♫ – OFF TOPIC – Ordynacja Zamojskich – zakończenie


 


Okolice miasta Biłgoraj. Fragment pierwszej mapy Ordynacji Zamojskiej która powstawała w latach 1875 – 1906. „Wykonana została przez geometrów Ł. Dorantta, K. Skórzewskiego, K. Pożerskiego na związku trygonometrycznym z podstawy pomiaru Kraju przez generała Tenera”.

Proszę zwrócić uwagę że siatka nie odpowiada kierunkowi północ-południe – strzałka jest z prawej strony mapy. Ordynacja to większość lasów (ciemny kolor) oraz fragmenty różowe…

Źródło – mapka w dużej rozdzielczości: http://zamosc.ap.gov.pl/galerie/album/index.html
http://zamosc.ap.gov.pl/index.php/2-uncategorised/57-mapa-ordynacji-zamojskiej

♫ – OFF TOPIC – Ordynacja Zamojskich – zakończenie

Informacja wstępna…

Dwuczęściowy cykl o „Ordynacji Zamojskiej”, oraz informacje zamieszczone w opowieści „Warstwa kulturowa”, należało by zakończyć jakimś „podsumowaniem ogólnym”.

Dawno, dawno temu, przeczytałem w pewnej książce historycznej, że „forma ordynacji ziemskiej” była najdonioślejszym osiągnięciem Rzeczpospolitej przedrozbiorowej, tworem tak doskonałym i trwałym, że mimo iż „Polski nie było”, ordynacje przetrwały do I Wojny Światowej, a niektóre do początku lub końca II WŚ (1939 / 1945).

Spróbujmy „przebadać ordynacje”, bazując na informacjach świętej dziewicy Wikipedii..

 

Bajka numer jeden

Poniżej krótka historia „ordynacji” według różnych Wikipedii. Dodam w tym miejscu, że różnojęzyczne Wikipedie piszą o ordynacjach w sposób wyjątkowo sprzeczny.

Ale z grubsza biorąc, to bajka jest taka…

W czasach Cesarstwa Rzymskiego zauważono, że własności ziemskie ulegają coraz większym podziałom. By przeciwdziałać temu „rozdrobnieniu ziemi”, a co za tym idzie „dla zapewnienia przetrwania familii, jej imienia i bogactwa, bo posiadanie własności w rodzinie miało ogromne znaczenie w rzymskiej rodzinie”, wymyślono prawo ordynacji – fideicommissum.

Już od czasów Cezara Augusta (23 September 63 BC – 19 August AD 14), prawo rzymskie, kładło dużą wagę na instytucję „ordynacji” – fideicommissum. Pierwsze informacje na temat tej „instytucji prawnej”, pochodzą z roku 200 p.n.e. („tuae mando fide”). Prawo „ordynacji – fideicommissum”, zostało „przedefiniowane” przez cesarza bizantyjskiego, Justyniana I Wielkiego (483 – 565) i „było szeroko stosowane przez 700 lat” – czyli gdzieś do roku 1200 na terenach Bizancjum.

Później jakby o tym prawie w Europie zapomniano.

W roku 1556, „wraz z abdykacją Karola V, dynastia Habsburgów podzieliła się na dwie główne linie. Hiszpańską zapoczątkował Filip II, syn cesarza, który w 1580 objął także tron portugalski (jako Filip I). Jego potomkowie zasiadali na nim w Lizbonie do 1640, kiedy Portugalczycy zbuntowali się i wybrali własnego władcę. Linia hiszpańska wygasła wraz z bezpotomną śmiercią Karola II (1661–1700).

Dodam, że Filip II, był także królem Neapolu i Sycylii (1554 – 1598) oraz królem Anglii i Irlandii (iure uxoris – wspólnie z Marią I Tudor), w tych samych latach.

Król Filip II stwierdził, że w jego nowym państwie hiszpańskim ziemie są dzielone – bo rodziny mają dzieci – więc gdy zaczął gubić się w poznawaniu wciąż nowych wasali, postanowił jakoś to rozbicie dzielnicowe spowolnić. Poszedł do najbliższej księgarni i kupił świeżo wydrukowany tom „prawa rzymskiego” (Spanische Ausgabe des Corpus Iuris Civilis, Barcelona, 1889; .https://de.wikipedia.org/wiki/Datei:Corpus_Iuris_Civilis_03.jpg).

Wyczytał tam że problem może rozwiązać zastosowanie starożytnego, rzymskiego „prawa ordynacji”.

Dzięki tej książce z roku 1889, zostało ustanowione przez Habsburgów w roku 1506, równo 50 lat przed tym jak Hiszpanię „opanowali” Habsburgowie, a jakieś 10 lat przed śmiercią króla Ferdynanda II Aragońskiego, pierwsze w Europie prawo dotyczące „fideikomisów” – czyli ordynacji (Leyes de Toro 1505).

Prawa z Toro z 1505 roku są wynikiem działalności legislacyjnej monarchów katolickich, ustanowione po śmierci królowej Elżbiety z okazji spotkania Kortezów w mieście Toro w 1505 r., zawierające zestaw 83 ustaw ogłoszonych 7 marca tego samego roku w imieniu królowej Juany I z Kastylii.

Inicjatywa tego zadania legislacyjnego rozpoczęła się od testamentu Isabeli Katolickiej (zmarła 26 listopada 1504), i utworzeniu komisji prawników, wśród których byli biskup Kordoby i lekarze: Díaz de Montalvo (który wcześniej skompilował prawo Montalvo 1484), Lorenzo Galíndez de Carvajal i Juan López Palacios Rubio.”

Ja tego nie wymyślam!

Potem zeznania różnych Wikipedii jeszcze bardziej się różnią. Portugalska Wikipedia jakby nie dostrzegała „ordynacji – fideikomisów” na terenie Półwyspu Hiszpańskiego i reszty Europy. Stwierdza, że „ordynacja” była „polskim wynalazkiem”, wprowadzonym przez króla Stefana Batorego pod koniec XVI wieku a „podstawą prawną” działania takich rodów magnackich jak Radziwiłłowie, Zamoyscy, Czartoryscy, Potoccy i Lubomirscy było właśnie „prawo ordynacji”.

Dodaje też, że polskie „prawo ordynacji” było podobne do portugalskiego prawa „dos morgadios”, francuskiego prawa „majoratu” czy angielskiego prawa „fee tail” (lub „entail”).

Niemiecka Wikipedia także podaje sprzeczne informacje. Raz twierdzi, że instytucja „ordynacji” (Familienfideikommisse) została prawnie skodyfikowana dopiero w wieku XIX, a do chwili obecnej (wiek XXI), umowy „ordynacji” są całkowicie tajne!!!

Nawet jeżeli dokumenty „ordynacji” zostały przekazane do „ogólnych archiwów”, to dostęp do tych informacji jest w chwili obecnej jedynie możliwy po otrzymaniu zgody „właścicieli ordynacji”.

W drugim miejscu mamy informację mówiącą, że stosowane od dawna na terenie kilkuset państw niemieckich prawo ordynacji (Familienfideikommisses) zostało ograniczone „edyktem pruskim z 9.10.1807”. Potem Napoleon spowodował całkowite zniesienie instytucji „ordynacji”, by na Kongresie Wiedeńskim (1815) znów przywrócić „prawo ordynacji”.

Prawo „Paulskirchenverfassung” z dnia 28.03.1849, wprowadzone w wyniku rewolucji 1848/49, znów ograniczyło „prawo ordynacji”. Kolejne ograniczenia tego „prawa szlacheckiego” wprowadzano wraz z wejściem w życie niemieckiego Kodeksu Cywilnego 1 stycznia 1900 r.

Niemieckie opisy „prawa ordynacyjnego”:

Wilhelm Bornemann: Systematische Darstellung des Preußischen Civilrechts mit Benutzung der Materialien des Allgemeinen Landrechts. 2. vermehrte und verbesserte Ausgabe. Jonas, Berlin 1842–45.

Ludwig Zimmerle: Das deutsche Stammgutsystem nach seinem Ursprunge und seinem Verlaufe. Laupp, Tübingen 1857

William Lewis: Das Recht des Familienfideikommisses. Weidmann, Berlin 1868 (Neudruck: Scientia-Verlag, Aalen 1969).

Hans Hermann von Schweinitz: Zum Fideikommißwesen der Gegenwart und Zukunft. Eine Betrachtung zu dem vorläufigen Entwurf eines Gesetzes über Familienfideikommisse. Walther, Berlin 1904 .

Wilhelm Rakenius: Die Hausgüter des hohen Adels und die gewöhnlichen Familienfideicommisse. Heidelberg Diss. iur. 1905.

Hermann Ramdohr: Das Familienfideikommiß im Gebiete des preußischen Allgemeinen Landrechts. F. Vahlen, Berlin 1909

Po rewolucji listopadowej zniesiono w Niemczech przywileje szlachty. Rodzinne „Fideikommiss’y” miano stopniowo eliminować, zgodnie z Art. 155 Konstytucji Weimarskiej z roku 1919. Istniejące do dziś w Niemczech prawa ograniczające „ordynacje” wydawano kilkukrotnie w latach 1938 – 1939.”

W Niemczech i Austrii ustawowo zniesiono fideikomisy ustawą z 1938 roku. Zgodnie z prawem ordynacje wygasały z dn. 1 stycznia 1939 roku, ale pozwolono ówczesnym ordynatom na zachowanie dożywotnich praw, regulując sprawy spadkowe po ich śmierci. Jeszcze w 2007 ciągnęły się sprawy spadkowe niektórych z nich, choć ordynacje jako takie już nie istnieją.

Do tej pory istnieją w Niemczech specjalne sądy, rozpatrujące sprawy związane z „ordynacjami”. 23 listopada 2007 r. przyjęto ustawę o uchyleniu prawa ordynacji (Fideikommiss-Auflösungsrecht), co ma zakończyć proces likwidacji tego prawa.

W Anglii i Walii tamtejsze ordynacje tzw. ‚fee tails’ zostały zniesione w 1925 roku. W Szkocji wszystkie ordynacje zniesiono razem z resztkami feudalizmu w 2000 roku, a w Irlandii formalnie i natychmiastowo w 2009 roku.

W Szwecji ordynacje istniały do 1963 roku, gdy przegłosowano ich wygaszanie z dn. 1 stycznia 1964 wraz ze śmiercią ówczesnych ordynatów. Było ich wtedy około 200 w całym kraju. Zgodnie z ustawą rząd Szwecji pozwolił na dalsze istnienie pięciu ordynacji, ze względu na ich szczególne znaczenie historyczne. W 2006 roku ciągle istniało ponadto 19 innych ordynacji.

W Szwajcarii działa w tej chwili chwili (rok 2011) około 20 „ordynacji”. Pierwsza ordynacja została tam założona w roku 1586 (Fideikommiss Schloss Altenklingen). Zakładanie nowych ordynacji jest w chwili obecnej w Szwajcarii zabronione.

We Francji ordynacje rodowe zniósł Kodeks Napoleona z 1807 roku.”

„W Polsce ostateczny kres ordynacji rodowych nadszedł w latach trzydziestych i czterdziestych XX wieku. Ustawa z dnia 13 lipca 1939 roku nakreśliła ramy prawne znoszenia ordynacji. Zgodnie z postanowieniem ustawy ordynacje miały być stopniowo znoszone – albo na wniosek ordynata albo na wniosek wojewody, nawet bez zgody ordynata. Postępowanie przeprowadzano przed sądem. Zgodnie z ustawą z chwilą orzeczenia likwidacji ordynacji, właścicielem wszystkich dóbr stawał się jej ostatni ordynat – jego bezpośredniemu potencjalnemu sukcesorowi przysługiwało odszkodowanie wysokości 1/5 majątku ordynacji. Prawa innych osób wygaszano bez odszkodowania. Na likwidację ordynacji założonych przed 1795 rokiem aktami ustawodawczymi Państwa Polskiego (a więc nie śląskich) albo takich związanych z dobrami kulturalnymi albo których powierzchnia lasów przekraczała 2500 hektarów wymagano zgody Rady Ministrów. Ze względu na wybuch II wojny światowej postanowienia ustawy nie zdążyły być wykorzystane w praktyce.

Perełka dotycząca ordynacji „na terenie zaboru rosyjskiego”:

Po stłumieniu Powstania Listopadowego władze carskie nadały część skonfiskowanych dóbr jako donacje rosyjskim generałom. Miałby one być dziedziczone wyłącznie w linii męskiej na zasadzie majoratu, co miało sprawić, że nie dostaną się w polskie ręce ani poprzez dziedziczenie, ani poprzez parcelację. Donacje te zostały przejęte przez polskie państwo i zniesione bez odszkodowania w 1920 roku. Były to (m.in.):

donacja na Uniejowie rodziny von Toll
donacja na Kozienicach rodziny von Dehnów
donacja na Dziardoniach i Grabkowie rodziny von Kaufmannów”

Jak widać, typowi „rosyjscy zaborcy” to von Tollowie, von Dehnowie i von Kaufmanowie…

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ordynacja_rodowa
https://pt.wikipedia.org/wiki/Ordynat
https://pt.wikipedia.org/wiki/Ordynat
https://de.wikipedia.org/wiki/Familienfideikommiss
https://de.wikipedia.org/wiki/Paulskirchenverfassung
https://de.wikipedia.org/wiki/R%C3%B6misches_Recht
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_rzymskie
https://de.wikipedia.org/wiki/Universalfideikommiss
https://en.wikipedia.org/wiki/Fideicommissum
https://es.wikipedia.org/wiki/Fiducia_(derecho_romano)
https://es.wikipedia.org/wiki/Fideicomiso
https://es.wikipedia.org/wiki/Fideicomisario
https://es.wikipedia.org/wiki/Prenda_(derecho_romano)
https://es.wikipedia.org/wiki/Cr%C3%A9dito_pignoraticio
https://es.wikipedia.org/wiki/Mayorazgo
https://es.wikipedia.org/wiki/Leyes_de_Toro

https://pl.wikipedia.org/wiki/Filip_II_Habsburg
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kastylia-Le%C3%B3n_(kr%C3%B3lestwo)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Habsburgowie
https://en.wikipedia.org/wiki/Augustus
https://en.wikipedia.org/wiki/Justinian_I
https://pl.wikipedia.org/wiki/Izabela_I_Katolicka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ferdynand_Arago%C5%84ski

 

Hipotezy…

Wydaje się uzasadnione mniemanie, że „prawo ordynacji” było ważniejsze niż „prawo międzypaństwowe”. To znaczy, że granice pomiędzy państwami (na przykład pomiędzy Rosją a Królestwem Galicji (Austrią), czy pomiędzy Królestwem Polskim a Prusami), tworzono tak by nie dzielić ordynacji. Stąd by wynikało, że „państwa” powstały później niż „ordynacje”. Takie podejście do tematu granic – choćby Księstwa Warszawskiego czy Królestwa Polskiego, wyjaśniało by sprawę dziwnego przebiegu granic w tych miejscach, gdzie nie ma „naturalnej granicy rzecznej”.

Wydaje się również uzasadnione twierdzenie, mówiące, że ordynacje powstały po doprowadzeniu w rejony ordynacji bitych dróg i szlaków kolejowych. Przykładowo, na linii „galicyjskiej” – Kraków – Lwów, widzimy skokowy, dwukrotny wzrost przewożonych towarów oraz pasażerów w latach 1870-1874. Może to świadczyć o przechodzeniu z torów drewnianych oraz „żelaznych” (czyli szyn drewnianych, gdzieniegdzie obitych żelazem – tak jak ma to miejsce w roku 1848 na trasie Warszawa – Kraków – Wiedeń, oraz krótkich szyn żeliwnych) – na tory stalowe.

A najwięcej ordynacji powstało właśnie w ostatniej ćwiartce XIX wieku…

https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%93%D0%B0%D0%BB%D0%B8%D1%86%D0%BA%D0%B0%D1%8F_%D0%B6%D0%B5%D0%BB%D0%B5%D0%B7%D0%BD%D0%B0%D1%8F_%D0%B4%D0%BE%D1%80%D0%BE%D0%B3%D0%B0_%D0%B8%D0%BC%D0%B5%D0%BD%D0%B8_%D0%9A%D0%B0%D1%80%D0%BB%D0%B0_%D0%9B%D1%8E%D0%B4%D0%B2%D0%B8%D0%B3%D0%B0
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kolej_galicyjska_im._Karola_Ludwika

A co do map, to bez dokładnego oznaczenia granic ordynacji, oraz prawnego ustalenia własności gruntów, a także prawnej i finansowej strony stosunków „szlachcic – wieś”, nie można ustalić „statutu ordynacji”.

Wydaje się także uzasadnione podejrzenie, że „ordynacje” były „formą przejściową”, pomiędzy systemem feudalnym a kapitalistycznym, umożliwiającą trwałą ochronę „majątku feudalnego” w obliczu przemian „kapitalistycznych”, a więc „rynku” który groził bankową upadłością.

Formalnie i zgodnie z Wikipedią, na terenie „dawnej Rzeczpospolitej” – obszar Królestwa Polskiego – w końcu XVIII wieku było 8 ordynacji. W zaborze pruskim było 16 ordynacji – zakładano je głównie po roku 1850.

W zaborze rosyjskim było 16 ordynacji, które także były zakładane w drugiej połowie XIX wieku.

W podobnym okresie zakładano ordynacje w zaborze austriackim – było ich 10.

Na Śląsku, Wielkopolsce, na Warmii i Mazurach, oraz na Pomorzu, było w sumie 41 ordynacji (majoraty i fideikomisy). Bardzo nielicznie powstawały przed XIX wiekiem, większość w drugiej połowie lub końcem wieku XIX.

Do tego dochodzą „państwa magnackie” czyli „udzielne księstwa” – a było ich co najmniej 20 na terenie „dawnej Rzeczpospolitej”…

Uważam, że istnieje bezpośrednia korelacja pomiędzy powstawaniem na danym terenie „ordynacji” z doprowadzeniem do tego obszaru linii kolejowej lub wybudowania w pobliżu kanału łączącego dwie rzeki.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwa_magnackie

 

Bajka numer dwa

Jak widać, ordynacje rodowe to „projekty prawno-finansowe”, które powstają głównie po roku 1850 a są „wygaszane” od I WŚ do czasów obecnych. Zaś dokumenty już od dawna „zlikwidowanych ordynacji”, mimo tego że znajdują się w publicznych archiwach, są do chwili obecnej całkowicie utajnione…

Wydaje się, że historycy pisujący w Wikipediach nie mają pojęcia ani o prawie, ani o finansach. Ponieważ i ja jestem w tych dziedzinach laikiem, spróbuję sprawę „wziąć na logikę”…

Zacznijmy od długiego cytatu z polskiej Wikipedii.

Ordynacja rodowa, powiernictwo rodowe, fideikomis familijny (łac. fidei commissum – w wiarygodne ręce oddaje) – rządzący się swoimi własnymi prawami dotyczącymi dziedziczenia majątek ziemski, posiadający swój własny statut (akt fundacyjny), zapobiegający rozdrobnieniu dóbr.

Ordynacją zarządzał fideikomisarz (powiernik fideikomisu), który nie był właścicielem majątku, lecz jego powiernikiem, a więc nie mógł nim swobodnie dysponować.

Z reguły fideikomisarzem był najstarszy syn. Pozostałe rodzeństwo (dzieci właściciela-powiernika) nie dysponowały dobrami ziemskimi. Otrzymywało jedynie posag (córki) oraz odpowiednie wykształcenie (synowie). Wykształcenie i szlacheckie pochodzenie umożliwiało ubieganie się o państwowe lub wojskowe stanowiska. Na starość rodzeństwo mogło powrócić i przebywać w dobrach fideikomisu (swoista rodzinna emerytura).

Fideikomisy familijne zaczęły powstawać w okresie późnego średniowiecza. Bezpośrednią przyczyną ich rozwoju była tendencja do przeciwdziałania rozdrobnieniu fortun arystokratycznych i do utrzymania splendoru rodu.

Instytucja ta po raz pierwszy pojawiła się w rządzonej przez Habsburgów Hiszpanii, gdzie nazywana była mayorazgo. Tam też wydano pierwsze regulacje prawne dotyczące tworzenia fideikomisów (Leyes de Toro 1505). Od XVII w. ordynacje rodowe (fideikomisy) rozpowszechniły się w reszcie Europy. W XVIII i XIX w. były bardzo popularną formą powiernictw rodzinnych w Niemczech, Austrii i Rosji. W Prusach Wschodnich był to częsty sposób zapobiegania rozdrobnieniu dużych majątków ziemskich. W 1919 w Niemczech było około 1300 fideikomisów. Przykładem fideikomisu był Friedrichstein hrabiów Dönhoff (od 1859). Po zniesieniu fideikomisów wiele majątków zostało rozparcelowanych.

W I Rzeczypospolitej fideikomisy przyjęły się w XVI w., ale miały charakter wyjątkowy, gdyż godziły w ustrój państwa.

Ordynacje tworzono dla ugruntowania znaczenia rodów magnackich, z których najbardziej znani są Zamoyscy i Radziwiłłowie. Statut ordynacji rodowej proponowany był najczęściej przez właściciela-fundatora i wymagał zatwierdzenia przez Sejm.

Ordynacja nie mogła być sprzedana, darowana ani podzielona między kilku spadkobierców, lecz zawsze przechodziła w drodze dziedziczenia w całości na określoną osobę, z reguły na najstarszego syna. Kobiety nie mogły być ordynatami. Ordynat był obowiązany w razie potrzeby utrzymywać członków swojej najbliższej rodziny. Nie miał prawa uszczuplać majątku, a w razie niewypełniania obowiązków statutowych mógł zostać pozbawiony powiernictwa na rzecz następcy lub rodziny.

Ordynacje rodowe utworzone za I Rzeczypospolitej przetrwały jej upadek i w XIX wieku funkcjonowały we wszystkich trzech zaborach. Władze zaborcze pozwoliły również tworzyć nowe ordynacje. Powstawały one według prawa obowiązującego w danym państwie i zwykle musiały być zatwierdzone przez panującego.

Z czasem w ramach represji zaborcy tworzyli tzw. donacje, zorganizowane na wzór ordynacji, ale przeznaczone wyłącznie dla zasłużonych urzędników i ziemian niemieckich i rosyjskich. Tworzono je na ziemiach polskich z dóbr państwowych i skonfiskowanych majątków prywatnych. Dziedziczenie w nich odbywało się na zasadzie majoratu, co miało zabezpieczyć je przed rozdrobnieniem i powrotem w ręce polskiego ziemiaństwa. II Rzeczpospolita już w 1919 zniosła donacje i przejęła te majątki na własność państwa.

Formy ordynacji

seniorat – zasada dziedziczenia ordynacji przez najstarszego członka rodu, bez względu na stopień pokrewieństwa ze zmarłym.

majorat – zasada przewidująca dziedziczenie ordynacji przez najstarszego syna lub najbliższego krewnego w przypadku braku potomków zmarłego.

minorat – zasada przewidująca dziedziczenie ordynacji przez młodszego syna zmarłego.

primogenitura – zasada dziedziczenia ordynacji przez pierworodnego syna zmarłego.

sekundogenitura – zasada dziedziczenia ordynacji przez drugiego, młodszego syna zmarłego.

Dodam w tym miejscu coś co zauważyłem, podczas przeglądania życiorysów polskich magnatów i ordynatów. Faktycznie i formalnie konkretna ordynacja jest kierowana przez kolejnych mężczyzn, na przykład Potockich, Zamojskich czy Lubomirskich. Ale w praktyce jakby ziemia „zarządzana przez mężczyzn” należała do kolejnych kobiet. W praktyce wyglądało to tak, że Czartoryska wychodziła za mąż za Lubomirskiego, a ich córka zostawała żoną Potockiego. Którego z kolei matka była po mężu Sapieha a po matce Lubomirska lub Czartoryska. Córka Lubomirskiej-Czartoryskiej która wyszła za Potockiego, miała syna który zostawał „Ordynatem” i brał za żonę, albo kolejną Czartoryską, albo Radziwiłłową czy Zamojską. których matki były Czartoryskimi, Lubomirskimi itd…

Albo jakaś „planowana hodowla” społeczności o określonych predyspozycjach „przemysłowo-handlowych”, albo sprytny system „obejścia systemu”, w celu utrzymania „panowania” nad „własnością ziemską”.

Jeżeli był to mechanizm „obejścia systemu”, to dotyczył wszystkich polskich ordynacji. Bez względu na to w jakim „państwie” ordynacja się znajdowała. A jeżeli tak, to wszystkie „polskie ordynacje” były jakby jednym, „finansowo – familijnym” państwem. I to „państwem”, które nie mogło zbankrutować, którego nie można podzielić, sprzedać ani zastawić w banku. Ordynat pełnił jedynie rolę „dyrektora zarządzającego”.

Świetnym przykładem dbania o „dobra ogólne rodziny” jest Anna Jadwiga z hrabiów Zamoyskich księżna Aleksandrowa Sapieżyna (ur. 1 sierpnia 1772 w Zamościu, zm. 27 listopada 1859 w Paryżu).

W roku 1802 bankrutuje ród Radziwiłłów. Anna Sapieżyna wykupuje wystawione na licytacji w Krakowie dobra Radziwiłłów – oczywiście – spokrewnionych „krzyżowo” poprzez matki z Zamojskimi, Czartoryskimi, Lubomirskimi, Sanguszkami czy Potockimi.

A dzięki jej pieniądzom, poprzez jej córkę Annę Zofię Czartoryską, Czartoryscy kupują Hotel Lambert.

Jej syn, Leon Ludwik Sapieha był jednym z inicjatorów budowy głównych linii kolejowych w Galicji, m.in. linii Kraków-Lwów. Jego żoną była Jadwiga Klementyna Zamoyską h. Jelita (1806–1890) córka ordynata Stanisława Kostki Zamoyskiego i Zofii Czartoryskiej.

A Radziwiłłom po „bankructwie” zostają ordynacje „polskie”: Ołycka, Nieświeska i Klecka, plus ordynacja „pruska” – Przygodzicka, i w zaborze rosyjskim – Ordynacja Dawidgródecka.

Tematu „hodowli magnaterii” nie będziemy tu rozwijać. Ale Czytelnik może to prześledzić dzięki wielu stronom Wikipedii. Przykłady poniżej:

https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Potocki_(1735%E2%80%931802)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Anna_Teresa_Potocka

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Potocki_(1761%E2%80%931815)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Julia_Potocka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Konstancja_Potocka
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zefina_Amalia_Potocka

https://pl.wikipedia.org/wiki/Alfred_Potocki_(1786%E2%80%931862)
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Klemens_Czartoryski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Klementyna_Czartoryska
https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Klementyna_Potocka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Natalia_Potocka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Anna_Potocka_(1779%E2%80%931867)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Potocki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Dorota_Radziwi%C5%82%C5%82owa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_Wilhelm_Radziwi%C5%82%C5%82

https://pl.wikipedia.org/wiki/Witold_Czartoryski_(ordynat)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Izabella_Dzia%C5%82y%C5%84ska

https://de.wikipedia.org/wiki/Galizische_Carl_Ludwig-Bahn
https://pl.wikipedia.org/wiki/Leon_Ludwik_Sapieha
https://pl.wikipedia.org/wiki/Anna_Jadwiga_Sapie%C5%BCyna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Antoni_Sapieha
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jadwiga_Sapie%C5%BCyna
Matka: Zofia Czartoryska

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ordynacja_Przeworska_Lubomirskich
https://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Lubomirski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludwika_Sosnowska
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Lubomirski_(1751%E2%80%931817)
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Sylwester_Sosnowski

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Henryk_Lubomirski
Matka: Teresa Czartoryska, żona: Cecylia Zamoyska
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jab%C5%82onowscy_herbu_Prus_III

Należy jeszcze raz podkreślić, że ordynacja była jakby wspólnym majątkiem rodu. Poprzez ożenki, ordynacje były jakby „wspólnym udziałem” wszystkich rodów magnackich. Ordynacją zarządzał ordynat, potem jego syn, a następnie wnuk. Ale „zarządca” nie był właścicielem!.

Teoretycznie każda ordynacja „kończyła się” wraz ze śmiercią ostatniego zarządcy który nie miał męskiego potomka. Ale chyba istniało obejście prawne tego wymogu statutowego. Przy opisie Ordynacji Przeworskiej Lubomirskich, znajdujemy informację, która mówi że gdyby ordynat „nie pochodził z rodu Lubomirskich miał przyłączyć do nazwiska człon Lubomirski”. Bo jak się dalej okaże, „prawo ordynacji” zezwalało na „adopcję”…

 

Kontynuacja „Bajki numer dwa”, czyli co piszą Wikipedie…

Na przykładzie hiszpańskiego „Prawa z Toro 1505”, widzimy, że był to zestaw uregulowań prawnych, łączących prawo rzymskie z „prawem średniowiecznym”, niejako „koordynujący” istniejące „prawo szlacheckie” z „prawem miejskim” i „prawem kościelnym”. Wygląda na to, że na tronie hiszpańskim władza miała zacząć przechodzić po linii męskiej władców, choć Ferdynand Katolicki, zgodnie z tym nowym prawem rządził Hiszpanią jako regent w imieniu swojej córki – co podkreśla Wikipedia…

Niektóre z „Praw z Toro” – obowiązują w Hiszpanii do dzisiaj – na przykład prawo dotyczące „zasiedzenia tytułów szlacheckich (zgodnie z orzeczeniem hiszpańskiego Sądu Najwyższego)”.

Niemiecka Wikipedia stwierdza, że ordynacja (Familienfideikommiss) jest czymś pośrednim pomiędzy dobrem lennym, „dobrem rodowym” a fundacją rodzinną.

Bardzo ściśle określone ramy prawne „ordynacji” zapewniały JEDYNIE dziedziczenie prawa do zarządzania ordynacją. Podkreśla to kilka razy Wikipedia.

Jednak ordynat mógł otrzymywać zyski jedynie z działalności „poza ordynacją”. Jego „działalność gospodarcza” mogła spowodować tylko bankructwo „prywatne” – z tej działalności „poza ordynacją” – i nie mogła ta jego działalność obciążać finansowo ordynacji. Najprawdopodobniej, ordynat uzyskiwał też część dochodów z działalności gospodarczej ordynacji którą kierował. Wygląda na to, że mógł osobiście otrzymywać jedną czwartą takich wypracowanych przez ordynację zysków, zgodnie ze starym prawem rzymskim. Prawdopodobnie zyski ordynata z jego działalności gospodarczej „poza ordynacją”, także były dzielone między niego a rodziną żony w podobnych proporcjach.

Niemiecka Wikipedia twierdzi też, że ordynacja czyli „Fideikommiss” ma jednak zupełnie inną podstawę prawną niż lenno, z uwagi na to, że ordynacja „nie jest osobą prawną” ale „czysto prywatną”, zaś „lenno” ma cechy „prawa publicznego”.

Co ciekawe, na niektórych obszarach, takich jak Maklemburgia (aż po Erbjungfernrecht), a także Austria Habsburgów, „istniała osobliwość”, polegająca na dziedziczeniu ordynacji przez kobiety (po linii kobiecej).

I tylko „majątek nieruchomy związany z rolnictwem” wchodził w skład „ordynacji” – nie wchodziły do ordynacji na przykład zwierzęta hodowlane oraz „wszystko co nie podlegało żadnej władzy dworskiej”.

Wikipedia twierdzi, że rozkwit ordynacji nastąpił w XIX wieku, wraz z okresem uprzemysłowienia Europy, bo „w czasach przewrotów i niepewności ziemia uważana jest za bezpieczny majątek, a konstrukcja prawna ordynacji zapewniała zachowanie majątku rodzin arystokratycznych”.

Później ordynacje znalazły się w ogniu krytyki, „ponieważ nie mogły uczestniczyć w wymianie towarów z powodu zakazu ich dysponowania, a tym samym utrudniały rozwój produktu społecznego. Ponieważ podlegały one również zakazowi handlu, nie mogły być również wykorzystywane jako zabezpieczenie hipoteczne. Zakaz handlu utrudniał również ekonomiczną swobodę przemieszczania się.

Dodam, że „brak swobody poruszania się” dotykał chyba najbardziej samego ordynata, bo miał on statutowy obowiązek mieszkać na stałe w tym państwie w którym w danym momencie znajdowała się ordynacja.

Wyżej tłumaczenie elektroniczne z moimi poprawkami.

Niemiecka Wikipedia daje też odniesienie historyczne, mówiąc, że:

W prawie rzymskim Fideikommiss był zarządzeniem testamentowym nakazującym spadkobiercy, by po pewnym czasie, w całości lub w części oddał odziedziczoną nieruchomość osoby osobie trzeciej, zwykle w związku z wystąpieniem określonego zdarzenia (takiego jak narodziny potomka lub małżeństwo). Pierwotnie był to zwykły moralny obowiązek, nie powód prawny.

Klasyczne orzecznictwo prawne rozwinęło instytucję „Fideikommiss’u” w celu przeciwdziałania prawom ograniczającym dziedziczenie. W szczególności prawo ordynacji było przeciwne augustiańskiemu prawu małżeńskiemu lex Voconia, które zakazało dziedziczenia kobiet”.

https://de.wikipedia.org/wiki/Familienfideikommiss
https://en.wikipedia.org/wiki/Fideicommissum

Angielska Wikipedia pisze jak niżej.

Fideicommissum było przez kilka stuleci jedną z najpopularniejszych instytucji prawnych w starożytnym prawie rzymskim. Jest to połączenie łacińskich słów fides (trust – zaufanie) i committere (zatwierdzenie, zobowiązanie), a zatem oznacza, że coś wymaga zaufania.

Podobno w „starożytnym Rzymie” prawo ordynacji działało tak, że „spadkodawca wyznaczył spadkobiercę, który działał jako fiduciarius, któremu powierzono opracowanie spadku dla beneficjenta o nazwie „fideicommisarius”.”

Rzymskie „prawo ordynacji” było oparte na „dobrej wierze” (bona fides), tak jak prawa tutela, societas, i depositum.

Naruszenie umowy powierniczej doprowadziło nieuchronnie do zniesławienia, co oznaczało niezdolność do podejmowania jakichkolwiek działań handlowych przez całe życie. Zagrożenie to było wystarczającą siłą, aby zagwarantować, że powiernicy wypełnią swoje zobowiązania, gdyż było to „zobowiązanie honorowe”.”

Co ciekawe, rzymskie prawo „fideicommissum” umożliwiło przeniesienie własności według woli, na osoby (formalnie) wykluczone z dziedziczenia.

Na przykład lex Voconia w 169 r pne nie pozwalało kobietom zostać spadkobierczyniami Rzymian wymienionych „jako cennych” przez prawo. Jednak obchodzono te zakazy, wykluczające z dziedziczenia osoby niezamężne i bezdzietne, przez stosowanie „prawa ordynacji”, które umożliwiało zamożnym rodzinom (pater familias) mianowanie „dziedzicem majątku” osobę wyznaczoną jako „amicus”, której powierzano przekazywanie własności niezamężnych i bezdzietnych osób po ich śmierci.

Równie ciekawą i istotną sprawą jest to, że wraz z powołaniem ordynacji ( fideicommissum), następowało „uwolnienie niewolników”, a „ordynat” stawał się „patronem uwolnionego niewolnika”. Uwolniony tym sposobem niewolnik miał „dług honorowy” wobec patrona i zobowiązywał się do uczestnictwa w procesji pogrzebowej swego zmarłego patrona.

Wikipedia hiszpańska ujmuje sprawę „ordynacji rzymskiej” w sposób poniższy.
https://es.wikipedia.org/wiki/Fiducia_(derecho_romano)

Umowa powiernicza (fiducia według rzymskiego prawa) jest umową w dobrej wierze, w której cnotliwa (honorowa) osoba, czyli powiernik, jest zobowiązana do przekazywania majątku innej osobie, własności rzeczy podlegającej mancypowaniu poprzez „inure cessio” lub „mancipatio”. Po nabyciu domeny powiernik jest zmuszony zwrócić przedmiot jako spełnienie warunku. Ten obowiązek naprawczy powinien być zawarty w pakcie, zwanym w tym celu pactum fiduciae, który został dodany do „mancipatio”. Actio fiduciae jest zabezpieczona dobrą wiarą i pod utratą honoru. (infamia)

Polska Wikipedia:

https://pl.wikipedia.org/wiki/In_iure_cessio

In iure cessio (od łac. cedere = „ustąpić”, „odchodzić”) – w prawie rzymskim odstąpienie prawa przed pretorem, jeden ze sposobów pochodnego nabycia własności kwirytarnej.

In iure cessio była dwustronną czynnością prawną, dokonywaną w formie pozornego procesu windykacyjnego. Wywodziła się ona z postępowania legis actio sacramento in rem, tj. procesu, którego przedmiotem było prawo o charakterze bezwzględnym (np. własność). Nabywca występujący jako pozorny powód, stwierdzał przed pretorem – na pierwszym etapie procesu (in iure) – dotykając jednocześnie nabywany przedmiot laską, iż dana rzecz należy do niego. Zbywający występujący jako pozorny pozwany, uznawał powództwo, potwierdzając roszczenia powoda lub milcząco się z nimi zgadzając. W konsekwencji przegrywał proces, na zasadzie confessio in iure. Nie było potrzeby kontynuowania postępowania, a pretor przyznawał „sporną” rzecz powodowi (nabywcy).

Ponieważ do dokonania in iure cessio konieczne było wszczęcie procesu legisakcyjnego, jego uczestnikami mogli być jedynie obywatele rzymscy, mający prawo uczestniczenia w takim procesie (zdolność sądową). In iure cessio była sformalizowaną czynnością prawną o charakterze abstrakcyjnym. Ponadto nie można jej było obwarować warunkiem (condicio) ani terminem (dies), gdyż należała do tzw. actus legitimi.

In iure cessio wyszła z użycia w IV w., a ostatecznie została zniesiona w kodyfikacji justyniańskiej.

Za pomocą in iure cessio:

nabywano własność kwirytarną (w szczególności na res mancipi),

ustanawiano służebności,

powierniczo przenoszono własność rzeczy,

dokonywano darowizny,

wyzwalano niewolników (manumissio vindicta),

dokonywano adopcji,

odstępowano spadek (in iure cessio hereditatis).

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mancypacja

Mancypacja (łac. mancipatio, od manus – ręka, capere – chwytać, czyli „obrzęd uchwycenia ręką”) – w prawie rzymskim uroczysta czynność prawna z grupy czynności dokonywanych przy użyciu spiżu i wagi (per aes et libram). Istniała już przed kodyfikacją prawa rzymskiego w Ustawie dwunastu tablic. Pierwotnie, w prawie rzymskim okresu archaicznego i przedklasycznego, była ściśle sformalizowaną transakcją kupna-sprzedaży (emptio-venditio), umożliwiającą pochodne nabycie własności kwirytarnej (dominium ex iure Quiritium – „własności z prawa Kwirytów”, tj. własności przysługującej tylko obywatelom rzymskim) oraz ustanowienie służebności gruntowej wiejskiej. W prawie okresu klasycznego stała się abstrakcyjnym sposobem nabycia własności kwirytarnej na res mancipi, a także stwierdzenia przejścia władzy nad osobą z jednej osoby na drugą. Stosowano ją w celu osiągania różnych skutków prawnych (np. emancypacja, coemptio, adopcja, testament i inne). Zanikająca w okresie poklasycznym definitywnie zniknęła w Kodyfikacji Justyniana, który zniósł podział rzeczy na res mancipi i res nec mancipi.

Mancypacji dokonywano w obecności pięciu świadków będących pełnoprawnymi obywatelami rzymskimi oraz trzymającego wagę (libripens), który odważał kruszec (przeważnie miedź) będący – do czasu pojawienia się pieniądza bitego – środkiem płatniczym. Nabywca stwierdzał przy tym, że dana rzecz jest jego własnością „z mocy prawa Kwirytów” (ex iure Quiritium) oraz chwytał rzecz ręką (manu capere).

Wraz z pojawieniem się monet oraz kolejnymi podbojami i rozwojem wymiany handlowej z prowincjami, wymiana towaru za pieniądz odbywała się poza aktem mancypacyjnym. Jeżeli jednak przedmiotem transakcji były res mancipi, wówczas nabywca nie uzyskiwał na nich własności kwirytarnej, a jedynie posiadanie. Celem nabycia własności kwirytarnej, nabywca przeprowadzał symboliczną mancypację z użyciem jednej monety, co było pozornym kupnem (imaginaria venditio). Nabywca kładł na szalkę wagi monetę (tzw. mancipatio sestertio nummo uno – przy użyciu jednego sesterca). W ten sposób – w prawie rzymskim okresu klasycznego – mancypacja stała się czynnością abstrakcyjną, gdyż jeżeli tylko jej stronami byli obywatele rzymscy oraz dochowano ściśle opisanej formalistyki obrzędowej i słownej, własność na res mancipi przechodziła na nabywcę bez względu na to, z jakiej przyczyny prawnej (causa) nabycie to nastąpiło.

Za wady prawne rzeczy sprzedanej mancypacyjnie sprzedawca odpowiadał z actio auctoritatis.

Mancypacja należała do kategorii czynności prawnych zwanych actus legitimi, których obwarowanie warunkiem (condicio) lub terminem (dies) powodowało nieważność.

Wobec znikomej liczby form czynności prawnych w dawnym prawie rzymskim, mancypacja – w postaci kupna za jednego sesterca – miała szerokie zastosowanie w celu osiągania różnych skutków prawnych i gospodarczych. Służyła m.in.:

do przenoszenia własności rzeczy należących do kategorii res mancipi,

do ustanawiania służebności gruntowych wiejskich,

do przekazania darowizny (mancipatio donationis causa),

dawaniu posagu (mancipatio dotis causa),

dawaniu rzeczy w zastaw, przechowanie lub użyczenie – jeśli w wypowiadanej formułce zamieszczono zastrzeżenie, że przeniesienie własności jest tylko „powiernicze” – (mancipatio fiduciae causa),

do oddawania członków rodziny – synów (filii familias) lub córek (filiae familias) – podległych władzy ojcowskiej (patria potestas) w mancipium,

do ustanawiania władzy męża (manus) nad żoną w drodze coemptio,

do sporządzania testamentu mancypacyjnego – czego zalążkiem była mancipatio familiae.

Ponadto mancypacja wchodziła w skład innych złożonych czynności formalnych, takich jak:

emancypacja – powodująca wygaśnięcie władzy ojcowskiej (patria potestas)

oraz

adopcja – powodująca przeniesienie władzy ojcowskiej.

Mancypacja w prawie rzymskim odpowiadała swoją rangą aktowi notarialnemu w polskim prawie cywilnym.

Przepraszam za niezwykle długie cytaty. Teraz będzie krócej…

Chyba najcelniej opisuję sprawę „ordynacji” Wikipedia francuska.
https://fr.wikipedia.org/wiki/Fid%C3%A9icommis

Znów tłumaczenie elektroniczne cytatu, w mojej edycji.

Fideicommissum (de fideicommittere) to w prawie rzymskim „dyspozycja ostatniej woli, nie odzianej w uroczyste formy spadków lub instytucji dziedziczenia, dzięki której ktoś (fideicommittens) wskazywał osobę (fiduciarius), która przekazywała stronie trzeciej (fideicommissarius) całość lub część korzyści płynących z tej transakcji

Innymi słowy, łacińskie słowo „fidéicommis – zaufanie”, a dosłownie: pozostawione w lojalnych rękach, odnosi się do przepisu prawnego (często testamentowego), zgodnie z którym własność jest wypłacana drugiej osobie za pośrednictwem osoby trzeciej.

Zaufanie takie pozwala teoretycznie spadkodawcy na przekazanie swojej własności komuś, kto nie może jej legalnie otrzymać, ale z ryzykiem oświadczenia o niezgodności z prawem i ryzykiem, że pośrednicząca osoba może sprzeniewierzyć majątek i na przykład wyeliminować spadkobiercę sukcesji.

Koncepcja „zaufania” leży u podstaw anglosaskiego pojęcia „funduszu powierniczego” (Trust Fund), dotyczącego własności ziemskiej (rolnej).

Kraje germańskie, nordyckie i angielskie znają pojęcie „zaufania”, jako porównywalne do prawa majoratu, które składa się z fundacji zwykle przekazywanej przez prawo pierworodne, aby uniknąć dzielenia się dużymi posiadłościami rolnymi w każdej posiadłości. Powiernik zaufania nie jest właścicielem ściśle mówiąc, ale jest kurator dóbr, za które jest odpowiedzialny, i przekazuje następnemu pokoleniu. Musi również pomóc w utrzymaniu członków męskich rodziny, osób w starszym wieku i zapewnić posag kobietom. System ten został zniesiony w 1919 r. w Niemczech i zniesiony lub zredukowany w krajach skandynawskich.

 

Podsumowujemy…

XIX-wieczne „prawo ordynacji” wywodzi się bezpośrednio z prawa rzymskiego. Prawo to było w Rzymie i Bizancjum podstawą działania całego handlu. Było sposobem zabezpieczenia majątku przed „wpadką finansową” i przejęciem go przez wierzyciela.

Cesarz bizantyjski Justynian I Wielki (483 – 565) ostatecznie skodyfikował to prawo, tak że w niezmiennej postaci obowiązywało i było szeroko stosowane przez kolejne 700 lat.

Co ciekawe i chyba istotne, Justynian także zrównał ze sobą „prawo ordynacji” ( fideicommissum) z „prawem legacji” (legatus).

Do czasu Justyniana „legat” był wyznaczonym personalnie „ordynatem” i jego władza nie przechodziła na dzieci. Była to funkcja „zarządcy dożywotniego”, którego „pobory z racji zarządzania” były też inne niż „ordynata” (fideikomisarza – powiernika fideikomisu).

W związku z powyższym, możemy z dużą pewnością domniemywać, że „legaci papiescy”, to mianowane przez Rzym, osoby mające zarządzać majątkami papiestwa w danych krajach. A z racji tego że „kościół katolicki” posiadał w Polsce ziemię, a raczej ją dzierżawił na zasadzie emfiteuzy, tak ważną personą w Rzeczpospolitej byli papiescy legaci i „prymasowie”. Bo było czym zarządzać – to nie tylko ziemia jako taka, ale przede wszystkim znajdujące się na niej kopalnie i huty.

Pierwszymi „legatami inkwizycyjnymi” byli cystersi a po nich zakon dominikanów. A oba te zakony pojawiały się akurat tam gdzie powstawały kopalnie i huty…

Prawo ordynacji zostało po tysiącu lat na nowo odkryte, sformułowane i zastosowane w Hiszpanii w roku 1505 (Prawa z Toro ). Później „prawo ordynacji” wprowadził na terenie Rzeczpospolitej Stefan Batory (król Polski od 14 grudnia 1575 do 12 grudnia 1586).

Ale „rozkwit ordynacji” nastąpił dopiero podczas rewolucji przemysłowej w XIX wieku („Druga Rewolucja Przemysłowa” – 1870 – 1914: https://en.wikipedia.org/wiki/Second_Industrial_Revolution), w czasie „niestabilności prawno-finansowej”.

„Ordynacja” pozwalała na bezpieczne zachowanie zgromadzonego majątku i niejako na wyjęcie go spod prawa. Miało to też swoje minusy, bo majątek ziemski „nie mógł zarabiać”, gdyż nie można było na nim założyć hipoteki i pod wartość tego majątku uzyskiwać kredytów bankowych.

By „ordynacja” przynajmniej zaczęła się „samofinansować”, potrzebne były odpowiednie regulacje prawne, dotyczące rozdziału majątku osób zamieszkujących „ordynację” – czyli przede wszystkim rolników.

Należało ustalić co do kogo należy, czyli wszystko zmierzyć i policzyć. A w Ordynacji Zamojskiej, która była pierwszą z wszystkich ordynacji gdzie „wyliczono dzierżawę rolniczą” – wpierw w cenniku „dniówkowym” (1816), a potem w cenniku „złotówkowo-rublowym” (rozpoczęcie procesu 1833, zakończenie 1845) – szczegółowe plany pomiarowe i mapy powstały dopiero w latach 1875 – 1906.

I to by się zgadzało z informacjami jakie zostały zgromadzone w „cyklu o geodezji”, oraz w cyklu „o miastach”.

W tym samym okresie do wszystkich ordynacji leżących w Królestwie Polskim oraz na terenach przyległych (Prusy, Austria i Rosja), doprowadzono bite drogi i trasy kolejowe. Dopiero wtedy ordynacje mogły zacząć przynosić znaczne dochody, eksportując płody rolne oraz wyroby z cegielni, kuźni, tartaków, cukrowni i gorzelni.

„Projekt Ordynacja” był „pomysłem czasowym” i miał się zakończyć w terminie przyszłej pierwszej wojny światowej. Na terenie Polski ordynacje zaczęto likwidować w roku 1919. Zakończono likwidację w latach 1939 (Rzeczpospolita Polska) – 1945 (PRL).

Na terenie Niemiec oraz Austrii likwidację ordynacji przeprowadzono w latach 1938 – 1939.

Wydaje się niezwykle prawdopodobne, że „instytucja ordynacji” była uzupełnieniem „polskiego systemu hipotecznego”, co w warunkach systemu feudalno-lennego, pozwalało wielokrotnie zwiększyć i przyspieszyć obrót zobowiązaniami handlowymi, przy prawnym zabezpieczeniu majątku przed „wpadką finansową”.

Można ten mechanizm opisać w ten sposób. Cudzoziemski „handlowiec”, który przyjechał do Polski i na przykład zamieszkał w Krakowie, mógł dokonywać transakcji, wielokrotnie zastawiając swój miejski majątek, na przykład krakowską kamienicę.

By zwiększyć obrót, potrzebował „kredytu obrotowego”. Żenił się z przedstawicielką „rodu tubylców”. Ród dysponował ziemią i potrzebował rynku zbytu na swoje produkty rolne. Cudzoziemiec – mąż, mógł w jakiś sposób „dysponować majątkiem żony” i być może wielokrotnie jego część „wirtualnie zastawiać”. Żona i jej rodzina była zabezpieczona, bo nie brała na siebie długów męża a partycypowała w jego zyskach.

Wydaje się, że właśnie „ordynacja” mogła być „kolejnym etapem” zwiększenia wiarygodności „męża – handlowca”.

Jeżeli rodzina książąt tubylczych brała sobie „dyrektora handlowego”, to na pewnych zasadach, które musiały być korzystne dla obu stron. Tworzono dla „dyrektora” ordynację. Gwarantowano w umowie „rodzina – dyrektor”, że męscy potomkowie dyrektora będą mieli dziedziczne prawo na zarządzanie mieniem ordynacji. Oczywiście pod warunkiem, ze żonami jego potomków będą wskazane kobiety „z rodu książąt-tubylców”. Ordynacja była organizacją „niekomercyjną”, to znaczy że ordynacja przynosiła zyski, ale cały zysk szedł na pokrycie kosztów własnych rodziny: posagi dla kobiet, szkoły dla mężczyzn i emerytura dla starców.

Dyrektor zarządzający ordynacją miał teraz zupełnie inną pozycję „handlową” w rozmowach z partnerami. Nie mógł co prawda zastawiać majątku ordynacji, ale z tej racji że jego działalność handlowa „poza ordynacją” przynosiła zyski, i tymi zyskami ordynat dzielił się z rodziną żony, można domniemywać, że w przypadku jakiejś jego straty w konkretnej transakcji, rodzina żony też będzie brała udział w pokryciu chwilowego długu. Otrzymywał także ¼ zysków z zarządzania ordynacją.

Jeżeli Wikipedia pisze prawdę o tym, że z działalności „w ordynacji i poza ordynacją”, dyrektor – ordynat miał ¼ zysku a reszta zysku szła „na dobro rodu żony”, to nawet jeżeli ordynat „zbankrutował prywatnie”, to jego wierzyciele mogli odzyskać część jego nieruchomości miejskiej (powiedzmy ¼ powstałego zadłużenia), i liczyć na odzyskanie ¾ poniesionej straty od rodziny żony ordynata…

Należy po raz n-ty podkreślić, że „ordynacja” była „rozciągniętą w czasie czynnością prawną” przekazania majątku nieruchomego od „przekazującego majątek” do „ostatecznego właściciela” majątku, poprzez pośrednika, jakim był ordynat i jego męscy potomkowie.

W przypadku „Ordynacji Łańcuckiej Potockich”, Lubomirscy-Czartoryscy POWIERZYLI majątek pośrednikowi, jakim został Potocki – w celu dalszego przekazania majątku „ostatecznemu właścicielowi”.

Ten akt „przekazywania majątku”, dodatkowo rozciągnięty w czasie na kilka pokoleń Potockich, powodował, że od strony prawnej majątek nie był ani lennem, ani „dobrem rodowym”, ani „fundacją rodzinną”. A tym bardziej „dzierżawą”.

W związku z tym, chyba trudno było taki majątek opodatkować, nie można było go obciążyć hipoteką ani zastawić. Bo to właśnie wynikało z aktu „powierniczego przekazywania majątku”, który to majątek ordynacji nie miał „osobowości prawnej” w odróżnieniu od lenna, które miało cechy „prawa publicznego”, tak jak każda nieruchomość.

Bardzo ściśle określone ramy prawne „ordynacji” zapewniały JEDYNIE dziedziczenie prawa do zarządzania ordynacją podczas „aktu przekazywania majątku poprzez pośrednika i jego męskich następców”.

 

Dodatek na zakończenie

Zapis Andrieja Stiepanienki (koniecznie!):
https://scan1707.blogspot.com/2019/07/1803-1806.html

Tłumaczenie elektroniczne:
http://translate.google.com/translate?sl=ru&tl=pl&u=https%3A%2F%2Fscan1707.blogspot.com%2F2019%2F07%2F1803-1806.html

I Wikipedia:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mediatyzacja
https://en.wikipedia.org/wiki/Mediatisation
https://de.wikipedia.org/wiki/Mediatisierung
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0%B5%D0%B4%D0%B8%D0%B0%D1%82%D0%B8%D0%B7%D0%B0%D1%86%D0%B8%D1%8F
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_terytori%C3%B3w_Rzeszy_zmediatyzowanych_w_latach_1795%E2%80%931814
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bcielne_terytorium_udzielne_Rzeszy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_terytori%C3%B3w_Rzeszy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99stwo_udzielne

Cytat na temat dążenia przez Napoleona do zdecydowanego zmniejszenia „ilości podmiotów gospodarczych” w Europie:

Mediatyzacja (niem. Mediatisierung) była na początku XIX wieku procesem prawnym, który pozbawił niepodległości wiele drobnych państewek na terenie Świętego Cesarstwa i poddał je pod zwierzchnictwo władców większych tworów państwowych na terenie Niemiec.

Po pokoju westfalskim z 1648 Rzesza składała się z około 360 państw pozostających pod nominalnym zwierzchnictwem cesarza.

Mediatyzację rozpoczęto w 1801 od sekularyzacji 77 władztw kościelnych oraz zniesienia niepodległości 41 wolnych miast Rzeszy, 6 wsi ze statutem podległych tylko Rzeszy oraz 90 mniejszych państewek szlacheckich.

Dalsze mediatyzacje z lat 1806 i 1815 zredukowały liczbę państw niemieckich do 38, przy czym do 1918 dotrwało 36 (po aneksji przez Prusy Hanoweru i Hesji-Kassel).

Byłe rody panujące w zmediatyzowanych państwach zachowały poprzez akt Bundu z roku 1815 swą suwerenność rodową: były nadal równe rodem dynastiom aktualnie panującym, ich członkowie byli zwolnieni od służby wojskowej i podatków i zachowali pewne prawa (tzw. patronat) przy obsadzaniu stanowisk w szkolnictwie i kościele.

W dawnym Almanachu Gotajskim te rody należały do tzw. (fr.) Deuxième Partie, Les Maisons seigneuriales médiatisées, podczas gdy inni książęta, w tym wszyscy polscy posiadacze tytułu, umieszczani byli w Troisième Partie, Les Maisons princières non-souveraines i nie byli równymi rodem panującym. Znane i obecnie, zmediatyzowane rody niemieckie to np. Hohenlohe, Thurn und Taxis, Castell czy Schwarzenberg.

Jedynymi księstwami niemieckimi, które uniknęły mediatyzacji, są Luksemburg i Liechtenstein, a także dwa wolne miasta – Brema i Hamburg (obydwa do dziś są miastami na prawach landu w Republice Federalnej Niemiec).

Mediatyzacja odbyła się także w Królestwie Włoch w trakcie procesu zjednoczenia po 1861 r.”

Można przyjąć, że Napoleon „windykował Europę”, i jako „naczelny komornik” doprowadził do tego, że „księstwa i miasta” które zbankrutowały, były „przejmowane” przez inne „podmioty gospodarcze”. Przejmowane były wraz z długami.

A w pierwszej kolejności „poszły pod młotek komornika” majątki „kościelne”. To, że zaczęto „mediatyzację” od „sekularyzacji”, świadczy o tym kto miał w tym momencie największe długi.

Bankrutem okazało się też „Cesarstwo Rzymskie”, czyli „nadbudowa” nad setkami księstw i miast. Bankrutem okazało się też „papiestwo”. Napoleon wywozi z Watykanu archiwa by sprawdzić kto komu winien jest jakie należności, a „papieską nadbudową” w Polsce zawiadują później jednocześnie „prymasi Polski” i „prymasi Królestwa Polskiego”, mianowani i nadzorowani przez okolicznych carów i cesarzy…

Wydaje się, że w wyniku jakiejś ogólnoeuropejskiej katastrofy ekonomicznej i wynikających z niej działań windykacyjnych Napoleona, „polskie rody handlowe” po prostu skorzystały z istniejącego prawa i zabezpieczyły majątki w formie „ordynacji”.

O tworzeniu prawa w Polsce i handlu było tutaj: https://kodluch.wordpress.com/2018/11/05/%e2%99%ab-off-topic-o-instytucji-hipotecznej-w-polsce/

I jak widać wszystko układa się w logiczną całość…

Pozostaje otwarte pytanie: dlaczego „bankructwo Polski” następuje wcześniej niż „bankructwo Europy” i „akcja windykacyjna Napoleona”, a wiele lat po „bankructwie Jezuitów”?

I dlaczego jak grzyby po deszczu polskie ordynacje powstają dopiero po roku 1850?

Możliwe, a nawet jest logicznie zasadne, że ordynacje powstają synchronicznie z „bankructwem i rozbiorem Polski” oraz „europejską akcją komorniczą i sekularyzacyjną Napoleona” a także likwidacją zbankrutowanego „Cesarstwa Rzymskiego”.

Możliwe że te wszystkie wydarzenia miały miejsce na przykład w czasie „Europejskiej Wiosny Ludów”: 1848 – 1849…

Na zakończenie chciałbym zwrócić uwagę Czytelnika na ciekawy aspekt sprawy. „Prawo ordynacyjne” wymagało w zasadzie jedynie „oświadczenia woli”, czyli słownej deklaracji, która była „sprawą honoru”.

Możemy sobie wyobrazić taką scenę. Do księżny Lubomirskiej z domu Czartoryskiej, albo odwrotnie – przyjeżdża miły człowiek, pełnomocnik „Biura Windykacyjnego Napoleon i Partnerzy”.

Księżna zaprasza do pałacu, częstuje lampką wina i po wstępnym i uprzejmym wymienieniu paru zdań, przechodzą do konkretów.

Agent „Biura Napoleon i Partnerzy”, zaczyna wstępnie tak.

Szanowna Księżno, wie pani jakie mamy trudne czasy. Królowie splajtowali, zbankrutował papież i jego zakony. Wie księżna, że długi zawsze trzeba zwracać.

Nasze biuro posiada długą listę wierzycieli z którymi podpisujemy indywidualne umowy kompensacyjne. Już podpisaliśmy umowy z zakonami jezuitów, dominikanów i z wszystkimi książętami-biskupami. Ale należności spływają wolno, a nasza lista jest bardzo długa. W dalszej kolejności po „gruntach poduchownych” są terytoria poszczególnych księstw, które muszą się skompensować wierzytelnościami. A Pani, Księżno, jest głową całego, wielkiego rodu książęcego, którego majątkiem zarządza pani małżonek. Dlatego nasze biuro bardzo panią prosi o podpisanie tego oto krótkiego dokumentu…

Na to nasza księżna Czartoryska czy Lubomirska, która jak na szefową całego klanu mafijnego była doskonale oblatana we wszystkich kruczkach prawnych, odpowiada tak jak niżej.

Drogi Panie! Bardzo Pana proszę, by przekazał Pan Szefowi moje serdeczne pozdrowienia i zaproszenie na nasz kolejny bal noworoczny.

Proszę przekazać też Panu Napoleonowi, że deklaruję iż nasz majątek rodowy właśnie został przekształcony w ordynację, zgodnie z prawem które Wasza firma windykacyjna zna doskonale. Deklaruję także, że gdy uspokoi się sytuacja, mój syn lub wnuk, w odpowiednim czasie, zawrze stosowną i pisemną umowę „ordynacyjną” z władzą państwową jaka się wtedy pojawi w okolicy…

 

Post scriptum

Jeżeli będziecie Państwo mieli możliwość odwiedzić Łańcut, zwiedzać piękne sale Zamku, podziwiać ogrody zamkowe, stajnię i powozownię z kolekcją powozów, proszę pamiętać, że formalnie to tereny byłej „Ordynacji Łańcuckiej Potockich”.

A w praktyce, to Potoccy byli jedynie dziedzicznymi „dyrektorami zarządzającymi”.

NIE BYLI WŁAŚCICIELAMI!!!

Nie wiemy, i chyba nigdy się nie dowiemy, kim byli faktyczni właściciele tych terenów, zabudowań i pałaców…

 

Dodatkowe linki

https://pl.wikipedia.org/wiki/Posiadanie
https://en.wikipedia.org/wiki/Possession_(law)
https://en.wikipedia.org/wiki/Ownership
https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82asno%C5%9B%C4%87
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D0%BE%D0%B1%D1%81%D1%82%D0%B2%D0%B5%D0%BD%D0%BD%D0%BE%D1%81%D1%82%D1%8C
https://en.wikipedia.org/wiki/Bailment
https://en.wikipedia.org/wiki/Legatus
https://en.wikipedia.org/wiki/Usufruct
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9B%D0%B5%D0%B3%D0%B0%D1%82_(%D0%94%D1%80%D0%B5%D0%B2%D0%BD%D0%B8%D0%B9_%D0%A0%D0%B8%D0%BC)
https://de.wikipedia.org/wiki/Legatus
https://es.wikipedia.org/wiki/In_iure_cessio
https://pl.wikipedia.org/wiki/In_iure_cessio
https://es.wikipedia.org/wiki/Mancipatio
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mancypacja

vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv

ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ

Zgodnie z sugestiami Czytelników, tym którym podoba się moja „pisanina”, umożliwiłem składanie osobistych podziękowań…

Można podziękować poprzez portal „Patronite”:

https://patronite.pl/blogbruska

Lub przez PayPal:

blogbruska@gmail.com

ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ

vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

Do tłumaczenia tekstów można stosować na przykład:
http://free-website-translation.com/

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

♫ – OFF TOPIC – SPIS TREŚCI tematów „OT”
https://kodluch.wordpress.com/2018/03/16/%e2%99%ab-off-topic-spis-tresci-tematow-ot/

https://kodluch.wordpress.com/about/

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

Jedna uwaga do wpisu “♫ – OFF TOPIC – Ordynacja Zamojskich – zakończenie

  1. witam autora

    „Nie wiemy, i chyba nigdy się nie dowiemy, kim byli faktyczni właściciele tych terenów, zabudowań i pałaców…”

    bardzo ciekawy wpis-„hodowla magnatów”

    Obecna Anne Czarcia-Ryska -Niem-czycka – jej mame chazarówa z Włoch.Zdjęcia Anne zawsze w photoshopie.
    Noszą zawsze „czarne włosy”-zwani czarnogłowymi…

    Polubienie

Dodaj komentarz

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s