♫ – OFF TOPIC – Kilka map (01)



Recreated Gutenberg press at the International Printing Museum, Carson, California…

♫ – OFF TOPIC – Kilka map (01)

 

Wstęp pierwszy


Printing press from 1811. Photographed in Deutsches Museum Munich, Germany

Mapy to geodezja, czyli matematyka i przyrządy pomiarowe oraz drukowanie, czyli wyrafinowana mechanika.

Przypomnienie

https://kodluch.wordpress.com/2019/01/28/%e2%99%ab-off-topic-geodezja-i-kartografia-czesc-1/
https://kodluch.wordpress.com/2019/03/17/%e2%99%ab-off-topic-geodezja-i-kartografia-czesc-5-zakonczenie/
https://kodluch.wordpress.com/2019/05/20/%e2%99%ab-off-topic-metalurgia-5-fryszerka-i-pudling/

Po roku 1740 lub według innej strony Wikipedii, po roku 1770, pojawia się w produkcji papier czerpany ręcznie, na tyle gładki i równy, że można na nim rysować mapy a nawet malować farbami wodnymi.

A wcześniej, jak pisze Wikipedia używano do pisania na czerpanym papierze z bawełnianych szmat ołówka.

Polska nazwa pochodzi od ołowiu, który był używany do pisania w starożytnym Egipcie, Grecji oraz Rzymie. Do XIV wieku europejscy artyści używali prętów ołowianych, cynkowych lub ze srebra do tworzenia jasnoszarych rysunków zwanych silver-point. W XVI wieku Szwajcar Konrad Gesner opisał w rozprawie o skamielinach pt. De omni rerum fossilium genere, gemmis, lapidibus metallis, et huiusmedi… pręt do pisania w drewnianej oprawce. Gdy w 1564 roku w Borrowdale w Anglii znaleziono czysty grafit, zaczęto go używać zamiast ołowiu, jednak nazwa ołówek pozostała. Ołówek z gumką opatentowano dopiero w 1858 roku.

Angielska Wikipedia: „Camel’s hair pencil

Pencil, from Old French pincel, from Latin penicillus a „little tail” (see penis; pincellus is Latin from the post-classical period) originally referred to an artist’s fine brush of camel hair, also used for writing before modern lead or chalk pencils.

Though the archetypal pencil was an artist’s brush, the stylus, a thin metal stick used for scratching in papyrus or wax tablets, was used extensively by the Romans and for palm-leaf manuscripts.
Discovery of graphite deposit

As a technique for drawing, the closest predecessor to the pencil was silverpoint until in 1565 (some sources say as early as 1500), a large deposit of graphite was discovered on the approach to Grey Knotts from the hamlet of Seathwaite in Borrowdale parish, Cumbria, England. This particular deposit of graphite was extremely pure and solid, and it could easily be sawn into sticks. It remains the only large-scale deposit of graphite ever found in this solid form. Chemistry was in its infancy and the substance was thought to be a form of lead. Consequently, it was called plumbago (Latin for „lead ore”). Because the pencil core is still referred to as „lead”, or a „lead”, many people have the misconception that the graphite in the pencil is lead, and the black core of pencils is still referred to as lead, even though it never contained the element lead. The words for pencil in German (bleistift), Irish (peann luaidhe), Arabic (قلم رصاص qalam raṣāṣ), and some other languages literally mean lead pen.

The value of graphite would soon be realised to be enormous, mainly because it could be used to line the moulds for cannonballs; the mines were taken over by the Crown and were guarded. When sufficient stores of graphite had been accumulated, the mines were flooded to prevent theft until more was required.

The usefulness of graphite for pencils was discovered as well, but graphite for pencils had to be smuggled. The news of the usefulness of these early pencils spread far and wide, attracting the attention of artists all over the known world.[citation needed] Because graphite is soft, it requires some form of encasement. Graphite sticks were initially wrapped in string or sheepskin for stability. England would enjoy a monopoly on the production of pencils until a method of reconstituting the graphite powder was found in 1662 in Italy. However, the distinctively square English pencils continued to be made with sticks cut from natural graphite into the 1860s. The town of Keswick, near the original findings of block graphite, still manufactures pencils, the factory also being the location of the Cumberland Pencil Museum. The meaning of „graphite writing implement” apparently evolved late in the 16th century.

English and German pencils were not available to the French during the Napoleonic Wars; France, under naval blockade imposed by Great Britain, was unable to import the pure graphite sticks from the British Grey Knotts mines – the only known source in the world. France was also unable to import the inferior German graphite pencil substitute. It took the efforts of an officer in Napoleon’s army to change this. In 1795, Nicolas-Jacques Conté discovered a method of mixing powdered graphite with clay and forming the mixture into rods that were then fired in a kiln. By varying the ratio of graphite to clay, the hardness of the graphite rod could also be varied. This method of manufacture, which had been earlier discovered by the Austrian Joseph Hardtmuth, the founder of the Koh-I-Noor in 1790, remains in use. In 1802, the production of graphite leads from graphite and clay was patented by the Koh-I-Noor company in Vienna.

In England, pencils continued to be made from whole sawn graphite. Henry Bessemer’s first successful invention (1838) was a method of compressing graphite powder into solid graphite thus allowing the waste from sawing to be reused.

Odnośnie powyższego cytatu. Można by sądzić, że w „wojnach Napoleona” chodziło o grafit do ołówków! A ja myślałem że może chodziło o konopie do produkcji lin okrętowych…

Wracając do papieru, w roku 1799 powstał pierwszy patent na maszynową produkcję papieru, a w roku 1803 zbudowano pierwszą taką maszynę.

Najważniejsze dla nas jest to, że dopiero w roku 1840 Whitworth opracował metodę szlifowania płaskich powierzchni, co umożliwiło budowę dokładnych urządzeń pomiarowych – a w domyśle – także idealnego szlifowania miedzianych płyt do grawerowania rysunków i map.

A mapy i wszystkie „artystyczne” rysunki, które „od późnego średniowiecza” rytowali różni artyści – choćby Albrecht Dürer ( 21.05.1471 – 6.04.1528), wszystkie techniki typu mezzotinta (wynaleziona przez Ludwiga von Siegen (1609-1680)), wymagały precyzyjnego wyrycia NEGATYWOWEGO obrazu na LUSTRZANEJ, IDEALNEJ płycie miedzianej.

Potem płytę powlekano WODNĄ farbą, a jej nadmiar zdejmowano specjalną raklą. Farba zostawała jedynie w wygrawerowanych rowkach.

By powstał POZYTYWOWY obraz na papierze, należało przyłożony arkusz GŁADKIEGO papieru do wygrawerowanej płyty, a następnie ŚCISNĄĆ z BARDZO DUŻĄ SIŁĄ za pomocą odpowiedniej prasy.

Encyklopedia Orgelbrand o prasie – takiej „do wyciskania” w drukarni – pisze tak…

Najdawniejszy rysunek prasy drukarskiej pochodzi z roku 1500. Pierwszą prasę ZBUDOWANĄ CAŁKOWICIE Z ŻELAZA zbudował Stanhope (DOPIERO) w roku 1800. Clymer w roku 1817 zastąpił śrubę układem drążków, które stosuje się także w prasie Hagara, Dinglera i innych.

Prasę w której zastąpiono ręczne ściskanie poprzez przekręcanie śruby naciskiem wałka, zbudowali König i Bauer w roku 1810. Prasy te nadawały się jedynie do drukowania gazet i „pism periodycznych”. Nie nadawały się dodrukowania książek.”

Prawdopodobnie około roku 1840 – 1850 zakłady Königa i Bauera rozwiązały ten problem / mój domysł dotyczący lat na podstawie hasła „drukarnie”/, tworząc maszynę która odcinała ze znajdującej się na bębnie rolki wstęgi papierowej odpowiednie formaty kartek na książki i podawała je do zadrukowania.

W haśle „drukarnie” znajdujemy też informację, że w wiekach XVI i XVII sztuka drukarska w Polsce, tak jak i na całym świecie, zupełnie upadła. W Warszawie i Krakowie było po jednej drukarni. Przyczyną był niebywały wzrost cen papieru. Burzliwy rozwój drukarni w Polsce datujemy na drugą połowę XVIII wieku, dzięki działaniom króla Stanisława Augusta.

A może dostawy do Europy egipskiego papirusa do wyrobu „prapapieru” ustały w około roku 1500 a nie roku 1000? Stąd „niebywała drożyzna” papieru? Przecież wykonywano go do drugiej połowy XIX wieku z bawełny i „szmat”?

Od roku 1500 do co najmniej roku 1800 mamy prasy śrubowe – CAŁKOWICIE DREWNIANE!

Po roku 1800 pojawiają się pierwsze śruby żelazne w drewnianej konstrukcji prasy, a potem i pierwsza całkowicie „żelazna prasa”.

.1800 . – Stanhope konstruuje pierwszą na świecie prasę drukarską, ZBUDOWANĄ CAŁKOWICIE Z ŻELAZA [informacja Encyklopedii Orgelbranda]


Erste Druckpresse (Stanhope Press) der Zeitung de:Iserlohner Kreisanzeiger und Zeitung. Exponat des Stadtmuseums in Iserlohn. Stanhope press from 1842. Proszę zwracać uwagi na szczegóły. Tutaj, w prasie z roku 1842 mamy sześciokątne nakrętki. A frezarkę pozwalającą na wytwarzanie sześciokątnych śrub i nakrętek wymyślił Nasmyth pomiędzy rokiem 1842 a 1856.

.1803. – Uruchomiono w Anglii pierwszą maszynę papierniczą. Frogmore Paper Mill, Hertfordshire. Czyli, że udało się wykonać obracający się bęben żelazny o dużej średnicy. Inaczej mówiąc, są już całkiem „mocne” i dokładne łożyska.

.1806. – patent na papier nadający się do celów drukarskich.

.1810 . – König i Bauer budują prasę w której zastąpiono ręczne ściskanie poprzez przekręcanie śruby, naciskiem wałka. Prasy te nadawały się jedynie do drukowania gazet i „pism periodycznych”. Nie nadawały się dodrukowania książek. [informacja Encyklopedii Orgelbranda]

.1817. – Clymer zastąpił śrubę w prasie drukarskiej układem drążków [informacja Encyklopedii Orgelbranda]. Czyli, że żeliwna śruba jeszcze nie do końca się sprawdzała i próbowano systemu dźwigniowego.


Imprenta Press V John Sherwin from 1860


Reliance Printing Press from the 1890’s. Absolutny brak rozwoju pomiędzy 1842 a końcem XIX wieku!

Jak widzimy, prasy „płaskie śrubowe” produkowano do końca XIX wieku.

By zwiększyć szybkość druku i by drukować dwustronnie, potrzebna była prasa „rotacyjna” oraz papier produkowany „w rolce”. Bo „prasa płaska” umożliwiała druk jednostronny na kartkach papieru czerpanego. Wydajność takiego systemu to góra 60 kartek jednostronnego druku na godzinę.

Patent na prasę rotacyjną to rok 1843 (Richard March Hoe – rotary press – 1843). Wcześniej taką prasę próbował patentować William Nicholson w roku 1790. Czyli że, po 40 latach od pierwszych prób z wyprodukowaniem „rolki papieru”, udało się rozpocząć produkcję przemysłową papieru jako „ciągła wstęga”. Co nam poświadcza informacja o maszynach do cięcia kartek z takiej rolki papieru, które zaczęto budować w latach 1840 – 1850 przez zakłady Königa i Bauera. Co najmniej do 1850 König i Bauera budują „płaskie maszyny drukarskie” – czyli różne formy pras ściskanych śrubą!

Richard March Hoe usprawniał swój wynalazek druku rotacyjnego i ponownie go patentował w latach 1847 – 1851. Prasa taka została zastosowana w Anglii w roku 1853 (The Times), a stała się powszechnie używana na świecie po roku 1885.

Sześciocylindrową maszynę drukarską Richarda Hoe skonstruował w roku1864.

Dopiero w roku 1870 Hoe wymyślił prasę rotacyjną, która umożliwiała druk dwustronny.

In 1870 Hoe developed a rotary press that printed both sides of a page in a single operation, what he called the „Hoe web perfecting press.” Hoe’s press used a continuous roll of paper five miles long, which was put through the machine at the rate of 800 feet (240 m) a minute.

Tymczasem w Europie, Hippolyte Auguste Marinoni opatentował podobną prasę do pierwszej rotacyjnej maszyny Hoe, w roku 1847. Na takiej prasie, od roku 1863 drukuje się paryskie pismo „ Le Petit Journal”.

Dokładniejszy druk, umożliwiający drukowanie map, rysunków oraz banknotów – to dopiero maszyna offsetowa, gdzie farba drukarska przenoszona jest poprzez pośredni wałek gumowy. Podobno odkryto to zjawisko „polepszania się jakości druku” poprzez przenoszenie farby drukarskiej z pomocą wałka gumowego zupełnie przypadkowo. Prasy offsetowe zaczęto budować w latach 1875 – 1904. Stąd wiemy, że banknoty można było zacząć wprowadzać do obiegu dopiero w latach 1875 – 1904. Nie ma innej, technicznej możliwości!

Development of the offset press came in two versions: in 1875 by Robert Barclay of England for printing on tin, and in 1904 by Ira Washington Rubel of the United States for printing on paper.

Tako rzecze Wikipedia!

Sprawa druku jest na tyle ciekawa i obszerna, że postaram się to opisać osobno.

https://en.wikipedia.org/wiki/Printing_press
https://en.wikipedia.org/wiki/Charles_Stanhope,_3rd_Earl_Stanhope

https://en.wikipedia.org/wiki/Rotary_printing_press
https://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Hoe
https://en.wikipedia.org/wiki/Richard_March_Hoe
https://en.wikipedia.org/wiki/R.Hoe%26_Company
https://en.wikipedia.org/wiki/Hippolyte_Auguste_Marinoni
https://pl.wikipedia.org/wiki/O%C5%82%C3%B3wek
https://en.wikipedia.org/wiki/Pencil

https://en.wikipedia.org/wiki/Offset_printing


A rotary press made by Hippolyte Marinoni; from 1883.

 

Wstęp drugi

By przejść do kolejnej części, technologiczno-góniczej, wypada zrobić jakiś przerywnik i zaprezentować nowe, oraz przypomnieć stare mapy.

Będą nam one potrzebne do kolejnych opowieści…

Jak już wykazaliśmy, wiarygodne, ale bardzo „ogólne” mapy terenowe zaczęły się pojawiać około roku 1840, zaś mapy szczegółowe, z zaznaczonymi długościami i szerokościami geograficznymi – gdzieś po roku 1870 – czyli po rozpowszechnieniu się telegrafu. A dopiero po roku 1875 można było mapy zacząć drukować na maszynach offsetowych.

Dysponujemy jednak ogromną ilością bardzo szczegółowych „starych map”, które powstały końcem XIX wieku i zostały antydatowane wstecz. Pokazują one za pomocą dostępnych po roku 1870 środków (papier, prasa drukarska offsetowa, miedzioryt, litografia, geodezja i kartografia), jak wyobrażano sobie pewne sprawy 50, 100 czy 200 lat wstecz.

Tak powstałe w końcu drugiej połowy wieku XIX mapy, powinny zawierać informacje, które były „weryfikowalne” przez pamięć żyjących jeszcze ludzi, pamiętających czasy pierwszej połowy wieku XIX.

Przypomnę, że chyba pierwszą, udokumentowaną mapą Polski, jest „mapa Mintera”.

https://kodluch.wordpress.com/2019/01/28/%e2%99%ab-off-topic-geodezja-i-kartografia-czesc-1/

Przypominam kalendarium powstawania tej mapy.

Około roku 1826 Wojsko Polskie zadecydowało o opracowaniu i wydaniu dokładnej mapy Królestwa Polskiego. Co ciekawe, prace nad mapą „w terenie” rozpoczęto jeszcze w roku 1822. W marcu 1828 natrafiono na urodzonego w Szczecinie a „wychowanego w Kopenhadze” Karola Fryderyka Mintera ( ur. 1780 – zm. 1847), który zgodził się wykonać mapę w Warszawie. W kwietniu rozpisano konkurs, wybrano ofertę Mintera. Kontrakt podpisano „przed rejentem Engelke w Warszawie 28.04.1828. Maszyny (w tym prasę „na walcach żelaznych”) i część płyt miedziorytniczych „wieziono wodą” z Saksonii, i już z sierpniu 1828 statek który je wiózł był w Nieszawie. Prace miały się zakończyć w roku 1836. Do prac rytowniczych przystąpiono niezwykle szybko. Jednak wybuchła „wojna turecka”, więc na Bałkany wysłano polskie oddziały wojskowe – głównie „wojska kwatermistrzowskie” – w skład których wchodzili „saperzy i inżynierowie od map”. Potem było kolejne zwolnienie tempa prac, co było związane z Powstaniem Listopadowym. Po Powstaniu, przybyli Rosjanie. Zachwycili się mapą. Kazali kontynuować prace. Ciekawą sprawą jest to, że ci „Rosjanie” nie chcieli brać udziału w „pracach w terenie”, twierdząc, że ich oficerowie nie znają języka polskiego i mają trudny kontakt z miejscową ludnością. Prace „Rosjan z Petersburga” skupiły się jedynie na nadzorze. Niezwykle ważną sprawą jest to, że skala mapy stała się potem „wzorcem wszystkich rosyjskich map”.

W Królestwie Polskim, a jak twierdzi Olszewicz – dopiero po roku 1851 w Rosji – standardem stały się takie mapy:

1:21 000 (półwiorstówka)
1:42 000 (jednowiorstówka)
1:84 000 (dwuwiorstówka)
1:126 000 (trójwiorstówka)

Mapy te mają takie „dziwne” skalowania z uwagi na „niemetryczny system”.

To znaczy, że mapa „jednowiorstowa” – w przybliżenia skala 1:42 000 – oznaczała że jeden cal na mapie odpowiadał odległości w terenie równym = 1 wiorsta (około 1 kilometr).

https://kodluch.wordpress.com/2019/02/05/%e2%99%ab-off-topic-geodezja-i-kartografia-czesc-2/

Rosjanie nadzorujący pracę nad rytowaną mapą wprowadzili pewne, kosmetyczne zmiany w mapie. Na wygrawerowanych płytach dodano zamiast polskich nazw województw nazwy guberni, a w roku 1839 dodano szlak projektowanej kolei warszawsko-wiedeńskiej, której przebieg planowano zgodnie z już dokonanymi pomiarami jakie były podstawą tworzenia tej mapy. W końcu, po Powstaniu Listopadowym, po wielu perypetiach („podkupieniu” i ściągnięciu do Petersburga warszawskich „sztycharzy” i szukania w Europie nowych ) i po dwóch komisjach badających finanse oraz umowę, mapa była gotowa w roku 1843. Wydano ją z datą „1839”. Mapa była utajniona do roku 1857, wtedy dopiero została udostępniona do sprzedaży w Petersburgu po 1 rublu za jeden arkusz. Nastąpiło to w 15 lat od wydania mapy i 38 lat od rozpoczęcia nad nią prac.

 

Mapa Mintera.

https://polona.pl/item/topograficeskaa-karta-carstva-pol-skago-topograficzna-karta-krolestwa-polskiego-carte,Mzc0MjE5OA/1/#info:metadata

https://igrek.amzp.pl/appendix_cat.php?idapp=1760004&idcat=MKP1913
https://igrek.amzp.pl/maplist.php?cat=TKKP126K

Fragmenty:

Dla porównania mapa austriacka – podobno z przełomu XVIII i XIX wieku.

Mapa jest złożeniem kilku map i jest nałożona na współczesną mapę Europy. Wszystkie jej części były zrobione według jednego wzorca – szablonu. Zwraca uwagę kierunek północny mapy skierowany na Grenlandię oraz wielkie powierzchnie Polski pokryte bagnami.

Cała mapa:
First Military Survey (1763-1787)

https://mapire.eu/en/map/europe-18century-firstsurvey/?bbox=-1072253.1772166248%2C4852044.723849528%2C4059423.1537369685%2C7298029.628975168&layers=osm%2C163%2C165

Fragmenty:


Kolejną mapą Polski była „mapa Wojciecha Chrzanowskiego”. Formalnie powstawała w latach 1840 – 1859. Obok Chrzanowskiego, w zespole twórców mapy byli: Józef Kowalski, Feliks Wrotnowski, Teofil Zabłocki i Adolphe Hippolyte Dufour (rytownik).
.http://maps.mapywig.org/m/Polish_maps/series/300K_Chrzanowski_Karta_dawnej_Polski/Chrzan_00_katal_zbior_kart_kpbc.jpg

https://kodluch.wordpress.com/2019/02/24/%e2%99%ab-off-topic-geodezja-i-kartografia-czesc-3/

Jeden z dowódców Postania Listopadowego, Generał Wojciech Chrzanowski, który jest na emigracji w Paryżu, w latach 1838-1859 tworzy mapę Polski przedrozbiorowej, na podstawie „starych map zaborców”, którą wydają w roku 1859 – jednak chyba o tej mapie nic nie wiadomo do roku 1915 (informacja Olszewicza). Mapę rytowano na płytach miedzianych, w skali 1:300 000. Wydano ją podobno na kiepskim papierze „mechanicznym”.

Cytat: „Chrzanowski służbę wojskową rozpoczął w 1810 roku w Warszawie jako artylerzysta. W 1812 został porucznikiem I klasy i wziął udział w inwazji na Rosję, uczestnicząc m.in. w bitwie pod Smoleńskiem. Ranny dostał się do rosyjskiej niewoli. W styczniu 1815 roku wstąpił do służby w armii Królestwa Polskiego.

Pierwsze prace nad stworzeniem mapy ziem polskich podjął w roku 1822. Sześć lat później brał udział w wojnie rosyjsko -tureckiej 1828 roku. W roku 1830 odznaczony został Znakiem Honorowym za 15 lat nieskazitelnej służby wojskowej.

Po wybuchu powstania listopadowego został członkiem dowództwa Twierdzy Modlin. 18 lutego 1831 roku w potyczce pod Miłosną ledwie uniknął śmierci – w momencie kiedy rozwijał mapę na stanowisku artylerii, przelatujący pocisk spalił mapę, a jego ranił.

Po klęsce powstania, w roku 1831 wyjechał do Paryża, a następnie do Turcji, gdzie badał tamtejsze stosunki i przedkładał rządowi brytyjskiemu projekty reform, głównie wojskowych.

Siedem lat później rozpoczął studia terenowe w Azji Mniejszej, Kurdystanie, Syrii i Mezopotamii w celu opracowania koncepcji obrony tych prowincji na wypadek wojny z Rosją. W Bagdadzie organizował korpus kawalerii arabskiej. Pod koniec 1840 roku powierzono mu dowództwo wojsk tureckich w Azji Mniejszej, z którego zrezygnował na skutek braku chęci współpracy z posiłkującą Turków Armią Rosyjską.

Plonem podróży generała Chrzanowskiego na Bliski Wschód były sporządzone przez niego mapy topograficzne Iraku i Kurdystanu.

Następnie wyjechał do Francji i brał czynny udział w życiu politycznym i działaniach militarnych Wiosny Ludów. W roku 1848 objął dowództwo nad armią Piemontu. Po klęsce pod Novarą w roku 1849 wrócił na stałe do Paryża, gdzie kontynuował pracę nad stworzeniem mapy Ziem Polskich.

Mapa została ostatecznie wydana w Paryżu w 1859 roku.

A poniżej mapa Polski „sprzed rozbiorów”, którą Chrzanowski stworzył „na podstawie map państw zaborczych”. Jak pisze Olszewicz, mapa wzbudziła podziw w Europie, a potem chyba zaginęła, bo „odkryto ją” w roku 1915.

Co ciekawe, jak piszą historycy, „mapą Chrzanowskiego” posługiwano się podczas działań bojowych I WŚ – dziewięć arkuszy odbito z oryginalnych płyt litograficznych w lutym 1915. Wojskowi chwalili mapę za prawidłowe nazwy miejscowości oraz za dokładne oznaczenie bagien.

Z punktu widzenia wojskowych, mapa miała podstawowy błąd, polegający na tym, ze nie zaznaczono na mapie obszarów zalesionych…

Co ciekawe, Olszewicz twierdzi, że mapę rytowano na płytach miedzianych a nie na kamieniach litograficznych.

„Karta dawnej Polski z przyległymi okolicami krajów sąsiednich według nowszych materiałów”. Paryż 1859.
https://humus.livejournal.com/4832180.html

Całość „Mapy Chrzanowskiego” znajduje się tutaj (proszę zwrócić uwagę na ogromne obszary kraju pokryte bagnami):

https://igrek.amzp.pl/mapindex.php?cat=CHRZANOWSKI

Dwa fragmenty tej „mapy bagienno-bezleśnej”:

Jako dodatek: „Atlas historyczny Rzeczpospolitej Polskiej. Epoka przełomu z wieku XVI na XVII. Ziemie ruskie Rzeczpospolitej”. 1899 – 1904
https://humus.livejournal.com/4401647.html

 

Mapy geologiczne

Znów przypomnienie z poprzednich części.

W roku 1806 Stanisław Staszic opracowuje, a w roku 1815 wydaje mapę geologiczną Polski i okolic a skali 1: 182 000, pod nazwą „Carta geologica totius Poloniae, Moldaviae, Transylvaniae et partis Hungariae et Valachiae”. Mimo łacińskiego tytułu, mapa zawiera objaśnienia w języku polskim.

Podobno była to przede wszystkim doskonała mapa hydrograficzna (czyli dróg wodnych), ale uwzględniała też hipsometrię kraju. Staszic opiera się na własnych badaniach barometrycznych – w tym celu jako pierwszy człowiek wchodzi na wiele tatrzańskich szczytów. Ogółem Staszic zgromadził dane barometryczno-wysokościowe 2000 punktów. Mapa jest ewenementem na skalę światową i „wyprzedza znacznie dokonania zaborców”.

Dla porównania, austriacka mapa sztabowa Liesganiga z roku 1824 zawiera jedynie wysokości trzech punktów: Białej Góry, Łomnicy i Czarnohory. Więcej punktów wysokościowych zawierają dopiero austriackie mapy wydane po roku 1850. To samo „obserwuje się na mapach wydawanych przez pozostałych zaborców”.

W roku 1807 Staszic wydaje „małą ale bogatą w treści broszurę statystyczną Polski”. Wspomina w niej projekt Śniadeckiego wiążącego „sprawy podatkowe ze znajomością topograficzną kraju i podziałem na departamenty”.

{Moja uwaga:

Szanowny Czytelniku! Ja nie mam tak bogatej wyobraźni, by wymyślić takie bajki! W 1792 Śniadecki planuje tworzenie dokładnej mapy Polski, także dla „celów gospodarczo- podatkowych”, zgodnie z uchwałą sejmu z grudnia 1791. Prace te zamierzał Śniadecki wykonywać przez 6-7 lat, zatrudniając cały sztab ludzi. A tu sobie nasz genialny Staszic, biega z długim i ciężkim barometrem rtęciowym po górach, dokonując 2 tysiące pomiarów wysokości, kreśląc po tym mapę geologiczną, uzupełniając to statystyką. A podobnych wyczynów dokonują Austriacy dopiero po ponad 40 latach!

I jeszcze jedna moja uwaga – nie dotarłem do tej słynnej mapy Staszica.}

Kolejny cudny fragment.

Informacje o pracach Staszica, wywołały dyskusję w prasie warszawskiej ( od maja do grudnia 1807 ). Proponowano powołanie Izby Topograficznej ( Jan Łęski, wcześniej adiutant Kościuszki, w tym czasie profesor liceum warszawskiego ), która by „scentralizowała roboty pomiarowe i kartograficzne, w celu poprawienia ekonomii kraju – na przykład w celu regulacji rzek”. Łęski proponował tworzenie jednolitej mapy Polski na podstawie szczegółowych map katastralnych „na wzór taki jak się to robi we Francji”. Bo „mapy wojskowej nie mógłby używać hydraulik / regulator rzeki/, karta hydraulika byłaby nieprzydatna dla amtu dróg, a ta tego ostatniego byłaby nieprzydatna dla amtu górniczego”. Podstawowym problemem według Łęskiego jest brak narzędzi pomiarowych oraz wyszkolonych kadr. „Zwyczajni geometrzy mają jedynie zwyczajne instrumenty i potrafią tylko wioskę albo parafię wymierzyć, a oficerowie inżynierii potrafią jedynie na oko wymierzyć ćwierć mili kwadratowej i przenieść na papier”.

W latach 1867 – 1884 powstaje pierwszy austriacki atlas geologiczny Galicji, skala 1:75 000.

{Moja uwaga:

Jak widać, Austriakom zeszło 60 – 80 lat by osiągnąć „poziom Staszica” z początku XIX wieku…

A znawca map i kartografii, Olszewicz na początku XX wieku nie słyszał o atlasie jaki poniżej zaprezentuję… }

A teraz najważniejsza dla nas mapa:

Geognostyscher Atlas von Polen – 1836
G. G. Pusch (Georg Gottlieb Pusch / Jerzy Bogumił Pusch)
Stuttgat und Gubingen
Verlag der J. G. Cotta’schen Buchhandlung. 1837.

Źródło: .http://maps.mapywig.org/m/Polish_maps/various/Atlases_various/bcuj000279_Pusch_Geognostyscher_Atlas_von_Polen.zip

Teraz mapki z tego atlasu, a moje komentarze na końcu.


Okładka atlasu


Strona tytułowa 1


Strona tytułowa 2


Wytłumaczenie oznaczeń. Zwraca uwagę to, że less Wyżyny Sandomierskiej to „efekt potopu” (dyluwium). Torf i ruda darniowa ( Raseneisenstein – „31”), to warstwa „aluwialna”, czyli naniesiona przez długotrwałe osady rzeczne. „Nienormalne skały” (abnormal felsarten) to między innymi sienit, dioryt i bazalt.


Tereny wokół ujścia Sanu do Wisły


Obszar Kielce – Sandomierz. Tereny te były „we władaniu” biskupów z Krakowa oraz mnichów z zakonu cystersów z Wąchocka. Kopalnie rudy żelaza oraz kuźnie i huty mieli tu Czartoryscy, Lubomirscy, Potoccy. Królewski nadzór przez kilkaset lat miały rody Tarłów i Wandalin-Mniszchów (jedni i drudzy od „Dymitriady)…


Obszar od rzeki Nida do Staszowa


Okolice Olkusza. Północ z prawej strony mapy!


Okolice Krzeszowic. Właścicielami (nadzorcami) byli kolejno (między innymi): Tęczyńscy, Sieniawscy, Opalińscy, Czartoryscy, Lubomirscy, a od 1816 r. Potoccy. Wszyscy związani z górnictwem i metalurgią…


Interesujące przekroje


Kolejne zadziwiające przekroje geologiczne


Podole, Mołdawia, Besarabia. Czy tylko ja dostrzegam te dziwy?
.https://kodluch.files.wordpress.com/2019/08/jbc000279_geognostyscher_atlas_von_polen_04_rotated.jpg

 

Komentarz do mapy

Interesując jest zarówno to co na mapie się znajduje, oraz to czego wyraźnie brak. Znajdujemy przekroje geologiczne, stworzenie których wymaga wierceń. Jest to bardzo istotna uwaga, która przyda nam się w późniejszych rozważaniach.

Na mapie znajdujemy przekroje pokazujące złoża soli, a ewidentnie brak informacji o złożach rud żelaza (poza rudami darniowymi) oraz węgla kamiennego.

Zwracają uwagę zupełnie przeze mnie nie zrozumiałe oznaczenia (jest ich bardzo dużo!), jakby „podnoszenia się i opadania terenu” (Streichen und Fallen der Gebirgsschichten), lub może przemieszczania się terenu w różnych kierunkach.

Należy podkreślić dość zagadkowo zaznaczone obszary (chyba na powierzchniowych terenach) „rud darniowych”, lessów, oraz terenów „dyluwialnych” a także „aluwialnych”.

 

Smrodek dydaktyczny, czyli aluwium, dyluwium, Biblia i „geologia”…

Przez kilkanaście, a może kilkadziesiąt tysięcy lat, ludzkość zdobywała „wiedzę geologiczną”. Na początku szukano materiału na kamienne ostrza.

Do tego potrzebne było doświadczenie, czyli gromadzona przez pokolenia „wiedza geologiczna”. Dlatego górnik nie kruszył skał „jak popadnie”, ale szukał odpowiedniej „warstwy skalnej”. Z doświadczenia wiedziano, że w sąsiedztwie jednej takiej warstwy może być warstwa „złotonośna”, a obok innego rodzaju warstw skalnych, można się było spodziewać rudy ołowiu, żelaza, srebra czy miedzi. Z „Wycieczki po Polsce 1847”, wiemy że „bałwanów syderytowych” szukano na „polach marglu i gliny”.

Przypomnieć też warto, że jeden z najważniejszych dla całej Europy ośrodek kopalni krzemienia pasiastego był eksploatowany w latach ok. 3900-1600 p.n.e.

Podobno „buły krzemienne” leżały sobie na powierzchni. Potem zaczęto szukać ich w głębi ziemi, drążąc gigantyczną sieć szybów i sztolni.

Jednak, wbrew informacjom polskiej Wikipedii, mówiącym, że „po okresie eksploatacji neolitycznej tereny krzemionek przez długi czas zarastał las. Dzięki temu ślady prahistorii nie zostały zniszczone. Dopiero w 1913 roku powstała wieś Krzemionki, nastąpił wyręb lasów, a następnie odkrycie wyrobisk górniczych w 1922 przez geologa Jana Samsonowicza…”

Angielska Wikipedia twierdzi, że kopalnie krzemienia pasiastego w Krzemionkach były zakupione w roku 1509 przez niejakiego Jakuba z pobliskiego Szydłowca. Ta tradycja przemysłowa przetrwała do pierwszej połowy XX wieku, a na terenie jeszcze istniejących kopalń i zakładów przetwarzających krzemień powstały kamieniołomy wydobywające i przetwarzające wapień.

Całkiem logiczne. „Buły krzemienne” znajdują się w złożu wapienia, więc szukając krzemienia wydobywano wapień który też przetwarzano…


Krzemień pasiasty na ścianie kopalni „Krzemionki”

https://kodluch.wordpress.com/2018/11/11/%e2%99%ab-off-topic-miasta-czesc-1-o-prawie-magdeburskim/
https://en.wikipedia.org/wiki/Krzemionki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzemionki
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D1%88%D0%B5%D0%BC%D1%91%D0%BD%D0%BA%D0%B8-%D0%9E%D0%BF%D0%B0%D1%82%D0%BE%D0%B2%D1%81%D0%BA%D0%B8%D0%B5
https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzemie%C5%84_pasiasty

Ale wróćmy do „geologii”. Choć Wikipedia twierdzi, że „wiedza geologiczna” była gromadzona przez wieki i zapisywana w różnych książkach drukowanych pewnie na nowoczesnych maszynach offsetowych przez starożytnych Greków i bardziej nowożytnych Arabów, termin „geologia”, oznaczający odrębny dział nauki, dzięki zastosowaniu metod naukowych do badania historii Ziemi, powstał, gdy stworzono odpowiednią terminologię i definicję tego, co stanowiło zakres badań geologicznych.

Termin „geologia” został po raz pierwszy użyty w publikacjach dwóch genewskich przyrodników: Jean-André Deluc (8.02.1727 – 7.11.1817) i Horace-Bénédict de Saussure (17.02.1740 – 22 .1.1799) .

A jakby wcześniej, bo w roku 1741, najbardziej znana instytucja w dziedzinie historii naturalnej, Narodowe Muzeum Historii Naturalnej we Francji ( National Museum of Natural History – Muséum national d’histoire naturelle), stworzyła pierwsze na świecie stanowisko dydaktyczne, wyznaczone specjalnie dla „geologii”.

Pierwszy raz „geologia” jako „nauka” została zdefiniowana we francuskiej Encyklopedii Denisa Diderota publikowanej stopniowo w latach 1751 – 1766.

https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_geology
https://en.wikipedia.org/wiki/Jean-Andr%C3%A9_Deluc
https://en.wikipedia.org/wiki/Horace_B%C3%A9n%C3%A9dict_de_Saussure
https://en.wikipedia.org/wiki/Encyclop%C3%A9die
https://en.wikipedia.org/wiki/Denis_Diderot

A przed tym, jak „zdefiniowano geologię” w drugiej połowie XVIII wieku, na przełomie wieku XVII i XVIII, w ręce uczonych europejskich wpadła chyba świeżo napisana i wydrukowana „Biblia”.

Ja tego nie zmyślam! Ja „opowiadam” co piszą Wikipedie, i co Czytelnik może przeczytać w linkach!

Uczonych zafrapowała teoria stworzenia świata w sześć dni, oraz teoria „wielkiego potopu”. Jeden z tych uczonych, William Whiston (9.12.1667 – 22.08.1752), który był także teologiem-Arianinem i popularyzatorem teorii Izaaka Newtona (25.12.1642 – 20.03.1726 lub 1727), tak się tym zainteresował, że obok swych prac matematycznych i pracy nad „ustawą o długości geograficznej” (Longitude Act z 1714), zaczął się interesować „starożytnymi Żydami”, jako pierwszy tłumacząc dzieła Józefa Flawiusza.

Potem Whiston napisał pierwszą w historii ludzkości „książkę geologiczną”, zatytułowaną „A New Theory of the Earth”.

Warto wspomnieć, że będąc Arianinem zwalczał jako pogańskie, nienaukowe i „obrażające Boga” teorie o „mękach w ogniu piekielnym” i „trójcy świętej”, za co w roku 1710 został usunięty z niezwykle prominentnego stanowiska profesora matematyki Uniwersytetu Cambridge.


1712. Solar system chart by William Whiston and John Senex. Rysunek Układu Słonecznego zawiera także opis znanych komet.

https://en.wikipedia.org/wiki/William_Whiston
https://en.wikipedia.org/wiki/Isaac_Newton
https://en.wikipedia.org/wiki/Longitude_Act
https://en.wikipedia.org/wiki/Board_of_Longitude
https://en.wikipedia.org/wiki/A_New_Theory_of_the_Earth

Wydana w roku 1696 „A New Theory of the Earth” została entuzjastycznie przyjęta przez uczonych Europy, szczególnie przez tak znanych jak Isaac Newton i John Locke.

„Nowa teoria Ziemi” przedstawiała opis boskiego stworzenia Ziemi i wywołanej globalnej powodzi (dyluwium). W książce tej Whiston także postulował, że Ziemia powstała z „atmosfer komet” i że wszystkie główne zmiany w historii Ziemi można przypisać ich działaniu.

Książka była jakby zwieńczeniem trwających od końca wieku XVI dyskusji i spostrzeżeń, dotyczących zauważonych i badanych „warstw potopowych”. Uczeni się spierali, czy znajdowane w skalnych warstwach kości postały przez „petryfikację” i siły „neptunizmu” czy raczej w wyniku światowego potopu.

Cytat z angielskiej Wikipedii: „In 1580 Bernard Palissy speculated that fossils had formed in lakes, and natural historians subsequently disputed the alternatives. Robert Hooke made empirical investigations, and doubted that the numbers of fossil shells or depth of shell beds could have formed in the one year of Noah’s Flood. In 1616 Nicolas Steno showed how chemical processes changed organic remains into stone fossils. His fundamental principles of stratigraphy published in 1669 established that rock strata formed horizontally and were later broken and tilted, though he assumed these processes would occur within 6,000 years including a worldwide Flood.

In 1695, John Woodward’s An Essay Toward a Natural History of the Earth viewed the Genesis Flood as dissolving rocks and earth into a thick slurry which caught up all living things, and when the waters settled formed strata according to the specific gravity of these materials, including fossils of the organisms. When it was pointed out that lower layers were often less dense and forces that shattered rock would destroy organic remains, he resorted to the explanation that a divine miracle had temporarily suspended gravity. William Whiston’s New Theory of the Earth of 1696 combined scripture with Newtonian physics to propose that the original chaos was the atmosphere of a comet with the days of Creation each taking a year, and the Genesis Flood had resulted from a second comet. His explanation of how the Flood caused mountains and the fossil sequence was similar to Woodward’s. Johann Jakob Scheuchzer wrote in support of Woodward’s ideas in 1708, describing some fossil vertebrae as bones of sinners who had perished in the Flood. A skeleton found in a quarry was described by him in 1726 as Homo diluvii testis, a giant human testifying to the Flood. This was accepted for some time, but in 1812 it was shown to be a prehistoric salamander.

Mówiąc prosto. Uczeni opierali się na Biblii oraz świeżych odkryciach geologicznych. Spierali się co do tego, czy „warstwy” czyli „rzędy” (wpierw naliczono ich trzy, potem cztery rzędy czyli „potopy”), były wynikiem potopu (potopów), czy raczej działaniem wulkanów. Zwolennicy „wulkanizmu”, czyli „teorii neptunizmu”, badając Wezuwiusza, doszli do wniosku, że działania „górotwórcze” i tworzenie warstw lawy, może być niezwykle szybkie. Dlatego spór pomiędzy „katastrofistami” (zwolennikami potopu, czyli „diluwialistami”, którzy twierdzili że od potopu minęło bardzo dużo czasu), a „wulkanistami” którzy twierdzili że od stworzenia warstw przez wulkany mogło minąć stosunkowo niewiele czasu, trwał przez cały wiek XVIII, aż gdzieś do roku 1825.

Około roku 1830, po długich dysputach, „stanęło na tym”, że „potopy” (diluwia) miały miejsce, ale nie nie były „powszechne”. Miały ograniczony zasięg, do terenów które kiedyś znajdowały się poniżej terenu obecnych mórz. Dotyczyło to szczególnie obszaru Morza Kaspijskiego – tu zdania uczonych były zgodne – co do potopu który dotknął ten „nisko położony” obszar.

Ustalono też, że warstwy skalne („ziemne”), są raczej efektem tworzenia się tych warstw jako dno morza czy oceanu, a potem „podnoszonych do góry” siłami „neptunizmu”.

„Wszechświatowe powodzie” stały się wtedy „powodziami lokalnymi” – jak w obszarze Morza Kaspijskiego. Ewidentnie istniejące „naniesione powodzią potopu warstwy”, uznano za „warstwy aluwialne”. Czyli naniesione przez bardzo długotrwałe osadzanie się osadów rzecznych.

Inaczej mówiąc. Około roku 1830, przyjęto, że dominującym czynnikiem w tworzeniu się lądów jest „wulkanizm”. Nie odżegnano się zupełnie od teorii „potopu światowego”, ale sprowadzono go do „obszarów lokalnych”. Widoczne warstwy „potopowe” uznano za długotrwałe odkładanie się nanosów rzecznych – czyli „aluwialnych”.

Wikipedia twierdzi, że choć około roku 1830 wygrała w nauce teoria „wulkanistów”, to niektóre skały osadowe, takie jak wapień, powstały w wyniku działań zarówno „neptunizmu” jak i „potopu”…

https://en.wikipedia.org/wiki/Flood_myth
https://en.wikipedia.org/wiki/Flood_geology
https://en.wikipedia.org/wiki/Diluvium
https://en.wikipedia.org/wiki/Illuvium
https://en.wikipedia.org/wiki/Alluvium
https://en.wikipedia.org/wiki/Alluvial_plain
https://en.wikipedia.org/wiki/Alluvion
https://en.wikipedia.org/wiki/Alluvial_fan
https://en.wikipedia.org/wiki/Bay_mud
https://en.wikipedia.org/wiki/Floodplain
https://en.wikipedia.org/wiki/Neptunism
https://pl.wikipedia.org/wiki/Neptunizm
https://en.wikipedia.org/wiki/Plutonism
https://pl.wikipedia.org/wiki/Abraham_Gottlob_Werner
https://en.wikipedia.org/wiki/Abraham_Gottlob_Werner
https://en.wikipedia.org/wiki/Charles_Lyell
https://en.wikipedia.org/wiki/William_Buckland
https://en.wikipedia.org/wiki/Georges_Cuvier
https://en.wikipedia.org/wiki/Alexandre_Brongniart
https://en.wikipedia.org/wiki/James_Hutton
https://en.wikipedia.org/wiki/National_Museum_of_Natural_History,_France

A teraz, z tą wiedzą, proszę jeszcze raz postudiować wyżej pokazane mapki, z uwzględnieniem krótkotrwałego „diluwium” i trwającego podobno tysiące lat „aluwium”…

 

Krótkie podsumowanie informacji z Wikipedii…

W drugiej połowie XVII wieku w ręce uczonych trafiła świeżo napisana ręcznie lub wydrukowana „Biblia”. W 1696 powstał pierwszy podręcznik geologii, próbujący połączyć twierdzenia Biblii dotyczące Potopu z widocznymi dookoła śladami „potopów”, będących wynikiem działania komet.

Termin „geologia” pojawił się gdzieś między rokiem 1740 a 1750.

Do roku 1820 trwa intensywna dyskusja naukowa. Naukowcy spierają się czy „widoczne warstwy geologiczne” są wynikiem Potopu (jednego, trzech lub czterech potopów – „rzędów warstw”), czy raczej są efektem niezwykle szybkiej działalności wulkanicznej, obserwowanej wtedy w okolicach Wezuwiusza.

Około roku 1830 pogrzebana zostaje idea „krótkotrwałego potopu – dyluwium”, na korzyść długotrwałej działalności wulkanicznej. Idea „potopu wszechświatowego”, zostaje przekształcona w „potopy lokalne” – jak wokół Morza Kaspijskiego.

Potop (potopy) dyluwialne zostały około roku 1830 „odesłane” z czasów nieodległych w bardzo daleką przeszłość. Później, również w daleką przeszłość „wysłano” tak zwany „neptunizm-plutonizm”…

Ewidentnie zauważalne warstwy geologiczne, które są wynikiem „naniesienia wodą”, są teraz uznane za „aluwium”, czyli za działalność rzeczną, trwającą setki i tysiące lat…

Wapień zostaje uznany za powstały jakby jednocześnie przez potop-dyluwium i „odkład rzeczny” – aluwium.

Przypomnę, że linkowałem informacje z pierwszej połowy XIX wieku, mówiące o kamieniołomach wapienia i dolomitu na terenie Polski oraz Niemiec. Znajdowane tam „skamieniałe mięczaki” eksplodowały po wydobyciu ze skały na powietrze, zaś wydobywane „skamieniałe mątwy” dawały doskonały atrament…

vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv

ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ

Zgodnie z sugestiami Czytelników, tym którym podoba się moja „pisanina”, umożliwiłem składanie osobistych podziękowań…

Można podziękować poprzez portal „Patronite”:

https://patronite.pl/blogbruska

Lub przez PayPal:

blogbruska@gmail.com

ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ

vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

Do tłumaczenia tekstów można stosować na przykład:
http://free-website-translation.com/

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

♫ – OFF TOPIC – SPIS TREŚCI tematów „OT”
https://kodluch.wordpress.com/2018/03/16/%e2%99%ab-off-topic-spis-tresci-tematow-ot/

https://kodluch.wordpress.com/about/

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

6 uwag do wpisu “♫ – OFF TOPIC – Kilka map (01)

  1. Jak zawsze-podziękowanie za włożona prace.

    Osobiście nie wierzę w te „wynalazki-wynalezione” z szafy- zapewne głównodowodzący predyktor polecił wyjąc z szafy wynalazek-papier.Pozostałość po ostatniej cywilizacji. Potopy -resety też są cykliczne.Wiedzą o tym mordziate chazary.
    Jak „plebs” za dużo się interesuje i odkrywa- predyktor z szafy wyjmuje kolejne „nowe” zabawki celem odwracania uwagi.Ulubionym zajęciem ostatnich lat jest straszenie „plebsu” armagedonem,asteroidami.

    Polubione przez 2 ludzi

    • Interesujace w tym kontekscie sa wypowiedzi Piakina, ktory twierdzi ze obecna cywilizacja jest pierwsza typowo technogenna, wszystkie poprzednie byly biogenne i nie pozwalaly rozwinac potencjalu genetycznego czlowieka cokolwiek by to znaczylo. Oczywiscie Piakin tez twierdzi ze prawdziwa historia ludzkosci jest inna a tzw. resety cywilizacyjne byly wielokrotne.
      Dosc naiwnym i zupelnie nieprawdopodobnym jednak wydaja sie jego twierdzenia, ze celem ostatecznym mitycznych globalczikow jest stworzenie wygodnego dla siebie srodowiska w ktorym wiekszosc mieszkancow planety bedzie zasuwac na ich dobrobyt oraz beztroskie i wygodne zycie. Podejrzewam ze mowi tak bo odkrycie prawdy mogloby zniweczyc tzw. plan co sugeruje ze moze byc jednak ich koncowka do relacji z szaraczkami. Moim skromnym zdaniem, istnieje jakis projekt wymagajacy resursow calej planety tak materialowych jak i ludzkich a kolejne proby cywilizacyjne i resety nieudanych projektow maja do tego doprowadzic. Pytanie tylko co to mogloby byc moze ekspansja w gleboki kosmos.
      PS.
      W jednym z ostatnich wypuskow Piakin powiedzial cos bardzo dziwnego : ze jesli ludzkosc nie spelni pokladanych w nich oczekiwan czyli globalcziki przerzna dokumentnie temat i zamiast resetu bedzie unicestwienie to inny gatunek zajmie ich miejsce a jako przyklad podal owady spoleczne. Dodal tez ze tzw. swiadomosc jest wpisana w genotyp kazdego stworzenia i pojawi sie natychmiast gdy zniknie forma dominujaca. Facet naprawde nie wyglada mi na fantaste lub oszoloma ale czasem mowi takie rzeczy ze trudno to brac powaznie chyba, ze wie wiecej a prawda skrzetnie skrywana przed ludzkoscia przekracza jakakolwiek wyobraznie.

      Polubione przez 2 ludzi

    • Warto przypomnieć całkowicie drewniane i „metalowo-drewniane” łożyska. Stosowane nie tylko w przysłowiowych „chłopskich wozach” czy w początkach przemysłu (niemal do końca XIX wieku – koła wodne młynów i kuźni), ale i jako łożyska wałów napędowych statków!

      Polubione przez 1 osoba

Dodaj komentarz

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s