♫ – OFF TOPIC – Zworniki (część 5 – „Sumy bajońskie”… )



Giełda w budynku byłego Banku Polskiego. Druga połowa XIX wieku. Źródło: https://bskamalov.livejournal.com/4331859.html

♫ – OFF TOPIC – Zworniki (część 5 – „Sumy bajońskie”… )

Podsumowanie poprzednich odcinków…

W poprzednich częściach było tak:

1399

W roku 1399, Witold próbuje „coś windykować” na Złotej Ordzie. „Został jednak pokonany przez wojska mongolskie w 1399 roku w bitwie nad rzeką Worsklą.”. Witold dowodzi zjednoczoną armią litewsko-krzyżacko-polsko-mołdawską.

Wikipedia: „Bitwa nad Worsklą – jedna z największych bitew średniowiecznej Europy, stoczona 12 sierpnia (lub 16 sierpnia) 1399 nad brzegami Worskli.

Stronami konfliktu z jednej strony były wojska Wielkiego Księstwa Litewskiego i jego ówczesnych sojuszników, pod wodzą wielkiego księcia Witolda wspierające Tochtamysza próbującego powrócić na tron Złotej Ordy. Witold i Tochtamysz wspierani byli również przez wojska krzyżackie, polskie i mołdawskie. Drugą stroną konfliktu były wojska tatarskie Złotej Ordy dowodzone przez Edygeja.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_nad_Worskl%C4%85

W roku 1709 mamy dokładną kopię tej bitwy – dokładnie w TYM SAMYM MIEJSCU co bitwa z roku 1399.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Po%C5%82taw%C4%85
https://pl.wikipedia.org/wiki/III_wojna_p%C3%B3%C5%82nocna

„III wojna północna (wielka wojna północna) toczyła się w latach 1700–1721 pomiędzy Królestwem Danii i Norwegii, Rosją, Saksonią, Prusami i Hanowerem (od 1715) z jednej strony a Szwecją z drugiej. Rzeczpospolita Obojga Narodów formalnie pozostawała neutralna aż do 1704 roku, ale faktycznie znaczna część walk toczyła się na jej terytorium i jej kosztem już od 1700 roku. Zakończyła się podpisaniem pokoju w Nystad, w wyniku którego wzrosło znaczenie Rosji, a Szwecja utraciła status europejskiego mocarstwa.”

Zostawiamy na boku pytania dotyczące tego co Szwedzi robili na terenie obecnej Ukrainy. Tak samo nie będziemy w tym miejscu rozważać sprawy dokładnego powtórzenia się wydarzeń „III Wojny Północnej”, z wydarzeniami tak zwanego „Potopu Szwedzkiego”.

„Potop szwedzki (VI wojna polsko-szwedzka) – najazd Szwecji na Rzeczpospolitą w 1655 w czasie II wojny północnej (1655–1660). Formalnie zakończył go pokój w Oliwie zawarty w 1660.”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Potop_szwedzki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_%C5%BBarnowem
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Go%C5%82%C4%99biem

Warto by Czytelnik zapoznał się z absolutnie niewiarygodnymi bajkami na temat „potopów szwedzkich”, w wyniku których zmarło 40% ludności Królestwa Polskiego i WKL a wielotysięczne wojska szwedzkie poruszały się po Polsce w tempie pociągu ekspresowego końca XIX wieku.

Wynikiem „Pierwszego Potopu” podpisano Traktat Grzymułtowskiego (Pokój Grzymułtowskiego, Pokój wieczysty ros. Вечный мир) – traktat pokojowy zawarty 6 maja 1686 w Moskwie między Rzecząpospolitą a Carstwem Rosyjskim. Tzw. wieczysty mir, utrwalał warunki rozejmu andruszowskiego z 1667. Traktat kończył prawnie wojnę polsko-rosyjską rozpoczętą w 1654, której działania wojenne przerwano w 1667 rozejmem andruszowskim.
Rzeczpospolita zrzekała się:

– Ukrainy Lewobrzeżnej z Kijowem (miasto miało wrócić w ręce Polaków w 1669 roku, ale Rosja nigdy nie wycofała wojsk z Kijowa i nie zrzekła się władzy w tym mieście),
– ziem województwa smoleńskiego,
– ziem województwa czernihowskiego,
– Rosja zobowiązała się do przymierza z Polską przeciwko Imperium Osmańskiemu (Otto-mańskiemu) i Chanatowi Krymskiemu, przyznając Rzeczypospolitej subsydium w wysokości 146 000 rubli (730 000 złotych polskich) = równowartość 2 432 kg srebra = 2,432 tony srebra
– dawni posiadacze dóbr położonych na terenach włączonych do Carstwa Moskiewskiego otrzymali ze skarbu carskiego odszkodowanie, które jednak realnie dotarło do ich rąk dopiero 6 lat później (1692)

Warto przypomnieć też o formalnie „pierwszym rozbiorze Polski”, zgodnie z Traktatem w Radnot (Traktat w Radnot – zawarty w Radnot (w Siedmiogrodzie) 6 grudnia 1656 r. w czasie wojny polsko-szwedzkiej przez przedstawicieli Karola X Gustawa i Jerzego II Rakoczego. W Radnot stronami w negocjacjach byli wyłącznie Karol X Gustaw i Jerzy II Rakoczy, natomiast Fryderyk Wilhelm, Bogusław Radziwiłł i Bohdan Chmielnicki nie byli sygnatariuszami traktatu, jednak ich interesy zostały w dokumencie uwzględnione. )

https://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_w_Radnot
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Go%C5%82%C4%99biem
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_%C5%BBarnowem
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_rosyjsko-tureckie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_rosyjsko-turecka_(1768%E2%80%931774)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ukraina_Lewobrze%C5%BCna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hetmanat
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kolegium_Ma%C5%82orosyjskie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Siewierszczyzna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Gardariki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rozejm_andruszowski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_Grzymu%C5%82towskiego
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zofia_Romanowa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Mi%C5%82os%C5%82awska
https://pl.wikipedia.org/wiki/Unia_hadziacka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99stwo_Ruskie


Rzeczpospolita Trojga Narodów w roku 1658

Tak czy inaczej, wyglądana to, że w roku 1399 jakby Złota Orda była winna jakieś należności Polsce, Litwie, Mołdawii i Krzyżakom – ale się nie dogadano i nie doszło do przekazania należności wynikających z zobowiązań.

1410 – 1412

W roku 1412 Krzyżacy wypłacają Polsce i Litwie (a w zasadzie cesarzowi), kwotę równoważną 21 ton czystego srebra – jako „odszkodowanie wojenne za „Bitwę pod Grunwaldem”. Za ok. 7,77 tony tego srebra, cesarz z linii luksemburskiej – w porozumieniu z szarą eminencją Władysławem Opolczykiem – cedują na Polskę i Litwę prawa własności na „klucz spiski”, czyli tereny gdzie kilkaset lat później (około roku 1500) Fugger i Thurzo będą wydobywać miedź i srebro. Klucz spiski, czyli tereny kopalni i hut srebra i miedzi są eksterytorialnym terytorium Polski aż do roku 1795, czyli ostatniego rozbioru Polski.

Na „Krzyżakach” należności „windykuje” w Bitwie pod Grunwaldem: Polska, Litwa, Złota Orda, Ruś Nowogrodu, Mołdawia i Czechy.

Pieniądze trafiają najwyraźniej do cesarza.

1487 – 1525

Cesarz – ale nie z linii „luksemburskiej” lecz już „habsburskiej”, otrzymuje pożyczkę od Jakuba Fuggera w wysokości 4,638 tony czystego srebra (4638 kg), w zamian za prawa do kopalni srebra w Tyrolu. Kopalnie te stanowią podstawę finansowania „świętego cesarstwa rzymskiego”.

Nie wiemy dlaczego „cesarz sam sobie nie nakopał srebra”, nie chciał czekać i poszukiwał szybkiego źródła finansowania. Nie wiadomo skąd Fuggerowie zdobyli pieniądze dla cesarza.

W roku 1525 firma Fugger Thurzo zostaje „wygnana z Węgier”. Majątek po zmarłym w tym czasie Jakubie Fuggerze odpowiadał wartości 61 ton srebra. Firma ostatecznie znika w roku 1546 wraz z całym niewyobrażalnym majątkiem oraz siecią banków, kopalni i hut.

1556 – 1557

Królowa Polski i Litwy, Bona Sforza pożycza Habsburgom sumę odpowiadającą wartości 22 ton czystego srebra na 10% corocznych odsetek (równowartość 2,2 tony czystego srebra rocznie). Po śmierci Bony (1557), do roku 1575 Habsburgowie spłacają półtorej raty odsetkowej – czyli równowartość około 3 ton srebra. Sprawa oddania pożyczki wlecze się do roku 1795, czyli do ostatniego rozbioru Polski i nie zostaje rozwiązana, mimo zaangażowania się w to Rosji, Saksonii, papieża i Jezuitów.

Te 22 tony czystego srebra stanowiło prawdopodobnie równowartość ¼ do1/8 (25 % do 12,5% ), 10-20 letnich dochodów osobistych Bony, pochodzących ze zwierzchnictwa nad komorami celnymi Wielkiego Księstwa Litewskiego. Należy wiedzieć, że opłaty z tych komór celnych wnosili jedynie cudzoziemcy, czyli „nie Słowianie = nie obywatele” Królestwa Polskiego i WKL. Szlachta polska i litewska płaciła jedynie cła za handel winem sprowadzanym z Węgier i Mołdawii.

1762.

5 marca 1762 parlament francuski rozpoczyna prace nad odwołaniem się Jezuitów do parlamentu od decyzji sądowej,nakazującej spłatę długu Jezuitów wobec banku w Marsylii. Dług odpowiada równowartości 4 tysięcy ton srebra.

W lipcu 1762 parlament francuski uznał działalność Towarzystwa Jezusowego za szkodliwą dla interesów Francji i zarządza usunięcie zakonników z kraju, które król podpisał dopiero w listopadzie 1764.

W 1766 wybucha antyjezucki bunt mieszkańców Madrytu.

Na mocy dekretu Karola III z 1 kwietnia 1767 wypędzono ich z Hiszpanii. Z Neapolu (rządzonego również przez Burbonów) jezuitów wygnano w listopadzie 1767. Za dyktatury Pombala jezuici zostali usunięci z Portugalii. W wyniku tych wszystkich ustaw zakon musiał opuścić także kolonie na całym świecie.

W 1772 papież Klemens XIV zamyka kolegium jezuickie w Rzymie, a następnie wszystkie ich domy i kościoły w krajach papieskich. Ostatecznym ciosem było jego brewe „Dominus ac Redemptor”, którym uginając się pod presją polityczną zniósł oficjalnie, formalnie Towarzystwo Jezusowe we wszystkich krajach. Sposób przeprowadzenia kasaty zakonu określiła powołana 13 sierpnia 1773 specjalna kongregacja kardynałów i konsultorów do wykonania brewe kasacyjnego, ustanowiona przez papieża, która 18 sierpnia 1773 wydała odpowiednie szczegółowe pismo. Klemens XIV w brewe kasacyjnym zastrzegł jego ważność i moc wykonawczą na określonym terenie od decyzji monarchy panującego w danym kraju. Na terenie Rzeczypospolitej majątkiem pojezuickim z polecenia królewskiego zajęły się Komisje Rozdawnicze Koronna i Litewska.
W przeddzień kasaty jezuici liczyli 50 prowincji z 1500 domami, kolegiami, nowicjatami, seminariami, konwiktami, rezydencjami i misjami. Jezuitów w 1773 było ponad 20 tysięcy.

Sposób przeprowadzenia kasaty zakonu określiła powołana 13 sierpnia 1773 specjalna kongregacja kardynałów i konsultorów do wykonania brewe kasacyjnego, ustanowiona przez papieża, która 18 sierpnia 1773 wydała odpowiednie szczegółowe pismo.

Należy uzmysłowić sobie, że „kasata Jezuitów” nie była „likwidacją zakonu”, gdyż Jezuici nadal działali na terenie zarządzanym przez Oldenburgów (Rosja, ,Austria, Prusy oraz Rzeczpospolita). Zgodnie z watykańskimi przepisami, zakon „likwidował się” w 100 lat od śmierci ostatniego zakonnika.

Już 14 października 1773 polski sejm powołuje Komisję Edukacji Narodowej, która na wniosek Sejmu z 14.03.1774 tworzy dwie tak zwane „Komisje Rozdawnicze Koronną i Litewską”.

5% wpływów z odzyskiwania należności od Jezuitów ma zasilić edukację w Polsce. Do roku 1794 udaje się jedynie odzyskać część dóbr ruchomych (złoto z monstrancji), oraz nieruchomych (część dzierżawionych przez Jezuitów ziem – przekazywanych szlachcie jako dzierżawa w formie emfiteuzy).

1686

Rosja wypłaca Polsce równowartość 2 432 kg srebra (2,432 tony) , w zamian za „przymierze z Polską przeciwko Imperium Osmańskiemu (Otto-mańskiemu) i Chanatowi Krymskiemu”. Z kontekstu zawieranych umów wynika, że umowa obejmowała także czasowe wydzierżawienie przez Rzeczpospolitą Kijowa zgodnie z prawami dzierżawy istniejącymi w RP i WKL.

W „Pierwszym Potopie Szwedzkim” biorą udział: Dania, Holandia, Brandenburgia, Szwecja, Rosja Oldenburgów z Petersburga plus jakby „inna Rosja – Moskiewska”, Tatarzy Krymscy, Kozacy Chmielnickiego, Mołdawia, Osmani-Ottomani z Konstantynopola poprzez swojego lennika Rakoczego.

Absolutny brak w tych wydarzeniach Prus, Austrii, Francji, Saksonii i państwa papieskiego. Jakby tych krajów jeszcze w połowie XVII wieku nie było.

1793 – 1794

Następuje bankructwo banków na terenie Rzeczpospolitej. Manko wynosi 250 mln złotych, co odpowiada wartości 833 ton srebra. Bankructwo jest najwyraźniej związane ze wspieraniem finansowym przez te banki Rosji oraz także przez Rzeczpospolitą Polski i Litwy – szczególnie podczas wojny Rosji z Turcją o Krym (1768 – 1774).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_rosyjsko-turecka_(1768%E2%80%931774)

1794 – 1798

Mimo „upadku i rozbioru Polski”, nadal działa rozwiązana formalnie na Sejmie Grodzieńskim Komisja Edukacji Narodowej, która posiada sejmowe prerogatywy do „odzyskania długu Jezuitów”.

W ciągu 4 lat, dzięki „rozbiorowi Polski”, jej prace ulegają niebywałemu przyśpieszeniu a szkolnictwo upada. Jedynym efektem działalności KEN jest „Elementarz Wolskiego” z roku 1809.

Do roku 1798 KEN odzyskuje „z majątku kościelnego oraz od Jezuitów” sumę odpowiadającą 4 tysiącom ton czystego srebra, czyli równą wartości długu Jezuitów wobec banku w Marsylii z roku 1762.

Zgodnie z przyjętym przez nas założeniem, cały czas przyjmujemy, że wszystkie to zależności finansowe i wynikające z nich przepływy należności występują w ciągu kilku – kilkunastu lat i są ze sobą ściśle powiązane.

Sumy bajońskie – informacja oficjalna

https://pl.wikipedia.org/wiki/Sumy_bajo%C5%84skie

Informacje z Ewangelii świętej i błogosławionej dziewicy boskiej Wikipedii:

„Sumy bajońskie – olbrzymie sumy, jakie Księstwo Warszawskie było winne Napoleonowi (ok. 20 mln franków).

Geneza sum bajońskich sięga czasu, gdy po rozbiorach rząd pruski udzielał kredytów mieszkańcom pierwszego, drugiego i trzeciego zaboru pruskiego. Na mocy pokoju w Tylży drugi i trzeci zabór oraz część pierwszego, a wraz z nimi zadłużeni u rządu pruskiego mieszkańcy tych terenów, znalazły się pod władzą Napoleona, który z większości tych ziem utworzył Księstwo Warszawskie. Wraz z cesją terytorialną Napoleon stał się wierzycielem sum, które osoby prywatne – mieszkańcy tych ziem byli dłużni rządowi pruskiemu. Następnie Francuzi na mocy porozumienia w Bajonnie przekazali ową wierzytelność (oszacowaną na ponad 40 mln franków) Księstwu Warszawskiemu, które w zamian za to zobowiązane było wypłacić Napoleonowi 20 mln franków (czyli właśnie tzw. sumy bajońskie). Pozornie więc cesarz sprezentował księstwu ponad 20 mln franków.

Pieniędzy tych jednak Księstwo nigdy nie otrzymało, gdyż sumy bajońskie było trzeba szybko spłacić Francuzom, co spowodowało duże problemy dla budżetu Księstwa, a tymczasem zadłużenie osób prywatnych, z którego miano finansować sumy bajońskie było bardzo trudne do wyegzekwowania i rządowi Księstwa udało się to tylko w nieznacznym stopniu w związku z jego krótką egzystencją. Hojne udzielanie pożyczek na niekorzystnych warunkach (licytacja mienia do całkowitej wartości pożyczki, nie do wartości zaległych płatności) osobom które nie miały odpowiedniej zdolności kredytowej, uważane jest za celową politykę rządu pruskiego mającą na celu przejęcie polskich majątków przez poddanych pruskich[1][2][3]. Niektórzy badacze[4] wskazują też na wielką korupcję panującą w latach 1795-1806 na obszarach zaboru pruskiego na rynku kredytów i nieruchomości, a także na powszechną spekulację gruntami. Te zjawiska doprowadziły do tego, że kwota zobowiązań nie znajdowała odzwierciedlenia w realnej wartości przejętych majątków.

Po kongresie wiedeńskim, wraz z likwidacją Księstwa Warszawskiego, wierzycielem prywatnych mieszkańców stał się ponownie król pruski.

Drogi Czytelniku! Ja też przez długi czas nie byłem w stanie tego „ogarnąć”A pierwsze zdanie Wikipedii jest kłamstwem, bo Polska zapłaciła gotówką i to od ręki 20 mln franków Napoleonowi za ten przekręt tysiąclecia.

Tak jak traktowałem jako ciekawostkę i jakąś bajkę, informacje historyczne z końca XIX wieku, które Państwu linkowałem tutaj: https://kodluch.wordpress.com/2017/10/19/%e2%99%ab-jak-tworzono-historie-polski-z-koncem-xix-wieku/

Przypomnę, że w październiku 2017 omówiłem historyczne źródła,znalezione przez Pana Biekbułata Kamałowa.

Zacytuję część mojego omówienia, którego treści rok temu nie do końca rozumiałem:

Bajkopisarze z roku 1896 piszą o tym jak to król pruski Fryderyk II w roku 1762 nakazał otwierać banki i kantory w Warszawie i innych województwach by wydawać kredyty szlachcie. Głównym bankiem była „Kompania Morska” (See Handlung). Szlachta wielkie kredyty potraciła na niemieckie towary oferowane przez „niemieckich kupców”. Do „niemieckich kupców” dołączyli bonzowie polscy, tacy jak Łubieńscy czy Potoccy, którzy tworzyli centra bankowo-handlowe.

Teraz wyjaśnienie. Rok 1762. Nie ma jeszcze katastru, paszportów czy innych dokumentów, więc jak można było dawać komukolwiek kredyty? Z innych źródeł wiarygodnych, wiadomo że banki zaczęły powstawać na terenie dawnej Rzeczypospolitej dopiero po roku 1861!
Autor bajki tłumaczy gawiedzi, że Polacy dostali kredyty OGROMNE od dobrych Prusaków i je „przejedli”. A dobrotliwe niemieckie banki rozdawały rozrzutnym Polakom pieniądze na lewo i prawo na pstryknięcie paluchami!

Dalej bajkopisarze kontynuują opowieść, jak to w latach 1792-1793, pruskie banki zażądały spłaty kredytów a rozrzutni Polacy nie mieli z czego spłacać.

„Kryzys był okropny, tak że władze miasta Warszawy aby przerwać anarchię stworzyły komisję dla likwidacji bankrutujących banków, bankrutów-Panów (szlachty) i masy długów byłego króla Stanisława Augusta. W tym czasie rozpoczęła się wojna Napoleona przeciwko Prusom. Do Napoleona dołączyła Polska, choć braki w kasie państwa na to nie pozwalały. Ale Republika Francuska zobowiązała się pokryć wydatki Polski na wojnę z Prusami. Prusy, zagrożone z dwóch stron (przez Francję i Polskę), zostały zmuszone do zabrania do Królewca wszystkie swoje „kassy” i banki z Polski. Zwycięski pochód Napoleona zakończył się zniszczeniem wielkich Prus i pokojem w Tylży w roku 1797. W wyniku tego traktatu, Polska została przekształcona w Księstwo Warszawskie, które miało niemal takie same granice jak Polska za czasów gdy nią władał król saksoński. Jednak Polska była całkowicie zniszczona finansowo i ekonomicznie poprzez poniesione koszty awantury Napoleona. Według postanowień Traktatu Tylżyckiego Polska miała skompensować swoje (wzajemne) należności (z Francją) według postanowień konwencji bajońskiej, zaś co do wzajemnych rozliczeń Polski z Prusami powołano w roku 1798 komisję likwidacyjną z kapitałem 250 milionów złotych polskich, która miała spłacić długi osób prywatnych i jednostek państwowych wobec „See Handlung” i innych banków pruskich.
W takim trudnym położeniu znalazła się Polska na przełomie XVIII i XIX wieku. W celu zaprowadzenia porządku w kraju, powołano różne komisje którymi kierowano z Drezna i Francji…”

„Podatki /w Polsce/ wpływały nieregularnie, wzrastało zadłużenie skarbu państwa a kasa państwowa była skrajnie złym stanie.
Polska pożyczyła /jako państwo/ 20 tysięcy złotych od dwóch banków (jeden z Paryża a drugi z Lipska). Pożyczkę gwarantowało państwo francuskie. Ale ta pożyczka jedynie zaspokoiła część wydatków wojskowych.
Dlatego też, polskie ministerstwo finansów rozpoczęło wypuszczać „kredytowe bilety”, których kurs ledwo utrzymywał się na poziomie 75% tylko dlatego, że polski rząd wykupywał je pod zastaw nieruchomości (nie jestem ekonomistą i tu może być błąd mojego tłumaczenia).
Ale powoli, dzięki wprowadzeniu szeregu reform, rolnictwo i handel znów zaczęły się dźwigać, szczególnie dzięki wprowadzeniu w Polsce w latach 1807-1808 francuskich praw (Codes Napoleon) dostosowanych do miejscowych praw i zwyczajów. Zgodnie z tymi /nowymi/ prawami, wszystkie stare przywileje szlachty były zrównane w prawach z prawami mieszczan i chłopów. Od tego momentu każdy chłop, jego praca i ziemia stały się niezależne od właściciela ziemi, za wyjątkiem serwitutów (sprawa serwitutów była zawsze sprawą indywidualnej umowy pomiędzy zainteresowanymi stronami).
Z drugiej strony, prywatny kredyt znalazł swoje umocowanie w /nowym/ prawie handlowym Code Commerce. Na koniec – we wszystkich sporach – o wszystkim miał decydować sąd.

Niestety, nowe polityczne zdarzenia zahamowały narodowo-rolniczy rozwój Polski. Pochód Napoleona w roku 1812, spowodował że Polska która jeszcze nie zdążyła wydźwignąć się z poprzednich kłopotów, wpadła w nową „smutę”. Polska została zmuszona do do wzięcia udziału w wojnie przeciwko Rosji…”

Jak wiemy z innych źródeł, „bilety kredytowe” pojawiły się w Polsce po roku 1860, gdy pojawiły się w Polsce banki które wydawały kredyty pod zastaw ziemi. Jak widać autorzy tej bajki mylą okresy i realia…

Potem są kolorowo-odlotowe opisy jak to polskie obligacje i polskie długi (!!!) były notowane z sukcesami (!!!) na zagranicznych giełdach, dzięki czemu właściciele ziemi w Polsce mieli możliwość wykupić swoje długi bankowe.

Czytamy bajkę dalej:

„Pochód armii pruskiej na Węgry przez Polskę w roku 1848 trochę ożywił polską gospodarkę, dzięki handlowi z tą armią i dostawom dla niej. W tym czasie pojawiły się w Polsce w obrocie rosyjskie ruble „kredytowe”. Jednak w związku z tym, że finansowo i pieniężnie Polska była oddzielona od Rosji, kurs /rubla/ podlegał takim znacznym wahaniom że rosyjskich pieniędzy nie chciano przyjmować a armia miała w związku z tym problemy (nie jest jasne czy armia rosyjska czy raczej polska). Dlatego nakazano Bankowi Polski i Towarzystwu Kredytowemu przyjmować rosyjskie bilety kredytowe na równi z polskimi pieniędzmi. Był to początek wprowadzenia do Polski rosyjskiej waluty i całkowitego wyparcia polskiego złotego na rzecz rubla.
W roku 1850 granica celna oraz celne taryfy pomiędzy Polską a Rosją zostały ujednolicone, co spowodowało stworzenie wspólnego obszaru wolnego handlu. Rosja jednocześnie zmieniła obowiązującą od roku 1841 rosyjską taryfę celną.
Dzięki tym posunięciom, oraz dzięki otwarciu w roku 1844 (????) linii warszawsko-wiedeńskiej, stworzono jedyny szlak przewozu towarów europejskich z Rosji i do Rosji. Polski przemysł uzyskał rynki zbytu na terenie Rosji. W latach 1851-53 powstały w Warszawie kantory handlowe.”

Jak widzimy, bracia Prusacy-Oldenburgowie, postanowili w roku 1849 wybrać się nad Balaton w celach rekreacyjnych. Po drodze wymieniali z Polakami kasę i towary dla chwały obu stron…

Dalej:

„W roku 1854, podczas blokady jaka wynikła w trakcie wojny krymskiej, Warszawa stała się centrum handlowym Rosji. Z całego Imperium ściągały do Polski wozy z różnymi towarami. Z uwagi na niedostatek składów, ulice i drogi (Polski) były zawalone towarami…

Zakończenie wojny krymskiej w roku 1856 i wstąpienie na tron Aleksandra II, złożyło się z „przewrotem w głowach polskiej szlachty”, która do tej pory wzbraniała się handlu. Od roku 1856 szlachta polska zaczęła tworzyć towarzystwa handlowe na kredyty pod swoja ziemię. Jednak te działania miały charakter spekulacyjny. Dlatego rząd wydał ustawę która ograniczała kapitał zakładowy do 150 tysięcy rubli, z możliwością zaciągania kredytów w polskich bankach. Te działania wiele by dały dobrego dla rozwoju rolnictwa, gdyby nie chęć szlachty do likwidacji jewrejskiego monopolu handlowego, przez tworzenie /z tych kredytów/ drobnych punktów handlowych („ławkowych”) we wszystkich miasteczkach. W rezultacie okazało się że brak umiejętności handlowych szlachty spowodował, że nie zarabiano tak jak się tego spodziewano. Straty kompensowano nowymi kredytami a „domy handlowe” plajtowały jeden po drugim ”

Czyli autorzy bajki opisują ten sam fortel z roku 1762, ale powtórzony w roku 1856. A nawet w Polsce po roku 1989 i Rosji w latach 90-tych XX stulecia!

Koniec mojego wpisu,który jest częściowo tłumaczeniem, a częściowo moim streszczeniem materiału źródłowego.

Trochę rozświetla nam sprawę poniższe omówienia:

https://pl.wikisource.org/wiki/Encyklopedia_staropolska/Bajo%C5%84skie_sumy
http://muzhp.pl/pl/e/1492/uklad-w-bayonne
https://www.parkiet.com/Felietony/311209986-Rok-1808-czyli-sumy-bajonskie.html


Giełda w budynku byłego Banku Polskiego. Druga połowa XIX wieku. Źródło: https://bskamalov.livejournal.com/

Streszczenie informacji o „okolicznościach wydarzeń”

Zanim nastąpił „I Rozbiór Polski” (1772), w roku 1762 (czyli w roku w którym stał się wymagalny dług Jezuitów wobec banku w Marsylii – o równowartości 4 tysięcy ton srebra), król Prus Fryderyk II chciał pomóc polskiej szlachcie i na terenie Polski i WKL (czyli w innym kraju).

Nakazał więc otwierać kantory i banki w Polsce, by wydawać kredyty szlachcie. Głównym bankiem była „Kompania Morska” (See Handlung). Jednocześnie do Polski i na Litwę zjechali masowo niemieccy kupcy, by oferować swoje towary i świecidełka. Do tych „niemieckich kupców” dołączyła polska magnateria (różni Łubieńscy czy Potoccy), tworząc centra bankowo-handlowe, czyli takie ogromne, XVIII-wieczne galerie handlowe, połączone z kantorami wymiany walut, gdzie zapisywano każdą wydaną na zakupach złotówkę do odpowiedniego rachunku bankowo-hipotecznego indywidualnego szlachcica. Szlachta rzuciła się do tych galerii handlowych, niemal zabijała się na słynnych wyprzedażach „czarno piątkowych”.

Ten konsumpcyjny raj i szlachecka rozrzutność trwała do roku 1792-1793. Wtedy pruskie banki zażądały spłaty kredytów a rozrzutni i przyzwyczajeni od niemal 30 lat do kart kredytowych Polacy wtedy dowiedzieli się, że należy je spłacać.

Zaczął się kryzys finansowy, a w Warszawie rozpoczęła się anarchia. Powołano Komisję dla likwidacji bankrutujących banków, zbankrutowanej szlachty i masy długów byłego króla Stanisława Augusta – który oficjalnie rządził podobno do roku 1795.

Suma debetu wynosiła 250 mln złotych (= równowartość 833 ton srebra = 12 rocznych budżetów Rzeczpospolitej) – co potwierdza w wielu miejscach ewangelia świętej dziewicy Wikipedii. Źródła końca XIX wieku potwierdzają, że banki w Polsce były „niemieckie” – tak jak się upiera biskup Ignacy Krasicki. O tym, że te banki są żydowskie, kalwińskie czy hugenockie jeszcze nikt nie wiedział w momencie jak one działały i nawet pod koniec XIX wieku. Bo jeszcze pewnie byli jedni, zjednoczeni Rzecznicy, którzy jeszcze nie zdążyli się pokłócić i podzielić na klany „chrześcijan wielu odmian” oraz tak zwanych „starozakonnych”.

Zdenerwowana tym wszystkim Polska, wypowiada wojnę Prusom, korzystając z tego, że i Francja ma chyba podobne problemy z bankami niemieckimi.

W wyniku tego, Napoleon wypowiada wojnę Prusom. Cesarz Napoleon (koronacja 2 grudnia 1804), zobowiązuje się pokryć wydatki Polski na tę wojnę. W odpowiedzi na tę bezczelność, zagrożone wojną Prusy likwidują „niemieckie banki w Polsce”.

Zwycięska wojna koalicji Polski i Francji przeciwko Prusom, kończy się podpisaniem pokoju w Tylży, w roku 1797 (dane końca XIX wieku – oficjalnie,według współczesnej „historii”- 07.07.1807 / 09.07.1807).

Zgodnie z postanowieniem tej Umowy z Tylży, powołano w roku 1798 „Komisję Likwidacyjną”, o kapitale założycielskim 250 mln złotych (równowartość 833 ton srebra – 12 „budżetów Polski”), która ma rozliczyć wzajemne należności pomiędzy Polską, Francją i Prusami.

Rozliczenie pożyczki udzielonej przez Francję sojuszniczej Polsce na wojnę z Prusami miało nastąpić zgodnie z „Konwencją z Bayonne”. Komisja Likwidacyjna miała także spłacić długi osób prywatnych i jednostek państwowych wobec „See Handlung” („Hanza”?) i innych banków pruskich.

Komisja Likwidacyjna zarządzana była z Francji i z Drezna (Saksonia ).

Wynikiem „Pokoju z Tylży” z roku 1797 (dane końca XIX wieku – oficjalnie,według współczesnej „historii”- 07.07.1807 / 09.07.1807) – jest też PRZEKSZTAŁCENIE Rzeczpospolitej Polskiej i WLK w „Księstwo Warszawskie” – kraj „o granicach jakim władał król Saksonii”.

Polska pożyczyła od Francji dodatkowo drobne 20 tysięcy złotych – jako „pożyczkę państwową” od dwóch banków francuskich (jeden bank z Paryża, a jeden z Lipska- Saksonia) na część wydatków wojskowych.

Polskie Ministerstwo Finansów (Księstwa Warszawskiego ? ) zaczęło wypuszczać „bilety kredytowe”, których kurs utrzymywał się zaledwie na 75% ich nominalnej wartości. Te obligacje były zabezpieczone hipoteką na nieruchomościach ziemskich w Polsce.

W latach 1807 – 1808 wprowadzono w Polsce zmodyfikowany Kodeks Francuski, zwany w Polsce „Kodeksem Napoleona” (Codes Napoleon). Zgodnie z tym wprowadzonym prawem, wszystkie stare przywileje szlachty były zrównane w prawach z prawami mieszczan i chłopów. Od tego momentu każdy chłop, jego praca i ziemia stały się niezależne od właściciela ziemi, za wyjątkiem serwitutów (sprawa serwitutów była zawsze sprawą indywidualnej umowy pomiędzy zainteresowanymi stronami).

Czyli, że w Księstwie Warszawskim dokonano „reformy rolnej” jaka nastąpiła w Królestwie Polskim po roku 1865.

Mimo „awantury Napoleona” z roku 1812, w wyniku czego Polska wpadła w dodatkowe problemy finansowe, polskie obligacje oraz polskie długi były notowane na zagranicznych giełdach (czyli,
jak Czytelnik już wie, dopiero za 40 – 50 lat, bo w latach 1844-1855 powstały stosowne prawa i giełdy), dzięki czemu właściciele ziemi w Polsce mieli możliwość wykupić swoje długi bankowe.

https://bskamalov.livejournal.com/4331859.html
https://bskamalov.livejournal.com/4332049.html
https://bskamalov.livejournal.com/4330979.html
https://bskamalov.livejournal.com/4332511.html
https://bskamalov.livejournal.com/4332767.html
https://bskamalov.livejournal.com/4337386.html
https://bskamalov.livejournal.com/4332954.html
https://bskamalov.livejournal.com/4333086.html
https://bskamalov.livejournal.com/4333557.html
https://bskamalov.livejournal.com/4333657.html


Giełda w budynku byłego Banku Polskiego. Druga połowa XIX wieku. Źródło: https://bskamalov.livejournal.com/

Próba zrozumienia informacji o „sumach bajońskich”

Tłumaczymy wszystko jeszcze raz. W roku w którym doszło do bankructwa Jezuitów (1762), Prusy tworzą na terenie ościennego kraju sieć bankową. Banki te pożyczają pieniądze szlachcie pod zastaw „posiadanej” przez szlachtę ziemi. Następuje to na 29 lat przed prawnym usankcjonowaniem możliwości wykupu praw lennych przez szlachtę.

Data prawnego przełomu to 05.05.1791 – moment zatwierdzenia przez sąd grodzki Warszawy tak zwanej „Konstytucji 3 Maja”.

Po prawie 30 latach od momentu rozpoczęcia obdarowywania polskiej szlachty „niemieckimi kredytami”, okazuje się, że szlachta najwyraźniej nie spłaca odsetek od pożyczonych sum. Banki upadają i w momencie zagrożenia wojną ze strony Polski, ewakuują się do Prus.

Na pomoc Polsce przychodzi Napoleon. Pożycza Polsce pieniądze na wojnę z Prusami. Po wygraniu tej wojny, czyli po pokonaniu Prus przez armię polsko-francuską, powstaje „Komisja Likwidacyjna” – rodzaj spółki-bankowej o niewyobrażalnym kapitale, równym 12-letnim budżetom Polski, czyli równoważnym wartości 833 ton srebra. Komisja ma za zadanie zaspokajać pruskie banki prywatyzowaną ziemią, jaka została w tych bankach zastawiona w roku 1762.

Jednocześnie Napoleon podpisuje z Polską „porozumienie z Bajonne”. Bajonna (fr. Bayonne, bask., gask. Baiona) – miejscowość i gmina we Francji, w regionie Nowa Akwitania, w departamencie Pyrénées-Atlantiques. Miasteczko leży nad Atlantykiem, na obecnej granicy Francji i Hiszpanii. Miejscowość ta znana jest z tego,ż e po raz pierwszy na świecie zaczęto produkować tam bagnety, początkowo jako bagnety szpuntowe, wprowadzone do użytku w połowie XVII wieku – były one zwykłymi ostrzami obsadzanymi we wnętrzu lufy muszkietu. Stąd nazwa „bagnet” pochodzi ona od nazwy miejscowości Bayonne.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bajonna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bagnet

Zwyciężając Prusy, Napoleon stał się formalnie jedynym właścicielem wierzytelności należnych Prusom przez mieszkańców terenów Polski, a które wcześniej należały do Prus jako „zabory”, a teraz „należały do Napoleona” jako „Księstwo Warszawskie”.

W myśl „Umowy z Bayonne” z dnia 10 maja 1808, Napoleon przekazał długi mieszkańców Polski wobec banków pruskich – Księstwu Warszawskiemu. Czyli, że weksle dłużne szlachty, całej Rzeczpospolitej oraz króla Stanisława Augusta Poniatowskiego – wylądowały w Warszawie. Nie było to „skasowanie” czy „wykupienie długów”, ale jedynie skierowanie „do źródła” powstania długu, konieczności „windykacji długu na miejscu” w postaci przejęcia zastawionej w pruskich bankach ziemi. Wartość tego długu wynosiła w dniu podpisania umowy 4,352,176 franków.

A jeszcze dokładniej, to „Napoleon zrzekł się na rzecz króla saskiego, jako księcia warszawskiego, należnych sobie z tegoż księstwa: dochodów z papieru stemplowego, kart i t. p. (4,352,176 fr.), za ubiory i potrzeby, dostarczone wojsku księstwa (349,150 fr.), oraz zmniejszył należność swoją z dochodów solnych księstwa (3,148,732 fr.) i za artylerję (1,997,270 fr.) do okrągłej sumy (3,000,000 fr.), którą wraz z miljonem, wypożyczonym księstwu dawniej, kazał wypłacić sobie w d. 1 lipca 1808 r. Tąż konwencją odstąpił Napoleon księciu warszawskiemu sumy po-pruskie, które traktatem drezdeńskim z d. 22 lipca r. 1807 miał przyznane sobie na własność, a pochodzące z kapitałów, wypożyczonych przez rząd pruski obywatelom w byłym zaborze pruskim i wynoszące wraz z procentami 47,366,220 fr. W zamian za tę darowiznę, mającą stanowić wsparcie skarbu Księstwa Warsz., książę warszawski zobowiązał się wystawić bony francuskie na sumę 20,000,000 fr., która miała być spłacona w przeciągu lat trzech. Tym sposobem skarb księstwa za 20 miljon. otrzymywał 47 miljon. „sum bajońskich“, które wydawały się hojnym darem Napoleona. W rzeczywistości jednak skarb księstwa na konwencyi bajońskiej stracił; w zamian bowiem za 20 miljon., które Francyi wypłacił gotowizną, otrzymał 47, niemożliwych na razie do wyegzekwowania na dłużnikach, zrujnowanych przez wojny i wielkie ofiary dla kraju. W r. 1815 kongres wiedeński, zniósłszy Księstwo W., sumy bajońskie przyznał rządowi pruskiemu (D’Angeberg, Skarbek Fr., Wł. Smoleński, Askenazy).”

Spróbuję jeszcze prościej. Napoleon zdobył na Prusach „polskie długi”, czyli wymagalne wierzytelności w wysokości (wraz z odsetkami), równej 47,366,220 franków. W zamian za to, że to nie Prusy ale władze Księstwa Warszawskiego będą „wyciskały” z polskich obywateli te pieniądze, Napoleon dostał gotówką 20 milionów franków.

Z „polskiej strony” tę umowę podpisali „komisarze Księstwa Warszawskiego: Stanisław Potocki, Ksawery Działyński i Bieliński”.

Trudno zidentyfikować „właściwego Stanisława Potockiego”. Wszyscy Potoccy są spowinowaceni z Mniszchami i Lubomirskimi – czyli ze srebrem Czech i Słowacji. Wszyscy są zamieszani albo w KEN albo Sejm Czteroletni. Dodatkowo biorą udział w Konfederacji Targowickiej albo uchwalaniu Konstytucji 3 Maja.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Potocki_(1782%E2%80%931831)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Szcz%C4%99sny_Potocki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Florian_Potocki

„Właściwym Potockim” wydaje się Stanisław Kostka Potocki, którego małżonką była Aleksandra Lubomirska – z ”tych Lubomirskich”, co zarządzali w imieniu Polski słowackim srebrem.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Kostka_Potocki
Stanisław Kostka Potocki herbu Pilawa, pseud. i krypt.: Autor „Świstka krytycznego”; Jan Wit…; N. P. W. M. B. S. P.; S. P.; Un Polonais; W. (Wieśniak), (ur. w listopadzie 1755 w Lublinie, zm. 14 września 1821 w Wilanowie) – polski polityk, hrabia w Królestwie Kongresowym w 1820 roku[1], senator-wojewoda Księstwa Warszawskiego w 1807 roku[2], asesor sejmiku powiatowego warszawskiego w 1809 roku[3], członek Izby Edukacyjnej Księstwa Warszawskiego w 1808 roku[4], generał major artylerii koronnej w latach 1790–1792, generał artylerii koronnej w 1792 roku[5], poseł, członek Stronnictwa Patriotycznego na Sejmie Czteroletnim, działacz oświatowy, wolnomularz, prezes Rady Stanu i Rady Ministrów Księstwa Warszawskiego, prezes Senatu Królestwa Polskiego w latach 1818–1821, minister prezydujący w Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego Królestwa Polskiego od grudnia 1815 roku do grudnia 1820 roku[6], głośny mówca i krytyk literacki, publicysta, historyk kultury, pamiętnikarz, poeta, dramatopisarz i tłumacz.

Ksawery Działyński
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksawery_Dzia%C5%82y%C5%84ski
W okresie powstania kościuszkowskiego członek Tymczasowej Dyrekcji Biletów Skarbowych i dyrektor bezpłatny Dyrekcji Biletów Skarbowych[6], wchodził w skład Rady Zastępczej Tymczasowej, gdzie zajmował się problematyką regulacji monety. W czerwcu 1794 wyjechał do Poznania, był więziony przez władze pruskie w Spandau. Zwolniony w następnym roku, zajmował się głównie sprawami gospodarczymi swoich dóbr. Udało mu się wyprocesować Kórnik. Jako pierwszy zarządził w Konarzewie powszechne szczepienie przeciw ospie.

Powrócił do działalności politycznej w 1806. W tym roku udał się z deputacją do Berlina, gdzie przemawiał do odnoszącego sukcesy militarne Napoleona. Od 1807 zasiadał w Komisji Rządowej Księstwa Warszawskiego; zajmował się sprawami ekonomicznymi. Wkrótce został mianowany senatorem-wojewodą. Jako senator obecny był na Sejmie 1809 roku[7]. Reprezentował Księstwo Warszawskie na ślubie Napoleona z Marią Ludwiką (1811).
Po upadku Napoleona pozostał senatorem, już w Królestwie Polskim. Wycofał się z działalności politycznej; skoncentrował się na problematyce gospodarczej Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Szczególną uwagę poświęcał sprawom uwłaszczenia chłopów, propagował edukację rolniczą.

Z małżeństwa z Justyną z Dzieduszyckich miał syna Tytusa i trzy córki – Paulinę (zamężną Dzieduszycką), Klaudynę (zamężną Potocką) i Gabrielę.

Trzecim podpisującym „Umowę z Bayonne”, wydaje się Franciszek Bieliński (pisarz wielki koronny)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Bieli%C5%84ski_(pisarz_wielki_koronny)
Franciszek Bieliński herbu Junosza, inna forma nazwiska: Biliński, pseud.: Bezimienny autor, (ur. 21 listopada 1742, zm. 24 października 1809 Warszawa) – generał major wojsk koronnych, pisarz wielki koronny w latach 1784-1793, konsyliarz Rady Nieustającej w 1780 roku[1], członek Komisji Edukacji Narodowej w latach 1776-1783[2], starosta sztumski w 1765 roku, starosta czerski w 1762 roku, starosta garwoliński i osiecki w 1757 roku[3], działacz oświecenia, pedagog, zwolennik powszechnego nauczania, przedstawiciel dyplomatyczny Rzeczypospolitej w Królestwie Francji w 1762 roku[4], asesor Kompanii Manufaktur Uprzywilejowanej w 1769 roku[5].

https://pl.wikipedia.org/wiki/Departament_Wojskowy_Rady_Nieustaj%C4%85cej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dyrekcja_Bilet%C3%B3w_Skarbowych
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Cz%C5%82onkowie_Dyrekcji_Bilet%C3%B3w_Skarbowych


Jeden z budynków sądu-hipoteki w Warszawie. Przełom XIX i XX wieku. Źródło: https://bskamalov.livejournal.com/

O jakich pieniądzach mówimy?

1 frank francuski „od roku 1803 miał wartość 0,290323 g czystego złota lub 4,5 g czystego srebra. W XIX wieku był walutą o znaczeniu międzynarodowym, stanowił podstawę łacińskiej unii monetarnej; w owym czasie wiele państw próbowało oprzeć na nim swoją walutę.

Wymagalne wierzytelności Rzeczpospolitej (jako państwa) oraz szlachty („prywatnie za zastawioną ziemię”), na rok 1807 (jakaś „umowa z Drezna”) lub 1808 („umowy z Tylży”) wynosiły (wraz z odsetkami) 47,366,220 franków.

Licząc że 1 frank = 4,5 grama srebra, wychodzi, że „polskie zadłużenie z odsetkami” wobec banków niemieckich z Prus w roku 1808 było równoważne 213 148 kg = ponad 213 ton czystego srebra.

A to manko w latach 1793 – 1794 wynosi 250 mln złotych, co odpowiada wartości 833 ton srebra

Moja uwaga. Albo nie umiem mnożyć, albo kalkulator oszukuje, albo jesteśmy świadkami jakiegoś bankowego cudu. W ciągu 15 lat i mimo naliczania odsetek suma zadłużenia maleje.

Ale zostawiamy ten fakt ku rozwadze współczesnych bankowców, którzy od roku 2008 preferują na naszej planecie ujemne procenty…

Napoleon w swej łaskawości i miłości do ”narodu polskiego”, zrzekł się od Polski należnych mu sum wymagalnych (spis wyżej – tutaj je sumuję) – za „koszty akcji windykacyjnej”:

Franki francuskie według „faktur Napoleona” wystawionych Polsce: 4,352,176 + 349,150 + 3,148,732, + 1,997,270, = razem 9, 820,328 franków.

Tyle, zdaniem Napoleona Polska winna mu wypłacić jako „koszty windykacji”. Jest to równoważne wartości 44 tony 191 kg srebra (44 191,476 kg).

Należność tę Napoleon zmniejszył do równych 3 milionów franków, które wraz z milionem franków wypożyczonym „księstwu dawniej” ???, kazał wypłacić sobie w d. 1 lipca 1808 r.

Łaskawy i dobroduszny Napoleon dostał za swoje zaangażowanie w pomoc Polsce, gotówką i do tego jednorazowo okrągłe 4 miliony franków.

4 miliony franków = 18 000 kg = 18 ton srebra

Czyli, inaczej mówiąc, Polska dostała od Napoleona za jego usługi rachunek na 44 tony srebra, ale „dostaliśmy bonifikatę” w wysokości 59% od „wymaganych przez Napoleona faktur”. Zapłacono ”jedynie” równowartość 18 ton srebra. Za to od razu i „keszem”.

Dodatkowo, w wyniku tego całego „geszeftu” Księstwo Warszawskie zapłaciło od razu „gotówką” Napoleonowi, czyli Francji za tę „usługę” kwotę 20 milionów franków.

Suma ta nie pomniejszała długu wynoszącego ponad 47 mln franków. Była to zapłata za „usługę bankowo-windykacyjną”.

20 mln franków x 4,5 g czystego srebra = 90 ton srebra.

Dzięki temu, czyli za kwotę równoważną 108 ton czystego srebra (90 + 18), polskie „papiery dłużne” w wysokości ponad 47 milionów franków, czyli ponad 213 ton czystego srebra, stały się niejako „zadłużeniem wewnętrznym”.

Czy Państwu nie przypomina to systemu bankowego przełomu XX i XXI wieku? Tworzenie i powiększanie „długu wewnętrznego” wszystkich państw „kapitalistycznych” na planecie Ziemia?

Te 213 ton czystego srebra było to zadłużenie wobec banków niemieckich, kwota wymagalna z odsetkami na rok 1808.

Nie wiadomo kto włożył pieniądze w „Komisję Likwidacyjną” = 250 mln złotych = 833 tony srebra.

Nie wiadomo też gdzie wyparowały należności równe 620 ton srebra – różnica pomiędzy 833 a 213. Czy nadal były wymagalne, a może teraz stały się wymagalne 250 mln złotych plus ponad 47 mln franków – czyli może teraz dług wynosił równowartość 833 plus 213 = 1046 ton srebra?

Żeby było śmieszniej, w roku 1815 kongres wiedeński, „zniósłszy Księstwo Warszawskie, sumy bajońskie przyznał rządowi pruskiemu”.

Tak piszą źródła: D’Angeberg, Skarbek Fr., Wł. Smoleński, Askenazy (Zygmunt Gloger Tytuł Encyklopedia staropolska (tom I)).

Czyli, że od roku 1815, „dług wewnętrzny Polski” stał się znów długiem mieszkańców Królestwa Polskiego wobec banków Prus.

W roku 1793/94 Polska stała się winna „niemieckim bankom” 833 tony srebra.

Polska nasyła na Prusy i ich „niemieckie banki” Napoleona. Płaci mu za usługę 108 ton srebra gotówką.

Ktoś wykłada 213 ton srebra w „Komisję Likwidacyjną”, która pokryć wierzytelności „polską ziemią”.

Polska otrzymuje od Napoleona swoje weksle wobec niemieckich banków na sumę 833 tony srebra, których nie może umorzyć „bo są to długi polskiej szlachty wobec niemieckich banków”. Prawdopodobnie po roku 1808 trwa szeroko zakrojona akcja wywłaszczania szlachty z zajmowanej ziemi i sprzedaż tej ziemi „na wolnym rynku” – szczególnie na terenach „byłego zaboru pruskiego”.

Kongres Wiedeński przekazuje Prusom długi „polskiej szlachty wobec banków niemieckich”. Wynoszą one od 833 do 1046 ton srebra. Plus odsetki od roku 1808.

Prawdziwy „cud nad Wisłą”…

Po 57 latach od roku 1808, w roku 1865 rozpoczyna się kolejny etap,czyli „uwalnianie chłopów od pańszczyzny” na 42-letni kredyt bankowy – powinien się on proces zakończyć w roku 1907.

Moja uwaga. Jeżeli „Wikipedia mówi prawdę”, to akt prawny, który „ruszył bryłę z posad świata” – czyli Konstytucja 3 Maja 1791, nie mogła nastąpić po procesie wykupywania przez szlachtę praw lennych, co jak widać trwało w „zaborze pruskim” w latach 1762 – 1793 /94 (koniec procesu to albo rok 1794 albo 1808)

Jeżeli proces wykupu praw lennych zakończył się „audytem bankowym Napoleona” w roku 1807 – 1808, to zaraz po tym musiał nastąpić proces „wykupu pańszczyzny” – który według wielu źródeł trwał w Polsce 42 lata i zaczął się w latach 1864-1865.

Pozostaje otwartą sprawa rozpoczęcia całego procesu. Niewątpliwie najtrudniej było przeprowadzić etap „pańszczyźniany” – z uwagi na niezwykle silne więzi łączące szlachtę z chłopstwem – ten odwieczny system „kołchozowy”. Prawdopodobnie całość zaczęła się od likwidacji zależności lennej pomiędzy królem a „książętami – biskupami”. Bo tak to określa Wikipedia, pisząc że „książęta = biskupi” byli elektorami, którzy wybierali cesarza rzymskiego. Przynajmniej do czasów pierwszych Habsburgów.

W kolejnym etapie „rozcinano” więź lenno-feudalną łączącą tych „biskupów którzy są książętami” ze szlachtą, czyli wybieranymi przez kobiety-właścicielki ziemi dyrektorami zarządzającymi ich majątkiem. Inną drogą wymiany „sekretarzy partyjnych = szlachty”, było „nadawanie ziemi” przez króla. Decyzje królewskie dotyczące zmiany osoby zarządzającej danym obszarem ziemskim były za każdym razem potwierdzane drogą głosowania przez polski sejm.

Proszę zapamiętać, że „biskup” to funkcja pełniona w drabince lenno-feudalnej, a nie „funkcja związana z wiarą”. To by wyjaśniało istnienie w XIX wieku dwóch „systemów prymasów Polski” – obaj zarządzali dwoma różnymi korporacjami lenno-handlowymi. I każda z tych korporacji była zależna od innego Oldenburga. Wszelkie „wojny religijne” to fałszywy obraz konkurencji pomiędzy różnymi mafiami „feudalno-lenno-handlowymi”.

System ten znany z filmów o mafii (patrz: „omerta”), ma piękne odzwierciedlenie w Biblii, gdzie lennik składa pocałunek w usta swemu zwierzchnikowi w Ogrodzie Oliwnym. Jest to zwykła, korporacyjno-mafijna przysięga lennego posłuszeństwa…

Ten co złożył przysięgę, wykonuje potem z bólem serca rozkaz Szefa i denuncjuje go konkurencyjnemu klanowi rzeczników-handlowców. Ten to klan zabija Szefa przez przywiązanie go do pala, by „wypełniło się Pismo”.

Bez tego pocałunku w usta rozkaz nie zostałby wykonany i Pismo by się „nie wypełniło”…

Ale to jest już zupełnie inna historia…

Podsumowanie, czyli zagadki

Początkowo zamierzałem w tym rozdziale jeszcze raz, ma przykładzie „współczesnym” opisać „przekręt Napoleona”. Doszedłem do wniosku, że ponad moje słowotwórstwo należy stawiać zwięzłość i skupić się na powstających pytaniach i zagadkach.

= A =

Oddanie długu było sprawą świętą. W krajach mało cywilizowanych – jak we Francji – cała rodzina, ród, gildia – której członek stawał się dłużnikiem, wpadał w „niewolnictwo kabalne” – aż do spłacenia długu.

W krajach środkowej i wschodniej Europy, które były bardziej cywilizowane, w takim jak wyżej przypadku, dłużnik (pojedyncza osoba), szedł do więzienia.

Jeżeli był „obcym z miasta”, szedł do więzienia bez wyroku sądu. Jeżeli był „Słowianinem, czyli obywatelem”, trafiał do więzienia po wyroku sądowym, a często o więzieniu, czyli o stwierdzeniu długu decydował sejmik lub sejm. Tak czy inaczej, opuszczało się więzienie po spłaceniu długu przez społeczność z której pochodził dłużnik.

Zgodnie z prawem Francji, w momencie zatwierdzenia długu Jezuitów przez papieża w roku 1773, CAŁY ZAKON wpadał w niewolnictwo kabalne, aż do odpracowania długu. A było tych „zakonników” na całym świecie „ponad 20 tysięcy”. Jest niezrozumiałe, dlaczego „kasowano Jezuitów”, czyli „rozliczano ich z kasy” – na całym świecie i akurat w Polsce, gdy jednocześnie pozwolono im działać w Austrii, Rosji i Prusach. W Prusach dopiero zaczęto ich „kasować”, czyli ”rozliczać z kasy” na żądanie Napoleona, dopiero po roku 1808 (Pokój w Tylży).

Podobnie było we wszystkich opisanych wyżej sprawach „przepływu srebra”. Krzyżacy stawali się „niewolnikami” aż do oddania długu. Cesarze „luksemburscy” czy „habsburscy”, także stawali się niewolnikami, do momentu aż reprezentowana przez nich mafia lenna nie wyrówna rachunków.

Od 1557, dłużnikami Rzeczpospolitej stawali się Habsburgowie – szczególnie „hiszpańscy”, którzy akurat wtedy znaleźli się na szczycie władzy, bogactwa i panowania nad całym światem.

Jeżeli Bona pożyczyła Hiszpanii i pośrednio Habsburgom, 22 tony srebra w roku 1556, a oddano jedynie półtorej rocznej raty, to od roku 1559 do roku 1795 same odsetki roczne od tej pożyczki wynosiły = 236 lat x 2,2 tony czystego srebra = ponad 519 ton czystego srebra. Razem z „główną wierzytelnością, stanowiło to równowartość 541 ton czystego srebra.

Powyższa informacja jest oczywistym dowodem, że w połowie XVI wieku nie znano pojęcia „procentu składanego”. O tym, kiedy ten największy wynalazek finansowy w historii ludzkości został wprowadzony w życie, mogło by świadczyć skokowe zwiększenie różnych „kontrybucji” – co widzimy dopiero na przykładzie wojny prusko francuskiej roku 1870.

A że sprawa „długów neapolitańskich” była „procedowana” przez wszystkie sejmy i dopilnowania zwrotu pożyczki przyrzekał na piśmie każdy wybrany polski król, ktoś liczył te długi i należności. Jeżeli tak, to „sumy neapolitańskie” powinny się „wykasować” z ewentualnym zadłużeniem Rzeczpospolitej na jej bankowym rachunku. No, chyba że sprawa pożyczki „neapolitańskiej” nastąpiła z końcem XVIII wieku…

= B =

Do dnia 05.05.1791 (uprawomocnienie się Konstytucji3 Maja w Sądzie Grodzkim miasta Warszawa), nie istniało pojęcie „własności nieruchomości”. Jeżeli by Czytelnik prześledził ustawy Sejmu z XVII wieku, oraz zapisy w „ewangeliach świętej Wikipedii”, to by znalazł tam potwierdzenie, że oddawano szlachcicowi przysłowiową „wioskę czy miasto” w dzierżawę.

Każda taka decyzja, na przykład króla – dotycząca „jego królewszczyzn” – wymagała aprobaty na kolejnym sejmie. Dzierżawiono „wioskę czy miasto” na określony czas. Najdłuższy okres dzierżawy na jaki natrafiłem w dokumentach sejmowych to „użytkowanie wieczyste”, czyli „na wiek”, czyli równe sto lat – co w takich przypadkach nielicznych wyraźnie podkreśla ustawa sejmowa.

Każdą taką dzierżawioną nieruchomość wyceniano. Nie mam pewności czy zapis mówiący o tym, że na przykład „wydzierżawiono Lubomirskiemu latyfundium o wartości 30 tysięcy złotych na sto lat”, jest jednoznaczny ze spłatą tych 30 tysięcy w ratach rocznych wynoszących 300 złotych rocznie. Uważam że właśnie tak to się odbywało.

Sejm zatwierdzał też wszystkie czasowe dzierżawy „zakonów” oraz „wiary greckiej” i „wiary apostolskiej”. Sejm swoimi decyzjami przeznaczał pieniądze na budowę kościołów czyli jak w XVII-wiecznej nomenklaturze zapisów sejmowych widnieje: „cerkwi czyli budynków sądowych”.

Podkreślam przy tej okazji wyraźnie: żaden „kościół”, żadna organizacja „zakonna”, nie miała na terenie Rzeczpospolitej Królestwa Polskiego i Litwy ani jednego metra kwadratowego „prywatnej ziemi”. To wszystko były czasowe dzierżawy wspólnego majątku Państwa i Społeczności zamieszkującej dany obszar. I wszystkie takie dzierżawy były bardzo pilnowane przez kolejne sejmy!

Tako rzecze święta i błogosławiona dziewica Wikipedia!

Nic nigdy i nigdzie w Polsce „kościołom i zakonom” nic nie konfiskowano! Zwyczajne zmieniano dzierżawcę, zgodnie z odwiecznym, „rzymskim prawem emfiteuzy”.

Dlatego też, zupełnie nie jest zrozumiałe to, że „dług bankowy” jaki powstał w Polsce końcem XVIII wieku, dotyczył JEDYNIE szlachty zamieszkałej na terenach „zaborów pruskich” i dodatkowo TYLKO Warszawy. Z powyższych informacji można by domniemywać, iż tylko na terenie „zaborów pruskich oraz eksterytorialnej Warszawy” dokonano na 30 lat przed uprawomocnieniem się Konstytucji 3 Maja, zmiany systemu feudalnego na „system ziemsko-bankowo-fiskalny”.

Nie jest też jasne w jaki sposób „wygenerowano” ten zadziwiający dług…

Drugą sprawą, równie absurdalną, jest to, że długi polskiej szlachty z terenów „zaborów pruskich”, spłacać ma solidarnie całe społeczeństwo – wpierw mieszkańcy Księstwa Warszawskiego, a później Królestwa Polskiego. Pisze o tym bardzo wyraźnie i jednoznacznie zarówno Wikipedia jak i XIX-wieczne źródło zamieszczone w Wikipedii.

Ziemie byłego „zaboru rosyjskiego” oraz „austriackiego” a składające się na Księstwo Warszawskie, a później Królestwo Polskie „nie narobiły długów”. Nie było tam „zmiany ustroju”, nadal panował „feudalizm i komunistyczna wspólnota ziemska” co najmniej do roku 1815, czyli momentu „powołania Królestwa Polskiego” na Kongresie Wiedeńskim.

Oficjalnie, z tym „polskim długiem”, podobnie jak z „długami neapolitańskimi”, dzieją się rzeczy niezrozumiałe i absurdalne, których nie jestem w stanie wyjaśnić bez poznania mechanizmu „postania zadłużenia”.

= C =

Uważam, że na podstawie powyższych a bardzo wyrywkowych informacji mówiących o różnych „zadłużeniach”, można by się pokusić o stworzenie „grafu przepływu pieniędzy” na terenie Europy i świata. Byłby to też rodzaj „grafu przepływu” kapitału, a raczej „miejsc zadłużenia”.

Zakładając, że WSZYSTKIE WOJNY były wojnami „windykacyjnymi” – egzekwującymi długi,czyli czyjeś wierzytelności (należności), można spróbować dokonania rekonstrukcji wszystkich wydarzeń.

Przykład.

Wpierw dłużnikiem jest Złota Orda – winna jest pieniądze Polsce, Krzyżakom, Mołdawii – a przede wszystkim powinna oddać jakieś należności z rozliczeń z Wielkim Księstwem Litewskim.

Zaraz potem Prusy, a raczej pracujący tam przy wydobyciu bursztynu Krzyżacy mają dług wobec Czech, Polski, Litwy, „niedobitków” Złotej Ordy, Mołdawii i… Nowogrodu.

W tym czasie chyba też dłużnikiem staje się cesarstwo rzymskie z ośrodkiem w Luksemburgu nad Dunajem, bo chyba odebrane Krzyżakom zadłużenie trafia do cesarza. Z tego by wynikało, że ktoś cesarzowi nagle „niedopłacił” – bo cesarz szuka pieniędzy u Krzyżaków, angażując w akcję windykacyjną swoich wasali.

Później w tarapaty finansowe wpadają Habsburgowie oraz papiestwo i watykańska „Złota Sieć Bankowa”. Bo wpierw następuje „zmiana rodowa” w cesarstwie, z jednoczesną ogromną rotacją osób zarządzających papiestwem i wyraźnym, nagłym prymatem cesarza nad papieżem. Ktoś jednak też Habsburgom zaczyna „zalegać z kasą”. Najwyraźniej przestają spływać pieniądze na cesarski rachunek bankowy, dlatego też mimo światowej ekspansji Hiszpanii, Habsburgów wspomagają pożyczkami Fuggerowie a potem Bona Sforza. Z Konstantynopola idzie na Europę „desant” spadkobierczyń cesarzy, a jednocześnie trwają nerwowe ruchy Osmanów-Otto-manów. Bezpośrednio lub przez swych wasali – królów Węgier. Patrz Zapolya czy Stefan Batory.

W następnym etapie w ogromne problemy finansowe wpadają państwa leżące nad Bałtykiem – szczególnie Szwecja, Dania, Inflanty, oraz… leżące też nad morzem Holandia oraz Norwegia. Szwecja wraz z innymi „krajami w potrzebie”, szuka należności od swoich dłużników na terenie obecnej Ukrainy. Nie wiadomo, czy „Kozacy = Tar-tarzy = resztki Złotej Ordy” to dłużnicy czy wierzyciele, bo wciąż występują po różnych stronach „ławki bankowej”.

Gdyby to wszystko działo się synchronicznie, lub w kilkuletnich odstępach czasowych, można by powiedzieć, że dłużnikiem Szwecji jest Złota Orda.

Podobnie można podejść do spraw wielu wojen „rosyjsko-tureckich”, także z udziałem Polski, Litwy, „resztek Złotej Ordy” na Krymie i z dodatkiem… Habsburgów.

Jeżeli do naszej układanki dołożymy majątek jaki wywiózł z terenu obecnej Ukrainy, Krymu i WKL Ksawery Branicki, a z terenu Królestwa Polskiego jego wspólnik Ludwik Wołowski (należący do sekty „frankistów”, którzy potem jako „młodoturkowie” tworzą na nowo „PaństwoTureckie” i zmieniają nazwę „Konstantynopol” na „Stambuł”) to zaczyna się robić interesująco.

Przypomnę, że Ksawery Branicki zmarł w Egipcie roku 1879. Pozostawił majątek równoważny ilości 31,95 tony srebra. Ile wywiózł w roku 1844 z „terenów Ukrainy i Wielkiego Księstwa Litewskiego”, jeżeli włożył ogromne pieniądze w Bank Ziemski „Crédit Foncier”, sfinansował przebudowę Paryża przez Georges Eugène Haussmann’a (Osmana? Otto-mana?), a do tego spłacił dużą część kontrybucji wojennej jaką Francja przekazała zwycięskim Prusom w roku 1870?

Przypomnę, że „Pokój z Tylży” zobowiązywał Prusy do wypłacenia Francji 100 mln franków = 450 ton srebra. Z uwagi na to, że Prusy nie wywiązywały się ze spłaty, w roku 1810 Prusy proponowały Francji przekazanie jej Śląska jako „cesji” w ramach tej należności.

Z kolei „Traktat Paryski” z roku 1815, zobowiązywał Francję do wypłaty na rzecz krajów „Świętego Przymierza” kontrybucji, równej 700 milionów franków – do tego czystym złotem. Co stanowiło równowartość 3150 ton czystego srebra = 203,2261 ton złota (ponad 203 tony czystego złota).

Z kolei „Pokój Frankfurcki” zawarty 10.05.1871, zobowiązywał Francję do wypłacenia Prusom (za wojnę którą de facto Prusy wywołały), odszkodowania w wysokości 5 miliardów franków w złocie.

Drogi Czytelniku! Jak już pisałem, w roku 1871 nie było na całej naszej planecie wydobytego złota w ilości jaką zobowiązała się płacić Francja.

Bo 5 miliardów franków to równowartość 1451 ton czystego złota z drobną końcówką, równą 615 kilogramów.

A „w czystym srebrze”, ta suma odpowiadała wartości 22,5 tysiąca ton czystego srebra.

I proszę sobie uzmysłowić, że tę kwotę w dużej mierze spłacił jeden jedyny człowiek, Ksawery Branicki!!!!!!!

Przelewem bankowym kablem telegraficznym z Sewastopola?

https://fr.wikipedia.org/wiki/Indemnit%C3%A9_de_guerre#R%C3%A9parations_de_la_guerre_franco-prussienne_de_1870
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pok%C3%B3j_frankfurcki
https://fr.wikipedia.org/wiki/Trait%C3%A9_de_Francfort

Podsumowanie

Widzimy jak stale ktoś plajtuje na dużą skalę, a ktoś próbuje windykować należności. Żadne długi nigdy nie przepadają, poza „sumami neapolitańskimi” oraz „sumami bajońskimi”…

Na powyższym i wycinkowym przykładzie widać, że w roku 1412 opuszcza Prusy 21 ton czystego srebra jako odszkodowanie wojenne za „Bitwę pod Grunwaldem”

A po 459 latach, w roku 1871 na teren Prus trafia odszkodowanie wojenne za „Wojnę Prusko-Francuską” – czyli za dokładne zrujnowanie Paryża przez Prusaków. Miasto zrujnowano dopiero po jego kapitulacji.

Do Prus trafia odszkodowanie w wysokości odpowiadającej 22,5 tysiącom ton czystego srebra.

Nie mam nic więcej do dodania…

PS 1

Proszę zwrócić uwagę na to, że „wartość Śląska” za czasów Bony odpowiada wartości dwóch księstw Bari i Rossano. Prawdopodobnie to znacznie więcej niż pożyczone Habsburgom 22 tony srebra, czy suma za jaką Rosja wypożyczyła od Polski Kijów (= 2 432 kg srebra = 2,432 tony).

„Wartość Śląska” w roku 1810 szacowano na 450 ton srebra.

Moim zdaniem, ta ostatnia OFICJALNA informacja błogosławionej Wikipedii, świadczy o tym, że w roku 1810 jeszcze na Śląsku nie było ani kopalń, ani hut, ani żadnego przemysłu…

Może tylko pojawiła się mała inflacja…

PS 2

Wydaje się, że „wojny napoleońskie” to zwyczajna „akcja windykacyjna” prowadzona na zlecenie systemów które nagle straciły wielkie pieniądze. Proszę zauważyć, że działania Napoleona nakierowane są na linie transportowe pomiędzy okręgami cywilizacyjno-handlowymi. Na przykład: Hiszpania – Neapol – Egipt. Borodino – to miejsce styku dwóch systemów rzeczno-transportowych.

Kluczowym dla tych wydarzeń jest podporządkowanie papiestwa i wywiezienie z Watykanu do Francji wszystkich – co do jednego papierka – ogromnych archiwów watykańskich. Dopiero zapoznanie się z tymi bankowymi zestawieniami hipotek, weksli, finansowych nadwyżek i zadłużeń, pozwoliło Francji na dominację finansową w Europie, która trwała do roku 1870.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_napoleo%C5%84skie
https://en.wikipedia.org/wiki/Napoleonic_Wars
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pius_VII

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

Do tłumaczenia tekstów można stosować na przykład:
http://free-website-translation.com/

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

♫ – OFF TOPIC – SPIS TREŚCI tematów „OT”
https://kodluch.wordpress.com/2018/03/16/%e2%99%ab-off-topic-spis-tresci-tematow-ot/

https://kodluch.wordpress.com/about/

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “♫ – OFF TOPIC – Zworniki (część 5 – „Sumy bajońskie”… )

  1. Bitwa pod Wiedniem -1683- Jan III Sobieski zadłuża się na „wyprawę”,Habsburgowie nie oddają kasy Polsce- 1686- jak pisze Brusek:
    „Rosja wypłaca Polsce równowartość 2 432 kg srebra (2,432 tony) , w zamian za „przymierze z Polską przeciwko Imperium Osmańskiemu (Otto-mańskiemu) i Chanatowi Krymskiemu”. Z kontekstu zawieranych umów wynika, że umowa obejmowała także czasowe wydzierżawienie przez Rzeczpospolitą Kijowa zgodnie z prawami dzierżawy istniejącymi w RP i WKL.”

    Jak „podaje „jude -pedia” i historia- Rzeczypospolitej, nie pozostało nic innego, jak zawrzeć rozejm z Rosją w Andruszowie, na mocy którego wschodni sąsiad zatrzymywał całą lewobrzeżną Ukrainę z Kijowem.
    Austria zobowiązała się wypłacić Polsce 1 200 000 złotych na wojnę z Turcją.
    Gdzieś czytałem,że w Czechach w trakcie bitwy pod Wiedniem czekało kilkadziesiąt tysięcy piechoty.Czekali zapewne na klęskę Sobieskiego.

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj komentarz

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s