♫ – OFF TOPIC – Metalurgia 8 (brzytwa)


Stare brzytwy. Obrazki zapożyczone od Pana Biekbułata Kamałowa…

♫ – OFF TOPIC – Metalurgia 8 (brzytwa)

Brzytwa…


Parts of a razor

O brzytwie już chyba wszyscy wszystko napisali. Jak wiemy, „gorsza płeć” na ogół zarasta na twarzy. By usunąć to owłosienie, możemy pracowicie i niezwykle boleśnie wyrywać sobie te twarde włosy, albo się ogolić za pomocą specjalnego ostrza.

Publikacje Panów Igora Greka (Igor Szkurin) i Biekbułata Kamałowa:

http://igor-grek.ucoz.ru/publ/veshhi/steel/6-1-0-938
https://bskamalov.livejournal.com/3596344.html
https://bskamalov.livejournal.com/3596226.html
http://igor-grek.ucoz.ru/publ/antropologia/kastrat/5-1-0-285

Polska Wikipedia:

Brzytwa – narzędzie używane kiedyś powszechnie (obecnie sporadycznie) do golenia. W kształcie przypomina ostrze noża, osadzone przegubowo w drewnianej lub plastikowej rączce. Ostrze wykonane było najczęściej ze stali wysokowęglowej, rzadziej ze stali nierdzewnej. Rączki mogą być ozdobne, wykonywane z rzadkich i drogich materiałów.

Zanim zostały wyparte przez żyletki i golarki, brzytwy były stosowane przez mężczyzn do usuwania zarostu oraz przez kobiety do usuwania nadmiernego owłosienia (zwykle z nóg i spod pach). Brzytwy można spotkać jeszcze w niektórych zakładach fryzjerskich (na wymienne ostrza lub żyletki).

Po raz pierwszy zaokrąglone narzędzia przypominające brzytwy, były używane już w epoce brązu.”

Zapamiętujemy: ostrze musi być wykonane „ze stali wysokowęglowej”, ale już w epoce brązu stosowano narzędzia podobne do brzytwy. Wszak wszystkim wiadomo, że golili się starożytni Egipcjanie, Grecy i Rzymianie. Tylko Persowie i pewnie „dzicy Słowianie” zapuszczali brody, bo byli skąpi i woleli kasę przepić niż wydać na brzytwę…

Stal „pudlingowa” nie nadawała się na ostrze brzytwy! 0,08% węgla kontra 0,6% węgla! Różnica co najmniej 7,5 raza!

Dalej Wikipedia:

Ostrzenie brzytwy

Właściwsze byłoby stwierdzić, że ostrzenie, czyli stosunkowo raptowne usuwanie metalu normalnie wykonywane jest tylko przez producenta brzytwy. Przeciętny użytkownik dokonuje tylko docierania ostrza na kamieniu o ziarnistości wyższej niż 4000. Brzytwę docieramy np. na bardzo gładkim np. kamieniu belgijskim.”

Tu następuje opis techniczny ostrzenia brzytwy, który sobie w większości darujemy: „W zależności od stopnia stępienia brzytwy i ziarnistości kamienia ruchy te powtarzamy od 5 do 30 razy, od czasu do czasu spłukując kamień wodą. Wiele kamieni wodnych powinno być moczonych w naczyniu z woda przez parę minut przed użyciem.

Ostrzenie na kamieniu jest konieczne tylko gdy gładzenie na pasku nie daje pożądanej ostrości. Po naostrzeniu na kamieniu, brzytwę spłukujemy wodą i rozpoczynamy polerowanie na pasku skórzanym, którego jeden koniec zaczepiony jest np. o hak solidnie zamocowany w ścianie.

Czyli: w sklepie kupujemy naostrzone ostrze, a jak nam się stępi, musimy stosować się do specjalnych procedur które pozwolą je naostrzyć. Trzeba posiadać „specjalny pas skórzany” a czasem dodatkowo osełkę, czyli „specjalny kamień belgijski”. Tępą brzytwą można się okrutnie pokaleczyć.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Brzytwa
https://de.wikipedia.org/wiki/Belgischer_Brocken
https://fr.wikipedia.org/wiki/Coticule


Wikipedia twierdzi, że to „starożytny „przodek” brzytwy (po lewej u góry)”

Angielska Wikipedia pisze tak (elektroniczne tłumaczenie):

„Brzytwa jest urządzeniem do golenia z ostrzem, które można złożyć do uchwytu. Nazywane są także „otwartymi ostrzami” i „ostrzami do przecinania gardła” (are also called open razors and cut-throat razors).

Do poprzedników nowoczesnych brzytew należą ostrza z brązu, z krawędziami tnącymi i stałymi uchwytami, produkowane przez rzemieślników ze starożytnego Egiptu podczas Nowego Królestwa (1569-1081 pne). Solidne złote i miedziane brzytwy do golenia znaleziono także w starożytnych egipskich grobowcach z IV tysiąclecia pne.

Moja uwaga: „starożytni egipscy rzemieślnicy” sprowadzali cynę z Anglii i miedź z obecnej Turcji i Iranu, a może ze Słowacji lub Olkusza, wypalali okoliczne lasy bukowe, gęsto rosnące nad Nilem, w celu pozyskiwania węgla drzewnego do wytopu brązu w swych tyglowych piecach wykonanych pewnie z odlewanego żeliwa sprowadzanego z Bochum albo z Essen od Kruppa…

Pierwsze brzytwy o stalowych krawędziach zostały wyprodukowane w Sheffield w 1680 r.

Pod koniec lat 80. XVIII w. brzytwy ze srebrnymi uchwytami oraz inne produkty wytwarzane przez Sheffield znane jako „wyroby Sheffield” były eksportowane przez Johna Spencera (1655—1729) z Cannon Hall, do portów w Zatoce Fińskiej. Stamtąd towary te zostały prawdopodobnie wysłane do Finlandii, a nawet do Rosji.

Od 1740 r. Benjamin Huntsman robił proste brzytwy z ozdobnymi uchwytami i wyżłobionymi ostrzami (hollow-ground), wykonanymi ze staliwa, według wymyślonego przez siebie procesu. Proces Huntsman został przyjęty przez Francuzów jakiś czas później, choć początkowo niechętnie ze względu na względy nacjonalistyczne. W Anglii producenci brzytew byli jeszcze bardziej niechętni niż Francuzi, aby przyjąć proces produkcji stali Huntsmana i zrobili to dopiero, gdy zobaczyli sukces we Francji.

Po ich wprowadzeniu w 1680 r. brzytwy stały się główną metodą ręcznego golenia przez ponad dwieście lat i pozostały w powszechnym użyciu aż do połowy XX wieku.”

Mój komentarz. Przez jakieś 6 tysięcy lat męska połowa ludzkości, która chciała się ogolić, używała do tego ostrzy krzemiennych, „wykonanych z muszli”, lub z brązu. No, były jeszcze brzytwy ze złota i z miedzi. Nie wiem jak można było się golić brzytwą z miedzi czy nawet ze złota…

Ta nadzwyczajna męka mężczyzn, którzy chcieli wyglądać jak Grek na greckiej wazie lub ogolony Rzymianin z posągu świeżo odkopanego spod warstwy gliny, skończyła się w roku 1680, gdy ktoś w angielskim Sheffield, uzyskał kawałek stali, na tyle dobrej, że dało się z niej zrobić – czytaj wykuć a potem w specjalny sposób wyszlifować i zahartować w ołowiu – naprawdę idealne ostrze. Było to tak doniosłe odkrycie, że w pośpiechu zapomniano imienia tego największego dobroczyńcy męskiej połowy ludzkości.

Zapomnienie było uzasadnione, bo wszyscy w Sheffield rzucili się do wyrabiania brzytew, na które miliony mężczyzn już ustawiało się w kolejkach i zapisywało się na listach kolejkowych.

Po pierwszym „szaleństwie brzytwowym” i wysłaniu statkami partii ostrych brzytew dla najbardziej ich potrzebujących Finów i Rosjan, ta pomoc humanitarna została wstrzymana, bo zabrakło stali, a i Anglicy jak na konserwatywnych, brodatych dżentelmenów przystało, odrzucili pomysł golenia swych bród.

Problem stali na ostrza rozwiązał po roku 1740 znany nam już cudotwórca Benjamin Huntsman, który w swoim domu, w jakimś tygielku zaczął odlewać z glinianego garnka „stal tyglową”. Ten domorosły producent zegarów, narzędzi i wzięty w okolicy okulista oraz „chirurg eksperymentator”, zastosował pod swoim „glinianym garnkiem” zwyczajny koks, który akurat kupił w sklepie, gdzie ten koks został teleportowany z przyszłości. Osiągnięta temperatura pozwoliła mu odlewać sztućce, które zmuszony był eksportować do Francji. Okoliczni kupcy nie poznali się na jakości wyrobu Huntsmana, twierdząc, że jego stal jest niedobra, bo „za twarda” – twardsza niż niemiecka.

Z eksportowanej do Francji „stali Huntsmana”, Francuzi wykonywali różne drobiazgi (głównie sztućce), które eksportowali na powrót do Anglii.

Rosnąca konkurencja importowanych sztućców francuskich wykonanych ze staliwa Huntsmana zaniepokoiła producentów z Sheffield, którzy po bezskutecznej próbie uzyskania zakazu importu przez rząd brytyjski, postanowili działać.

Huntsman nie opatentował swojego procesu, a jego sekret odkrył założyciel hut Sheffield, niejaki Walker. Zgodnie z legendą, Walker przebrał się za bezdomnego żebraka i wziął na litość wynalazcę. Udając że śpi w domu naszego wynalazcy, zobaczył jak Huntsman warzy w swoich glinianych garnkach zupę ze stali i odlewa prefabrykaty do wykonania sztućców.

A że stal była dobra, sekret wyjawiony, od widelca i łyżki blisko do noża i brzytwy, odtąd w Sheffield zaczęto na masową skalę te brzytwy wytwarzać.

Taką opowieścią raczy nas święta dziewica Wikipedia…

A na poważnie. Może i coś w Sheffield odkuli i wyeksportowali w 1680, ale dopiero 60 lat później zaczęto eksperymentować nad uzyskaniem stali!

Tu musimy wrócić do wcześniejszych odcinków. Przypomnę krótko: około roku 1720 zbudowano w Sheffield pierwszy piec do „cementacji”. Piec ten pozwalał, dzięki długiemu podgrzewaniu odkutych prętów z „wrought iron” (góra 0,08% węgla) w pyle węglowym, dzięki wysokiej temperaturze uzyskiwanej dzięki stosowaniu koksu (???), na nawęglenie tych żelaznych prętów do prawie 1 % węgla (The iron had gained a little over 1% in mass from the carbon in the charcoal, and had become heterogeneous bars of blister steel). Proces był niezwykle długotrwały i musiał być powtarzany 3- 4 razy.

A 20 lat później cudotwórca Huntsman wymyślił by w glinianym naczyniu podgrzewać „mieszaninę” żeliwa (5-10% węgla) z „wrought iron” („żelaza” uzyskiwanego procesem fryszowania lub pudlingu – maksimum 0,08% węgla). W ten sposób wytapiał stal damasceńską czyli „wootz steel”. Tak twierdzi Wikipedia!

Czyli że nasz cudotwórca wynalazł proces Siemensa-Martina i osiągał „domowym sposobem” temperatury topnienia żelaza!. Zostawmy te bajeczki historykom…

Ważne, że istotnie w Sheffield produkowano „dobrą stal” – ale nie dzięki magii Huntsmana – lecz dzięki doskonałej rudzie żelaza ze Szwecji. Wygląda na to, że ta jedyna w swoim rodzaju ruda żelaza „od razu dawała” dobrą stal. Wystarczyło tę rudę trzy razy wygrzać sposobem wallońskim i odpowiednio skuć. A import ze szwedzkiej kopalni Dannemore ( Öregrund) istniał mimo trwających dziesiątki lat „blokad Anglii” i różnych burz wojenno-politycznych.

Bo wszyscy potrzebowali brzytew z Sheffield. Ale na początku to z tymi brzytwami było tak, że Anglicy ich nie chcieli, zaś Francuzi jako patrioci powiedzieli, że angielskim wynalazkiem się brzydzą ze względów ideologicznych. Chyba dopiero jak Napoleon popróbował brzytwą z Sheffield golić brodę, to się wpierw do brzytwy przekonało społeczeństwo francuskie a potem angielskie.

A sto lat wcześniej, niejaki car Piotr (który od razu był „pierwszy”!), nakazał golić społeczeństwu brody, choć do wynalazku cudotwórcy i do tego kwakra Huntsmana trzeba było czekać ponad pół wieku! No, chyba że to on stał za importem z Sheffield, czyli pomocą humanitarną kupca Johna Spencera dla brodatych Finów i Rosjan mieszkających wokół Zatoki Fińskiej.

Z kolei francuska Wikipedia twierdzi bezczelnie i bezwstydnie, że brzytwa z ostrzem składanym (chowanym w rękojeść), pojawiła się w roku 1814. Zaś do roku 1850 wszyscy golili się u fryzjera – nie było jeszcze zawodu „golibrody”.


Szwedzka brzytwa z brązu, datowana na „epokę brązu” w roku 1889 – 1917. Bronzezeitliches Rasiermesser vom einschneidigen Typus aus Schweden
Bronze razor from Kabusa, Stora Köpinge parish, Ystad municipality, Skåne, Sweden

https://en.wikipedia.org/wiki/Straight_razor
https://en.wikipedia.org/wiki/Grind
https://en.wikipedia.org/wiki/Crucible_steel
https://en.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Huntsman
https://en.wikipedia.org/wiki/Cementation_process
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9E%D0%BF%D0%B0%D1%81%D0%BD%D0%B0%D1%8F_%D0%B1%D1%80%D0%B8%D1%82%D0%B2%D0%B0
https://de.wikipedia.org/wiki/Rasiermesser
https://fr.wikipedia.org/wiki/Rasoir_droit
https://it.wikipedia.org/wiki/Rasoio_a_mano_libera
https://it.wikipedia.org/wiki/Rasoio#Storia


Wikipedia twierdzi, że to egipska brzytwa: Bronze razor with handle from Ancient Egypt during the New Kingdom (1569 – 1081 BC). Egypt, New Kingdom (1569 – 1081 BCE) or later
Bronze, Length: 6 7/8 in. (17.5 cm); Width: 4 3/8 in. (11.1 cm)
Angielska Wikipedia opowiada jak to ludzie od zawsze się golili za pomocą ostrzy z krzemienia, muszli a potem brązu. Sporo brązowych brzytew znaleziono w Egipcie i datowano je na czwarte tysiąclecie p.n.e.

Jak pisze Wikipedia, współcześnie produkowane ostrza brzytew są wykonywane ze stali nierdzewnej, ale te „tradycyjne” wykonywano ze stali węglowej (minimalna zawartość węgla = 0,6% – blisko optimum dla brzytwy). Ostrze jest odkuwane. Wiercony w ostrzu jest otwór, a następnie ostrze jest hartowane, ostrzone i polerowane. W brzytwie niezwykle istotna jest „wklęsła forma ostrza”. To jest naprawdę „wyższy stopień technologiczny”!


Blade geometry and nomenclature


Degrees of hollowness. From left: Extra hollow (singing blade), 1/1 Hollow, 1/2 Hollow, 1/4 Hollow, Concave Wedge, Linear Wedge


Fully hollow-ground blade profile

Niemiecka Wikipedia pisze tak o historii brzytwy (tłumaczenie elektroniczne, mój skrót): „Moda na brzytwę nastała od Ludwika XIV (ur. 5 września 1638 w Saint-Germain-en-Laye, zm. 1 września 1715 w Wersalu), który w ostatnich latach życia zaczął golić brodę.

Współcześni pisali że „to upadek brody w […] Europie”.

Dzięki uzyskaniu przez Hauntsmana szczególnie czystej i niezwykle twardej stali odlewanej (Gussstahl), udało się produkować ostrza do golenia o niespotykanej ostrości i zachowaniu trwałości krawędzi.

W drugiej połowie XVIII wieku (po 1770) zaczęły się pojawiać „podręczniki golenia”, popularyzujące ten sposób usuwania zarostu z twarzy (Jean-Jacques Perrets, Benjamin Kingsbury i John Savigny ).

Podręcznik „Kingsburys Treatize on Razors” cieszył się taką popularnością, że w latach 1797 – 1837 wydrukowano ich aż 12 edycji. Od roku 1800 w Niemczech była dostępna książka „Abhandlung von Barbier-Messern” (Traktat o nożach fryzjerskich).

Golenie brzytwą wymagało pewnych umiejętności, więc dość szybko powstała specjalizacja „golibrody”. W roku 1895 było w Niemczech aż 43 500 golibrodów a już tylko 16 900 fryzjerów. Z XIX-wiecznych producentów brzytew istnieją jeszcze: Solingen (od 1869) i Thiers (od 1884).

He he… Proszę zapamiętać, że Ludwik XIV zaczął się golić dopiero „pod koniec swojego życia”. I od tego czasu nastała moda „na brzytwy” i golenie męskiego owłosienia na pysku!

Czyli, że – powiedzmy, do roku 1700 – Ludwik („Król Słońce”), nosił gęstą i długą brodę…

Stal, żeliwo i staliwo…

Niestety, musimy wrócić do nazewnictwa. Wikipedie plączą się w zeznaniach mówiąc o tym z czego wykonywano ostrza brzytew. Nieporozumienia biorą się z zupełnie innego nazewnictwa w wieku XIX i obecnie.

Obecna klasyfikacja „żelaza kutego” ( wrought iron – „żelazo fryszowane i pudlingowe”) – to „stal zgrzewana”.

A stal uzyskiwana w procesie Bessemera i Siemensa Martina to teraz „stal zlewana”.

Ja wprowadziłem dla uproszczenia „swoją klasyfikację”: „żelazo” (w domyśle „żelazo kute”, czyli produkt fryszowania albo pudlingu – „wrought iron”) – zawartość węgla do 0,08%

„Stal” – od 0,08 do 2,11% węgla – w domyśle stal Bessemera i martenowska, plus ta uzyskiwana w małych ilościach różnymi metodami (na przykład cementacji).

„Żeliwo” – stal o zawartości węgla powyżej 2,11 %.

W polskich książkach z pierwszej połowy XIX wieku mamy podział na żelazo kute i żeliwo (nazywane stalą laną). Występuje jeszcze „spiż” zwany też „stalą” – czyli rodzaj mosiądzu (stopu miedzi z cyną i cynkiem).

Wikipedie twierdzą, że stal na ostrza brzytew to raz „Gussstahl” produkowana przez Huntsmana od roku 1740, gdzie indziej że to „Crucible steel” (wootz steel stosowana w „mieczach damasceńskich”), zaś jeszcze w innym miejscu mamy nazwę „Stahlguss” – czyli „staliwo”.

A „staliwo” (Stahlguss) to rodzaj żeliwa (Gusseisen). Odmiany o zawartości węgla poniżej 0,25% są dobrze spawalne. W odmianach użytkowych zawartość węgla nie przekracza 1,5%. Właściwości mechaniczne staliwa są nieco niższe niż własności stali o takim samym składzie po obróbce plastycznej. Z uwagi na mniejszą ilość węgla w porównaniu z żeliwem, temperatura topnienia staliwa wynosi 1600 °C.

Podpowiedź Czytelnika Metalurga:

Problem odlewania staliwa nie jest wcale niewytłumaczalny. Po pierwsze nawet pobieżne spojrzenie na układ równowagi żelazo-węgiel wystarczy by okazało się że dla ok. 1,5% C linia likwidusu jest na poziomie 1400 – 1450 stopni Celsjusza. Ujednorodnienie roztopionego metalu wymaga albo nieznacznego przegrzania (stąd mowa o 1600 stopniach Celsjusza) albo dłuższego czasu by wszystkie kryształy uległy roztopieniu.
Stąd można wysnuć wniosek, że możliwe jest że prawdopodobnie stosowano to drugie rozwiązanie być może używając dodatków stopowych obniżających dalej temperaturę topnienia.

nowytoms , 30 Maj 2019 at 14:34

Niemiecka Wikipedia tłumaczy to zamieszanie w ten sposób (elektroniczne tłumaczenie hasła „Gussstahl” – „opowiedziane” przeze mnie).

Stal odlewaną („ Gussstahl”) od 1740 r. nazywano stal, która została odlewana (gegossener Stahl) podczas procesu produkcyjnego – do form na półprodukty, a które następnie formowano (zwłaszcza przez kucie) i obróbkę końcową. Benjamin Huntsman opracował w 1740 r. metodę oczyszczania z żużla stali cementowej ( Zementstahl), otrzymując stal tyglową (Tiegelgussstahl ).

Tak więc nazwa stal odlewana ( „Gussstahl”) była rozumiana przede wszystkim jako odróżnienie od żeliwa lanego (Gusseisen) i stali pudlingowej (żelaza kutego).

Mówiąc prosto: żeliwo = Gusseisen, to produkt odlewany ale którego nie da się kuć.

A „Gussstahl” to też „stal odlewana” jak żeliwo, ale dająca się kuć. W to określenie raz wchodziło – a w innym źródle nie wchodziło – „żelazo pudlingowe”, które też się kuło (lub walcowało) ale nie odlewało.

Wraz z wprowadzeniem procesu Bessemera, późniejszego procesu Thomasa i procesu Siemens-Martina w latach 1860–1880, które umożliwiły opłacalną produkcję „lanej stali” (Gussstahl) i zakończeniu stosowania proces pudlingowego, pojęcie (Gussstahl) stało się przestarzałe.”

„Większość produkcji niemieckiej „Gussstahl” była eksportowana do Francji, gdzie nazywano ją acier fondu (geschmolzener Stahl), a nie jako acier coulé (gegossener Stahl) – czyli jak dzisiaj mówimy staliwo (Stahlguss).”

Zawiłe, prawda?

Uważam, że można te zawiłości „wyprostować” tak.

Jak im z wielkiego pieca się coś odlało i dało się to kuć, była to „staliwo” = Stahlguss, albo Gussstahl

A jak się nie dało kuć, to było żeliwo = Gusseisen

Brzytwa Huntsmana…

Szanowny Czytelniku! Zdaję sobie sprawę, że może to były nudne dywagacje, ale ARCYWAŻNE!

Bo cała historia metalurgii w latach 1680 – 1850 oparta jest na „cudotwórcy Huntsmanie”.

Przypomnę, że proces wygrzewania żelaza w wysokiej temperaturze za pomocą węgla kamiennego dla jego „zmięknięcia do postaci ciasta” w celu jego dalszego walcowania, wymyślił w latach 1783-84 Henry Cort.

Henry Cort jeszcze nic nie wie o antracycie i koksie! Wie, że węgiel kamienny daje więcej ciepła jak węgiel drzewny.

Jednak, jak twierdzi Wikipedia, pierwsze instalacje „pudlingowe Corta” powstały „dopiero po roku 1800”. W Polsce zaczęto budować takie instalacje po roku 1835, miały zacząć produkcję po roku 1840. Były to najnowocześniejsze instalacje tego typu na świecie!

A dlaczego tyle czasu zajęło na dopracowanie pieca pudlingowego? A dlatego, że węgiel dawał jeszcze za mało energii by rozgrzać „żelazo do miękkości ciasta”.

Trzeba było znaleźć bardziej kaloryczny rodzaj węgla – antracyt! Ale z antracytem w piecu pudlingowym był na początku problem. Bo piec pudlingowy „palił się sam” – tam z założenia i dla oszczędności nie było wspomagania spalania wdmuchiwanym powietrzem! A antracyt ma taką przypadłość że jest niemal „czystym węglem” ale za to bardzo trudno się rozpala. Antracyt zastosowano po raz pierwszy w hutnictwie w latach 1836 – 1837.

I to się zgadza z tym co się działo w tym samym czasie w Niemczech. W 1842 Mayer założył w Bochum razem z kupcem Eduardem Kühne , odlewnię żeliwa „Mühle i Kühne”, która rozpoczęła produkcję w 1845 r. W roku 1855 inwestują w pudlingarnię i walcownię – jakby 20 lat po szeroko zakrojonych inwestycjach Banku Polskiego w polskie pudlingarnie.

Próby z „gruszką Bessemera” dokonują w Bochum w roku 1863. Inwestycję w „system Bessemera” zakończono w roku 1865 – Krupp ma wtedy co najmniej 3 do 5 lat „technologicznego opóźnienia”.

W roku 1855 Krupp („i inni”) nie wierzą w możliwość odlania staliwa, czyli „rodzaju kowalnego żeliwa”.

Zgodnie z Wikipedią: Stal pudlingową zaprezentowano po raz pierwszy w Paryżu w roku 1855 (osiągnięto około 1300 – 1350 °C. Maximum 1400 °C.)

W roku 1858 Siemens osiągnął temperaturę 1400 °C.

W roku 1875 udało się uzyskać temperaturę 1600 °C.

A cudotwórca Beniamin Huntsman, w roku 1740 „podgrzewa w glinianym garnczku” nawęglone powierzchniowo żelazo metodą cementacji wraz z żeliwem, za pomocą koksu i ODLEWA różne elementy, które potem METODĄ KUCIA przerabia się na łyżki, widelce i ostrza noży!

Sprawy całkowitej niemożliwości istnienia koksu w XVIII wieku nie będę tutaj rozwijał – może opiszę to w osobnej opowieści.

Jednak kwestionuję możliwości technologiczne ODLEWANIA KOWALNEJ STALI przed rokiem 1860.

Uważam tę tak ważną i podstawową dla historii metalurgii „technologię magika Huntsmana z Sheffield” za całkowicie wyssaną z palca.

Powtarzam, „żelazo pudlingowe” zawierało maksimum 0,08% węgla. NIE NADAWAŁO się na ostrze brzytwy – wymagane 0,6% węgla.

Na masowo wytwarzane brzytwy należało poczekać do drugiej połowy XIX wieku.

Powtórzę: „masowo produkowane”. Bo jest możliwe, że z dobrej rudy udawało się nawet metodą fryszowania i cementacji osiągnąć niewielkie ilości stali o takiej zawartości węgla, że nadawała się także na ostrze brzytwy.

Ale tak wytworzone „skalpele” były NIEZWYKLE DROGIE. Na taką brzytwę mógł sobie pozwolić król Ludwik XIV – jako najnowszą techniczną nowinkę.

Więc może „golenie oblicza” stało się wtedy synonimem bogactwa. Brak brody mówił z daleka o statusie społecznym danej osoby…

Z tego co pisze Wikipedia o wprowadzeniu przez Ludwika XIV mody na golenie brody wynika, że wszystkie portrety samego Ludwika i europejskich władców, sprzed (powiedzmy) roku 1700 bez brody, są absolutną fałszywką…

Już nie mówiąc o „starożytnych” wizerunkach różnych chrześcijańskich świętych czy mnichów – najwyraźniej używających w średniowieczu brzytew teleportowanych z XIX wieku…

Podsumowanie…

Możliwe, że „sprawa brzytwy” wydaje się błaha. Ale tak nie jest. Bo stalowa brzytwa to nie tylko wyrafinowany produkt technologiczny i dowód postępu technicznego, bo to nie tylko stal ale dokładna, precyzyjna szlifierka.

Brak powszechnie dostępnych brzytew, to nie tylko brodaci mężczyźni, ale brak chirurgii i „czarna dziura w historii medycyny”!

Krótko mówiąc, na podstawie oficjalnych danych, wiemy że:

Pierwsze stalowe brzytwy pojawiły się w handlu na przełomie XVIII i XIX wieku.

Literaturę „instruktażowo-agitacyjną” na temat stosowania brzytwy drukowano wraz z pojawianiem się brzytew, w latach 1797 – 1837. Jeszcze w roku 1837 należało ludziom tłumaczyć co to jest brzytwa i jak jej się używa…

Brzytwa z ostrzem składanym (chowanym w rękojeść), pojawiła się w roku 1814.

Zawód „golibrody” pojawił się dopiero po roku 1850, a po 15 kolejnych latach pojawiła się stal Bessemera i Martina, więc po kilku – kilkunastu latach powstały firmy specjalizujące się w masowej produkcji brzytew.

Takie są po prostu fakty z Wikipedii!

PS

Moja dodatkowa uwaga.

Jeżeli przez 4 tysiące lat wytwarzano tak wyrafinowane elementy jak brzytwy z brązu, a w „średniowieczu” wytwarzano wielkie dzwony, to dalej jest niezrozumiałe dlaczego podczas „rewolucji przemysłowej” nie wytwarzano z brązu kowadeł, młotków, sierpów, kos, kół zębatych, śrub do pras drukarskich, osi wozów, brązowych łożysk w kołach wozów i karet, nie mówiąc o cylindrach do maszyn parowych.

Znajomość technologii odlewania brązu, a podobno znana w „starożytności i średniowieczu”, pozwoliła by dokonać skoku technologicznego z roku 1780 od razu do roku 1880.

Stoimy przed faktem, albo całkowitego zapomnienia kilku tysięcy lat metalurgii brązu albo przed faktem odkrycia brązu i jego produkcji na masową skalę dopiero w drugiej połowie XIX wieku.

Ciekawostka…


Chomąto słonia transportowego z Sheffield, możliwe ze wykonane z rosyjskiej skóry juchtowej.
A military elephant in World War I pulls ammunition in Sheffield. Illustrated War News, 9 February 1916, pt. 79, p. 3.

Od drugiej połowy XIX wieku firmy specjalizujące się w produkowaniu brzytew oferowały także „zestawy luksusowe”, składające się z siedmiu brzytew – jedna brzytwa na każdy kolejny dzień tygodnia.

Posiadacz brzytwy lub całego zestawu, musiał „narzędzie” po każdym użyciu pracowicie ostrzyć na specjalnym skórzanym pasku. Taki skórzany pas nazywany był „juchta”. Niemcy nazywali go „Juchtenleder”, „Juchten” lub „Juften”. Najlepsza i najdelikatniejsza „skóra juchtowa” była sprzedawana jako „Russisch Leder” („Russia leather”).

Niemiecka Wikipedia pisze, że „dolnoniemieckie” słowo „jufta” pochodzi wprost z języka rosyjskiego.

Informacje Wikipedii (mój skrót):

Całkowitym monopolistą na dostawy do Europy tych specjalnie wykonanych pasów skórzanych do ostrzenia brzytew była „Kompania Moskiewska” (Muscovy Company). Skóra „juchtowa” była głównym towarem eksportu z Moskwy do Europy w wiekach XVII i XVIII. Proces produkcji był całkowicie „niepodrabialny”.

„Juchta” była „szczególną formą bydlęcej garbowanej skóry”.

Od innych rodzajów skóry wyróżniał ją etap przetwarzania, w którym po garbowaniu, skóra była nasycana sokiem z brzozy. Dzięki tej impregnacji skóra stawała się wytrzymała, wodoodporna, elastyczna i „odporna na uszkodzenia przez owady”. Skóra była także barwiona na charakterystyczny czarny lub czerwony kolor.

Sam proces produkcji był tak naprawdę dużo bardziej skomplikowany (choć Rosjanie nie robili z tego tajemnicy), i mimo wielu prób jego skopiowania poza Rosją, został opisany dopiero w roku 1807 w Wiedniu przez Von Meidingera, który dowiedział się o procesie od rosyjskiego garbarza skór. Zdaniem Meidingera „proces ten jest zrozumiały i jest możliwe powtórzenie go w Niemczech”.

W roku 1874 Marshall Jewell, amerykański minister do spraw handlu z Rosją, odkrył przepis na produkcję „skóry juchtowej” i zamiast czerpać z niego korzyści osobiste, opublikował go w USA.

https://cs.wikipedia.org/wiki/Juchta
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%AE%D1%84%D1%82%D1%8C
https://de.wikipedia.org/wiki/Geschirr_(Zugtier)

https://de.wikipedia.org/wiki/Juchtenleder
https://en.wikipedia.org/wiki/Russia_leather

W linkach powyższych mamy opis procesu, zawartego między innymi w „Meyers Konversationslexikon von 1888–1889”, który to proces był niezwykle skomplikowany i technicznie bardzo zaawansowany – szczególnie „proces pirolizy dziegciu (rodzaju terpentyny) z soku brzozy”.

I w „dzikiej Moskowii” takie skomplikowane procesy chemiczne na dużą skalę były prowadzone! Garbowaniem skóry juchtowej i produkcją „chemikaliów” niezbędnych w procesie garbowania zajmowały się całe rosyjskie wioski.

Najlepsze skóry juchtowe (także „białe”) pochodziły z okolic Nowogrodu i z „południowej Rosji”.

Wydaje się, że bez „moskiewskich skór juchtowych” trudne było nie tylko ostrzenie brzytew, ale i szycie butów dla „wielotysięcznych europejskich armii”.

A może Napoleon wysłał swoich żołnierzy do Moskwy, by tam mogli sobie wiarusi Napoleona zamówić dobre, wygodne i nieprzemakalne, skórzane buty?

https://en.wikipedia.org/wiki/Muscovy_Company
The Muscovy Company (also called the Russian Company or the Muscovy Trading Company Russian: Московская компания, romanized: Moskovskaya kompaniya) was an English trading company chartered in 1555.

It was the first major chartered joint stock company, the precursor of the type of business that would soon flourish in England, and became closely associated with such famous names as Henry Hudson and William Baffin. The Muscovy Company had a monopoly on trade between England and Muscovy until 1698 and it survived as a trading company until the Russian Revolution of 1917. Since 1917 the company has operated as a charity, now working within Russia.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kompania_Moskiewska
Niezależnie od nieosiągnięcia swego głównego celu, Kompania Moskiewska była wielkim i nowatorskim przedsięwzięciem.

Przede wszystkim była pierwszą spółką akcyjną w Anglii, wzorem dla następnych tego typu zamierzeń. Handel z Rosją przynosił znaczne dochody i trwał przez stulecia, z jedyną przerwą w latach 1646-1660, kiedy to angielscy kupcy nie mieli prawa wstępu do cesarstwa. Ostatecznie działalność kompanii ustała w roku 1917.

Paradoks historyczno-prawny.

Przypomnę, że podstawa prawna możliwości zakładania „spółek akcyjnych” zaistniała w Anglii w roku 1844.

A w wiekach XVIII i XIX „Rosja nie musiała na nikogo napadać”.

Wystarczyło „do wrogiego kraju” wstrzymać dostawy skóry na buty, chomąta, siodła i na paski do brzytew…


Map of Muscovy prepared by Anthony Jenkinson and Gerard de Jode (1593)

vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv

ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ

Zgodnie z sugestiami Czytelników, tym którym podoba się moja „pisanina”, umożliwiłem składanie osobistych podziękowań…

Można podziękować poprzez portal „Patronite”:

https://patronite.pl/blogbruska

Lub przez PayPal:

blogbruska@gmail.com

ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ ʘ

vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

Do tłumaczenia tekstów można stosować na przykład:
http://free-website-translation.com/

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

♫ – OFF TOPIC – SPIS TREŚCI tematów „OT”
https://kodluch.wordpress.com/2018/03/16/%e2%99%ab-off-topic-spis-tresci-tematow-ot/

https://kodluch.wordpress.com/about/

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

Jedna uwaga do wpisu “♫ – OFF TOPIC – Metalurgia 8 (brzytwa)

Dodaj komentarz

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s