy, zboża, miody, kukurydza, len, jedwab, suszone owoce. Wszystko można kupić i są wystawiane ceny. W wielu miejscach Autor podaje ile co kosztuje, albo z żalem pisze że „coś już wykupiono” a on chciał to jeszcze raz zobaczyć i opisać Czytelnikom.

Znany warszawski producent przyrządów optycznych Jakub Pik, pokazuje swoje wyroby na osobnym stole. Prócz narzędzi optycznych Pan Pik prezentuje na Wystawie swój zbiór głów o różnym typie i stroju, do nauki etnografii oraz małe zbiorki jaj ptasich i minerałów dla dzieci. Do tego pan Pik wystawił model lektyki policyjnej – bo sporządził dla komisariatów Warszawy dziewięć takich lektyk policyjnych. Lektyka tak jest skonstruowana, że mogą być nią przenoszeni więźniowie oraz chorzy zbierani z ulicy. „Brakuje tylko krat w okienku, ażeby swoim wynalazkiem mógł pan oberpolicmajster służyć polskim patriotom!”

Jest początek lipca a na Wystawę dochodzą nowe paczki. Ustawianie nowych przedmiotów powoduje konieczność przebudowy stoisk i przeszkadza zwiedzającym. Autor pisze że „wystawa ma charakter bazaru” i „nigdy skończona nie będzie”. Podobno jest to typowy dla Austrii chaos organizacyjny.

Pan Stefan Drzewiecki z Podola (który wystawiał elementy „automatyki kolejowej”), został poproszony przez organizatorów wystawy do skonstruowania rodzaju windy którą goście wystawowi mogli by wyjeżdżać 25 metrów do góry pod samą kopułę rotundy. I robotę właśnie ukończył.

Tłumy przyciągają wystawiane wyroby z Azji i Syberii. Pokazano namiot kirgiski z lalkami przedstawiającymi rodzinę, przecięty cedr ogromny, grafity, kamienie różne, wypchane zwierzęta i ptaki, a także ubranie i namiot Samojeda.

W małym namiocie Szwecja pokazuje stalowe armaty, kartaczownice, karabiny, rewolwery, uprząż koni artyleryjskich, kuźnię polową, dwóch wypchanych żołnierzy ogromnego wzrostu i kilku żywych żołnierzy.

Moskwa nadesłała wielką stalową armatę, Prusy działa Kruppa, inne kraje także „paszcze i lufy gotowe siać zniszczenie”.

[73/77] Autor naliczył 79 różnych systemów broni odtylcowej pokazywanej na wystawie! „po każdej Wystawie wypadała wojna, więc i teraz należy się spodziewać kolejnej wojny!

O produkcji tkanin – sukiennictwo

Autor twierdzi, że do wieku XVII (czyli do wojen szwedzkich, kozackich, moskiewskich i tatarskich), w Polsce rozwinięte było sukiennictwo. Potem w związku z wojnami upadło i dopiero zaborcy w latach 1815-30 zaczęli stawiać fabryki. Dziwne zdanie: „w skutek szczelnego zamknięcia granicy moskiewskiej, poznańskie fabryki upadły, najwięcej zaś rozwinęły się i dotąd utrzymują fabryki Królestwa Kongresowego i Litwy”.

W roku 1831 była i „wojna” i „powstanie listopadowe”, na czym ucierpiały polskie fabryki. Mimo wojen i powstania 1863, polskie sukna cieszyły się popularnością na wschodzie – aż do Azji. Były towarem wymiennym na rynku w Kiachcie a Chińczycy nazywali je „suknem międzyrzeckim”. W roku 1831 Mikołaj (car) chciał „podźwignąć” fabryki moskiewskie, więc wprowadził granice celne na polskie płótna. Na tym wszystkim skorzystali tylko Anglicy, bo dziś nie polskie ani moskiewskie ale angielskie sukna królują w Chinach.

Teraz (1873) po zniesieniu ceł pomiędzy Polską a Rosją fabryki polskie coraz więcej produkują ale konkurencją są fabryki moskiewskie. Polskie fabryki produkują wyroby nie ustępujące angielskim.
Fabryka w Opatówku pod Kaliszem (powstała w roku 1824) ma dwie maszyny o sile 100 koni, 58 warsztatów mechanicznych i 52 warsztaty ręczne do robienia sukna. 560 robotników. Robotnicy – początkowo Niemcy i Czesi, teraz ich dzieci są całkiem spolszczone, pracują obok nich ludzie z wsi okolicznych, miasteczek polskich i nawet ludzie którzy przybyli z Saksonii. „taki sam stosunek robotników do narodowości jest w innych fabrykach”.

Fabryka braci Rephen z Kalisza. Powstała w 1817, jeden silnik 30 KM, trzy koła wodne o sile 60 koni. 300 robotników.

Fabryka sukna i tkanin wełnianych Meyerhofa w Zgierzu. Rok powstania 1861. Maszyna 30 KM. 8 warsztatów mechanicznych i 36 ręcznych. 160 pracowników.

Fabryka L. Bernsztejna 1855. 35 warsztatów ręcznych. 70 robotników.

Fabryka sukna Zimmermanów Tomaszów. 1836, 20 warsztatów ręcznych. 64 pracowników.

Fabryka Aleksandra Skirmunda (Porzecze w okolicach Pińska – Polesie Litewskie). 1836, 3 maszyny parowe – 60 koni. 100 warsztatów mechanicznych, 400 robotników.

Fabryka z Supraśla (właściciel Wilhelm Zachert) – 1834. 2 maszyny – 36 koni i 3 koła wodne (90 koni). 462 pracowników.

Fabryka sukna Franciszka Pusłowskiego – Albertyn (pod Słonimem) – 1832. Koło wodne – 50 koni, 109 warsztatów ręcznych i 25 mechanicznych. 300 pracowników.

Fabryka księcia Romana Sanguszki – Sławuta na Wołyniu. 1813. Maszyna parowa 60 koni. 400 pracowników.

Fabryka Rudolfa Kindlera z Pabianic – miejsca skąd pochodzi rodzina Kopernika – 1843. Maszyna – 200 koni. 450 robotników.

Fabryka Beniamina Kusze (Pabianice, 1830). Maszyna parowa i 78 robotników „płci obojga”.

Łódź liczy w roku 1873  – 50 tysięcy mieszkańców.

O historii Żyrardowa. Na gruntach Henryka Łubieńskiego Filip de Girard zbudowała w roku 1826 fabrykę. Powstała osada zwana Żyradowem. Właścicielem było stowarzyszenie „pod prezydencją henryka Łubieńskiego”. Potem przeszła na własność Banku Polskiego, który sprzedał ją obecnym właścicielom. Obecni właściciele to panowie Hille i Dietrich. Girard „został powołany do Francji”, gdzie zmarł w roku 1845 mając 70 lat.

Wikipedia pisze trochę inaczej: „Fabryka wyrobów lnianych w Marymoncie pod Warszawą została w 1833 przeniesiona do wsi Ruda Guzowska. Od jego nazwiska wzięło nazwę miasto Żyrardów, powstałe na terenie Rudy Guzowskiej i okolicznych wsi. W 1880 roku w przędzalni tej pracowało 16 tysięcy wrzecion.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Philippe_de_Girard
https://en.wikipedia.org/wiki/%C5%81ubie%C5%84ski_family

Angielska Wiki: „In 1806 he exhibited an improvement to oil lamps, and in the same year made some improvement to the steam engine, producing a rotary motion without a walking beam. In 1814 he constructed a steam machine gun that was written about in several French publications between then and 1824.The gun used six barrels that were fed by hoppers and was said to achieve a firing rate of about 180 rounds per minute. In 1818 he built a Steamship to run on the Danube
https://en.wikipedia.org/wiki/Philippe_de_Girard

Ogólnie się zgadza, ale jak przyjrzeć się szczegółom, to już wyłazi niedokładność „historyków”. A wspomniani Łubieńscy około roku 1834 byli za budową kolei w Polsce ale mimo swego anglofilstwa absolutnie sprzeciwiali się parowozom, twierdząc że utrzymanie koni w Polsce jest tańsze jak w Anglii.
[G/ VIII / 63]

[181/185] Wyroby wełniane i konopne tkane.

[188/192] Wystawa szkolna. Przędze lniane i tkaniny – także bawełniane. Liny i szpagaty. Koronki.

[5/209] Turniej szachowy. Cienkie sukno wyrabia się tylko w Białej, leżącej naprzeciw Bielska.

[174/378] „Fabryki sukna na ziemiach wcielonych do monarchii Hohenzollernów jakie 50 lat temu powstały w Wielkopolsce całkiem poupadały.

[175/379] O sukiennikach z Łużyc, gdzie żyje „pobratymczy naród Syrbów czyli Wendów, mówiący językiem bardzo zbliżonym do dialektu wielkopolskiego”.
Kraina „Syrbów” z Kocieburza, Żytawy, Budziszyna i Zgorzelic jest bardzo uprzemysłowiona. Jest tam mnóstwo warsztatów wytwarzających perkaliki i płótna. W 1848 roku Syrbowie szli ręka w rękę z Polakami a na zebraniach śpiewali pieśni na wzór polskich pieśni patriotycznych. Pamiętamy jeszcze ich piosenkę „Jeszcze Syrbia nie zginęła” oraz drugą na nutę „Trzeciego Mają” ułożoną.”

Jarecki z Berlina założył w roku 1869 spółkę z Hofmanem, gdzie pracuje 58 robotników. Produkują wyroby gutaperkowe.

[177/381] Jeden z większych zakładów produkujących buty – zakład J. Skoraczewskiego z Poznania zatrudnia 20-25 robotników. Firma powstała w roku 1866.

Garbarstwo wielkopolskie całkiem teraz upadło lub jest w rękach cudzoziemców. Powstała właśnie duża garbarnia we Wronkach. Przemysłowcy niemieccy sprawdzają ogromne ilości skór cielęcych z Królestwa Polskiego a potem odsprzedają do Polski wyroby skórzane za duże pieniądze.

[189/393] Handel szczeciną w Wielkopolsce i zaborze moskiewskim, tak jak handel bursztynem w rękach jest żydowskich. Istnieje wielki zbyt na szczecinę i „wielki pokup jego za granicą”.

Rolnictwo

O prawdziwym poziomie przemysłu nie świadczą jednostkowe „cuda”, ale masowo produkowane urządzenia, na przykład dla rolnictwa.

Dlatego miarodajnym wydaje się to co pisze Autor o produktach polskich fabryk. Firma Lipop i Rau z Warszawy wystawiała „maszyny, narzędzia rolnicze, rękodzielnicze i inne wyroby z żelaza i mosiądzu.”

Były tam: maszyna parowo-powietrzna „luftpumpe”, wagon do węgla, wielka młocarnia pięciostopowa na kołach (wydająca od razu czyste zboże z przyrządem do przetrząsania słomy i lokomobilą), młocarnia z grabiami i młynkiem z maneżem 6-konnym (wymłócająca w godzinę za pomocą 8 osób 4 kopy oziminy), młocarnia polowa przenośna, młocarnia z maneżem 6 i 4 konnym (leżącym), trzy sieczkarnie, wialnię pod młocarnię, trzy siewniki, trzy pługi, pielnik śląski, dwa młynki do czyszczenia zboża. Fabryka „L&R” zatrudnia 650 robotników, ma 3 maszyny parowe a jej wyroby zdobywają złote medale (np.. w Moskwie 1872). Szwagier Lilpopa – Władysław Menzel ma podobną fabrykę na Ukrainie w Białej Cerkwi. Zatrudnia 100 robotników i ma jedną maszynę parową.

Fabryka wyrobów mechanicznych Trecera z Warszawy wystawiała „aparat miedziany do cukrowni i sikawkę mechaniczną”.

Pan Cichowski spod Sandomierza wystawiał różne pługi: pojedyncze, wieloskibowe i „dubeltowe”. Pługi te dają szerokość orki równą w zależności od typu pługa od 6 do 9 cali. Głębokość orki od 2 do 7 cali!

Dubeltowych, cało żelaznych pługów jest dwa”. Ostrze pierwszego pługa ścina wierzchnią warstwę gleby a drugi robi resztę „orki”. Pan Cichowski od 20 lat konstruuje pługi i był nagradzany medalami na wystawach w Londynie, Paryżu, Brukseli, Kijowie, Moskwie i Warszawie! Pan Cichowski swoje dubeltowe pługi (które są wielkim postępem w technice rolniczej) wymyślił podczas swojego długiego wygnania na Syberię.

Komentarz – wręcz niewyobrażalne! Toż to poziom amerykański z roku 1855! A może technologia była na jednym poziomie rozwoju, tylko w USA był rok 1855 a w Europie 1873? Przypomnę, że „amerykańska technologia 1855” polegała na tym, że pług był drewniany a „lemieszem” był wąski pasek żelaza. Proszę sobie wyobrazić pług, który robi bruzdę szerokości 23 cm a jej głębokość to 5- do 18 centymetrów!

[146/150] Pawilon przedstawiający historię pługa (165 pługów i soch)

[9/213] narzędzia do prac ziemnych to taczki i wózki różnego rodzaju do wożenia cegieł i ziemi.

[82/86] Wcześniej o wystawie egipskiej, teraz wyliczenie młynów i ich mocy produkcyjnych.

[83/87] Wódki, likiery i miody

[84/88] Tytoń, garbarnie

[105/109] Towarzystwa gospodarcze istnieją od dawna, np. lwowskie od roku 1829, krakowskie od 1845. Wyższa szkoła rolna w Dublanach od 1855. Około roku 1872 chyba wprowadzono tam szkołę nauki uprawy lnu.

[106/112] O uprawie lnu. Chyba jest to nowinka w Europie Środkowej. Nasiona z Rygi i Litwy. Uprawy nowe pod Krosnem (Odrzykoń), także Poronin

[109/113] Od 1859 wzrasta uprawa chmielu bo przynosi czystego dochodu 7%

[118/122] Piwo

[168/372] Wódki i likiery, potem fabryki tytoniu i papierosów.

[124/128] Wódki

Pan Władysław Kleczkowski (rodem z Litwy) pokazywał bulion wytwarzany z dzikich ptaków i zwierząt północy. Ma kilka fabryk produkujących ten bulion: w archangielskiej guberni, nad Pieczorą a trzeci zakład w Wołogdzie. Car zwiedzając wystawę spróbował bulionu i dziwił się że wojsko nie zabrało tego specyfiku na ekspedycję do Chiwy.

[138/342] Wystaw bydła, owiec, świń, osłów i mułów czynna była 31 maja do 9 czerwca tylko.

[238/442] O wystawianych koniach. Pokazy koni trwają przez cała wystawę. Konie są atrakcją i nowością? Warto tu przypomnieć, że pierwsze ogrody zoologiczne w Europie wystawiały konie, świnie i kury.

[140/344] Owce hoduje się w Polsce powszechnie – od Prus Zachodnich („stada elektorskie”) przez Poznań, Gdańsk, Śląsk, Wrocław, Opole, Zamość, Sanok,

O cukrowniach

Ruś polska a zwłaszcza Ukraina – przedstawiła na wystawie wyborny cukier z buraków. Cukrownie Romana Sanguszki i jego córki Alfredowej Potockiej z cukrowni Szepietówka (1844), Kłembówko, Kremeńczug, Czerepińsk i Szarogród. Cukrownie rozrzucone po Wołyniu, Ukrainie i Podolu produkują rocznie 350 tysięcy pudów mączki cukrowej i 200 tysięcy pudów rafinatu. Wartości podawane w rublach – jakby tereny te były „rosyjskie” a nie „austriackie”.
Alfred Potocki wystawia okazy cukru z cukrowni w Uładówce na Podolu. Cukrownia założona w 1860 posiada maszynę parową, pracuje tam 500 robotników. Roczna produkcja 100 tysięcy pudów rafinatu. Dalej szczegółowy wykaz cukrowni. Cukrownie te budowano w latach 1847 – 1868.
Potem wymieniane są cukrownie Królestwa Polskiego. Te cukrownie zaczęły powstawać już w 1837.

Górnictwo i hutnictwo

Historia śląskiego przemysłu według Agatona Gillera:

[156/360] Śląsk. Historia. Przed zdobyciem na Austrii Śląska wydobywano tam niewielkie ilości galmanu, ołów i żelazo wyrabiano w kilkudziesięciu małych hutach.

Po wcieleniu Śląska do Prus, minister Fryderyka II, Reden zwrócił uwagę na bogactwo tej prowincji. W 1780 zaczęto eksploatować kopalnie srebra i ołowiu w Tarnowicach, w dwa lata wybudowano hutę do wytapiania tamtejszych rud. W 1791 zaczęto wydobywać węgiel kamienny w Królewskiej Hucie. W 1796 roku Wedding zbudował pierwszy na kontynencie europejskim wielki piec do koksu a potem piec płomieniowy w odlewni żelaza. W roku 1809 zaczęto wytapianie na większa skalę cynku z galmanu a rząd pozwolił prywatnym osobom na zakładanie hut i kopalni. Równolegle podobne inwestycje powstawały w Królestwie Polskim. Górnoślązacy są ludem katolickim dobrze mówiącym po polsku. Niedawno płacili górnikom 8-10 groszy za dniówkę, teraz 12-13 srebrnych groszy a tam „gdzie były zmowy to 16-18”. Ale i za to górnik nie jest w stanie wyżyć na kartoflach jedynie i za groszy kilka dodatkowych czy kieliszek wódki głosuje na Niemców. Autor twierdzi, że tam bywał i uważa że wygląda jakby prawa feudalne na Śląsku nie były jeszcze zniesione.

[158/362] Dalszy opis produktów. Huta Redena w Zabrzu prezentuje rozliczne gatunki żelaza i koksu (żelazo lane, żelazo przerabiane w druty i sprężyny, żelazo kute) – rocznie milion cetnarów koksu. Pracuje tam 1800 pracowników prawie samych Polaków. Kopalnia Królowej Ludwiki – węgiel i wapień.

Hamernia miedzi w Kozłowie pod Gliwicami (własność Teodora Martina 1820) pokazała garnki hutnicze i naczynia miedziane. Zatrudnia 9 robotników a wyrabia rocznie 328 cetnarów miedzi (= 16,4 tony). Fabryka berlińska Hahn i Huldziński produkuje w Gliwicach rury żelazne i śruby.

Kopalnia Hohenloe pod Katowicami wydobywa rocznie do 9 milionów cetnarów węgla ( = 450 tysięcy ton!) . 1400 robotników. [Cetnar – przyjmujemy że to 50 kg. https://pl.wikipedia.org/wiki/Cetnar%5D

Kopalnia Nowa Helena zatrudnia 600 pracowników i dostarcza galmanu, rudy żelaznej i ołowianej. Rudę żelaza dostarczają także kopalnie z Chorzowa i Tarnowic (Tarnowskich Gór?) gdzie pracuje 80 górników. Rudy żelazne są przetapiane w Hucie Hohenloha obok której wybudowano trzy huty cynkowe. We wszystkich tych hutach pracuje 250 robotników.

Przed drewnianym budynkiem gdzie prezentowane są wyroby śląskich hut pruskich, „znajduje się wysoki obelisk z węgla kamiennego, ustrojony figurami cynkowymi, przedstawiającymi w różnej postaci ducha kopalni, o którym górnicy liczne prawią legendy. Na obelisku są też różne wyroby żelazne”. Obelisk ten jest „wystawą licznych kopalń i hut należących do Hugona zu Hohenlohe-Ochringen księcia na Ujeździe ze Sławęcic.”

Połączona wystawa Królewskiej Huty i Huty Laury: z żelaza lanego ułożono kolumny, z węgla czworoboki a za szkłem poumieszczano różne wyroby. Są tam kółka, blaszki, śrubki, kilka gatunków galmanu i rudy żelaznej. Wyżej wymienione huty „są centralnym punktem górnictwa śląskiego”. Są otoczone kilkoma kopalniami.

Królewska Huta została założona w roku 1788, produkuje 1145000 cetnarów surowego żelaza ( = 57 250 ton) i 46000 cetnarów (= 2300 ton) żelaza lanego tylko dla własnego użytku. Dodatkowo produkuje 842000 cetnarów ( = 42100 ton) żelaza kutego w formie szyn oraz blachy, a także 15 tysięcy cetnarów cynku ( = 750 ton) .

W Królewskiej Hucie jest czynnych 115 różnych pieców a przy nich pracuje 2927 robotników. Obok tego wielkiego zakładu powstało miasto, które liczy teraz 20 tysięcy mieszkańców i ma tą samą nazwę. Produkcja Huty Laura jest także znaczna, ale mniejsza niż Królewskiej Huty. Pracuje tam 1631 robotników. Oba zakłady należały kiedyś do skarbu państwa (Królestwa Polskiego), dzisiaj są oddane Towarzystwu Akcyjnemu z Berlina.

Huta Fryderyk spod Tarnowic (założona w 1786) jest jeszcze własnością skarbu państwa. Dostarcza rocznie 115 tysięcy cetnarów ołowiu (= 5750 ton), 122 cetnary srebra (= 6,1 tony ), a także cynk dla którego istnieje osobny zakład. Pracuje tam 600 robotników. Przypomina „dawną kopalnię olkuską”. Huta przedstawiła na Wystawie urządzenia od najstarszych do najnowszych, co daje pojęcie o historii i procesie produkcji. Są tam też modele pieców – w tym powszechnie stosowany na Śląsku – piec pomysłu Lipińskiego. Rudy, węgle, koks, galman, wapno i dolomity prezentują właściciele kopalń i hut: Oskar Kościelski (Ponoszawa), Witowski (Zawiście), hrabia Ballestrem (Prawniowice), hrabia Bethusy-Huc, hrabia Hugo Henckel von Donnesmarck (Nakło), hr. Garnier-Turawa, hr. Puckler z Górażdża pod Gogolinem (tam Towarzystwo Akcyjne wyrabia wapno na wielką skalę).

Na uwagę zasługują wyroby walcowane z cynku i żelaza z Pleli (własność Ruffera z Wrocławia – 700 robotników) oraz rury, kotły i piece żelazne z królewskiej odlewni (giserni) żelaza z Gliwic (700 robotników).

Wilhelm Hegenscheidt prezentuje druty, liny żelazne, szyny, łańcuchy i gwoździe z walcowni i pudlingarni znajdujących się w Katowicach i Gliwicach. Tajny radca handlowy A. Borsig z Berlina wybudował hutę koło wsi Biskupice. Huta ta prezentuje żelazo walcowane, surowe, lane i stal. A także różne wyroby. Pracuje w tych zakładach 1542 robotników.

Bryły węgla kamiennego oraz galman, rudę żelazną, rudę ołowianą, miedzianą, gips, wapień i dolomit wystawiają także mniejsze zakłady znajdujące się w miejscowościach: Ruda (wieś), Wielka Dąbrówka, Szarlej, Bobrek, Wesoła, Góra św, Anny, Miechowice, Boguszyce, Świętochłowice, Brzęszkowice, Chełm, kopalnia „Życzenie Jadwigi” pod Biskupicami, Chropaczów, Łaziska, Mysłowice, Zawodzie, Orzegów, Janów, Siemianowice, Brzezinka, Bitków, Niewiadom, Bykowina, Hajduk, Orzesze, Lipin, Łagiweniki, Bytom, Bodzanowice, Malapana (jest tam wielka huta żelaza), Stenalice, Nowy Bytom, Dąbrowa, Bobrownik, Chorzów, Niemieckie Piekary i Rudzieniec.

Pomiędzy górnikami i robotnikami Śląska pracuje wielu włościan z Królestwa Polskiego. Obecnie Prusacy wydają Moskalom Polaków którzy uciekają przed prześladowaniami do zaboru pruskiego. Blisko 30 lat temu taka umowa nie obowiązywała i mnóstwo parobków z okolic Częstochowy, Olkusza, Wielunia chroniło się przed branką do wojska na Górnym Śląsku. W samym bytomskim powiecie narachowano w roku 1846 12 tysięcy takich ludzi. Gdy rząd pruski chciał ich wydać Moskwie, w ich obronie stanęli Niemcy – właściciele hut i kopalń – bo wydając ich zakłady te byłyby pozbawione pracowników. Teraz jak się oni pożenili i mają dzieci – nie odróżnić ich od Górnoślązaków, których mówiących po polsku jest w „rejencji Wrocławskiej i Opolskiej) okrągły milion.”

[67/71]
Niemcy przejmują „polskie kopalnie” w Królestwie Polskim które jest rosyjskie. Z polskich kopalni wystawiano: węgiel, wapień (kopalnie spod Sławkowa), galman, cynk, siarczan ołowiu (galen), węglan ołowiu (kopalnie z okolic Będzina i Olkusza). Wystawiono modele maszyn i pieców.

Kopalnia w Bolesławiu wydobywała ołów „już w dawnych wiekach” a galman zaczęto wydobywać w Zagórzu na początku XIX wieku. W roku 1871 wydobyto w tych kopalniach ponad 515 tysięcy pudów galmanu ( = 8435,7 tony ). W hutach Romana i Pauliny w Sosnowcu przerobiono ten galman na prawie 82 tysiące pudów cynku ( = 1343,2 tony ). Rudę galmanu wywozi się także do Prus.
Administracja górnictwa z Dąbrowy nadesłała rudę żelaza, żelazo, garnki żelazne, cynk w mniejszych i większych płytach. Kopalnie te były znane w dawnych wiekach ale dopiero od czasu Staszica „zaczął się większy ruch” (końcem zeszłego wieku).

Kiedyś te wszystkie kopalnie należały do Polaków, a teraz Niemcy roją się jak szarańcza i wykupują te polskie kopalnie od Polaków („z rąk polskich i rządowych”).

Hrabia Marceli Sołtyk przesłał z Chlewisk pod Końskiem, gdzie przed stu laty zbudowano kopalnie i hutę żelaza – przesłał żelazo lane i kute, dobrego gatunku. Używa się tam maszyn wodnych i parowych, zatrudnia 498 robotników. Hrabia przysłał na Wystawę także glinę ogniotrwałą i dobrze wyrobione z niej cegły. [68/72]

Wśród wymienionych urządzeń „polskiej produkcji” zwrócił moją uwagę „model płukalni, czyli machiny do płukania złota z kopalni w Miasku (Syberia), którego autorem jest Pan Komarnicki.”

Pan Drzewiecki rodem z Podola wystawiał „automatyczny sprzęgacz wagonów”, a także rodzaj rejestratora szybkości jazdy (zaznaczana była prędkość na wstędze papieru). Z opisu wynika że maksymalna rejestrowana prędkość przez to urządzenie to 30 km/h. Wynalazca pokazywał też rodzaj regulatora Watta – ale „dużo dokładniejszy i czulszy”.

Trzech warszawskich fabrykantów przysłało na wystawę swoje powozy i karety. Nie ustępują najlepszym w Europie karetom i powozom z Wiednia.

[185/189] Koleje konne w Wiedniu. 10 centów bilet za jazdę w mieście i 20 centów za jazdę na Wystawę (plus powrót). Jest to bardzo tanio – nikomu / nawet biedocie. Nie opłaca się iść pół mili po kamieniach z Wiednia za Wystawę. W Wiedniu jest 500 wagonów konnych. W związku z rozwojem tramwajów konnych, omnibusy wkrótce zbankrutują. /???/ Podobnie z dorożkami. W Polsce tylko Warszawa posiada konne tramwaje. Lwów o tym myśli.

[7/211] Autor narzeka, że prawie nie ma wystawie polskich powozów. Zaprzecza temu co pisał wcześniej. Opisuje polskie powozy i sanie.

[153 /357] Cegielski. Fabryka z Wrześni (60 robotników) produkuje wozy i pługi. W Toruniu produkują siewniki. 63 robotników, rok założenia 1848. Firma z Raciborza założona w 1868, pracuje 142 Górnoślązaków. Maszyna 15 koni.

Wynalazca z Wilna, Józef Daniszewski wystawiał elektro-magnetyczny chronometr. Za swój wynalazek dostał w roku 1870 złoty medal w Petersburgu od Towarzystwa Moskiewskiego Przyjaciół Nauk. Bo „Moskale z Petersburga za to że był Polakiem nie dali mu głównej nagrody”..

Polak Szemiot, pracujący w porcie w Odessie wynalazł lokomobilę opalaną słomą. Maszynę wykonała angielska firma.

[22/226] Austriackie wyroby blacharskie i żelazne są w osobnym, drewnianym pawilonie.
Wanna blaszana z tuszami zimnym i gorącym krakowskiego blacharza Filipowicza. Piecyk może nagrzać wodę w ciągu pół godziny do 40 stopni. Konstrukcja nowa (wszyscy podziwiają) – kosztuje 450 złr.

Jan Jaremkiewicz z Wiednia wystawia regenerator powietrza systemu Michaelsa, maszynki do wyrobu lodów, kalejdoskop uliczny i maszynki do kuchni. Mosiężnik rodem z Tarnopola wystawia samowary, wannę, miednicę i inne naczynia z blachy mosiężnej.

[23/227]
Ruda Sanguszki z Grudny zawiera 6% żelaza. Wyroby zakładów żelaznych hrabiego Aleksandra Branickiego z Suchy to szyny, garnki żelazne wewnątrz polerowane, i różne okazy z żelaza lanego i kutego.

Śląsk pokazuje (Cieszyn) maszyny, garnki polewane, piece, szyny, gwoździe, blachy, kraty, wagi i inne wyroby świadczące o dobrze rozwiniętym hutnictwie.
Fabryka maszyn z Ustronia dostarczyła na Wystawę wielka parową piłę i parowy młot.

Fabrykant z Krakowa – Marcin Petersejm – nadesłał maszynę parową „leżącą”. Krempna przysłała łopatę do wsadzania w piec chleba (cena 30 centów), i inne doborowe machiny rolnicze (plewiacz, spulchniacz, sieczkarnia i grabie).
Są też rygle, zamki i obcęgi, kłódka nowa,

[28/323] Kompas polski wynaleziony przez Wojciecha Jastrzębowskiego (gnomonograf). Służy do tworzenia zegarów słonecznych na każdej powierzchni. Służy tez do kreślenia krzywych.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwowe_Muzeum_im.Przypkowskich_w_J%C4%99drzejowie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Jastrz%C4%99bowski
(przyrodnik)
.https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwowe_Muzeum_im.Przypkowskich_w_J%C4%99drzejowie#/media/File:Przypkowscy_Clock_Museum-_05.JPG
http://gnomonika.pl/news.php?id=27

Przyrząd ten Jastrzębowski skonstruował w roku 1827 lub 1828!
„Jego także oryginalnym pomysłem, wynikającym zresztą z założenia Skrodzkiego, było zastosowanie tego przyrządu do kreślenia zegarów słonecznych na zupełnie dowolnych, nie dających się matematycznie ująć powierzchniach, o co nikt z jego poprzedników się nie pokusił. W ten sposób zegary słoneczne spotykane tylko w Polsce na bryłach nieobrobionego kamienia mogą słusznie uchodzić za specyficznie polski typ zegara słonecznego”
„Sam autor dokładny jego opis wydał dopiero w r. 1843 (Kompas Polski, Warszawa, wyd. Biblioteki Warszawskiej).”

Po co pokazywano przyrząd sprzed niemal 50 lat i książkę wynalazcy w której opisał urządzenie sprzed 30 lat?

Zakład produkujący zapałki we Lwowie zatrudnia 100 pracowników – „jest to więc zakład na większa skalę”.

Prezentowany jest wynalazek Władysława Langego – aparat elektryczny do dawania sygnałów na wstrzymanie pociągów przed wjazdem ich na dworzec.

[191/395]
Maszyny parowe. Panowski i Adler z Huty Pawła (Górny Śląsk) – wystawili maszynę o sile 15 koni. Fabryka istnieje od 1842 i zatrudnia 120 robotników.

Wilhelm Fitzner z Huty Laura wystawił kocioł parowy. W fabryce założonej w 1846 (154 robotników, jedna maszyna parowa), wyrabiają kotły parowe oraz wyroby kowalskie i blacharskie.

M. Wilczyński z Hamburga wystawił pasy rzemienne do maszyn, aparaty do smarowania i stalowe szczotki. Fabryka założona w 1867 nad Elbą (Łaba) zatrudnia 21 robotników. Wilczyński pochodzi z Poznania i jego firma jest pośrednikiem pomiędzy niemieckimi a amerykańskimi fabrykantami.

Świderski z Lipska wystawił prasę litograficzną do farb. W roku 1867 założył tam firmę która produkuje maszyny litograficzne oraz do wyrabiania papieru i skór. Zatrudnia 35 robotników.

F. W. Sotzman z Tarnowic wystawił model hydraulicznej pompy własnego pomysłu.

Lokomotywy wystawili: zarząd Huty Pieli pod Rudzińcem i Towarzystwo Kolei Górnośląskiej (zarząd w zniemczonym Wrocławiu).

F. Konicki osiadły w Bremie (1828) przysłał modele okrętów wojennych, kupieckich i łodzi do ratowania rozbitków. Akcyjne Towarzystwo do budowy maszyn z Gdańska przesłało produkowane przez siebie „szybkozwrotne lawety do armat dla pancerników”.

[216/420] Mikroskopy
Instytut optyczny dr. E. Hartnacka został założony w Paryżu w roku 1830. Warszawski astronom dr. Adam Prażmowski został wspólnikiem Hartnacka. Zakład ma od 1871 filię w Poczdamie. W Paryżu zatrudniają 40 robotników, w Poczdamie 26. Produkują mikroskopy udoskonalone przez Prażmowskiego.

Papiernie i drukarnie

[77/281] Wystawiany jest papier maszynowy z masy drzewnej z Bielska.

Inne papiernie polskie się nie wystawiały – sprowadza się papier zza granicy a wszak robotnik polski jest tani – a łatwość w zbieraniu szmat wielka. Dostawa szmat z Rumunii i Turcji gdzie wyrzucają je na podwórze i na drogi nie byłaby zbyt kosztowna i dzięki temu nasze papiernie mogły by całą Rumunię w papier zaopatrzyć.

Zakład drukarski i gisernia Orgelbrandów (powstała w roku 1844) zatrudnia 210 osób. Firma posiada 7 pras mechanicznych, 5 ręcznych, i 7 maszyn do odlewania czcionek.

Papiernia w Soczewce w powiecie Gostyńskim jest największa w Polsce i daje najlepszy papier. Założona w roku 1844, posiada trzy maszyny śrubowe, dwie parowe o sile 216 koni. Zatrudnia 500 robotników. Wymienione są inne papiernie: Jeziorna, A. Sebery i Comp. z Malinia w guberni kijowskiej, itd.

[104/108] mapy – opis.

R. Nikutowski z Berlina przysłał dobry czarny atrament.

Nagrody od cara i cesarza Austrii dostał Jan Mieczkowski z Warszawy za fotografie. Jest zresztą na Wystawie wielu polskich fotografów, z Warszawy, Lwowa, Moskwy i Petersburga. Wystawiali także chromofotografie oraz fotografie nie tylko na papierze, ale na szkle matowym i porcelanie emaliowanej. [50-51]

[79/283] A. Nowolecki, księgarz z Krakowa rozwiesił na ścianie próbę chromo-litografii na płótnie – według wynalezionego przez siebie sposobu.

M. Salb pokazuje litografie swojego zakładu z Krakowa. Mogą się równać do litografii Fajansa z Warszawy.

Autor proponuje uruchomienie fabryki obrazków świętych bo na jarmarkach lud kupuje sprowadzane z Bawarii i Czech obrazki.

[80/284] Polska fotografia pod zaborami rosyjskim i austriackim kwitnie, równać ją można do prac włoskich i francuskich. Pokazano heliochromograficzne prace różnej wielkości i w kolorach naturalnych. Wynalazek A. Nowickiego. Trzemeski ze Lwowa pokazał zdjęcia powiększane.

Właściciel i wydawca „Kłosów” przysłał drzeworyty, bo warszawscy drzeworytnicy znani są w całej Europie (Jan Styfi, Unger…) Zakład Salomona Loewenthala zatrudnia 60 osób.

[214/418] O fotografii. Francuzi wystawiają fotografie od najstarszych Daguerra do najnowszej techniki „obrazów węglem” (aux charbon). Jest portret Mickiewicza według fotografii zrobiony przez A. Riffaud w roku 1853 – umieszczony jako pierwsza próba heliografii na stali. Fotografował Mickiewicza Michał Szwaycer. Według tej fotografii Michał Guyski wykonał posąg Mickiewicza. Szwaycer posłuzył Matejce jako model do postaci Skargi. Zginał podczas Komuny Paryskiej.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Heliografia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dagerotypia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kalotypia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Proces_kolodionowy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Technika_bromo-%C5%BCelatynowa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Szweycer

Francuskie towarzystwo fotograficzne zostało założone 15.11.1854.

Autor notuje jako nowość: odbitki robione z klisz pokrytych galwanolastycznie miedzią oraz próby fotografii kolorowych – tak zwane „polichromy”. Są jeszcze niedoskonałe.

[60/264] Szkolnictwo

W 1871 na prawie 6 mln ludności (Galicji) jest 2374 szkoły elementarne, 3453 nauczycieli i 155768 uczniów.

W Czechach na mniejsza liczbę ludności przypada 4195 szkół, 7154 nauczycieli i 683853 uczniów.

[70/274] Statystka wydawania książek. W latach 1871, 1872 i część 1873 wydano na terenie dawnej Polski (na naszych ziemiach i za granicą) 3160 tytułów (druków). Galicja – 1530, z tego samych polskich przeszło 1400. Z tego wynika, że Galicja drukuje niemal tyle ile razem reszta cała (Królestwo Polskie, Litwa, Wołyń, Ukraina, Podole, Poznańskie, Górny Śląsk, Prusy Zachodnie, Mazury Pruskie i zagranica). Zabór austriacki 1392 druki, pruski 347, moskiewski 960, za granicą po polsku wydano 171 (Berlin, Budziszyn, Drezno, Genewa, Lipsk, Namur, Naumburg, Neu-Munster, Nowy Jork, Odessa, Paryż, Petersburg, Praga, Stuttgard, Wiedeń, Wrocław, Zurych).

W obcych językach na ziemiach polskich wydano: czeski – 13, francuski – 36, łacina – 34; litewski – 2, ruski – 14, moskiewski – 14, węgierski – 1, włoski – 7, mołdawski 1, niemiecki 151,

W języku polskim 2888, obce języki 272 – razem 3160 dzieł. Autorów oryginalnych bądź z tłumaczeniem 1300. Według Estreichera /nie licząc wznowień/: prawo i polityka – 370 dzieł, teologia – 325, historia 226 , powieść 200, poezja 163, medycyna 152, czasopisma 148, bibliografia 142, zbiory 139, dziecinne i ludowe – 103, lingwistyka 101, przyrodnicze 101, pedagogika 90, teatr 85, gospodarstwo 29, sztuki 27, klasycy 12, mapy 9. [72/276]

[179/383] Opis wystawianego Albumu Katedry Gdańskiej z 300 „ślicznymi fotografiami” znajdujących się tam zabytków – które są pamiątkami pomników, pamiątek z czasów Rzeczpospolitej Polskiej.

[185/389] F.A. Brockhaus założył w Lipsku drukarnię w roku 1805. W swoich zakładach zatrudnia 600 robotników. Wydaje też polskie książki – wyliczenie. „Wydania Brockhausa są piękne i tanie. Tom kosztuje talara i jest drukowany na papierze welinowym”.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Welin
https://en.wikipedia.org/wiki/Vellum

Kiedyś określeniem „vellum” określano różnego rodzaju pergaminy ze skóry młodych lub nienarodzonych zwierząt. Od roku 1870 (lub może ciut wcześniej) „papier welinowy” zaczęto wytwarzać z bawełny – jako tańszą imitację oryginalnego pergaminu.

Wikipedia: „Określenie Papier welinowy używa się w dwóch znaczeniach:
mocny papier imitujący welin służący do tworzenia dyplomów i wydawnictw luksusowych lub gładki papier wytwarzany poprzez prasowanie arkuszy między polerowanymi płytami metalowymi”.

Stąd można wysnuć wniosek, że udało się produkować „polerowane płyty metalowe” około roku 1870.

Autor wymienia drukarnię która kiedyś wydawała polskie książki: firma Wilhelm Bogumił Korn z Wrocławia (1732 ), oraz opisuje polerowany kamień litograficzny z Galicji – produkt zakładu Ludwika Rosenthala z Bytomia (wcześniej firma była w Brzegu). Zakład ma 280 pracowników i ma bliżej z Bytomia do Galicji niż z Brzegu.

Medycyna

[172/376] Autor twierdzi że w dziale narzędzi chirurgicznych i lekarskich nie ma postępu od wystawy w Paryżu. W Wiedniu nie było też jak w Paryżu wielu narad, dyskusji, prelekcji i tak wielkiej wystawy Czerwonego Krzyża. Autor przypomina, że w organizacji „Międzynarodowego Towarzystwa do ratowania rannych” pomagali wielce dwaj Polacy: Mieczysław Paszkowski i dr. Stanisław Piotrowski. [173/377]

Pan Mościcki z Warszawy demonstrował przyrząd dopomagający zrastaniu się kości w rannej czy potłuczonej nodze.

Pan Hipolit Majewski demonstrował krople uśmierzające ból zębów (bezpłatnie leczył na miejscu). I to nie śmiech a poważna sprawa bo właśnie Pan Majewski za swe krople dostał gratulacje pisemne od króla Szwecji a jego kropelki są sensacją w „Państwie Moskiewskim i na Wschodzie.”

Doktor Ludwik Chwat z Warszawy wystawiał przyrządy i aparaty chirurgiczne przez siebie wynalezione: aspirator, perforator, irrygator i aparat do czyszczenia pęcherza.

Kultura i etnografia

[177/181] Opis 53 ubrań „włościańskich” zakupionych od chłopów z różnych okolic Polski przez hrabiego Włodzimierza Dzieduszyckiego. Głownie Galicja. „Stroje ludu mówiącego po polsku i rusku są podobne co jest jednym z dowodów jego moralnej i kulturowej jedności

[66] O cymbałach na wystawie węgierskiej. Instrument teraz w Polsce niemal zapomniany a kiedyś ten wschodni instrument rozpowszechniły orkiestry żydowskie („orkiestry z samych Żydów złożone”). Teraz cymbały rozpowszechniają po Europie Cyganie węgierscy – jest to ulubiona muzyka nie tylko w Szwajcarii ale już i w Anglii.

130/134] O chatach różnych narodów. „Chata polska a właściwie ruska wypada ubogo”. Chłop moskiewski mieszka nieźle i ma rzeźbione chaty jak u nas na Podhalu. Miasta polskie wyglądają fatalnie przez niechlujstwo żydów tam mieszkających

[183/187] Pisanki i kraszanki

[11/215] Czytelnia. Za 5 centów można przeczytać gazetę – także polską (gazeta Polska, Gazeta Warszawska, Gazeta Sądowa, Kurier Codzienny, Tygodnik Przemysłowy, Niwa, Kolce). To gazety warszawskie – poznańskich i lwowskich brak. Najwięcej czytane są gazety na języku francuskim pisane.

[105 /309] Wcześniej Matejko teraz Rodakowski.

[114/318] Grottger

[115/319] Autor pisze że dziś, w czasach syllabusa, komuny i tryumfów Bismarcka ludzie patrząc na te obrazy widzą dusze Polski. ????

[116/320] Kossak

[136/340] Z zaboru pruskiego gdzie mieszka przeszło 3 miliony Polaków prawie nic „polskiego” nie przysłano – „mniej liczne / przedmioty/ niż srodze uciemiężona przez Moskali Litwa z Białorusią”

Gospodarka

[13/217] Pierwsza kasa oszczędności powstała w Wiedniu w roku 1819. W Galicji w roku 1844 (Lwów). W roku 1830 wszystkich kas oszczędności na świecie było 693 w tej liczbie tylko 6 austriackich. Dzisiaj w Europie jest 10 tysięcy kas oszczędności.

W roku 1871 kas oszczędności było: w Anglii 4884, w Prusach 840, w Austrii 211. Z tej liczby przypada na Czechy 56, Styrię 32, Niższą Austrię 41, Wyższa Austrię 20, Morawy 21, Tyrol i Vorarlberg 12, Salzburg 1, Karyntia 3, Kraina 1, Pobrzeże 2, Śląsk 9, Bukowina 1, Dalmacja 2, Galicja 10.

Liczba kas oszczędności nie wystarcza na mieszkańców Galicji – na jedną kasę wypada 541801 osób. W Czechach to 91180, Morawy 95138, Śląsk 56842, Bukowina 511964 itd.

[14/218] 1871. Aktywa i pasywa wszystkich kas Galicji wynoszą 9660660 złr i 71 centów. Lwowska Kasa Oszczędności – 6839340 złr 17 cnt.

Kasy zakładano: Lwów (1844), Kraków 1866, Nowy Sącz 1871, Przemyśl 1867, Rzeszów 1962, Sambor 1864, Stanisławów 1867, Stryj 1867, Tarnopol 1870, Tarnów 1861. Wkładów we wszystkich kasach było 37099. Stan pieniędzy włożonych w te kasy podniósł się w roku 1871 o sumę 1400872 złr. A więc stan ich jest kwitnący.

[169/173] Futra i buty (buty ze skóry cielęcej kosztują 8 złr, kamaszki ze skóry cielęcej 6 złr, buty juchtowe 12 złr). Wszystko liczą w talarach i złotych reńskich?

Taka ciekawostka, czyli ślad „poprzedniego” systemu klanów, plemion i gildii:

W Świątnikach (pod Krakowem) kiedyś wszyscy wyrabiali pancerze, hełmy rycerskie i łóżka żelazne, a teraz wszyscy są ślusarzami. Tak jak mieszkańcy Biłgoraja robią sita, tak mieszkańcy Świątnik chodzą po świecie i oferują swe wyroby. Swoje doskonałe kłódki i zamki Wertheimowskie sprzedają aż na Dalekim Wschodzie. Bywają też ze swymi kłódkami w Wiedniu i Kolonii.

Autor tłumaczy, że istnieje specjalizacja. Radomsko robi kasze, Biłgoraj sita, Słuck pasy, Stary Sącz i Tyśmienica kożuchy, Andrychów drelichy, … I chyba wszyscy wysyłają towary na Daleki Wschód…

A nazwa „Świątniki” pochodzi od „kościelnego” – bo kiedyś mieszkańcy tej miejscowości byli kościelnymi w w katedrze na Wawelu – a tak nazywano kiedyś kościelnych (świątnikami).

Zapalali światło w świątyniach? Stąd znajomość mechaniki? Co ciekawe, w Encyklopedii Orgelbranda, pod hasłem „kapłan” – piszą że dawniej do najważniejszych zadań kapłana w żydowskiej świątyni było pilnowanie w niej światła!

Polityka i ciekawostki

[114/118] Znów na Wystawie pokazała się była królowa hiszpańska Izabela (zdetronizowana i upadła królowa, nad którą zwyciężył liberalizm). Ale nikt na nią nie zwracał uwagi

[ 41/245] W poprzednim roku była zaraza w Persji. 4 miliony ludzi umarło. Inni twierdzą, że zmarli z głodu a nie od zarazy.

[42/246] Persowie, Mickiewicz i Aleksander Chodźko.

[144/348] Ciekawy ustęp o królach i książętach niezależnych Niemiec. Sasko-wajmarski, sasko-kuburski, altenburski, król wirtenberski (król Szwabów), następca tronu saskiego, król bawarski,

[50/254] Alzacja i Lotaryngia mają silnie rozwinięty przemysł i mimo że „występują pod flagą niemiecką” – wszędzie akcentują napisami że wyroby są z Alzacji lub Lotaryngii. Pożar na ich wystawie, o spowodowanie pożaru wszyscy podejrzewają Prusaków.

[179/383] Właśnie niedawno większość niemiecka zasiadająca na sejmie w Berlinie (mimo protestów polskich posłów), uchwaliła wcielenie polskich ziem Wielkopolski i Prus Zachodnich do zjednoczonych Niemiec – „co jest kolejnym gwałtem na naszym narodzie”. O wystawie prasy – wystawiają jedynie Amerykanie i Niemcy (800 czasopism). Zjednoczone Niemcy liczą teraz 40 milionów ludności a Szwajcaria 3 miliony. Większość prasy niemieckiej to urzędowe dzienniki „ogłoszeniowe” władz administracyjnych i sądowych. Cała prasa z nielicznym wyjątkiem pism opozycyjnych które hołdują socjalizmowi lub katolicyzmowi, potakuje rządowi.
Pośród prasy niemieckiej są także polskie tytuły: Dziennik Poznański, Dodatek do Dziennika Poznańskiego, Kurier Poznański, Gazeta Toruńska, Orędownik (pismo „ultramontańsko-antyszlacheckie), Wiarus, Przyjaciel Ludu (Chełm nad Wisłą), Gwiazdka Cieszyńska, Szlązak, Gospodarz, Ziemianin, Katolik, Tygodnik Katolicki, Tygodnik Wielkopolski, Prawda, Roczniki Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Potem jest całkiem spory zbiór „czasopism polsko-niemieckich” – 25 czasopism „powiatowych”. „Tygodniki powiatowe z Prus Zachodnich, Warmii, Mazowsza Pruskiego i Górnego Śląska są już drukowane jedynie po niemiecku, mimo że ludnoćc polska żąda czasopism polskich”.
Serbskie gazety były dwie: „Serbskie Noviny w Budzieszynie” oraz „Łużiczan”. Litewskiego pisma nie ma ani jednego, mimo że cała wschodnia krawędź Prus przytykająca do Żmudzi i Augustowskiego mówi po litewsku. „Gdy Litwinów i Mazurów mieszkających w Prusach Wschodnich udało się pozyskać do wspólnej sprawy, Niemcy w tej prowincji straciliby dotychczasową przewagę”.

Wrocław jest zniemczony, ale dwie mile za miastem zaczynają się wioski mówiące tylko po polsku. Wrocław handluje „niepomiernie żywo” z Wielkopolską i Królestwem Polskim.

[201/405] Znów o polskich obrazach. Plus: „Prusy nie tylko Wielkopolski, Alzacji, Lotaryngii, Holsztynu i Hanoweru niczem nie oznaczyły, ale nawet Bawarii, Saksonii i Wirtembergii odrębności uwzględnić nie chciały”. Same Prusy – gdyby tylko występowały – „wyglądały by ubogo – zajmowały by 8-10 miejsce.

[226/730] Polaków w USA jest kilkadziesiąt tysięcy. Są rozproszeni po całych Stanach, tylko w Teksasie i na północy tworzą kilka osad.

[229/433] Ciekawe czemu Józef Ben jest „Karolem”?

[163/167] Akwaria z wodą morska i słodką. Maszyna tłocząca powietrze szwankuje.

[166/170] Wypchana foka żyjąca w Morzu Północnym a złapana w Adriatyku.

Wystawę zamykają o 19. Sygnał dźwiękowy nadawany jest z latarni morskiej. Dzwonów na wystawie jest mało.

Dodam, że Agatonowi Gillerowi „wypsnęła się” informacja – cenzura tego nie dopatrzyła ! – że miasto Września to znana wszystkim Polakom miejscowość, bo pod tym miastem doszło do wielkiej bitwy wojska polskiego z armią pruską w roku 1848 – podczas „polskiego powstania”.

[G/154/358]
Zupełnie nie wiadomo, czy chodzi o europejską „wiosnę ludów”, czy o powstanie listopadowe, styczniowe czy o „powstania wielkopolskie”.

Ostatni zapis: 19.09.1873

Na skanie książki ręczny zapis:

Pięć wystaw powszechnych

1851 Londyńska trwała dni 141, zwiedziło ją 6 039 185 osób za bilety / ? 424 322
1855 Paryzka – dni 200. Zwiedziło 5 162 330 – tj. ? 128 099
1862 Międzynarodowa w Londynie – dni 171. ? biletowano 6 211 103. ? 408 530
1867 Paryzka – dni 217. zwiedziło 6 211 103. ? 420 735
1864 (???) Wiedeńska – dni 186. 6 740 500. ? 206 478
Światowa wystawa odbyć się ma w Filadelfii

Dopisek chyba późniejszy:
1889 – Paryż
1900 – Paryż

Osobiste uwagi czyli moje zdziwienia…

.1. Zdziwienie budzi historia Górnego Śląska oraz jego przemysłu. Zacytujmy Gillera:

Przed zdobyciem na Austrii Śląska wydobywano tam niewielkie ilości galmanu, ołów i żelazo wyrabiano w kilkudziesięciu małych hutach.

Po wcieleniu Śląska do Prus, minister Fryderyka II, Reden zwrócił uwagę na bogactwo tej prowincji. W 1780 zaczęto eksploatować kopalnie srebra i ołowiu w Tarnowicach, w dwa lata wybudowano hutę do wytapiania tamtejszych rud. W 1791 zaczęto wydobywać węgiel kamienny w Królewskiej Hucie. W 1796 roku Wedding zbudował pierwszy na kontynencie europejskim wielki piec do koksu a potem piec płomieniowy w odlewni żelaza. W roku 1809 zaczęto wytapianie na większa skalę cynku z galmanu a rząd pozwolił prywatnym osobom na zakładanie hut i kopalni. Równolegle podobne inwestycje powstawały w Królestwie Polskim. Górnoślązacy są ludem katolickim dobrze mówiącym po polsku. Niedawno płacili górnikom 8-10 groszy za dniówkę, teraz 12-13 srebrnych groszy a tam „gdzie były zmowy to 16-18”. Ale i za to górnik nie jest w stanie wyżyć na kartoflach jedynie i za groszy kilka dodatkowych czy kieliszek wódki głosuje na Niemców.

Autor twierdzi, że tam bywał i uważa że wygląda jakby prawa feudalne na Śląsku nie były jeszcze zniesione.

Zgodnie z Wikipedią, były trzy wojny śląskie: I wojna śląska 1740-1742, II wojna śląska 1744-1745 oraz III wojna śląska 1756-1763. „Ta ostatnia wojna zakończyła się rozpadem koalicji antypruskiej i pokojem w Hubertusburgu: potwierdzeniem status quo ante, a zarazem utrwaleniem podziału Śląska, jaki nastąpił w wyniku I wojny śląskiej z lat 1740–1742. Prusy wyszły z tych wojen ogromnie wyczerpane. Gdyby nie rozpad koalicji antypruskiej w obliczu śmierci carycy, wszystkie dotychczasowe zdobycze Fryderyka II Wielkiego zostałyby pogrzebane. Jego przeciwnicy posiadali nad nim miażdżącą przewagę wojskową, zaś jego wycieńczona armia była w rozsypce.

Ostateczny wynik był jednak lepszy niż oczekiwał Fryderyk, który nie zamierzał zagarnąć całego Śląska, a jedynie jego Śląsk Dolny, gdyż Górny Śląsk uważał za region mało wartościowy i nierozwinięty gospodarczo. Tymczasem z wyjątkiem Śląska Cieszyńskiego i Śląska Opawskiego, uzyskał on praktycznie cały Śląsk oraz ziemię kłodzką. Część prowincji, która pozostała w granicach państwa Habsburgów, jako tzw. Śląsk Austriacki, rozwijała się odtąd odrębnie, co przejawiało się choćby w kulturze czy architekturze. W trakcie wojen śląskich ogromne straty poniosła ludność Śląska, wśród której straty szacuje się na około 20% ogółu mieszkańców.

Tako rzecze Wikipedia.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_%C5%9Bl%C4%85skie
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Al%C4%85sk_(prowincja)
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Al%C4%85sk_Austriacki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Morawskie_enklawy_na_%C5%9Al%C4%85sku
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_ewangelicki_w_Austrii_w_latach_1781%E2%80%931918
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Niemiecki
.https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/6c/Deutscher_Bund.png/1024px-Deutscher_Bund.png

Wielkie Księstwo Poznańskie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielkie_Ksi%C4%99stwo_Pozna%C5%84skie
„autonomiczne księstwo, wchodzące w skład Prus (pozostające – z wyjątkiem lat 1848–1851 – obok Prus Zachodnich i Wschodnich, poza Związkiem Niemieckim[1]), powstałe na mocy kongresu wiedeńskiego, mające w zamierzeniu mocarstw zaspokoić narodowe dążenia Polaków w związku z wyłączeniem decyzją kongresu zachodniej części Wielkopolski i Kujaw z terytorium Księstwa Warszawskiego, z którego utworzono Królestwo Polskie, państwo konstytucyjne, związane jedynie unią personalną z Imperium Rosyjskim. Po powstaniu listopadowym w Królestwie Polskim, popartym przez Poznańczyków, autonomia Księstwa została ograniczona w 1831 r., a po powstaniach wielkopolskich z 1846 i 1848 – całkowicie zniesiona.
Nazwa ta pozostała w pełnej tytulaturze królów Prus, a następnie cesarzy niemieckich aż do abdykacji Wilhelma II.”

Przy okazji ciekawostka dotycząca Prus:

„W latach 1824–1829 funkcjonowała unia personalna między Prusami Zachodnimi i Prusami Wschodnimi, a w 1829 formalnie zjednoczono obie prowincje w jedną prowincję o nazwie Prusy. W 1878 unia została rozwiązana i wrócono do sytuacji z 1823.”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prusy_Zachodnie

Czyli tak naprawdę, pół Europy walczyło o Dolny Śląsk – o znajdujące się tam kopalnie srebra. A Górny Śląsk przypadkiem dostał się w ręce Prus. Co ciekawe, Rzeczpospolitej w tym czasie jakby nie było – bo nigdzie nie ma wzmianki o jakimkolwiek zainteresowaniu Warszawy tym co się dzieje pod samym nosem. A przecież krakowskie huty miedzi, srebra i ołowiu korzystały z surowców śląskich!

I nagle, na przełomie XVIII i XIX wieku pojawiają się na tym „niepotrzebnym” zarówno Austriakom jak i Prusakom Górnym Śląsku niemieccy górnicy i hutnicy, pojawia się ogromny kapitał inwestujący w budowę kopalni i hut. W 1796 powstaje pierwszy na kontynencie europejskim wielki piec do koksu a potem piec płomieniowy w odlewni żelaza. Prawdopodobnie ten piec „płomieniowy” wykorzystywał gazy koksownicze z „pieca do koksu”.

Jest to niezwykle dziwna informacja, gdyż jak informowałem wcześniej, pierwsze próby z koksowaniem węgla w Anglii to pierwsze lata XIX wieku (pierwszy piec powstał prawdopodobnie w roku 1802 w „West Durham coalfields” koło Sheffield), zaś na terenie Królestwa Polskiego prawdopodobnie pierwszy piec do kosowania węgla i używania powstającego gazu zbudowali bracia Evans w roku 1818…

Destylacja drewna następuje wyraźnie później – co przeczy logice rozwoju przemysłu. Przypomnę, że pierwsze doświadczenia nad zwęglaniem drzewa w zamkniętych naczyniach (sucha destylacja) wykonywał w około roku 1803 Lebon w Paryżu. W 1819. Powstaje w Czechach (Badeńskie w Hausach), „znacznych rozmiarów piec” do suchej destylacji drewna. Po kilku latach zaniechano prac, gdyż produkty nie miały żadnej wartości (zastosowania). W 1823. W Blańsku na Morawach zbudowano dwa podobne piece, które były czynne do roku 1843. Produktem był węgiel drzewny. Dodatkowo otrzymywano „ocet drzewny”, smołę drzewną oraz gaz. Pierwsze prace nad suchą destylacją drewna przeprowadzał w roku 1832 Carl Reinchenbach a potem kolejni badacze.
Dopiero w 1840 roku znaleziono zastosowanie na odpady produkcyjne: smołę oraz duże ilości powstającego gazu. Gaz zaczęto wykorzystywać w hutnictwie. Jednak wysokie ceny drewna powodują, że ta technologia jest opłacalna tylko w okolicach lesistych, czyli tam gdzie jest tanie drewno. Stąd można wysnuć wniosek, że gdy w roku 1840 zorientowano się że można wykorzystać w hutnictwie gaz powstający z suchej destylacji drewna, przy wysokich cenach tego drewna, ktoś wpadł na pomysł by zacząć „koksowanie węgla”. Stąd jeden krok do budowy zespołu: kopalnia węgla – koksownia – huta.

Historia technologii suchej destylacji węgla i drewna jest absolutnie nielogiczna i „ahistoryczna”.

Należy przy tym zwrócić uwagę, że jednocześnie na Czeskim Śląsku utrwalają się „odwieczne” enklawy morawskie, zarządzane od roku 1783 przez urzędy śląskie.

W roku 1781 powstaje w Austrii Kościół Ewangelicki – na podstawie Patentu Tolerancyjnego z 13.10.1781.

Wikipedia: „ Łącznie w trzy lata po wydaniu patentu w Przedlitawii powstało blisko 60 zborów luterańskich, które dołączyły do już wcześniej istniejących i działających na specjalnych warunkach, jak np. zbór w Cieszynie funkcjonujący od 1709 przy kościele łaski, czy zbory w Galicji, gdzie aby zachęcić ewangelickich Niemców do kolonizacji nowej prowincji pozwolono w 1774 wybudować domy modlitwy i powołać kaznodziejów we Lwowie, Jarosławiu, Brodach, Zamościu i Zaleszczykach. Najwięcej zborów reformowanych powstało w Czechach i na Morawach, założonych przez husytów. Największe skupienie luteran znajdowało się z kolei na Śląsku Cieszyńskim, gdzie powstało 10 nowych zborów.”

Bardzo to przypomina rozwój przemysłu na terenie Anglii i Szkocji, który tworzą przybysze religijni – kwakrzy, blisko związani z Braćmi Morawskimi (husytami) i Braćmi Polskimi (Arianie).

Podobne zjawisko „przemysłowo-religijne” widzimy na terenie USA – szczególnie w Pensylwanii – gdzie kopalnie, huty i koleje budują przybywający z Anglii kwakrzy, dysponujący ogromnymi kapitałami i wiedzą technologiczną.

Podsumowując – wydaje się, ze administracyjny „podział Śląska” pomiędzy Prusy, Austrię i Polskę (Królestwo Polskie – formalnie po 1815) nastąpił nie w latach 1740 – 1763, ale w latach 1781 – 1783.

Ten „podział Śląska”, stworzył prawne podstawy do inwestowania tam kapitałów kwakrów, luteran i braci morawskich, i do ściągnięcia na Górny Śląsk niemieckiej i czeskiej kadry górniczo-hutniczej a także odpowiednich, nowoczesnych technologii.

Proszę zwrócić uwagę, że dwa „polskie powstania” (1830 i 1863) zupełnie nie zwróciły uwagi na Górny Śląsk, teren zamieszkały jeszcze w roku 1873 głównie przez ludność polską. Opanowanie śląskiego przemysłu przez Powstańców dało by im zarówno polityczną kartę przetargową jak i zapewniło wielki potencjał militarny.

W roku 1870 słabiutkie i małe Prusy zwyciężają wielką armię francuską uzyskując przemysłową Alzację i Lotaryngię, a dodatkowo niewyobrażalnej wielkości kontrybucję (5 miliardów franków).

Śląskiem nikt się nie interesuje przez cały XIX wiek.

.2. Giller wciąż narzeka na „przejmowanie polskich kopalni, hut i zakładów przemysłowych” przez Niemców (Żydów). Nawet „polski – państwowy” przemysł jest im sprzedawany przez warszawski Bank Polski. Autor nie wyjaśnia skąd „Niemcy” mają dostęp do ogromnych kapitałów a „Polacy” nie. Nie wiadomo skąd w krótkim czasie pojawiły się nagle banki, „kasy oszczędnościowe” i cały ten „pieniądz”. Banki mogły dawać kredyty pod zastaw ziemi dopiero po określeniu co do kogo należy. Nazywało się to „lustracją”. Lustracja na terenie zaborów rosyjskich nastąpiła dopiero po roku 1863!

Prawdopodobnie podobnie było w Wielkim Księstwie Poznańskim, które administracyjnie zostało wcielone do Prus po powstaniach w latach 1846 i 1848.

Giller pisze że: „Właśnie niedawno większość niemiecka zasiadająca na sejmie w Berlinie (mimo protestów polskich posłów), uchwaliła wcielenie polskich ziem Wielkopolski i Prus Zachodnich /Pomorze Gdańskie/ do zjednoczonych Niemiec – „co jest kolejnym gwałtem na naszym narodzie”.

Czyli dopiero wtedy mogła nastąpić „lustracja” i banki.

O tym, że system bankowy dopiero powstawał świadczy zapis Gillera: „Pierwsza kasa oszczędności powstała w Wiedniu w roku 1819. W Galicji w roku 1844 (Lwów). W roku 1830 wszystkich kas oszczędności na świecie było 693 w tej liczbie tylko 6 austriackich. Dzisiaj w Europie jest 10 tysięcy kas oszczędności.

W roku 1871 kas oszczędności było: w Anglii 4884, w Prusach 840, w Austrii 211.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielkie_Ksi%C4%99stwo_Pozna%C5%84skie

.3. Dziwna jest sprawa przemysłu włókienniczego. Budowano fabryki zarówno w Kongresówce jak i niemal niezależnym Wielkim Księstwie Poznańskim w latach 1815-30. W roku 1831 Rosja wprowadza cła na tkaniny, przez co upadają fabryki poznańskie. Cła te zostają zniesione w roku 1863. I mimo „wojen i powstań” oraz „konkurencji fabryk moskiewskich” fabryki polskie coraz więcej produkują a wyroby nie ustępujące angielskim.

Giller w kilku miejscach pisze o tym, że polscy rolnicy w okresie gdy nie pracują na roli zajmują się wykonywaniem tkanin, które są potem sprzedawane na Rusi a nawet na dalekim wschodzie. Tkaniny te mają specjalne wzory, których każda linia i symbol jest jakimś słowem lub wyraża imię jakiegoś dawnego boga. Wyszywanki to „polski patent” eksportowany na Ruś i Ukrainę?
W roku 1873 nie tylko istnieje „prawo feudalne” – Giller twierdzi że tak jest na Górnym Śląsku – ale istnieje jeszcze „przedfeudalny” system :klanowo-plemienno-korporacyjny”.

Autor tłumaczy, że istnieje specjalizacja. Radomsko robi kasze, Biłgoraj sita, Słuck pasy, Stary Sącz i Tyśmienica kożuchy, Andrychów drelichy, …

W Świątnikach (pod Krakowem) kiedyś wszyscy wyrabiali pancerze, hełmy rycerskie i łóżka żelazne, a teraz wszyscy są ślusarzami. Mieszkańcy Świątnik (którzy dawnej byli kościelnymi czyli „świątnikami” w Wawelskiej Katedrze), chodzą po świecie i oferują swe wyroby. Swoje doskonałe kłódki i zamki Wertheimowskie sprzedają aż na Dalekim Wschodzie. Bywają też ze swymi kłódkami w Wiedniu i Kolonii.

.4. Według Gillera, cukrownie na terenie Królestwa Polskiego oraz „polskiej Rusi” (Wołyń, Ukraina, Podole) zaczęto budować po roku 1837. Chyba najwięcej w latach 1847-1868.

Jest to dość istotna informacja. Cukrownia to technologia: odporny na ciśnienie metalowy kocioł, rury, połączenia rur, zawory. Technologia zbliżona do budowy kotła maszyny parowej.

Mówi nam to też o tym, że na wschód od Wisły burak cukrowy pojawił się około roku 1835.

Wygląda na to, że len zaczęto w Polsce uprawiać około roku 1870.

.5. Kalendarium hutniczo-przemysłowe z Wystaw Światowych

.1851. Londyn. Spotkanie „kowali całego świata”. Stwierdzono, że od dawnych czasów nie ma prawie żadnego postępu.

.1855. Paryż. Po raz pierwszy na Wystawach pokazywana jest stal pudlingowa (żelazo pudlingowe). Pokazano kawał takiej stali o masie 2,5 tony oraz „dzwony ze stali lanej” z Bochum.

Wikipedia: ” Do historii przemysłu przeszedł Związek Bochumski, któremu udało się w 1842 r. odlać stal w formach. Pierwszym produktem wykonanym tą metodą były dzwony. To dlatego przed ratuszem miasta znajduje się ważący 15 000 kg dzwon.”

Po raz pierwszy pokazano blachy żelazne, oraz „kątowniki, żelaza w formie T podwójnego lub pojedynczego”. Były też „pierwsze obręcze kół, nielutowane, oraz koła całkowicie kute”

Czyli wszystko co do tej pory Państwu opowiadałem znajduje swoje kolejne potwierdzenie.

To, że w roku 1855 po raz pierwszy pokazano jako nowinkę „stal pudlingową” jest absolutnie szokującą informacją!

.1862 Londyn. Po raz pierwszy prezentowana jest stal bessemerowska, czyli otrzymywana poprzez wdmuchiwanie na dno tygla sprężonego powietrza.

Krupp demonstruje blok stali o masie 21 ton, ale zachwyt wzbudza żelazny dzwon z Bochum też o masie 21 ton.

.1867 (Wystawa Paryska) – rury gazowe i wodociągowe są jeszcze wykonywane z ołowiu. Pokazywane są kolejne produkty ze „stali Bessemera”. Po raz pierwszy pokazywany jest „piec gazowy do wytopu stali” Siemensa. „Nareszcie można bez trudności dojść do temperatury w której się topi stal”.

Krupp demonstruje „blok stali topionej” o masie 40 ton, zaś hutnicy z Bochum dzwon stalowy o masie 15 ton. A także „22 koła pełne, z obręczami odlanemi bez lutowania, ze stali topionej”.

Połowa maszyn parowych to „kiwony” – o tłokach ustawionych pionowo, jednostronnego działania.

W opracowaniu https://archive.org/stream/lexpositionunive01expo#page/n5/mode/2up
Znajdujemy informację: opis hali maszyn: razem maszyn parowych w sumie – 582 konie mocy ( z tego 305 francuskie maszyny). Wystawcy maszyn: Francja (305 koni), Belgia (40), Konfederacja Niemiec Północnych (35), Stany Niemiec Południowych (15), Austria (20), Szwajcaria (17), USA (50), Anglia (100).

.1873 Wiedeń.

Wystawa 1873 jest zgodnie oceniana jako „wtórna” i że nic nowego w dziedzinie technologii się nie pojawiło. Nadal są wystawiane silniki parowe „pionowe”. Nagrody zdobywają silniki z poziomo umieszczonym cylindrem. Pojawia się system rozdziału pary Corlissa.

W 1873 „nic się nie zmieniło w budowie lokomotyw od 30 lat czyli od czasów Stephensonów”. Lokomotywy są nadal bez hamulców pneumatycznych, ale mają już inżektor Giffard’a.

W latach 1867 – 1873 prowadzone są szeroko zakrojone prace nad brązem. Otrzymano brąz fosforowy. Brąz jest zupełnie nowym wynalazkiem i od niedawna służy do odlewania armat.

Nadal prezentowane są wyroby ze „stali pudlingowej”. Amerykanie z hut Pittsburga prezentują „walcowane na zimno blachy, sztaby żelazne i stalowe”.

Pojawiają się rury żelazne oraz umiejętność ich wyginania. Rury ołowiane są nadal w użyciu. Nauczono się je od wewnątrz niklować galwanicznie.

W 1873 pojawia się pierwsza mała prasa do żelaza, nadal pracuje się nad udoskonaleniem procesu Bessemera. Berard pokazuje stal według zmodyfikowanego procesu Bessemera. Do tygla wtłacza się jednocześnie powietrze i gaz koksowniczy, co ma podnieść temperaturę i zlikwidować nadmiar fosforu i siarki. Wypróbowuje się zastosowanie pomiaru temperatury za pomocą spektroskopu. Jednak pomiary są tylko szacunkowe, bo ostatecznie sprawdza się zawartość tygla pobierając podczas procesu próbki, które się oziębia i próbuje młotkiem, sprawdzając czy metal jest już kowalny.

Krupp wystawił blok stali o masie 52 tony odlany za pomocą 1800 tygli (każdy z nich zawierał ok. 30 kg stali).

Stąd można wysnuć wniosek, że piec Siemensa pozwalał w roku 1873 wytopić jednorazowo 30 kg stali.

Czymś zupełnie z innej planety jest informacja o „młocie parowym w Permie, które to kowadło dosięgło niesłychanego ciężaru 633 tonn francuzkich (1 tonn = 1000 kgr.)”

Dodatek

W poprzednich opowieściach dotyczących silników parowych i koni „żywych” oraz „mechanicznych”, dokonałem pewnego uproszczenia tematu. Nie chciałem zbyt sprawy komplikować i nadmiarem informacji robić Czytelnikowi „wody z mózgu”.

Jednak w tym odcinku muszę „dokończyć wykład”.

Prawdopodobnie uważny Czytelnik zauważył pewne paradoksy. Na przykład, w roku 1855 budują w USA silniki parowe o mocy 5-10 KM, przymierzają się do budowy „gigantycznego silnika” o mocy 25 KM. A w tym czasie Anglicy montują na statkach silniki parowe o mocach 125-250 KM. Czy to jest możliwe?

W tekście Gillera mamy sporo informacji o mocach silników stosowanych w przemyśle Środkowej Europy. Silniki te mają moc 10-30 KM i jest ona porównywalna z mocą uzyskiwaną na wałach wodnych kół łopatkowych – jakie były jeszcze masowo używane w fabrykach budowanych przy spiętrzeniach rzek.

Z drugiej strony, Giller i Redakcja „Rocznika” pisze o tym że należy uruchomić masową produkcję małych silników o mocach 2 – 5 – 10 KM, które by pełniły rolę „silnika domowego” – choćby do napędu domowej maszyny do szycia.

Jak widać, „coś tu jest nie tak”.

Wszystko się bierze z tego, że tak naprawdę zupełnie nie wiemy jakie moce miały XIX wieczne silniki parowe!

Problem polega na tym, że tak naprawdę „koni mechanicznych” mamy co najmniej sześć!

Mechanical horsepower (hp(l)) = 745.69987158227022 W

Metric horsepower hp(M) = ≡ 735.49875 W

Electrical horsepower hp(E) = ≡ 746 W

Boiler horsepower hp(S) = = 9,812.5 W

Hydraulic horsepower = = 745.69987158227022 W

Air horsepower = = 745.69987158227022 W

Mamy jeszcze osobno wyliczaną moc dla lokomotyw – Drawbar horsepower (dbhp)

Na początku XX wieku wyliczano moc silników samochodów na podstawie wymiarów cylindrów i tłoków silnika oraz ilości cylindrów – „RAC horsepower”.

A dodatkowo są jeszcze „obliczeniowe konie mechaniczne”:

„In general:

Nominal or rated horsepower is derived from the size of the engine and the piston speed and is only accurate at a steam pressure of 48 kPa (7 psi).

Indicated or gross horsepower (theoretical capability of the engine) [ PLAN/ 33000], minus frictional losses within the engine (bearing drag, rod and crankshaft windage losses, oil film drag, etc.), equals

Brake / net / crankshaft horsepower (power delivered directly to and measured at the engine’s crankshaft), minus frictional losses in the transmission (bearings, gears, oil drag, windage, etc.), equals

Shaft horsepower (power delivered to and measured at the output shaft of the transmission, when present in the system), minus frictional losses in the universal joint/s, differential, wheel bearings, tire and chain, (if present), equals

Effective, True (thp) or commonly referred to as wheel horsepower (whp)”

I tu dochodzimy do rzeczy najistotniejszej, czyli różnicy pomiędzy „indicated horse power” a „nominal horse power”. Bo okazuje się, że przeważająca większość silników XIX wiecznych jest określana w tych jednostkach.

Angielska Wiki pisze tak:

„Nominal (or rated) horsepower

Nominal horsepower (nhp) is an early 19th-century rule of thumb used to estimate the power of steam engines. It assumed a steam pressure of 7 psi (48 kPa).

nhp = 7 × area of piston × equivalent piston speed/33,000

For paddle ships, the Admiralty rule was that the piston speed in feet per minute was taken as 129.7 × (stroke)1/3.38.[26][27] For screw steamers, the intended piston speed was used.

The stroke (or length of stroke) was the distance moved by the piston measured in feet.

For the nominal horsepower to equal the actual power it would be necessary for the mean steam pressure in the cylinder during the stroke to be 7 psi (48 kPa) and for the piston speed to be that generated by the assumed relationship for paddle ships.

The French Navy used the same definition of nominal horse power as the Royal Navy”

„Indicated horsepower

Indicated horsepower (ihp) is the theoretical power of a reciprocating engine if it is completely frictionless in converting the expanding gas energy (piston pressure × displacement) in the cylinders. It is calculated from the pressures developed in the cylinders, measured by a device called an engine indicator – hence indicated horsepower. As the piston advances throughout its stroke, the pressure against the piston generally decreases, and the indicator device usually generates a graph of pressure vs stroke within the working cylinder. From this graph the amount of work performed during the piston stroke may be calculated.

Indicated horsepower was a better measure of engine power than nominal horsepower (nhp) because it took account of steam pressure. But unlike later measures such as shaft horsepower (shp) and brake horsepower (bhp), it did not take into account power losses due to the machinery internal frictional losses, such as a piston sliding within the cylinder, plus bearing friction, transmission and gear box friction, etc.”

Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Horsepower#nhp

Mówiąc prosto, zarówno moc „nominal” jak i „indicated”, są mocami wyliczonymi teoretycznie. Podstawą do wyliczenia są wymiary cylindrów, obroty i ciśnienie. Moc wyjściowa – „na wale”, czyli użytkowa jest zupełnie inna!

Angielska Wikipedia podaje tabelkę, gdzie można porównać TEORETYCZNIE wyliczone moce:

Comparison of nominal and indicated horse power

Ship – Indicated horse power (ihp) – Nominal horse power (nhp) – Ratio of ihp to nhp

Penelope – 4,703 – 600 – 7.84
Monarch – 7,842 – 1,100 – 7.13
Bellerophon – 6,521 – 1,000 – 6.52
Agincourt – 6,867 – 1,350 – 5.08
Hector – 3,256 – 800 – 4.07
Simoom – 1,576 – 400 – 3.94
Supply – 265 – 80 – 3.31
Jackal – 455 – 150 – 3.03
Spiteful – 796 – 280 – 2.85
Spitfire – 380 – 140 – 2.70
Harpy – 520 – 200 – 2.60
Porcupine – 285 – 132 – 2.16
Albacore – 109 – 60 – 1.82
Rhadamanthus – 400 – 220 – 1.82
Locust – 157 – 100 – 1.57
Dee – 272 – 200 – 1.36

Jak widać, różnice mocy wyliczonych teoretycznie są ogromne!

W praktyce, statek o silniku o mocy (ihp) równej 4703 KM (ihp) miał moc 600 KM (nhp) a pewnie w praktyce jakieś 100 – 200 KM („naszych KM”) mocy „użytecznej”.

Świadczy to o niezwykle małej sprawności silników parowych XIX wieku! To, że silnik był wielki – wcale nie świadczyło o jego „sile”!

Przykładowo – o jakich mocach mówimy…

Jak sobie wyobrazić „moc 2 KM”? Załóżmy, że „nasze” 2 KM = 1500 W (1,5 kW)

Toż to moc typowa dla naszych domowych urządzeń – takie moce mają silniki naszych pralek, odkurzaczy czy kosiarek do trawników!

A w przemyśle roku 1874 stosowano silniki o mocach maksymalnych 15-20 KM = 11 – 15 kW.

To moc Trabanta, Malucha albo lepszego chińskiego skutera!

I dodatkowo nie wiemy czy jest moc „wyliczona teoretycznie” czy moc „na wale” – użytkowa. Jeżeli jest to moc „teoretyczna”, to w praktyce mamy do czynienia z silnikami przemysłowymi o mocach naszych, współczesnych odkurzaczy!

Dla porównania:

Źródło: Jan Piwowoński „Parowozy kolei polskich”. Warszawa 1978.

Największa lokomotywa produkowana w Polsce – Ty51 (1953-1957), miała masę „w stanie próżnym” 100,3 tony. Nadciśnienie w kotle – 16 atmosfer. Moc 2160 KM. Siła pociągowa = 18 400 kG

Dla porównania: parowóz Ok22 (1923-1934) – nieznacznie mniejszy skok i średnica tłoka w stosunku do Ty51

Masa z tendrem w stanie próżnym – 93 tony
Nadciśnienie – 12 atmosfer.
Moc – 980 KM
Siła pociągowa – 8 560 kG

W zasadzie WSZYSTKIE „nowoczesne” parowozy powstawały po roku 1896. Po tym roku masowo przebudowywano starsze parowozy, tak by osiągały ciśnienie w kotle 12-14 atmosfer (wyższe niż 8-10 atmosfer).

Przeglądając informacje na temat budowy lokomotyw, stwierdzam niejako „autorytatywnie”, że lata 1894-1896 są rodzajem przełomu w technologii ich budowy. Prawdopodobnie jest to związane z przełomem w technologii walcowania stalowych blach i możliwości uzyskiwania jednorodnej jakościowo stali. Możliwe, że w tym okresie naprodukowano już tyle stali metodą Bessemera, że opłacalna się stała i możliwa produkcja stali metodą Siemensa-Martina. (Moja hipoteza).

Co ciekawe, po roku 1890 zaczęto stosować w hutnictwie elektryczne pirometry. Pierwsze próby z mierzeniem wysokich temperatur za pomocą porównywania kolorów promieniowania rozgrzanych elementów zawdzięczamy garncarzowi o nazwisku Josiah Wedgwood (jego córka była matką znanego nam Darwina).

Pierwszy pirometr (prawdopodobnie optyczny) który pozwalał mierzyć temperatury wyższe od 1000 °C, skonstruowali niezależnie od siebie, Ludwig Holborn i Ferdinand Kurlbaum w roku 1901.

W zasadzie twórcą nowoczesnej metalurgii, poprzez swoje prace i stworzone pirometry jest Floris Osmond (1849-1912)

Osmond stworzył podstawy naszej wiedzy o stalach stopowych.

Gdy zaczął pracować w Laboratorium l’Usine du Creusot w dniu 31 maja 1880 stal pudlingowa dopiero zaczęła by wypierana przez stale opracowane przez Bessemera, Martina i Thomasa.

Wraz z Jeanem Werthem (Centrale 1879), stworzył teorię dotyczącą struktury komórkowej stali. Teoria ta, prawdopodobnie niekompletna, a obecnie przestarzała, podkreślała znaczenie krystalizacji i jej ewolucji za pomocą obróbki cieplnej. Opuścił Le Creusot we wrześniu 1884 roku, aby poświęcić się działalności badawczej na Sorbonie i Wydziale Nauk. Opublikował setki prac i był jednym z najważniejszych twórców naszej wiedzy na temat metalurgii stali.

Tako rzecze Wikipedia (niechaj będzie pochwalona, zawsze dziewica).

A Pan Vaduhan dodaje:

Осмонд, правильнее Осмон (Osmond) Флорис (10.3.1849, Париж, — 18.6.1912, Сен-Ле, близ Парижа), французский инженер — металлург и металловед. После окончания училища гражданских инженеров в Париже работал на заводах Крезо и в лабораториях Сорбонны, где проводил исследования в области металлографии. Развивая научное направление русского ученого Д. К. Чернова, выдвинул (1885) клеточную теорию строения литой стали. Применив термоэлектрический пирометр, определил (1888) открытые в 1868 Черновым критической точки железа и его сплавов с углеродом. Значительно улучшил технику микроскопической металлографии. В 1909 разработал номенклатуру структурных составляющих стали и чугуна. Построил диаграмму превращения сплавов системы Fe—Ni и указал на их связь со структурой метеоритов. Ряд работ О. посвящен сплавам серебра, меди и золота. В 1912 избран почетным членом Русского металлургического общества.

То есть с появлением термоэлектрического термометра (пирометра) появилась металловедение практическое!

Po polsku: „stosując elektryczny pirometr, w roku 1888 potwierdził odkrycie Czernowa ( z 1868 r.), dotyczące punktu krytycznego żelaza i jego stopów z węglem.”

Przed 1888 rokiem stal wytwarzano metodą opisaną wyżej! Czyli gotowali zupę żelazną, zdejmowali kożuch z wierzchu, wdmuchiwali w nią co było pod ręką (powietrze, parę, gaz z koksu) a potem co chwilę sprawdzali próbki młotkiem czy substancja jest kowalną stalą czy niekowalnym żelazem!

https://en.wikipedia.org/wiki/Pyrometer
https://en.wikipedia.org/wiki/Josiah_Wedgwood
https://fr.wikipedia.org/wiki/Pyrom%C3%A8tre_de_Wedgwood
https://en.wikipedia.org/wiki/Disappearing-filament_pyrometer
https://en.wikipedia.org/wiki/Stefan%E2%80%93Boltzmann_law
https://en.wikipedia.org/wiki/Floris_Osmond
https://fr.wikipedia.org/wiki/Floris_Osmond
https://vaduhan-08.livejournal.com/217551.html

PS
Proszę nie mylić Pierre-Émile Martin’a z Adolfem Martensem ( i z Sir Siemensem).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pierre-%C3%89mile_Martin
https://en.wikipedia.org/wiki/Adolf_Martens
https://en.wikipedia.org/wiki/Martensite
https://pl.wikipedia.org/wiki/Carl_Wilhelm_von_Siemens

Wikipedia francuska o Kruppie też pisze ciekawie:
https://fr.wikipedia.org/wiki/Alfred_Krupp

Niestety, nie wiemy ile i o jakich mocach wystawiano maszyny na Targach Światowych.

Jedyną informację jaką znalazłem to ta, że w roku 1867 (Paryż): „razem maszyn parowych w sumie – 582 konie mocy ( z tego 305 francuskie maszyny).

Wystawcy maszyn: Francja (305 koni), Belgia (40), Konfederacja Niemiec Północnych (35), Stany Niemiec Południowych (15), Austria (20), Szwajcaria (17), USA (50), Anglia (100).”

Gdyby te maszyny miały średnio po 20 KM, to było by ich wszystkich tylko 30 sztuk!

Podejrzewam, że moce tych maszyn oscylowały wokół 5-15 KM i takie same moce miały silniki parowe pokazywane na Wystawie w Wiedniu w roku 1873.

Z tej racji, że łatwiej zbudować sprawny kocioł w silniku stacjonarnym niż w lokomotywie, wydaje się, że moce silników lokomotyw w latach 1867-1873 nie były większe jak 5-10 KM.

https://en.wikipedia.org/wiki/Horsepower#nhp
https://en.wikipedia.org/wiki/Horsepower#Indicated_horsepower
https://en.wikipedia.org/wiki/Pressure%E2%80%93volume_diagram
https://en.wikipedia.org/wiki/Dynamometer#How_dynamometers_are_used_for_engine_testing
https://en.wikipedia.org/wiki/Draft_horse

Zagłębie Staropolskie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Staropolski_Okr%C4%99g_Przemys%C5%82owy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Zag%C5%82%C4%99bia_Staropolskiego_w_Sielpi
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sielpia_Wielka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Philippe_de_Girard
http://konskie.travel/pl/informator_turystyczny/co_zobaczyc/o,10,muzeum_zaglebia_staropolskiego_w_sielpi.html

Dodatkowo powtarzam:

КАК ЗАКАЛЯЛАСЬ СТАЛЬ
https://vaduhan-08.livejournal.com/212662.html

ОСНОВНАЯ ТЕХНОЛОГИЯ – МАРКЕР.
https://vaduhan-08.livejournal.com/262497.html

Паровоз и паровой котел. Разрыв технологий?
https://vaduhan-08.livejournal.com/219680.html

НАЧАЛО ЦИВИЛИЗАЦИИ
ВНИМАНИЕ!!! ЭТО САМЫЙ ГЛАВНЫЙ ДОКУМЕНТ НАШЕЙ ЦИВИЛИЗАЦИИ, ЭТО ГЛАВНЕЕ ЧЕМ ВСЕЛЕНСКИЙ СОБОР, ЧЕМ БИБЛИЯ! ИМЕННО С ПОМОЩЬЮ ЭТОГО ЗАКОНА УПРАВЛЯЕТСЯ МИР!
https://vaduhan-08.livejournal.com/214938.html

История появления двигателя внутреннего сгорания
http://www.proza.ru/2014/10/10/1793

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

To jest prawie koniec niesamowitych i fantastycznych opowieści Redakcji „Rocznika Odkryć i Wynalazków”….

Będzie jeszcze „dodatek”…

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

Do tłumaczenia tekstów można stosować na przykład:
http://free-website-translation.com/

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

♫ – OFF TOPIC – SPIS TREŚCI tematów „OT”
https://kodluch.wordpress.com/2018/03/16/%e2%99%ab-off-topic-spis-tresci-tematow-ot/

https://kodluch.wordpress.com/about/

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

 

7 uwag do wpisu “♫ – OFF TOPIC – Rocznik Odkryć i Wynalazków – część 5

  1. Железные дороги не строили, а ОТКАПЫВАЛИ!
    .https://www.youtube.com/watch?v=HJMfYCt-zJ4

    Удивительная находка на заднем дворе или сказка о „культурном слое”.
    .https://www.youtube.com/watch?v=JfdQQVnt7L4

    До 17-го года сталь делали вечной.
    .https://www.youtube.com/watch?v=gKsnTdMrFug

    Зачем покрывали улицы железом? Я был в шоке!
    .https://www.youtube.com/watch?v=jC8xTmQhYas

    Севастополь 1854-1855 Другая история
    .https://www.youtube.com/watch?v=j6GBsst7iAQ
    .https://www.youtube.com/watch?v=ov8Xw3bo7is

    Что же все таки произошло на земле 200 лет назад?
    .https://www.youtube.com/watch?v=rOg7Oh2vS6M

    Катастрофа о которой молчат историки, отвечаю за свои слова.
    .https://www.youtube.com/watch?v=btsdWX4O9I0

    Допотопные технологии – что было 300 лет назад.
    .https://www.youtube.com/watch?v=96zqIYnXF2I

    Инопланетные технологии в Эрмитаже.
    .https://www.youtube.com/watch?v=iM8e6ZsbenE

    Ядерная война и Великий Потоп 200 лет назад 10 фактов Правда и мифы Что было на самом деле
    .https://www.youtube.com/watch?v=HKb5Nh98DB8

    МОСКВА. ПОСТАПОКАЛИПСИС кон 18 го века…и доп. про 19-й век
    .https://www.youtube.com/watch?v=uuXEYqplgzU

    Ложь Историков. Загадки Санкт-Петербурга.
    .https://www.youtube.com/watch?v=GqE3Rh4Ycl4
    .https://www.youtube.com/watch?v=11UEWsDchsc

    До Завоевания на Земле проживало 25 миллиардов человек
    .https://www.youtube.com/watch?v=qxxC9S4Dpqo

    Старая дореволюционная Москва на уникальном видео 1908 года.
    .https://www.youtube.com/watch?v=SSAEL9EZtbM

    Только не пишите, что это культурные слои.
    .https://www.youtube.com/watch?v=i3BEaI5lxC8

    Находки, которые противоречат истории! Как это объяснить?
    .https://www.youtube.com/watch?v=ZD3x8hpSOUw

    Катастрофа о которой молчат историки. Моя версия.
    .https://www.youtube.com/watch?v=EkAu-IK6sQ4

    Наша планета захвачена другой цивилизацией
    .https://www.youtube.com/watch?v=XvGP58fRqoc

    Люди не те, кем кажутся: Земля – планета-тюрьма.
    .https://www.youtube.com/watch?v=O9iD_wpzqOw

    Pzdr.

    Polubienie

Dodaj komentarz

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s