♫ – OFF TOPIC – Synteza – część 6


 


Konstanty I ( Konstantin Pawłowicz Holstein-Gottorp-Romanow. 1779-1831). Niekoronowany król Polski i car który był polonofilem…
Ojcem chrzestnym Konstantego, na życzenie babki, Katarzyny II, został lub miał zostać jej najlepszy przyjaciel, Abdul Hamid I, 27-my sułtan Imperium Osmańskiego. Konstanty „był przeznaczony” na władcę Konstantynopola i całego tak zwanego „Imperium Osmańskiego”.

♫ – OFF TOPIC – Synteza – część 6

Królestwo Polskie. Studium przypadku…

Moim zdaniem…

Należy zapomnieć bajania „historyków”, mówiące o mitycznych władcach i bitwach, które nie miały miejsca, a skupić się na przepływie finansów i towarów. Tworzenie kapitału w którymś momencie przekłada się na rozwój technologii.

Technologia i przemysł są jedynymi, namacalnymi dowodami historycznymi…

Hipoteza.

Jeżeli „kapitalizm” stworzono w celu szybkiego rozwijania technologii, to zarówno „kapitalizm” jak i „technologia przemysłowa”, mają gdzieś w historii swoje jasno określone początki.

Jeżeli stworzenie „kapitalizmu” musiało być związane z całkowitą zmianą stosunków społecznych, to z punktu widzenia „projektantów” tej nowej drogi jaką miała kroczyć ludzkość, pożądane było wydzielenie jakiegoś terytorium i „przetestowanie w warunkach laboratoryjnych” nowego modelu społeczno-ekonomicznego.

Dla Oldenburgów, którzy wydają się rodem-mafią z piastowskimi korzeniami, która sterowała tym procesem – a możliwe, że stał lub stali na nimi ktoś jeszcze (inne „mafie) – idealnym miejscem na ten eksperyment było terytorium leżące nad Wisłą – a dokładniej to między Warszawą a Krymem.

Należało go jedynie odpowiednio „przykroić”…

Wydaje się, że zarówno kapitalizm jak i technologia przemysłowa, zostały przetestowane w utworzonym w tym celu Królestwie Polskim, po czym sprawdzony model został wdrożony w innych miejscach Europy i świata, w nowych, w tym celu utworzonych „państwach narodowych”.

Królestwo Polskie. Wstępne informacje…

Spróbujmy zmierzyć się z finansami Królestwa Polskiego, które trwało do roku 1864/1865, czyli do momentu włączenia budżetu tego państwa do budżetu Cesarstwa Rosyjskiego.

W październiku 2017, na podstawie znalezisk, wpisów i rozważań z https://bskamalov.livejournal.com/ pisałem o tym tak:

https://kodluch.wordpress.com/2017/10/19/%e2%99%ab-jak-tworzono-historie-polski-z-koncem-xix-wieku/

Cytuję samego siebie:

Budżet Polski włączono do budżetu Rosji po roku 1865. Na podstawie prezentowanego budżetu Polski z roku 1865 wynika, że dochody Polski wynosiły prawie 23 miliony rubli, z czego bezpośrednie podatki tylko 3,5 miliona. Reszta to handel dzięki przepływowi towaru do i z Rosji!!!
Tymczasem Polska z tego się utrzymuje i jeszcze płaci „centrali” w Rosji jedynie 3,9 miliona rubli! To jaki dla Oldenburgów był sens walczyć o Polskę jeżeli z tego nie ma żadnego pożytku finansowego? A budżet Rosji całej to 350-400 milionów rubli.

Do tego – za wykupienie przez budżet Rosji obligacji za „oddanie chłopom pańskiej ziemi” w roku 1864, Rosja musi wypłacić właścicielom ziemskim w Polsce z procentami – w roku 1872 aż 64 miliony!!!! To są trzy budżety Polski lub 20% budżetu Rosji!

Polska szlachta powinna skakać, tańczyć i codziennie upijać się szampanem! Nie musi pilnować i troszczyć się o chłopów. Nie musi walczyć na rynku by opchnąć wyprodukowane przez chłopów produkty!

Jednak Oldenburgowie nie są w ciemię bici i założyli w Polsce minę z opóźnionym zapłonem – czyli ustawę kościelną. Bach! Ruchawka i nie musimy płacić szlachcie a jeszcze zabierzemy kolejne ziemie!

A 64 miliony? W jakiejś kieszeni Oldenburgów wylądowały! Przecież na papierze kasa zgadzać się musi!

Jak widzimy, z przytoczonych materiałów, w roku 1896 (w bajce którą antydatowano na rok 1884) nie ma śladu Powstania Listopadowego ani Styczniowego. Ale jest jasny dowód na oczywiste przyczyny możliwej ruchawki w Polsce w roku 1864-65. Wystarczyło zabrać kościołowi ziemię, szczególnie że ten „kościół” jest watykańsko-cerkiewno-nieprawidłowy (vide krzyże nieprawomyślne) i już mamy „powstanie”. Dzięki „partyzantce” mają Oldenburgowie powód by nie płacić szlachcie za „40-letnie obligacje – emerytury”. Całość jest zresztą bardziej złożona i nieoczywista, bo te ziemie wciąż się zabiera, rozdaje, konfiskuje i znów rozdaje – oczywiście na odpowiednie kredyty…

Z tekstów produkowanych końcem XIX wieku wynika, że dla Polaków wymyślono bajkę o „szwedzkim potopie”a dla Rosjan bajkę o „mongolsko-tatarskim jarzmie”. W jednym i drugim przypadku bajki wyssane z zabrudzonego inkaustem palucha „histeryka” mają wytłumaczyć ogromną ilość świeżo powstałych ruin…

Mam nadzieję że krótkie tłumaczenie się Państwu podobało. Jest tak samo realne i prawdopodobne jak bajki „historyczne” jakimi nas karmią na lekcjach „historii”…

Prawdziwa historia to nie bajki „histeryków” a przepływ pieniędzy (ekonomia) i możliwości przemysłowe (technologia)

Wygląda na to, że to w latach 1848-1850 „uprzejmi Oldenburgowie” rozebrali i sprywatyzowali Polskę, a reszta to bajki ich najemnych bajkopisarzy-histeryków…

Jak im się udało w roku 1848-50 „uprzejmie przekonać” szlachtę by nie walczyła? Nie wiem czy kiedykolwiek się dowiemy. A w roku 1864 ci co byli zdolni do walki w roku 1850 mieli już 50-kę na karku, brzuchy obwisłe od piwska, wnuki i otumanione przez szkoły, niezdolne do wojaczki dorosłe dzieci.

Koniec cytatu. Nie wycofuję się z tego co kiedyś napisałem, spróbuję się z tym zmierzyć od drugiej strony…

To teraz spróbujmy jeszcze raz przypatrzyć się linkowanemu a zapożyczonemu od znalazcy (Biekbułat Kamałow), budżetowi Królestwa Polskiego na rok 1865:

 

 

 

Oficjalne dane na temat Królestwa Polskiego z pism świętych błogosławionej i świętej zawsze dziewicy Wikipedii.

„Królestwo Polskie powstało z ziem dotychczasowego Księstwa Warszawskiego, lecz bez zwróconych Prusom: zachodniej części Wielkopolski (Poznańskie) i Bydgoszczy, z których to utworzone zostało Wielkie Księstwo Poznańskie, oraz ziemi chełmińskiej z Toruniem, Chełmnem i Brodnicą, włączonej bezpośrednio do rejencji kwidzyńskiej w Prusach Zachodnich. Ponadto z lewobrzeżnych okolic Krakowa utworzono Wolne Miasto Kraków, nad którym kontrolę sprawować mieli wszyscy trzej zaborcy, zaś Cesarstwo Austrii zagarnęło prawobrzeżny okręg Wieliczki i Podgórza. Dotychczasowy monarcha Księstwa Warszawskiego, Fryderyk August I, został zmuszony do zrzeczenia się wszelkich praw do Księstwa i zwolnienia wojska ze złożonej przysięgi.

Królestwo Polskie objęło terytorium 128,5 tys. km² z 3,2 mln ludności (1815).”
Gęstość zaludnienia (1815) – 24,9 osób/km²

Od siebie w tym miejscu dodaję mapkę z Wikipedii na temat współczesnej gęstości zaludnienia na świecie. By uzmysłowić Czytelnikowi co to jest „gęstość zaludnienia równa mniej niż 25 osób/km²…

https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_g%C4%99sto%C5%9Bci_zaludnienia

Obecnie Polska ma gęstość zaludnienia = 124 osób/km²

USA – 32 osoby/km²
Federacja Rosyjska – 8,5 osoby/km²

25 i mniej osób/km²: Laos, Kirgistan, Demokratyczna Republika Konga, Peru, Mozambik, Brazylia, Bahamy, Dżibuti, Chile, Szwecja, Urugwaj itd…

W granicach 40-60 osób/km², między innymi mają: Jordania, Etiopia, Uzbekistan, Irak, Meksyk, Litwa, Białoruś…

Jak widać, gęstość zaludnienie nie świadczy o poziomie cywilizacyjnym. Jest tylko wskaźnikiem porównawczym.

W roku 1897 (pierwszy rosyjski spis powszechny, (którego dane zostały upublicznione po wielu latach – mój dopisek) dał wynik: 9 402 263 osoby zamieszkujące terytorium Polski.
Z tego Polaków 72% (6 755 503, żydów 13,5% (1 267 194), Niemców 4,6 % (407 274), Rusini ( Wikipedia nazywa ich błędnie „ukraińcami” – do początku XX wieku nie istniała taka „narodowość” – patrz Encyklopedia Watykanu z 1913) – 3,5% (335 337), Rosjanie 2,8% (267 160), Białorusini 29 347 (0,3%), Litwini 3,2% (305 567), inni 0,4% (34 871).

W zasadzie to podział powinien być taki: Polacy (a raczej mieszkańcy nie prawosławni) –  72%, Rusini (prawosławni) 6,6%.

A teraz jak to wygląda na wykresie z Wikipedii:

1830-1820 – przyrost 438 tysięcy (12,4%)
1840-1830 – przyrost 530 tysięcy (13,4%)
1850-1840 – przyrost 323 tysiące (7,2%)
1860-1850 – przyrost 29 tysięcy (0,6%)
1870-1860 – przyrost 1 mln 239 tysięcy (25,6%)
1880-1870 – przyrost 1 mln 26 tysięcy (16,9%)
1890-1880 – przyrost 1 mln 153 tysiące (16,2%)
1900-1890 – przyrost 1 mln 742 tysiące (21,1%)
1910-1900 – przyrost 1 mln 129 tysięcy (21,3%)

Gęstość zaludnienia w roku 1897 – 73,2 osób/km² (razem ludności w Królestwie 9 402 253).

Malejący przyrost ludności Królestwa Polskiego w latach 1820-1860 kontrastuje z niebywałym skokiem w latach 1860-1870 i następującym później przyrostem ludności zamieszkującej terytorium Królestwa Polskiego (jakieś dodatkowe sto tysięcy corocznego „przyrostu ludności”). Jest to niezwykle ważna informacja i będzie wytłumaczona w dalszej części.

Możemy de dane skonfrontować z tym co podaje polski naukowiec (moim zdaniem największy wynalazca jaki żył na naszej planecie, ale to jest kolejna długa opowieść). W książce „Historiozofia czyli nauka historii”, Hoene Wroński podaje aktualną liczbę Słowian w Europie w roku 1852:

Rosja – 51 mln
Bułgaria – 3,5 mln
Serbowie – 7 mln
Polacy – 9 mln
Czesi – 7 mln
Południowi Słowianie na Węgrzech, w Austrii i w Dalmacji – 5 mln

Według Hoene Wrońskiego, w roku 1852, Europa liczy – 80 mln mieszkańców. Nie jest jasne czy do „Rosjan” zalicza obywateli Rosji wszystkich, czy tych zamieszkujących europejską część kraju.

Moim zdaniem, to napisane po francusku dzieło może wyjaśnić sprawy związane z historią Europy i świata, a nawet stać się kluczem do zrozumienia tego co się zdarzyło w XIX wieku..

https://search.rsl.ru/ru/search#q=author%3A(wronski%20hoene)
https://dlib.rsl.ru/viewer/01004443539#?page=255

Jeżeli te źródła się nie mylą, to jak widać w roku 1852, więcej „Polaków” mieszka poza Królestwem Polskim.

Konfrontujemy te dane z informacją linkowaną o budżecie Polski w roku 1865.

Pierwszy problem to podana powierzchnia królestwa Polskiego.

13 czerwca 1869 roku, powierzchnia Królestwa miała „ogólną powierzchnię” równą 11 551 469 „dziesięcin”.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Dziesi%C4%99cina_(miara_powierzchni)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Morga

Cytat:

Dziesięcina na terenach zaboru rosyjskiego, które nie tworzyły Królestwa Kongresowego, czyli na wschód od Bugu i linii Ciechanowiec-Łapy-Tykocin-Biebrza-Niemen, w XIX wieku i na początku XX, była urzędową miarą powierzchni gruntów.
Stosowane były dwie jednostki o tej nazwie:
dziesięcina tzw. skarbowa = 10925,2 m² = 1,09252 ha

Inne przeliczenia tej miary: 1 dziesięcina = 2400 sążni kw. = 1,9508 morgów n. p. = 109,252 arów

dziesięcina tzw. większa (o 1/3, nazywana też „dużą”) = 14567 m² = 1,4567 ha.

Obie były stosowane równolegle, co stwarza trudność w przeliczaniu wielkości gruntów na dzisiejsze jednostki.

Spróbujmy to rozwiązać. Dzielimy 128 500 km² = 12 850 000 ha przez 11 551 469 „dziesięcin”.

Otrzymujemy 1 dziesięcinę równą 1,112412 ha

Wychodzi trochę „małe” to Królestwo, gdzieś jest drobna pomyłka, ale zakładamy, że Autorzy informacji o „polskim budżecie” stosowali „dziesięcinę skarbową” = 1,09252 ha.

Zakładając, że „dziesięcina skarbowa” = 1,09252 ha, otrzymujemy 1,09252 x 11 551 469 = 12620210,9 ha = 126 202 km², czyli „drobne” 2298 km² (1,79%) mniej niż podaje nam Wikipedia.

To obszar „ciut” większy od utworzonej w roku 1815 „Republiki Krakowskiej” (Wolne, Niepodległe i Ściśle Neutralne Miasto Kraków i jego Okręg (1815–1846), inne nazwy: Rzeczpospolita Krakowska, Wolne Miasto Kraków, Rzeczpospolita Krakowska Wolna, Niepodległa i Ściśle Neutralna), która miała powierzchnię 1164 km². Liczba ludności tej „niezależnej republiki” w roku 1815 – 95 tysięcy (gęstość zaludnienia 81,6 osób/km²), w roku 1843 – 146 tysięcy osób (127,4 osób/km² ). Przyrost ludności w latach 1815-1843 = 53% (51 tysięcy osób).

Dziesięcinę jako miarę powierzchni zostawiamy na chwilę i czytamy co piszą o zaludnieniu.

W roku 1862 liczba ludności Królestwa Polskiego wynosiła 4 972 193. Mniej więcej zgadza się z tym co pisze Wikipedia (rok 1860 ~ 4 840 000).

W tym było mieszkańców miast 1 216 285 ( 24,5% ), a mieszkańców wsi 3 775 908 ( 75,9%)

Miast wszystkich było 452, w tym 223 „miasta państwowe” i 229 miast „prywatnych” – to ważna informacja! Władze carskie chcą „likwidować miasta prywatne”, bo po prostu chcą pozbawić je ulg podatkowych! Do tego dochodzi bardzo duża – na tle całej Europy – ilość mieszkańców miast (~ 25%) – wskazuje to na bardzo wysoki stopień rozwoju kraju!.

Ukaz z dnia 19.02.1864 „nadawał ziemię chłopom” – jako „pełna własność”. Było w tym jedno, drobne „ale”. Owszem, zgodnie z nowym prawem, rolnik został „całkowicie oswobodzony od wszelkich powinności wobec tak zwanych „użytkowników ziemi” / władielcow ziemli/, ale musiał teraz płacić „podatek ziemski”. O tym „podatku ziemskim” będzie później.

Jak piszą autorzy „sprawozdania”, by reforma rolna „była kompletna”, 27.10.1864 i 14.12.1864, weszły w życie ustawy, zgodnie z którymi „nieruchomości duchowieństwa zostały upaństwowione”.

A ustawa z 13.06.1869 „przemianowała miasteczka, które nie miały charakteru miast w osady”. Można przypuścić, że ta ustawa odbierała „prawa własności” na te 229 „prywatnych miast” jakie istniały w roku 1862.

Proszę zwrócić uwagę, że „szlachcic” czy „magnat” nie był żadnym „właścicielem ziemi” ale „użytkownikiem”, osobą tylko „władającą” – zarządzającą nieruchomością! Jest to niezwykle ważne i istotne!

Ten dotychczasowy „właściciel”, a raczej „władający ziemią”, otrzymywał rekompensatę w formie weksla bankowego Ten „bankowy dokument” oprocentowany był w wysokości 4% i ważny był przez 42 lata. Suma jaką opiewał, skorelowana była z ilością „traconego gruntu”, przy podstawie wyceny jednego morga od 90 kopiejek do 1 rubla 20 kopiejek.

Z Wikipedii wiemy, że dziesięcina skarbowa to 1,09252 ha = 1,9508 morga

Z morgiem jest ogólny problem, bo była to miara powierzchni jaką w ciągu jednego dnia (od świtu do południa) mogła zaorać para wołów. Do końca XIX wieku podstawowym „środkiem napędowym” w europejskim (także polskim rolnictwie) był wół. Dlatego „morga ziemi” w jednej okolicy była inna niż drugiej, bo i ziemia była różna…

Zakładając, że Wikipedia pisze prawdę, otrzymujemy 1 morga = 0,56 ha = 0,51261 dziesięciny skarbowej.

Kolejne założenie – wyceniano wstępnie 1 rubla za morgę ziemi, czyli za dziesięcinę 1,95 rubla, czyli za hektar 1,786 rubla

Wracamy do informacji którą próbujemy opisać „po naszemu”.

W wyniku „uwolnienia chłopa od pańszczyzny” ustawą z 19.02.1864, „otrzymało” ziemię 1 995 304 osoby (54,8% wszystkich rolników „pańszczyźnianych”).

Pozostało 1 339 210 osób które (z różnych przyczyn) nie skorzystały z „przywileju” wykupienia „swojej ziemi” – co stanowiło 36,7% rolników.

Były jeszcze, tak zwane „inne przypadki”, stanowiły one 2,5% wszystkich rolników, czyli było to 66 345 osób.

Razem podliczono i wyszło, że wszystkich „chłopów” – czytaj: użytkowników ziemi w Polsce było 3 639 387 osób.

Jest to mniej o 116 521 osób w stosunku do wcześniej podanej liczby „mieszkańców wsi”. Można domniemywać, że te ponad 116 tysięcy to są „władający ziemią”, tak zwani „szlachcice i magnateria”. Mieszkali na wsi, ale nie mamy pewności czy dotyczyła ich reforma rolna. Możliwe też że „szlachta i magnateria” została zaliczona do kategorii „inne przypadki”, wtedy liczba ta może się wahać od 66 tysięcy, poprzez 116 tysiące do sumy tych liczb, czyli 182 866 osób – co wydaje się mało prawdopodobne. „Szlachta” stanowiła by wtedy 4,87% wszystkich mieszkańców terenów wiejskich w Polsce. Bardzo prawdopodobne, że w skład tych niemal 183 tysięcy osób wchodziło także „duchowieństwo”, któremu odebrano ziemię ustawami z 27 października i 14 grudnia 1864 roku.

Wykup pańszczyzny kredytem…

W roku 1866 weszła w życie ustawa, która włączała niezależny od finansów Cesarstwa Rosyjskiego skarb Państwa Polskiego do budżetu Rosji. Był to koniec „polskiego eksperymentu społeczno-kapitalistyczno-technologicznego”. Rok 1865 był ostatnim rokiem istnienia Państwa Polskiego.

Podsumowujemy.

Proszę zwrócić uwagę, że w roku 1864 szlachta, magnateria i kościół (jaki wtedy akurat by nie działał na terenie Królestwa), straciły darmową siłę roboczą na ziemi, jaką zarządzali w imieniu banku, a która nie była ich własnością, lecz była im użyczona przez bank (o tym za moment). Wynagrodzono tę „stratę” emisją papierów wartościowych, których okres ważności wynosił 42 lata. Czyli jakby po roku 1906 (1864+42=1906) skarb państwa zobowiązywał się zapłacić za te papiery dłużne. Do tego czasu skarb państwa płacił „użytkownikowi” rocznie 4% wartości wyliczonej kwoty.

Oszacujmy jakie były plany. Ponieważ wyceniano za morgę ziemi średnio 1 rubla, czyli za dziesięcinę 1,95 rubla, czyli za hektar 1,786 rubla, jeżeli „szlachcic” miał na przykład „wypożyczone” 100 hektarów, na których pracowała wioska składająca się ze 100 „dymów”, czyli chałup, teoretycznie te 100 ha dawało sumę wartości 178 rubli „z ogonkiem”. Ale tym stu rodzinom, mieszkającym w 100 wiejskich chałupach, umożliwiano wykupienie ziemi (z jednoczesnym zwolnieniem od obowiązków powinności na rzecz „użytkownika”, czyli „szlachcica”), aż jedną dziesięcinę ziemi – widać że coś w naszych rachunkach się „nie styka”, bo 100 dziesięcin to więcej niż 100 hektarów (dokładnie to 109,2448 ha)!

Wszystko by stało się logiczne, gdyby włościanom zaproponowano wykup ziemi o powierzchni 1 morgi „na chałupę”. Wtedy z tych 100 hektarów, „szło by pod wykup” 56 ha = 51,261 dziesięcin skarbowych. „Użytkownikowi”, czyli „panu szlachcicowi” zostawało by się 44 hektary ziemi.

Ponieważ „szlachcic” stracił bezpłatną siłę roboczą, starano mu się to zrekompensować.

Banki, a raczej skarb państwa poprzez wybrane banki ziemskie, wziął na siebie wypłacanie rekompensat. Wyliczono te 56 „chłopskich hektarów” na 56 ha x 1,786 rubla/ha (wycena) = 100 rubli w (zaokrągleniu).

Wyemitowano „obligacje” na tę sumę, które skarb państwa zobowiązał się wykupić po 42 latach, czyli w roku 1906. Obligacje były oprocentowane stawką równą 4% rocznie.

Należy przypuszczać, że „szlachcic” miał co najmniej dwie możliwości. Mógł poczekać do roku 1906 i otrzymać tę sumę, plus „4% procent składany”, razem 519,2 rubla.

Mógł też dostawać corocznie te 4% – czyli 4 ruble rocznie przez 42 lata, a po tym okresie otrzymać jeszcze 100 rubli.

Należy przypuścić,że „szlachcic” miał takie samo prawo jak „uwolniony” chłop „wykupu” tych swoich 44 hektarów, na takich samych zasadach jak włościanin.

A włościanin „pokrywał” swymi wpłatami koszty sprzedawanej mu ziemi. Należy przypuszczać, chłop dostawał na 42 lata kredyt, z tak samo wyliczaną ceną hektara, ale z podstawą procentową równą 8% -12%. Bo z tego należało zapłacić rekompensatę „szlachcicowi”, musiał zarobić swoje 4% bank i należało wziąć pod uwagę możliwość powolnego i rozłożonego w czasie „wykupywania pańszczyzny” przez chłopów.

Możemy założyć że było to 10%. Jeżeli nasze „100 dymów” w umownej wiosce zdecydowało się na „pożegnanie się z pańszczyzną” i pozostanie na roli, musieli wziąć kredyt na 42 lata, oprocentowany w skali roku na 10%. Prawdopodobnie nie było możliwości zapłacenia od razu taj kwoty, bo rolnik nie miał na to pieniędzy, a i bank wolał zarobić corocznie na rolniku, bo tylko wtedy byłby to interes i zysk.

Czyli, rolnicy mieszkający w jednej chałupie wielopokoleniowa rodzina, użytkująca dom i ziemię od niepamiętnych czasów, musiała by wyłożyć na wykup swojego areału = 0,56 ha śmieszne i symboliczne pieniądze, równe 1 rubel! Ale nawet gdyby mieli gotówką srebrnego rubla, to pewnie bank „szedł im na rękę” i rozkładał tego rubla na 42 lata spłat. Czyli po 42 latach powinien zapłacić 55,18 rubla. Prawdopodobnie rozkładano tę kwotę na 42 raty i rocznie włościanin spłacał przez 42 lata po 1,31 rubla.

Wydaje się że są to kwoty symboliczne, jednak jak daje nam świadectwo Jan Słomka, wielu rolników rezygnowało z takiego „wykupu ziemi”. Bo z jednej strony nie było ich stać na tak wysokie opłaty, a z drugiej strony nie chcieli „wiązać” co najmniej 3 pokoleń z „mafią bankową”.

Trzeba dodać, że uzyskanie kredytu na spłatę tej ziemi, rolnik uzyskiwał po podpisaniu stosownego weksla. Czyli, de facto, to bank był właścicielem tej ziemi do roku 1906.

Prawdopodobnie ten sam mechanizm dotyczył „szlachcica”, który miał tak jak i jego włościanin wykupić na taki sam kredyt te „jego” 44 hektary, 44 x 1,786 ruble = 78,584 rubla. A że spłacał 42 lata, to w roku 1906 suma z odsetkami wynosiła 4303,53 rubla. Dzielono to na raty i wychodziło rocznie do spłaty (kapitał z odsetkami) 102,46 rubla.

Wartości i obliczenia są przybliżone, ale dają pojęcie o rozmiarze „procederu”. By uzyskać możliwość spłaty „swoich 44 hektarów”, szlachcic musiał zastawić ziemię bankowi. Możliwe, że „szlacheckie weksle” weszły do obrotu „giełdowego”, podobnie jak „weksle chłopsko-pańszczyźniane”.

Reasumując,na każdych 100 hektarach ziemi o wartości 178,6 rubla, bank w ciągu 42 lat otrzymywał wraz z odsetkami 9 780,56 rubla. Musiał ponieść koszty „rekompensaty” dla „szlachcica” = 519,2 rubla. Daje nam to zysk banku = 9261,36 rubla (ze 100 hektarów).

Proces „wykupywania ziemi przez chłopów” zakończył się w roku 1872 (trwał jak widać 8 lat). Okazało się, że skorzystało z tego „przywileju” 424 735 osób. Te 424 735 osób „wykupiło” 2 728 628 „dziesięcin” (= 2 981 081 ha), co przyniosło dochód idący na spłatę „4% obligacji” dla dotychczasowych „władających” tą ziemią osób (szlachta i magnateria), równy 64 014 520 srebrnych rubli (rsr), co dało średnio dochód 23 ruble 46 kopiejek za dziesięcinę ( = 41,89 rubla z hektara) . Autor wyliczenia stwierdza, że to jest jednoznaczne z „dochodem od dymu”, czyli od jednej chałupy włościanina.
Na opłatę procentów jakie należało faktycznie zapłacić „uprzednio władającym ziemią” ziemianom, skarb państwa zapłacił więcej niż wcześniej przewidywano, przykładowo, w roku 1876 przeznaczono na ten cel 7 505 122 rubli. „Należności te rosły progresywnie w kolejnych latach”.

Jeżeli 4% od wartości sprzedanej (parcelowanej) ziemi stanowiło w roku 1876 sumę 7 505 122 ruble, to wartość tej ziemi (100%), stanowiło 187 628 050 rubli! Możliwe, że jest to suma mówiąca o sprzedaży ziemi od roku 1865, tak czy inaczej sumy są zawrotne i porównywalne z budżetem całego Cesarstwa Rosyjskiego.

Z naszego wyliczenia i porównania z informacjami z roku 1872, widzimy, że po 8 latach działania „reformy”, banki osiągnęły już z jednego hektara co najmniej 41,98 rubli zysku, przy planowanym zysku w roku 1906 równym 92,61 „netto”, a bez uwzględnienia „kosztów szlachty” – 97,80 rubla.

Wydaje się więc, że nasze ostrożne założenie, że sprzedawana ziemia była pod kredyt o oprocentowaniu 10% wydaje się błędne. Możliwe, że przyjęta stopa procentowa była znacznie wyższa i mogła sięgać 20 i więcej procent.

I teraz ciekawostki. „Nadano ziemię” raz 1 995 304 osobom, ale w innym miejscu 424 735 chłopom. I pozostało bez ziemi 1 339 210 osób. Wydaje się, że ta mniejsza liczba (424 735) odnosi się nie do „mieszkańca wsi”, ale „jednego dymu”, czyli chałupy. Jeżeli tak, mamy tym samym liczbę gospodarstw wiejskich jakie wzięły udział w „reformie”, i jednocześnie stąd wynika średnia ilość osób zamieszkujących gospodarstwo rolne = 4,7.

Jeżeli by 424 735 osób wykupiło do roku 1872 aż 2 728 625 ”dziesięcin ziemi” (= 2 981 081 ha), to by wypadało na osobę 6,42 dziesięciny (=7,02 ha), czyli niezgodnie z zasadą „jedna dziesięcina ziemi na jeden dym / chałupę / gospodarstwo”.

W przypadku gdy w „reformie rolnej” brali udział zarówno chłopi jak i ziemię mogli wykupować także „szlachcice”, to wtedy – zakładając że należą oni do kategorii „inni” = 66 345 osób, można by założyć, że wykupiło ziemię 358 390 (424 735 – 66 345) rolników (po 1 „dziesięcinie” = 1,09 ha) i 66 345 „szlachciców”. Jeżeli tak, to w „wolnym obrocie” czyli dla „szlachty” było 2 728 625 – 358 390 = 2 370 235 ”dziesięcin ziemi” = 2 589 529 ha. Wtedy jeden statystyczny „szlachcic” zakupił na zasadach „ogólnych” 2 589 259 / 66 345 = 42,64 ha (39 dziesięcin ).

Jeżeli tej „szlachty” (gospodarstw szlacheckich) było nie 66 tysięcy, ale 116 tysiące lub 182 866 osób ( czyli suma tych liczb), wtedy średnia wykupu „na własność” ziemi przez jedno „gospodarstwo szlacheckie” wahała się od 42,64 ha przez 22.32 ha do 14,16 ha.

Wiem że Czytelnik jest już znużony tą żonglerką liczbami, szczególnie, że wcześniej stwierdziłem, że jedno gospodarstwo chłopskie miało możliwość wykupu nie jednej „dziesięciny” ( 1,09252 ha), ale jednej morgi ziemi (0,56 ha). Jak widać, założyliśmy że wieś ma 100 hektarów ziemi i 100 gospodarstw wiejskich. I wtedy rzeczywiście, „ziemi do podziału” by zabrakło. Więc przyjęliśmy że nadawano dwa razy mniejszą powierzchnię „na dom”.

Wiadomo jednak, że wieś co ma „100 numerów” to wieś już całkiem duża, i tych „hektarów wiejskich” może być i 1000. Dlatego błędne założenie (o przeznaczaniu na jedno gospodarstwo chłopskie 1 morga = 0,56 ha) doprowadziło nas do wniosku, że rację mają autorzy omawianej informacji, czyli że w reformie rolnej roku 1864 wzięli udział zarówno „chłopi pańszczyźniani” jak i „szlachta”, najprawdopodobniej na takich samych zasadach finansowo kredytowych. Niemal dwukrotne zwiększenie powierzchni w stosunku do naszego założenia, nie zmienia żadnych wyliczonych sum, ani proporcji

Wiemy dzięki temu, że obszar pól jednej wsi musiał być większy niż 2 ha na „jedną wiejską chałupę” (gospodarstwo chłopskie, „dym”), gdyż przy mniejszym areale, reforma nie miała by sensu.

Najprawdopodobniej w tej reformie rolnej, bardziej „uwłaszczyli się” użytkownicy ziemi (szlachta, magnateria, „dworiaństwo”) niż warstwa „chłopów pańszczyźnianych”.

Wiemy też, że nasze założenie, mówiące o 10% stopie zwrotu z papierów wartościowych wystawianych pod zastaw ziemi mogło być słuszne. Świadczy o tym informacja, mówiąca, że 424 735 osób „wykupiło” 2 728 628 „dziesięcin” (= 2 981 081 ha), co przyniosło dochód idący na spłatę „4% obligacji” dla dotychczasowych „władających” tą ziemią osób (szlachta i magnateria) równy 64 014 520 srebrnych rubli (rsr), co dało średnio dochód 23 ruble 46 kopiejek za dziesięcinę ( = 41,89 rubla z hektara) . Autor wyliczenia stwierdza, że to jest jednoznaczne z „dochodem od dymu”, czyli od jednej chałupy włościanina.
Na opłatę procentów jakie należało faktycznie zapłacić „uprzednio władającym ziemią” ziemianom, skarb państwa zapłacił więcej niż wcześniej przewidywano, przykładowo, w roku 1876 przeznaczono na ten cel 7 505 122 rubli. Należności te rosły progresywnie w kolejnych latach.

Założyliśmy do przeprowadzonych wyżej obliczeń średnią cenę wykupu, według wstępnych wycen na 1 rubla za morgę ziemi, czyli za dziesięcinę 1,95 rubla, czyli za hektar 1,786 rubla (0,9-1,2 rubla za 1 morgę).

A tu mamy fokus-pokus-abra kadabra!

Ta ziemia idzie średnio nie po 1,786 rubla za hektar, ale po 41,89 rubla za hektar! Czyli 23,45 RAZY DROŻEJ!

Czyli że zyski z tej „prywatyzacji” są też 23 razy większe! A najważniejsze, to jest to, że przysłowiowy „chłop pańszczyźniany” nie ma możliwości zapłacić za tę ziemię ani jednorazowo, ani tym bardziej w kredycie! Bo kredyt też rośnie przy takiej cenie ziemi piramidalnie!

Jeżeli gospodarstwo chciało sobie kupić jeden hektar ziemi za 40 rubli, a gospodarz nie miał gotówki lub umożliwiano mu zakup jedynie w kredycie 10% na 42 lata, to w roku 1906 cała suma należności wynosiła 2 190,72 ruble. Jeżeli mu to podzielono na roczne spłaty, to wynosiły one ponad 52 ruble! Co roku!

A z jednego hektara ziemi rodzina chłopska się nie utrzyma! Musiała kupić tej ziemi minimum 2-3 hektary! Szczególnie, że trzeba spłacać kredyt zaciągnięty na tę ziemię, pochodzącą z „reformy rolnej”.

Jakie wyjście z sytuacji beznadziejnej miała chłopska rodzina świeżo „uwolniona od pańszczyzny”? Widzimy to w linkowanych informacjach Agatona Gillera i Jana Słomki. Giller pisze o dziesiątkach i setkach tysięcy Polaków przyjeżdżających na Dolny i Górny Śląsk. Słomka pisze wprost o tym, że kogo nie było stać na kredyt w celu wykupu ziemi, bronił się przed wdepnięciem w niewolnictwo ucieczką „za Wisłę”, do Galicji. Tak w Galicji pojawiła się rodzina Słomki.

A ci co zostali, wpadali w prawdziwą pańszczyznę! Zostawali nie „na swoim”, ale na wykupionej przez kogoś ziemi. Musieli płacić stały czynsz lub odrabiać ten czynsz „na pańskim polu”.

Do tego dochodziła niewyobrażalna spekulacja ziemią, dodatkowo windująca jej cenę. W roku 1870, gazety berlińskie pisały o powstawaniu w Petersburgu „Towarzystw Handlowych”, których celem był wykup ziemi w Polsce, w celu sprzedaży „osobom prywatnym” po paskarskich cenach. Jeżeli otwarcie się pisze – jak wyżej wyliczyliśmy – o „przebitce” 23-krotnej, to można się domyślać że w niektórych okolicach, gdzie ziemia była dobra i woda dostępna, blisko miasta i szlaku komunikacyjnego – ta „przebitka” była jeszcze wyższa!

Przypuszczać należy, że i typowego „szlachcica” nie stać było na wykup ziemi jaką użytkował. A kto mógł kupić tę ziemię, poza „szlachtą”?

Ano, podpowiada nam to prasa z roku 1870. Pisze się o przejeżdżających przez Warszawę ogromnych ilościach „niemieckich kolonistów” z Prus. Warszawski korespondent gazety twierdzi, że ludzie ci nie są robotnikami ale zwykłymi chłopami. Jechali zasiedlać „niemieckie kolonie” na Ukrainie, nad Wołgą, Kubań itd.

Bo na terenie Rosji też była „reforma rolna” i „pojawiła się w obrocie ziemia”, sprzedawana „niemieckim kolonistom”. Na niemieckiej mapie, którą Państwu kiedyś linkowałem, były opisane te „kolonie”: były obok siebie wioski „kalwinów, mennonitów i żydów”.

Należy się spodziewać, że duża część Niemców-Żydów, która jechała nad Wołgę, zostawała w Polsce…



https://chispa1707.livejournal.com/2298327.html

Powyższym można wytłumaczyć nieprawdopodobny wzrost ludności Królestwa Polskiego po roku 1860. Kolonizacja jest jednym z dwóch czynników jakie spowodowały skokowy wzrost „demograficzny” w dziesięcioleciu 1860-1870. O drugim czynniku będzie w dalszej części.

Należy w tym miejscu wspomnieć, że bez „powstań narodowych” w Rosji (Kubań 1863) i Polsce (Powstanie Styczniowe – zaczęło się w Polsce 22.01.1863, na Litwie 1.02.1863, trwało do jesieni 1864 ), nie dało się oficjalnie i zgodnie z prawem konfiskować olbrzymich „pańskich majątków”, a więc „przygotować ziemi” pod spekulacyjny jej wykup przez „towarzystwa spekulacyjno-bankowe” dla „niemieckich kolonistów”.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_styczniowe
https://chispa1707.livejournal.com/2450072.html

A kto wywoływał te „kolorowe rewolucje”?

Ano, „powstanie kazańskie” organizował „komitet rosyjskich oficerów w Polsce”, moskiewski oddział „Ziemi i Woli” oraz „Komitet Litewski”.

Z kolei „Powstanie Styczniowe” przygotowywał „Centralny Komitet Narodowy” z pomocą Hercena, opisanego niżej Branickiego i… „komitetu rosyjskich oficerów w Polsce”…

Na Litwie „Powstanie Styczniowe” organizował Zygmunt Sierakowski, kapitan rosyjskiego sztabu generalnego…

Czyli wszędzie mamy rosyjskie wojsko i służby specjalne Oldenburgów!

Akcja była wcześniej zaplanowana, obejmowała tereny obecnej Polski, Białorusi, Litwy i Ukrainy. Na terenie Królestwa „zniknęło” (wyemigrowało za Zachód lub „wyemigrowało” na Syberię, zostało straconych), ponad 49 tysięcy „szlachciców”, czyli osób którym wcześniej banki dały w czasowe władanie ziemię, będącą zastawem bankowym za wykup należności lenno-feudalnych (o czym będzie później).

Na samej Litwie zostało zabitych 10 tysięcy „szlachciców” na ogólną liczbę 40 tysięcy.

Tym sposobem, w sposób legalny pozbyto się osób, którym bank przekazał nieruchomości ziemskie „w użytkowanie”. Ziemia stała się „wolnym towarem”, który znalazł nabywcę w postaci „niemieckich kolonistów”. W dalszej części postaram się udowodnić, że społeczeństwa polskiego (ani „szlachty” ani „chłopów pańszczyźnianych”) nie tylko nie było stać na zakup ziemi, ale to fizycznie było niemożliwe! Z prostego i prozaicznego powodu – w całej Polsce nie było tyle wybitych monet by płacić za ziemię!

Jedynie „niemieccy koloniści” mogli płacić przywożonymi w sakiewkach srebrnymi monetami!

Budżet Królestwa Polskiego na rok 1865…

O skali niebywałego przekrętu niech świadczy to, że budżet Królestwa Polskiego na rok 1865 opiewał na sumę 22,7 miliona rubli, zaś jak było wyżej, 7 lat później sprzedaż 2 728 625 „dziesięcin ziemi” = 2 981 081 ha, przyniosła dochód idący na spłatę „4% obligacji” dla dotychczasowych „władających” tą ziemią osób (szlachta i magnateria) równy 64 014 520 srebrnych rubli (rsr). Sześćdziesiąt cztery miliony rubli!

W budżecie na rok 1865 mamy trzy największe pozycje wydatkowe:

„finansowe kierowanie” = 4 276 000 rubli
„długi państwowe” = 3 909 000 rubli
„w rozporządzeniu ministerstwa finansów = 3 150 000.
„specjalne kasy” = 1 174 000 rubli

Razem te wydatki = 12 509 000 rubli, co stanowi prawie 55% wszystkich wydatków państwa.

Po stronie dochodów mamy takie ciekawe pozycje:

„podatki” = 3 579 000 rubli
„z kasy imperium” = 2 199 000 rubli
„z dodatkowych źródeł finansowania” = 2 036 000 rubli
„ze specjalnych kas” = 1 721 000 rubli
„pozycja dodatkowa” = 733 000 rubli

Razem te dochody = 11 268 000 rubli (= 49,5% dochodów)

A bez pozycji „podatki” = 6 689 000 rubli (= 29,4% dochodów)

plus pozycja nazwana „dochody z nieruchomości państwowych” = 1 316 000 rubli

Razem z „podatkami” i „dochodami z nieruchomości państwowych”, mamy dochody = 12 584 000 rubli = (55,3% dochodów)

Nie znamy wcześniejszych budżetów Królestwa Polskiego, można jednak podejrzewać, że poprzednie budżety (przed reformą rolną), były oparte o pozycje:

„dochód z soli” = 2 251 000 rubli w roku 1865.
„akcyza” = 1 500 000 rubli
„cła” = 1 339 000 rubli
„dochód z tabaki” = 675 000 rubli
„dochód pocztowy” = 161 000 rubli

Razem te podatki /przychody = 5 935 000 rubli (= 26% dochodu budżetu 1865)

Podejrzewam, że te dziwne i ogromne pozycje dochodowe i rozchodowe są „rozliczeniem” sprzedaży ziemi, zaplanowanym w roku 1864. Jeżeli by „reforma rolna roku 1864” była przeprowadzona w uczciwy sposób, to rolników byłoby stać na wykup ziemi i „odcięcie się od pańszczyzny”, a i dotychczasowi „dysponenci ziemi” w postaci „szlachty i magnaterii” zarobili by niewyobrażalne „kokosy”, nie stając się przysłowiową „szlachtą zagrodową”.

Założyć można ostrożnie, że w pozycjach „dochód”, pozycje „z kasy imperium”, „z dodatkowych źródeł” oraz „specjalne kasy” to wpływy ze sprzedaży ziemi z reformy 1864, i tak samo można podejrzewać, że pozycja „dochód z państwowych nieruchomości” są ewidentnym „wpływem” ze sprzedaży parcelowanej ziemi, to te wpływy byłyby równe 7 272 000 rubli.

Pozycja nazwana eufemistycznie „dochód z państwowych nieruchomości” wydaje się być wpływem ze sprzedaży majątków konfiskowanych „powstańcom styczniowym”.

Można podejrzewać, że wydatki opisane wyżej, stanowiące 55% wszystkich wydatków to w większości te „4%” corocznych dochodów z obligacji 42-letnich.

Bo w jednym roku 1872 zapłacono za „odebraną panom szlachcie ziemię” ponad 64 miliony rubli w 4% obligacjach. Od tego roku licząc to dokładne te obligacje państwo powinno wykupić w roku 1914.

W roku 1874 te marne „4%” z tych obligacji (i wcześniejszych), dawało przychód byłym „opiekunom ziemi”, drobne 7,5 miliona rubli (1/3 budżetu Królestwa roku 1865 ) – „z tendencją progresywną w kolejnych latach”.

Aby przerwać to finansowe szaleństwo, z którym kasa żadnego państwa by sobie nie poradziła, należało skasować te państwowe długi Cesarstwa Rosyjskiego i wywołać IWŚ…

A takie same rzeczy działy się w CAŁEJ Europie.

 

Ciekawostki budżetowe Ano Domini 1865.

Zwraca uwagę znaczną pozycja dochodowa pod nazwaniem „fundusz herbowy”. Pisałem już o tym, że gdzieś około roku 1850 zaczęto zmuszać szlachtę do udowadniania przed sądem swojego szlachectwa. Sądowne zarejestrowanie jednego dokumentu kosztowało 200 rubli „opłaty skarbowej”. A takich dokumentów sąd mógł domagać się wielu. Dlatego taniej było wyremontować czyjś nagrobek, lub postawić nowy nagrobek na właśnie powstających w Polsce cmentarzach, i tym sposobem „udowodnić swe pochodzenie”. Takie procedury opisywał Wójcicki w „Opisie Powązek”. Prawdopodobnie pozycja „funduszu herbowego” jest informacją mówiącą o skali tego zjawiska.

Pozycja „podatki”, równa 3 579 000 rubli jest najprawdopodobniej kończącym się strumieniem pieniędzy pochodzących od „szlachty i magnaterii” za „wykup zobowiązań feudalnych”. Po prostu nie było w obiegu tyle gotówki by ktokolwiek mógł opłacać takie podatki.

Możliwe też, że ta pozycja stanowi podatek zwany „dziesięciną”, wprowadzony w chwili przejścia z systemu „staro-feudalnego” na „feudalno-pańszczyźniany”, w momencie gdy 12, 24 czy 42 lat wcześniej (w stosunku do roku 1864), umożliwiono „szlachcie i magnaterii” wykup swoich zobowiązań lennych za kredyt bankowy.

Ciekawostki wydawania budżetu roku 1865.

Przyznaję, że nie mam pojęcie, co się kryje za wydatkiem (=1 339 000 rubli) na „wyzszeje wiedomstwa”.

Za to zupełnie jasne jest to, że najwięcej pieniędzy idzie na Wojsko Polskie, bo aż 3 370 000 rubli.
Drugim w kolejności wydatkiem jest „ministerstwo spraw wewnętrznych” = 1 774 000 rubli.
Potem mamy wydatek 1 426 000 rubli na „wychowanie narodowe”.

Czyżby należało mieszkańców kraju nad Wisłą oraz przyjezdnych „kolonistów” uczyć „polskości” z właśnie napisanych przez niemieckich „historyków” nacjonalistycznych podręczników historii ?

Krótkie podsumowanie i parę informacji

Jak zauważył Pan Andriej Stiepanienko, w XIX wieku udzielano długoterminowych kredytów z okresem 12,25 roku ( = 12 lat 3 miesiące = 147 miesięcy). Dość nietypowe wydaje się udzielanie kredytu na wykup „ziemi pańszczyźnianej” z kredytowaniem nie na 49 lat ( 4 x 12,25 roku = 588 miesięcy ), ale na lat 42 (= 504 miesiące).

Jeżeli jesienią 1864 rozpoczęto „uwalnianie chłopów od pańszczyzny”, a w praktyce umożliwiono wykup „pańskiej ziemi”, to znaczy, że dniem wejścia w życie ustawy z dnia 19.02.1864, zakończył się okres kredytowania przez banki spłacania zobowiązań feudalnych przez „zarządzających ziemią” tak zwaną „szlachtę i magnaterię”.

Niestety, nie znamy daty rozpoczęcia tego procesu, ale można podejrzewać, że okres kredytowania był „standardowy”, i wynosił krotność 12,25 roku.

Jakbyśmy się cofali z takim skokiem wstecz od jesieni 1864, zobaczylibyśmy jakie daty nam „wyjdą”.

19.02.1864 – 12,25 roku (= 147 miesięcy) = 19.11.1851

19.11.1851 – 12,25 roku (= 147 miesięcy) = 19.08.1839

19.08.1839 – 12,25 roku (= 147 miesięcy) = 19.05.1827

19.05.1827 – 12,25 roku (= 147 miesięcy) = 19.02.1815

19.02.1815 – 12,25 roku (= 147 miesięcy) = 19.11.1802

19.11.1802 – 12,25 roku (= 147 miesięcy) = 19.08.1790

19.08.1790 – 12,25 roku (= 147 miesięcy) = 19.05.1778

19.05.1778 – 12,25 roku (= 147 miesięcy) = 19.02.1766

19.02.1766 – 12,25 roku (= 147 miesięcy) = 19.11.1753

19.11.1753 – 12,25 roku (= 147 miesięcy) = 19.08.1741

19.08.1741 – 12,25 roku (= 147 miesięcy) = 19.05.1729

19.05.1729 – 12,25 roku (= 147 miesięcy) = 19.02.1717

19.02.1717 – 12,25 roku (= 147 miesięcy) = 19.11.1704

19.11.1704 – 12,25 roku (= 147 miesięcy) = 19.08.1692

Zakładając okres 42 lata lub 21 lat, mamy takie daty:

19.02.1864 – 21 lat (= 252 miesiące) = 19.02.1843

19.02.1843 – 21 lat (= 252 miesiące) = 19.02.1822

19.02.1822 – 21 lat (= 252 miesiące) = 19.02.1801

19.02.1801 – 21 lat (= 252 miesiące) = 19.02.1780

19.02.1780 – 21 lat (= 252 miesiące) = 19.02.1759

19.02.1759 – 21 lat (= 252 miesiące) = 19.02.1738

19.02.1738 – 21 lat (= 252 miesiące) = 19.02.1717

19.02.1717 – 21 lat (= 252 miesiące) = 19.02.1696

Jeżeli 19.02.1864 zaczął się „drugi etap reformy”, i jednocześnie była to data zakończenia wykupu na kredyt „zobowiązań lennych”, to w historii Rzeczpospolitej powinniśmy znaleźć tego jakieś ślady…

I o dziwo, znajdujemy w „oficjalnej historii” zadziwiające fakty.

17 czerwca 1696 roku umiera król Jana III Sobieski.

A 27.06.1697 zaczyna panować pierwszy na tronie polskich królów Oldenburg: „August II Mocny (niem. August II der Starke), in. August II Sas (ur. 12 maja 1670 w Dreźnie (według kalendarza juliańskiego), zm. 1 lutego 1733 w Warszawie) – syn Jana Jerzego III Wettyna i Anny Zofii Oldenburg, od 1694 elektor Saksonii jako Fryderyk August I (Friedrich August I.), w latach 1697–1706 i 1709–1733 elekcyjny król Polski; pierwszy król Polski z saskiej dynastii Wettynów. Jego przydomek jest zazwyczaj wiązany z jego nieprzeciętną siłą, dzięki której potrafił podobno zginać podkowy gołymi rękoma.

Z Łaski Bożej król Polski, wielki książę Litewski, Ruski, Pruski, Mazowiecki, Żmudzki, Kijowski, Wołyński, Podolski, Podlaski, Inflancki, Smoleński, Siewierski, Czernihowski oraz książę Saksonii, Jülich, Kleve, Bergu, Engern, Westfalii, arcymarszałek Świętego Cesarstwa Rzymskiego i książę elektor, landgraf Turyngii, margrabia Miśni oraz Górnych i Dolnych Łużyc, burgrabia Magdeburga, itd., itd.”…

„Elekcję Augusta II sfinansowały domy bankowe Issachara Berenda Lehmanna i Samsona Wertheimera…”

„ Dopiero Sejm 1699 uznał legalność Augusta stawiając warunki, których nowy władca nie zamierzał spełnić.”

„Doprowadził do faktycznego rozwiązania wojsk Rzeczypospolitej. W oddziałach znajdowali się starcy, brakowało broni i koni (na pułk kawaleryjski przypadał 1 koń). W Polsce stacjonowała armia saska i to ona miała utrzymywać porządek w kraju.”

Proszę zwrócić uwagę na powyższą informację. I nie chodzi o nowoczesność polskich sił zbrojnych – w innych krajach koni jeszcze nie zaczęto pokazywać w specjalnie budowanych cyrkach i w tworzonych ogrodach zoologicznych (miało to nastąpić za sto lat!) – ale o fakt likwidacji OBOWIĄZKU FEUDALNEGO służenia swemu suwerenowi przez te 30-40 roboczo-dni w roku!

To był najbardziej święty z najświętszych obowiązków każdego szlachcica! A od teraz szlachta nie miała już obowiązku bronić ojczyzny, czyli wypełniać zobowiązań feudalnych!

Teraz bronić Rzeczpospolitej miała zaciężna armia saska, kierowana przez króla i jednocześnie „arcymarszałka Świętego Cesarstwa Rzymskiego”.

Muszę przyznać, że epoka ostatnich królów Rzeczpospolitej jest nie tylko niezwykła, fascynująca, ale jest dowodem na totalne fałszerstwo historii powszechnej, w której historia Europy Środkowej (czyli terytorium od Bałtyku do Krymu – z uwzględnieniem kopalni srebra i miedzi w Karpatach) jest kluczowa dla historii świata.

Cytaty:
https://pl.wikipedia.org/wiki/August_II_Mocny
https://pl.wikipedia.org/wiki/Krystyna_Eberhardyna_Hohenzollern%C3%B3wna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zofia_Luiza_Wirtemberska
https://pl.wikipedia.org/wiki/Anna_Zofia_Oldenburg
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zofia_Amelia_brunszwicka

August Mocny „1 marca 1700 roku wprowadził w Saksonii kalendarz gregoriański”

Dodam, że na terenach Rzeczpospolitej, kalendarz gregoriański wprowadzano w okresie 1582-1584.
https://kodluch.wordpress.com/2017/11/17/%e2%99%ab-off-topic-czas-i-kalendarz/

„Po złożeniu korony polskiej August wziął udział w wojnie o sukcesję hiszpańską, walczył w armii austriackiej księcia Eugeniusza Sabaudzkiego, brał udział w oblężeniu Lille.”

Nie przedłużając, okres panowania Augusta II Mocnego (1697-1706 plus 1709-1733) charakteryzuje się jakimś niezwykłym zainteresowaniem terenem Rzeczpospolitej przez Oldenburgów Saskich, Rosji (Oldenburgowie petersburscy – Piotr I), Szwecji (Karol XII), Francji (Ludwik XV), Wielkiej Brytanii, Portugalii, Francji i… Turcji (Ahmed III).

„Sułtan Ahmed III wypowiedział wojnę Rosji, zakończoną zwycięstwem Turcji i podpisaniem traktatu pruckiego w 1711, w którym car Piotr I zobowiązał się do wycofania wojsk rosyjskich z Polski i nie mieszania się więcej w wewnętrzne sprawy Rzeczypospolitej”.

Co ciekawe, jakoś mało interesują się sprawami dziejącymi się w Rzeczpospolitej Austria oraz Prusy. Umiarkowane zainteresowanie wykazują Węgry (Franciszek Rakoczy). A przecież na terenie Królestwa Węgier znajdują się „polskie eksterytorialne tereny feudalne” gdzie zlokalizowane są kopalnie i huty miedzi (tereny obecnej Słowacji).

.1717 – Sejm niemy.
„Po Sejmie niemym nastał 15-letni okres pokoju i odbudowy gospodarki.”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sejm_niemy

Kolejna ciekawostka: w roku 1720 „król August II Mocny postanowił przeprowadzić rozbiór Rzeczypospolitej. Jego nadworni bankierzy Lehmann i Meyer rozpoczęli sondowanie opinii dworów europejskich w tej sprawie, jednak Piotr I udaremnił ten plan”.

A później królem zostaje wybrany syn Augusta II Mocnego: „August III Sas (ur. 17 października 1696 w Dreźnie, zm. 5 października 1763 tamże) – w latach 1733–1763 król Polski oraz jako Fryderyk August II elektor saski; syn Augusta II z saskiej dynastii Wettynów i Krystyny Eberhardyny Bayreuckiej.

Augustus III, Dei Gratia Rex Poloniae, Magnus Dux Lithuaniae, Russiae, Prussiae, Masoviae, Samogitiae, Kijoviae, Volhyniae, Podoliae, Podlachiae, Livoniae, Smolensciae, Severiae, Czerniechoviae, nec non hereditarius Dux Saxoniae Princeps et Elector etc.

August III, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, kijowski, wołyński, podolski, podlaski, inflancki, smoleński, siewierski, czernihowski, a także dziedziczny książę saski i książę-elektor”.

I następuje 30 letni okres pokoju i spokoju – inni twierdzą że wojny…

Z jednej strony: „Dla Polski był to koniec okresu spokoju: kraj przemierzały teraz podążające na zachód armie rosyjskie, rekwirując, a niekiedy grabiąc całe wsie i miasta. W dodatku Fryderyk II wszedł w posiadanie w Saksonii polskich stempli menniczych, co pozwoliło mu zalać Rzeczpospolitą bezwartościową monetą– tzw. efraimkami, bitymi przez Veitela Heinego Ephraima.”

Z drugiej strony: „Na współczesne negatywne stereotypy i złą opinię o czasach saskich wpłynęła również niechęć do Wettynów ze strony późniejszego króla Stanisława Augusta i Czartoryskich. Czasy saskie to rozwój polskiej sztuki kulinarnej, wytwornego jedzenia, w tym stosowania powszechniej sztućców, obrusów i wysokiej jakości porcelany. Wśród cudzoziemców funkcjonowało wówczas powiedzenie odnoszące się do wytwornego jedzenia: „jadłem jak polski król”. Jest to także okres rozpowszechnienia się bielizny osobistej i pościeli. Spopularyzowano picie kawy, początkowo w domach, a z czasem w pierwszych w Polsce kawiarniach – tzw. kafenhauzach (w Warszawie w okolicach pl. Żelaznej Bramy). Zapoczątkowano też korzystanie z wód mineralnych, które w glinianych zalakowanych butlach (odnalezione podczas prac archeologicznych na terenie Pałacu Saskiego w Warszawie i Zamku Królewskiego w Warszawie) sprowadzano z Saksonii, by następnie uruchomić rodzime źródła. August III Sas popierał naukę, czego dowodem jest ufundowanie kilkuset (ponad 800) stypendiów dla studiującej polskiej młodzieży w Dreźnie. Ludzie ci w przyszłości stali się głównymi działaczami Oświecenia. Czasy saskie to także masowy napływ specjalistów z Saksonii, którzy w większości się polonizowali, jak również rozwój osadnictwa holenderskiego, związanego z pracami melioracyjnymi na nieużytkach. Okres ten to także wielki i dynamiczny rozwój Poczty Saskiej, niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania dwóch ośrodków władzy w Warszawie i w Dreźnie.”

Z trzeciej strony: „Poziom życia umysłowego i kulturalnego w Polsce był od początku panowania Augusta II Mocnego do lat 40. XVIII wieku był bardzo niski[potrzebny przypis] na skutek wojny domowej i anarchii, co pokazuje panujący w tym okresie wielki zastój na polu prac naukowych, bardzo mała liczba przekładów literackich – zupełny brak wznowień dzieł poezji polskiej (np. dzieła Kochanowskiego nie były wznawiane od roku 1639 aż do panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego), czy nawet bardzo mała liczba wydań artystycznej literatury drugorzędnej.”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Polski_(1697%E2%80%931763)

Czyli, że jakieś obce wojska panoszą się w kraju, gdzie mieszkają kulturalni ludzie, rozkoszujący się sztuka, nauką i rozwojem przemysłu. Mimo wojen, buduje się na potęgę kościoły, twierdze i pałace… Panowie magnaci posiadają armie porównywalne z armiami państw ościennych a ich majątki przewyższają budżety Królestwa Polskiego z roku 1865.

W tym czasie, za „polskie pieniądze” powstaje arcyperła architektury i sztuki – Drezno.

Obaj Wettynowie nadają prawa miejskie – o dziwo głównie miastom leżącym na terenie obecnej Ukrainy ( Ilińce i Wielki Mizocz, Okopy Świętej Trójcy, Kuty … )

A w tle mamy rodzinę Mniszchów – Wandalinów, Stadnickich i Tarłów, tych co dawno temu swatali Marynę z Dymitrem, i którzy mają „oparcie” o miedź słowacką i …sasko-czeską…

Powtarzają się nazwiska, koligacje i sytuacje z przełomu XVI i XVII wieku…

A kim był Veitel Heine Ephraim?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Veitel_Heine_Ephraim

Cytat:
„Veitel Heine Ephraim (ur. 1703 w Berlinie, zm. 16 maja 1775 tamże) – pruski faktor dworu Fryderyka II Wielkiego, jubiler i dzierżawca mennic, przewodniczący wspólnoty żydowskiej w Berlinie.

Na polecenie Fryderyka II spółka bankierska Ephraim-Itzig w mennicach w Królewcu, Szczecinie i we Wrocławiu biła posrebrzane fałszywe monety Augusta III Sasa. W czasie wojny siedmioletniej był dzierżawcą mennic w Lipsku i Dreźnie, gdzie bił zdobytymi stemplami monety polsko-saskie Augusta III tzw. efraimki. Dukaty (augustdory) bite były przez Ephraima ze złota jedynie 7-karatowego, podczas gdy oryginalne emitowane były ze złota 23 i pół karatowego. Talary robił ze srebra czterokrotnie gorszej próby od oryginału. Monety 8-groszowe, orty, i inne mniejszej wartości wykonywał przeważnie tylko z posrebrzanej miedzi. Dobre monety polsko-saskie Augusta II Mocnego i Augusta III wyławiali w Rzeczypospolitej dla mennic Ephraima brandenburscy kupcy i agenci. Emisja fałszywych monet pokrywała wówczas część budżetu wojennego Królestwa Prus. Wywóz dobrej monety i zalew fałszywej gorszej jakości spowodował wzrost cen w Rzeczypospolitej.”

Proszę zwrócić uwagę na należące do Rzeczpospolitej tereny obecnej Słowacji, gdzie znajdują się kopalnie i huty miedzi…

https://pl.wikipedia.org/wiki/August_III_Sas
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Stanis%C5%82aw_Jab%C5%82onowski_(kanclerz)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kamaryla_Mniszcha
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_August_Mniszech
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Wandalin_Mniszech
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zefina_Amalia_Potocka

https://pl.wikipedia.org/wiki/Katarzyna_Opali%C5%84ska
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Leszczy%C5%84ski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zofia_Anna_Czarnkowska

Potem mamy Stanisława Augusta Poniatowskiego i pojawia się kolejna rodzina – Branickich.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_August_Poniatowski
https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_Grzegorz_Branicki

Stanisław August Poniatowski, przed koronacją Stanisław Antoni Poniatowski herbu Ciołek (ur. 17 stycznia 1732 w Wołczynie, zm. 12 lutego 1798 w Petersburgu) – król Polski w latach 1764–1795 jako Stanisław II August, ostatni władca Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Cytat:

„W 1765 władca podjął próbę wzmocnienia miast, powołując we wszystkich województwach Komisje Dobrego Porządku. Zajęły się one uporządkowaniem praw własności na terenach miejskich, rewindykując bezprawnie zagarniętą własność magistratów. Zlikwidowały też wiele jurydyk magnackich, a poprzez usprawnienie zbierania podatków miejskich miasta zyskały nowe fundusze, przeznaczane teraz m.in. na wybrukowanie ulic.

Wypełniając art. 45 swoich zobowiązań podpisanych w „pactach conventa”, Stanisław August rozpoczął przeprowadzanie reformy monetarnej. Powołana przez króla komisja mennicza zajęła się projektem wprowadzenia nowych stóp monetarnych. Jeszcze w roku 1765 otwarto zamknięte w Rzeczypospolitej od trzech pokoleń mennice. 10 lutego 1766 podskarbi wielki koronny Teodor Wessel wydał uniwersał o monecie, mocą którego wprowadzał nową stopę złotego. Z grzywny kolońskiej miano odtąd wybijać 80 złotych, a złoty dzielił się na 4 grosze srebrne lub 30 miedzianych. Talar równy był 6 złotym, a dukat 16,75 złotego. Z obiegu wycofano wszystkie monety obce, a także tzw. efraimiki – bite stemplami Augusta III w Saksonii przez okupacyjne wojska pruskie.”

W praktyce to bito jedynie masowo miedziane szelągi z „krajowej miedzi”, bo srebro na monety nagle pojawiło się około roku 1830.

A skąd ta miedź? Ze Słowacji!

A wszystko się wzięło z czasów pamiętnej Bitwy pod Grunwaldem. Jagiełło dostał w roku 1411 od Krzyżaków odszkodowanie wojenne – około 7,5 tony srebra w monetach. Ten skarb Polska pożyczyła królowi Czech, Węgier i jednocześnie cesarzowi Zygmuntowi Luksemburskiemu. Zastawem pożyczki stał się Spisz! Czyli tereny obecnej Słowacji, gdzie wydobywano rudę miedzi i wytapiano miedź!
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zastaw_spiski

Synem Franciszka Ksawerego Branickiego i Aleksandry von Engelhardt jest nasz kolejny bohater Ksawery Branicki.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Ksawery_Branicki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksandra_Branicka

„Aleksandra Katarzyna z Engelhardtów Branicka (ur. 1754, zm. 15 sierpnia 1838) – żona Franciszka Ksawerego Branickiego, oficjalnie uważana córką Wasyla von Engelhardt i Marii Potiomkinej.

Henryk Mościcki twierdził, że była ona pierworodną nieślubną córką wielkiej ks., przyszłej cesarzowej Katarzyny i hrabiego Siergieja Sałtykowa. Według innych danych, uważanych jako plotki miała być nieślubną córką Katarzyny II z jej związku z hrabią Siergiejem Sałtykowem – zaraz po urodzeniu cesarzowa Elżbieta miała zamienić ją na niemowlę płci męskiej niewiadomego (bądź „czuchońskiego”, czyli estońskiego) pochodzenia, które uznano jako syna Katarzyny, późniejszego cesarza Pawła I Romanowa.

Była siostrzenicą, później jedną z kochanek Grigorija Potiomkina, faworyta Katarzyny Wielkiej.”

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksawery_Branicki_(z_Montr%C3%A9sor)

Ale zanim dojdziemy do Ksawerego Branickiego, skupiamy się na czasach panowania Stanisława II Augusta – jak oficjalnie tytułowano Stanisława Poniatowskiego.

Z jednego z poprzednich odcinków, wiemy o upadku Banku Teppera w roku 1794, mając w pamięci, że rok później nastąpił ostatni „rozbiór Polski”

Cytat z https://kodluch.wordpress.com/2018/09/11/%e2%99%ab-off-topic-synteza-czesc-2/

Za Króla Stanisława (Poniatowskiego), gdy był czas spokojny, ludność się bardzo wzbogaciła. Wartość majątku stała się „znaczna”. Jednak w kraju brakowało fizycznych pieniędzy i nie można było sfinalizować żadnej transakcji sprzedaży, zakupy czy pożyczki. Dlatego bankierzy zaczęli otwierać swe kantory – na przykład: Tepper, Blank, Kabryt, Majzner, Szulc, Rafałowicz, Prot Potocki i Maciej Łyszkiewicz.

Bankierzy ci dawali weksle czyli karty ręczne, ku zaspokojeniu dłużnika na pewien czas, lub za pokazaniem tejże „karty ręcznej”. Papiery te nabierały takowej wiary i zaufania publicznego, iż za gotowe pieniądze je brano. Kapitaliści upatrywali w tym dla siebie dogodność, że sumy swoje oddawali bankierom ( a panowie sprzedawali swoje dobra, zaś kto tylko miał jakiś kapitał, składał go u bankiera na procent), a bankierzy im 6, 7 a nawet i 8 procent opłacali, sami /bankierzy/ w terminie /ten procent/ do domu odsyłali.

Właściciele majątków, woleli je sprzedać i zanieść pieniądze do banku na procent, niż „mieć do czynienia z dzierżawcami, z którymi często o wypłatę dzierżaw dochodziło do procesów”.

Obywatel ze wsi, zebrany za produkty grosz zanosił do mieszkania bankiera, złożywszy dukaty na stole otrzymywał weksel bankierski i szczęśliwy do domu powracał.

Złoto krążyło między bankierami, i to nie tylko polskie, bo /polska/ mennica niewiele go dostarczać mogła, ale złoto holenderskie i „gdańskie” – otrzymywane za /eksportowane/ zboże.

Mamy przed oczami wypisz-wymaluj, doskonały opis wykupu zobowiązań lennych przez „szlachtę i magnaterię”. I robili to dobrowolnie, wprost łasili się do banków!

A kim byli wspólnicy Teppera? Ano, mówi się że „Szulc, Kabryt, Prot Potocki i inni bankierzy”.

Skupmy się na postaci Antoniego Protazy Potockiego, ksywa „Prot”.

Wikipedia:

„Antoni Protazy Jacek Potocki zwany Protem. herbu Pilawa (ur. 11 września 1761 w Guzowie, zm. 1801) – starosta niegrodowy guzowski, wojewoda kijowski, starosta winnicki, jeden z pionierów polskiego kapitalizmu w epoce stanisławowskiej, członek Zgromadzenia Przyjaciół Konstytucji Rządowej.

Syn Jana Prospera, starosty guzowskiego i Pauli Szembek, wnuk Antoniego Michała. Był młodszym przyrodnim bratem Feliksa Łubieńskiego, a starszym przyrodnim bratem Michała Ogińskiego. Po ojcu odziedziczył wielkie dobra i kapitały, powiększone jeszcze przez małżeństwo z Marianną Lubomirską, córką Kaspra Lubomirskiego

W latach 80. XVIII w. założył kantory bankowe i handlowe w Warszawie, Machnówce i Chersoniu. W swych dobrach, których centrum stanowiła Machnówka (20 km od Berdyczowa), zbudował szereg manufaktur: sukiennicze, pończosznicze, powozów, mebli, wytwórnie fajansów i inne, do których sprowadził rzemieślników zagranicznych. W dobrach jego powstała także drukarnia, apteka i duży browar. Pracował nad podniesieniem poziomu rolnictwa i chowu bydła. 8 maja 1787 został kawalerem Orderu Orła Białego.

Jako bankier prowadził rozległe operacje finansowe, usiłował skierować handel polski w kierunku Morza Czarnego, od 1783 był jednym z kierujących Kompanią Handlu Czarnomorskiego. W styczniu 1785 objął samodzielne kierownictwo nad Kompanią. W rosyjskim porcie Chersoń, otworzył dom handlowy i rozpoczął transport towarów własnymi statkami. W momencie szczytowego rozwoju interesów jego majątek sięgał 60–70 mln złotych. Był członkiem konfederacji Sejmu Czteroletniego. W 1791 zakupił krzesło wojewody kijowskiego w senacie. W 1793, w związku z ogólnym kryzysem finansowym, spowodowanym II rozbiorem, który pociągnął za sobą bankructwo wielkich finansistów warszawskich (m.in. Teppera), zbankrutował.”

Znów mamy tu Łubieńskich, Potockich i Tarłów – bo babką Prota była Teresa Tarło – a to znów Mniszchowie, Wandalinowie, Stadniccy i kopalnie miedzi od Czech po Słowację…

A co to za twór „Kompania Handlowa Polska”?

Cytat kolejny:

„Kompania Handlowa Polska (Kompania Handlu Czarnomorskiego, Kompania Czarnomorska, Kompania Chersońska) – polska spółka akcyjna handlowa, istniejąca w latach 1783 – ok. 1793, kontrolująca wymianę handlową I Rzeczypospolitej przez porty Morza Czarnego.

Kompanię założył Antoni Protazy Potocki, jej statut podpisano 18 marca 1783 w Winnicy.
Powstała w wyniku skutków I rozbioru Polski, po którym Rzeczpospolita utraciła połączenie lądowe ze swoim głównym portem w Gdańsku, a towary polskie spławiane Wisłą obłożone zostały pruskim cłem zaporowym w komorach w Fordonie i Kwidzynie. W wyniku tego kupcy i magnaci polscy zmuszeni zostali do poszukiwania nowej drogi wymiany handlowej z portami francuskimi i włoskimi. Chodziło głównie o produkty rolne wielkich latyfundiów magnackich w województwach południowo-wschodnich Korony, których rentowność gwałtownie spadła w wyniku wzrostu ceł.

Rozpoczęto sondowanie możliwości uruchomienia handlu polskiego przez Morze Czarne. Wykorzystano przy tym fakt, że Rzeczpospolita od 1768 de facto i de iure była protektoratem rosyjskim, a po wojnie z Turcją 1769-1774 Rosja uzyskała dojście do wybrzeży Morza Czarnego i prawo wolnego przejścia statków przez Bosfor i Dardanele. Katarzyna II zgodziła się w 1783 udostępnić polskiej kompanii nowo wybudowany w 1775 port w Chersoniu nad Dnieprem, skąd bez większych przeszkód można było prowadzić handel z portami Europy zachodniej. Już w 1782 wydano ukaz zezwalający na wpuszczanie polskich towarów bez cła. W Chersoniu powstała polska placówka konsularna oraz polski dom handlowy.

Współzałożyciel, a od 1785 roku kierownik kompanii Prot Potocki zakupił część Jampola, gdzie urządził port i magazyny. Namawiał też osobiście wielu przedstawicieli magnaterii i znaczniejszych kupców do podjęcia prób przeniesienia handlu wiślanego w rejon Morza Czarnego. Wspierał Potockiego w tych działaniach pochodzący z Pomorza Gdańskiego, z rodziny mieszczańskiej, Michał Ossowski, inspirator działalności gospodarczej i finansowej Prota Potockiego już latach jego młodości, wieloletni przyjaciel i doradca. To on właśnie organizował kantor Kompanii Handlu Czarnomorskiego w Chersoniu i był głównym agentem banku Prota Potockiego. Początkowo Kompania dostarczała towary tylko do Chersonia, a dalej były transportowane na statkach rosyjskich. Kompania zakupiła następnie na Morzu Czarnym kilka statków, których załoga składała się po części z cudzoziemców, po części z przyuczających się do zawodu oficera marynarki wojennej szlacheckich kadetów. Pierwszym statkiem był „Św. Michał”, następnie w 1784 statki: „Polska”, „Ukraina”, „Podole”, „Jampol” i „Św. Prot”. Była to pierwsza polska regularna flota handlowa. Statki te pływały głównie do Marsylii, a także do Aleksandrii, Barcelony, aż po Bajonnę. Statki pływały pod zmodyfikowaną banderą rosyjską z niebieskim krzyżem św. Andrzeja, z dodanym polskim orłem na czerwonym prostokątnym polu w lewym górnym rogu. Przyjęcie takiej bandery wynikało z faktu, że tylko statki rosyjskie i austriackie miały prawo przechodzić przez cieśniny tureckie. Według jednak wersji Antoniego Rolle, statki pływały pod polską banderą z białym orłem na czerwonym polu, a jedynie podczas przejścia przez cieśniny używały bandery rosyjskiej. Rozwój handlu czarnomorskiego spowodował w pewnym stopniu spadek eksportu zbóż z Ukrainy przez Gdańsk i Królewiec oraz zwyżkę cen na zboże w południowo-wschodniej Polsce.

Wartość 1 akcji kompanii ustalono na 1000 czerwonych złotych, z zastrzeżeniem, że jeden akcjonariusz może posiadać najwyżej 10 akcji. Statut dopuszczał możliwość przystępowania do przedsięwzięcia akcjonariuszy zagranicznych. Kompania cieszyła się poparciem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, który sam podjął się negocjacji warunków udostępnienia portu w Chersoniu z Katarzyną II, a także prymasa Michała Poniatowskiego. Komisja Skarbowa Koronna od 1783 utrzymywała konsula polskiego w porcie chersońskim, do kompetencji którego należało zapewnienie prawnej ochrony obywatelom Rzeczypospolitej, podejmującym się handlu czarnomorskiego.

Rozwój polskiego handlu czarnomorskiego utrudniało jednak słabe zagospodarowanie ziem Ukrainy, słabość finansowa polskiego kupiectwa, długa droga z Polski na zachód Europy przez Morze Czarne i Śródziemne, gdzie prócz wysokich kosztów transportu istniało zagrożenie ze strony piratów arabskich czy wreszcie przeszkody naturalne spławu (przeszkody w nurcie jak kamienie czy pnie drzew, długie odcinki wysokich skarp, wodospady w okolicach Jampola, konieczność częstego przeciągania łodzi z ładunkiem). Pewne znaczenie miał też fakt, iż niskie ceny ziarna w tym rejonie Rzeczypospolitej skłaniały raczej do produkowania wódki, którą sprzedawano miejscowym chłopom niż do przeznaczania go na eksport. /???/ Upadek Kompanii zaczął się od wybuchu wojny rosyjsko-tureckiej 1787-1792, podczas której statki służyły do zaopatrywania armii rosyjskiej. Ostatecznie działalność kompanii ustała po tej wojnie, na skutek splotu okoliczności, jak II rozbiór Polski i utrata głównych ziem rolniczych, upadek finansowy Prota Potockiego i bankructwo będącego udziałowcem Kompanii warszawskiego banku Teppera-Fergusona oraz mniejszych domów handlowych.”

A kim był „ojciec chrzestny” tej firmy i jednocześnie nauczyciel Prota-Potockiego, Michał Ossowski?

Kolejny cytat:

„Michał Ossowski (ur. 1743 w Zblewie k. Starogardu Gdańskiego, zm. 1797 r.) – ksiądz- ex-jezuita, polityk i ekonomista; organizator bankowości i przemysłu, projektodawca reform finansowych w okresie Sejmu czteroletniego, wydał pracę „O pomnożeniu dochodów publicznych”. Członek Zgromadzenia Przyjaciół Konstytucji Rządowej.
Wykształcenie

Dnia 2 sierpnia 1759 wstąpił do zakonu jezuitów. Posługę nowicjatu odbywał w latach 1759-1761 w Krakowie. W latach 1762-1765 studiował w Kaliszu, a w latach 1765-1767 w Poznaniu, gdzie fizyki eksperymentalnej uczył Ossowskiego Józef Rogaliński. W kolegium w Krośnie w latach 1767-1769 wykładał poetykę, by później rozpocząć w Poznaniu studia teologiczne. W roku 1773 przyjął święcenia kapłańskie. Po kasacie zakonu jezuitów został nauczycielem Antoniego Prota Potockiego. Obaj odbywali zagraniczne podróże.

Ossowski współpracował ściśle z Protem Potockim. Zorganizował kantor w Chersoniu. Za swe zasługi na polu gospodarczym nagrodzono Ossowskiego z polecenia Stanisława Augusta specjalnym medalem, a także wręczono mu nagrodę pieniężną. Wydane w 1789 roku dzieło O pomnożeniu dochodów publicznych… zawierało postulaty ekonomiczne eks-jezuity. Propagował Ossowski emisję pieniądza papierowego, oszacowanie wartości dóbr królewskich, a co za tym idzie odpowiednie zagospodarowanie dochodami skarbu państwa. Został Ossowski przedstawicielem niderlandzkiego banku Piotra de Haana. Poglądy ekonomiczne Ossowskiego propagował Kołłątaj, a 22 lipca 1790 wybrano Ossowskiego w skład deputacji do ułożenia projektu względem utworzenia ekonomiki wewnętrznej krajowej. W myśl projektu Ossowskiego konstytucja 3 maja, która była konstytucją polityczną, miała zostać uzupełniona przez konstytucję ekonomiczną.

Ossowski nie ukończył zamierzonego dzieła, wyłożył natomiast szereg ogólnych zasad w projekcie O urządzeniu starostw w czerwcu 1791.

Projekt zawierał 3 rozdziały. Pierwszy „Pewność własności” głosił, iż dzięki spredaży starost „każda ziemia musi mieć dziedzicznego właściciela” przewidując podział wielkich majątków na średnie a niepodzielne gospodarstwa folwarczne. Drugi „Opieka dla pracy” mówił o rozładowaniu terenów przeludnionych i zagospodarowaniu nieużytków. Włościanie uzyskać mieli „wieczystą własność” nadziału ziemi, w tym prawo jego zbycia za zgodą dziedzica po wprowadzeniu na gospodarstwo nowego gospodarza („zastępnika”). Trzeci „Pomoc w nakładach”, przwidywał utworzenie banku z sum wpływających ze sprzedaży starostw, udzielającego 4 – procentowych kredytów długoterminowych na „zaprowadzenie fabryk i rękodzieł”. Na projekcie oparta była ustawa z 26 kwietnia 1792 Urządzenie wieczyste królewszczyzn.”

Z tego wynika, że w latach 1790-1792 planowano sprzedawać ziemię chłopom na zasadzie swoistej „własności wieczystej” i utworzenie banku z sum wpływających z tej sprzedaży , udzielającego 4 – procentowych kredytów długoterminowych na budowę fabryk. Schemat dokładnie taki jaki zrealizowano 50 lat później.

A kim był z kolei nauczyciel Ossowskiego, Józef Rogaliński?

Był to jeden z ważnych uczonych europejskich: „Józef Rogaliński herbu Łodzia (ur. 20 listopada 1728 w Jurkowie, zm. 6 listopada 1802 we Wschowie) – ksiądz, matematyk, fizyk, teoretyk wojskowości, astronom i kaznodzieja. Studiował prawo, teologię i filozofię w Rzymie, następnie nauki fizyczne i matematyczne w Paryżu, dziekan katedry poznańskiej…

…Po ukończeniu studiów działał w Poznaniu gdzie był przełożonym muzeum, laboratorium fizycznego oraz obserwatorium astronomicznego, które prawie w całości zostało wybudowane i wyposażone przez rodzinę Rogalińskich. Od 1762 zajmował się reformą szkolnictwa. W roku 1765 w laboratorium złożył mu wizytę słynny szwajcarski uczony Leonhard Euler, który uznał je za świetnie wyposażone co później opisał.

Uważany jest za twórcę poznańskiego ośrodka badań fizyczno-matematycznych. Rogaliński był prekursorem bezpłatnych wykładów publicznych, na które obok uczniów Akademii Lubrańskiego i Kolegium Jezuickiego uczęszczali również mieszkańcy miasta, szczególnie rzemieślnicy. Tematyką wykładów była fizyka doświadczalna. Organizował również „popisy”, podczas których uczniowie omawiali wynalazki techniczne i ich zastosowanie.”

Pozwoliłem sobie przestudiować wiekopomne dzieła Rogalińskiego, które są nie lada sensacją!

Bo to jego dzieło to bomba prawdziwa!
https://pl.wikipedia.org/wiki/Do%C5%9Bwiadczenia_skutk%C3%B3w_rzeczy_pod_zmys%C5%82y_podpadaj%C4%85cych

Dzieło jest zeskanowane i zawiera kompendium wiedzy na temat fizyki z drugiej połowy XVIII wieku. Przejrzałem wszystkie tomy. Poziom zadziwiająco „średniowieczny”. Dużo opisów maszyn prostych, dźwigni itd. ANI RAZU nie wspomniane maszyny parowe! A przecież Newcomen od 50 lat buduje takie maszyny i jedną już zainstalowano na Śląsku!

Najciekawszy jest tom ostatni – gdzie są opisane „twierdze – gwiazdy”. Sposób i zasady budowania oraz zasady zdobywania a także ich obrony.

Są też rysunki. Moim zdaniem Autor nie miał pojęcia po co i dlaczego budowano takie budowle. On próbował uzasadnić ich istnienie potrzebami obronno-wojskowymi.

Wracając do „bankierów czasów Stanisława II Augusta Poniatowskiego”…

Prawdopodobnie Józef Rogaliński sporządził „matematyczny przepis” na wykup ziemi opłacany 4% kredytem, a Tepper, Antoni Protazy Potocki, Michał Ossowski i inni zajęli się stroną „bankową”. Wykupiona „od szlachty” ziemia miała stanowić „wieczystą dzierżawę”, czyli „emfiteuzę”, trochę inaczej rozumianą niż nasza „wieczysta własność”.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Emfiteuza
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%AD%D0%BC%D1%84%D0%B8%D1%82%D0%B5%D0%B2%D0%B7%D0%B8%D1%81
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%92%D0%B5%D0%BA%D1%82%D0%B8%D0%B3%D0%B0%D0%BB%D1%8C%D0%BD%D0%BE%D0%B5_%D0%BF%D1%80%D0%B0%D0%B2%D0%BE

A co oznacza ten termin?

Cytat:

„Emfiteuza (gr. ἐμφύτευσις, emphýteusis z emphyteúein „zasadzać rośliny”) – w prawie rzymskim prawo do czerpania korzyści z cudzej nieruchomości, przejętej tytułem najmu lub dzierżawy bez prawa nabycia własności przy jednoczesnym dziedzicznym i zbywalnym prawie do dysponowania tą dzierżawą. Uprawnienia emfiteuty były na tyle szerokie, że zbliżone do praw właściciela. Do obowiązków należało dbanie o teren, ponoszenie z niego ciężarów publicznych i płacenie czynszu, do uprawnień pobieranie pożytków, ulepszanie i dysponowanie (jednak za wiedzą i zgodą właściciela). Właściciel mógł odwołać emfiteuzę w razie deterioracji (pogorszenia) gruntu, zalegania z ciężarami publicznymi lub spłatą czynszu. Właścicielowi przysługiwało prawo pierwokupu w przypadku gdy emfiteuta zamierzał wyzbyć się swoich praw, gdyż osoba nabywcy nie była obojętną. Jeśli nie skorzystał z tego prawa, przysługiwało mu laudemium – 2% ceny sprzedaży.

Wydzierżawiano zwykle w celu zagospodarowania grunty leżące odłogiem, zwane ager vectigalis (od nazwy czynszu vectigal). Instytucja ta recypowana została z Grecji, zapewne także Egiptu i Kartaginy, gdzie występowała przed ich podbojem przez Imperium Rzymskie. W Rzymie istniała podobna rodzima instytucja zwana ius perpetuum (prawo wieczyste). Około 480 cesarz Zenon dokonał fuzji tych pojęć w jednolite ius emphyteuticarium.

W późniejszych czasach emfiteuza stała się podstawą ukształtowania koncepcji własności podzielonej.

Emfiteuza z pewnymi zastrzeżeniami stosowana była m.in. przez Hiszpanów w czasie kolonizacji Ameryki Południowej.

Emfiteuza jako wieloletnia, dziedziczna dzierżawa gruntów rolnych, stosowana była w Prusach Wschodnich w XVI i XVII w., zwana także osadnictwem na prawie holenderskim (na prawie emfiteuzy osiedlano Holendrów na obszarze Prus). Emfiteuza umożliwiała czerpanie zysków z tytułu dzierżawy, ale bez prawa do własności gruntu i bez możliwości nabycia przez zasiedzenie.

Na mocy punktu 18 praw kardynalnych z 1768 roku mogli stosować emfiteuzę: król w dobrach stołowych, starostowie w królewszczyznach, duchowni i szlachta w swoich posiadłościach.

W 1775 starostwa i królewszczyzny postanowiono oddać w emfiteuzę na przeciąg lat 50, w drodze przetargu.

Ustawa z 26 kwietnia 1792 Urządzenie wieczyste królewszczyzn przewidywała, iż w razie sprzedaży królewszczyzn w ręce prywatne zamieszkujący w nich włościanie uzyskają „wieczystą własność” gruntu oraz prawo jego zbycia i opuszczenia wsi po rozwiązaniu kontraktu, wypełnieniu zobowiązań i wprowadzeniu na gospodarstwo nowego gospodarza. Zaś bezrolni, niezwiązani żadnym kontraktem, uznani zostali za „wolnych od wszelkich obowiązków włościańskich”.

W prawie polskim emfiteuza zniesiona została w 1946.”

A rosyjska Wikipedia pisze tak (przerzucając ten termin w daleki Rzym):

Слово «эмфитевзис» имеет греческое происхождение. В Древней Греции ещё в III в. до н. э. существовала наследственная земельная аренда для разведения садов и виноградников. В Древнем Риме отношения эмфитевтического владения стали возникать с II в. н. э. на императорских землях. В дальнейшем правоотношения по поводу аренды земли, первоначально возникшие как обязательственное, начинают приобретать характер вещного, сближаясь с вектигальным правом.

Отличия вектигального права от эмфитевзиса:

.1. В вектигальном праве на арендатора не возлагалась обязанность по обработке земли;
.2. Арендатор по вектигальному праву пользовался правом на сбавку арендной платы в случае неурожая;
.3. Арендатор по вектигальному праву не был стеснён правом преимущественной купли со стороны собственника.

Окончательное слияние вектигального права с эмфитевзисом произошло при Юстиниане. В своем классическом виде признавался вечной арендой, которая давала право на вещь, защищаемое особым иском. Поэтому по содержанию эмфитевзис был близок к праву собственности.

Wynika z tego, że jednak w roku 1768 lub 1775 postanowiono wprowadzić „reformę rolną” – bazując na dawnym prawie rzymskim, a w roku 1792 ustalono, że reforma ta w pierwszej kolejności będzie wprowadzana tam gdzie był „majątek koronny” – czyli ziemia należąca do królowej a zarządzana przez króla.

A formalnie zrobił to dopiero car w roku 1864! A jak będzie dalej, niejaki Branicki w roku 1852 ma już wielkie, światowe doświadczenie w tego typu operacjach!

I najwyraźniej tę dwuetapową reformę przeprowadzono! W pierwszym etapie „szlachta” wykupywała swoje zobowiązania lenne na kredyt bankowy. Zastawem stała się ziemia, zgodnie z prawem „emfiteuzy”. Bank pozostawiał na zastawionej ziemi dotychczasowego „szlachcica”. Ta ziemia była „wypożyczona” temu szlachcicowi, za co bank żądał stałego podatku z jej użytkowania, zwanego teraz „dziesięciną”. Do zbierania tego podatku zaprzęgnięto nową organizację – kościół rzymski.

Nie było w obrocie pieniądza, więc wszyscy rozliczali się „wekslami bankowymi”, tak jak to opisuje Wójcicki. Ten moment w historii jest początkiem „prawdziwej pańszczyzny” czyli „przywiązania chłopa do ziemi” i jednocześnie początkiem kapitalizmu.

Zrezygnowano z odwiecznych „datków”, które były płacone „naturą” w wysokości pewnie 1/8 plonów (12,5%) i „szły z dołu do góry”, tylko gdy był urodzaj.

Teraz trzeba było płacić „tylko” 10% ale bez względu na dobry i zły rok.

Mało tego! Ziemia będąca teraz zastawem bankowym, podlegała „obrotowi i spekulacji” a szlachcic miał z tego tytułu swoje „4%” rocznie.

A teraz przeskakujemy do Branickiego, wnuka Katarzyny Wielkiej.

Wikipedia: „Ksawery Branicki , a właściwie Franciszek Ksawery Branicki, herbu Korczak (ur. 26 października 1816 w Warszawie, zm. 20 listopada 1879 w Asjucie w Egipcie) – polski szlachcic, ziemianin, oficer wojska rosyjskiego, finansista, działacz narodowy, kolekcjoner sztuki i publicysta. Jedna z wybitniejszych postaci drugiego okresu Wielkiej Emigracji we Francji i jedna z najhojniejszych osób wspierających materialnie i organizacyjnie powstanie styczniowe w 1863 roku. Tworzył w języku francuskim.”

Syn https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_Grzegorz_Branicki i wnuk https://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Ksawery_Branicki

W 1844 opuszcza Rosję i wyjeżdża do Paryża. Cytat: Branicki zajmował się gospodarką i operacjami finansowymi, m.in. przyczynił się do budowy kolei z Kijowa do Odessy. Był jednym z założycieli, wraz z Ludwikiem Wołowskim istniejącego do dziś francuskiego banku kredytowego Crédit Foncier w grupie Caisse d’Epargne.”

Finansuje nie tylko budowę kolei w Rosji ale Wiosnę Ludów i Powstanie Styczniowe. Branicki wraz z przybyłym z Polski Ludwikiem Wołowskim, 28 lutego 1852 roku zakładają w Paryżu bank Crédit Froncier de France, pierwszy w Europie bank kredytów hipotecznych, wzorując go na Towarzystwie Kredytowym Ziemskim powołanym przez Franciszka Ksawerego Druckiego-Lubeckiego w Królestwie Polskim.

A co to było Towarzystwo Kredytowe Ziemskie w Królestwie Polskim?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Towarzystwo_Kredytowe_Ziemskie_w_Kr%C3%B3lestwie_Polskim

Cytat: „Towarzystwo Kredytowe Ziemskie w Królestwie Polskim – pierwsza polska instytucja bankowa, stowarzyszenie właścicieli ziemskich Królestwa Polskiego z siedzibą w Warszawie założone w 1825 z inicjatywy Franciszka Ksawerego Druckiego-Lubeckiego. Celem stowarzyszenia było udzielanie kredytów długoterminowych. Stowarzyszenie wspierało polskich właścicieli ziemskich.

Do Towarzystwa przystąpić mogli właściciele dóbr opłacający powyżej 100 zł podatku. Drobna szlachta i chłopi byli wykluczeni. Do Towarzystwa przystąpił rząd z częścią dóbr narodowych.

Towarzystwo pomagało oddłużyć, ale także zmodernizować majątki ziemskie. Listami zastawnymi Towarzystwo spłacało długi hipoteczne majątków: oprocentowanie wynosiło 4%, do spłaty w ciągu 28 lat razem z odsetkami. Powołując Towarzystwo Kredytowe Ziemskie, nakazano również uregulowanie hipotek. Listy zastawne Towarzystwa trafiły na giełdę berlińską, co w późniejszym okresie spowodowało wykupywanie majątków przez spekulantów.

Komisja Przychodów i Skarbu przystąpiła do Towarzystwa z częścią dóbr narodowych i poduchownych. Wskazano 184 dobra, które miano obciążyć pożyczką Towarzystwa.

Po utworzeniu Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego obowiązkiem duchowieństwa było zgłaszanie swych dłużników do Towarzystwa, które listami zastawnymi z fundacyjnych kapitałów spłacało długi hipoteczne majątków. Przy zakładaniu hipotek plebani byli obowiązani zgłaszać swe udokumentowane roszczenia do majątków, jak też po powstaniu w stosunku do majątków podlegających kasacie za udział w nim.

Towarzystwo faktycznie działało do 1944 r. Formalnie zlikwidowano je w 1950 roku decyzją Ministra Finansów”

Jak widać, widzimy moment pojawienia się na terenie Rzeczpospolitej nowego organu fiskalno-windykacyjnego, jakim jest rzymski kościół katolicki. Czy jest to data pojawienia się tej organizacji w Polsce?

Wracając do Branickiego. We Francji zaprzyjaźnia się z rodziną Napoleona, żeni swoją siostrę Zofię z rzymskim księciem Livio III Erba-Odescalchi. Wchodzi w ścisłą współpracę z baronem Jamesem de Rothschild. Wspólnie inwestują w banki i budowę linii kolejowych na całym świecie.
Uczestniczy w wojnie krymskiej u boku księcia Napoleona.
W latach 1862 i 1871 dwukrotnie udziela kredytu Francji – ten drugi raz – to udział w spłacie kontrybucji jaką ma Francja zapłacić Prusom.

Partnerem Branickiego jest Ludwik Franciszek Michał Reymond Wołowski

Cytat: „Rodzina Wołowskich wywodzi się od Eliszy Szora, potomka Naftalego Szora, który był rabinem Lublina. 1759/60 Elisza Szor, członek sekty żydowsko-chrześcijańskiej, przeszedł we Lwowie wraz z dziećmi na katolicyzm. Przyjęli oni wtedy nazwisko Wołowski, wywodzące się od polskiego tłumaczenia ich hebrajskiego nazwiska „Szor”, czyli wół. Wołowski był synem Franciszka Wołowskiego, prawnuka Eliszy Szora, cenionego prawnika i deputowanego na Sejm, zwolennika powstania listopadowego. Ludwik Wołowski uczył się początkowo w Warszawie, a od 1823 przez 4 lata w Paryżu w słynnym liceum Henryka IV.

Elisha Schor stał się członkiem judeochrześcijańskich sekty frankistów i przeszedł wraz z dziećmi na chrześcijaństwo w 1759 roku. – Wikipedia francuska

Był członkiem sprzysiężenia Piotra Wysockiego. W 1831 jako pierwszy sekretarz poselstwa polskiego rządu powstańczego wrócił do Paryża, po upadku powstania pozostając na emigracji, gdyż za udział w powstaniu władze rosyjskie skazały go zaocznie na śmierć. W 1834 uzyskał obywatelstwo francuskie. Od 1839 do 1871 wykładał w Conservatoire National des Arts et Métiers; w 1843 objął tam katedrę prawa przemysłowego, a później również ekonomii politycznej. W 1848 został wybrany do Zgromadzenia Narodowego. 28 lutego 1852 roku założył w Paryżu bank Crédit Froncier de France, pierwszy w Europie bank kredytów hipotecznych, wzorując go na Towarzystwie Kredytowym Ziemskim powołanym przez Franciszka Ksawerego Druckiego-Lubeckiego w Królestwie Polskim. W 1876 na krótko przed śmiercią został wybrany dożywotnim senatorem.
Wołowski był zwolennikiem liberalizmu gospodarczego i bimetalizmu w polityce pieniężnej. W pracy „Zagadnienie banków” postulował utworzenie jednego centralnego banku emisyjnego. Interwencjonizm państwa ograniczał do emisji banknotów, która miała być oparta na funduszu kruszcowym złota i srebra. ”

Francuska Wikipedia: „Wnuk Elizeusza, Franciszek Łukasz jest sekretarzem króla Stanisława Augusta i pasowany został na rycerza w 1791 roku.

Inny wnuk Elizeusza, Franciszek (Francis) Wołowski (1786 – 44) jest znaną postacią Królestwa Polskiego, jest sędzią w Sądzie Najwyższym i wybrany zostaje do sejmu w 1818 r., a następnie od 1825 do 1831 r. kieruje sejmową komisją legislacyjną). Otrzymał szlachectwo w 1823 roku.

Podczas polskiego powstania w latach 1830-1831 François Wołowski jest członkiem rządu tymczasowego. Ludwik jest synem Franciszka, bierze udział w Powstaniu Listopadowym w randze kapitana. Po upadku powstania rodzina emigruje do Francji a car wydaje na wszystkich członków rodziny zaoczny wyrok śmierci. Wołowski osiedla się we Francji w październiku 1831.

Od 1842 jest członkiem „Société d’économie politique” które zorganizował Pellegrino Rossi (papieski finansista).

W roku 1853 zostaje jednym z założycieli Crédit Foncier de France.

Tak jak Branicki, Wołowski uważał się za „liberała” i jakbyśmy to powiedzieli „socjalistę”.

Napisał między innymi takie dzieła jak:
„Spółki akcyjne” (1838);
„Patenty i znaki towarowe” (1840); „Organizacja pracy” (1844);
„Studia ekonomii politycznej i statystyki” (1848);
„Bank Anglii i banki Szkocji” (1867);
„Złoto i srebro” (1870).

A teraz, uwaga! Bank „ Crédit Foncier de France” jest pierwszym we Francji bankiem hipotecznym a zostaje stworzony przez Wołowskiego i Branickiego, bo obaj mają ogromne doświadczenie w tej materii, zdobyte na Ukrainie i w Polsce!

Tak przynajmniej uważa Wikipedia oraz James de Rothschild i Napoleon III. Bank zostaje utworzony 25.03.1852, wpierw jako „Bank Ziemski”, od 10.12.1852 zostaje przekształcony w Crédit Foncier de France. Branicki jest głównym udziałowcem, a Wołowski prezesem. Kapitał zakładowy wynosi 25 mln franków. Bank ma zarabiać na długoterminowym kredycie hipotecznym wspartym finansowaniem obligacji. Zyski mają iść na „rozwój obszarów wiejskich” oraz „budownictwo”. Od roku 1856 bank działa już na terenie całej Francji.

W 1854 r. Crédit Foncier de France miał status podobny do Banque de France. W 1858 r. Crédit Foncier de France udziela pożyczek w imieniu państwa francuskiego. Ustawa z 6 lipca 1860 r. upoważnia Crédit Foncier de France do finansowania władz lokalnych. W 1869 r. bank wyemitował pierwszą serię 75 000 obligacji komunalnych, udzielając pożyczek departamentom, gminom i związkom zawodowym. Staje się wkrótce niezbędnym partnerem państwa, uczestnicząc w szczególności w finansowaniu dzieł Haussmanna (przebudowa Paryża).

W 1868 r. Crédit Foncier de France staje się pierwszym bankiem depozytowym we Francji. W 1870 r. bierze udział w wypłacaniu natychmiastowych odszkodowań dla właścicieli nieruchomości, którzy padli ofiarą wojny francusko-pruskiej w 1870 r. Był jedną z instytucji gwarantujących pożyczkę państwową na pokrycie odszkodowania w wysokości 5 miliardów franków w złocie co narzucał traktat pokojowy.

Angielska Wikipedia:

„Kwota pożyczki nie mogła przekroczyć połowy wartości majątku zastawionego, a spłata pożyczki następowała poprzez rentę, która obejmowała odsetki i część kwoty głównej, do wypowiedzenia w określonym terminie. Crédit Foncier miał monopol na kredyty hipoteczne.

We współczesnej terminologii bankowej kredytem typu „credit foncier” jest pożyczka na czas określony z regularnymi spłatami, w której każda spłata zawiera składniki zarówno kwoty głównej, jak i odsetek, tak że na koniec okresu spłata kwoty głównej będzie w całości spłacona. Kontrastuje to z pożyczką „tylko odsetkową”, w której spłaty mają charakter wyłącznie odsetkowy.”

Ponieważ francuska Wiki pisze mimochodem, że system kredytowania jaki zastosowano w Crédit Foncier to „system już stosowany w Niemczech w końcu XVIII wieku”, poniżej link na to jak ten system wyglądał.

Баварская схема выкупа в России

https://chispa1707.livejournal.com/3001515.html

Elektroniczne tłumaczenie powyższego:

Kolejność „schematu bawarskiego” stosowanego w Rosji jest następująca:

.1. Wartość gruntu jest szacowana na podstawie rocznego dochodu „szlachcica” w okresie 14 -49 lat.
.2. Bank formalnie kupuje ziemię od :szlachcica” i jednocześnie sprzedaje tę samą ziemię na kredyt społecznościom danego terenu.
.3. Szlachcic otrzymuje zabezpieczenie (weksel), ale zgadza się nie dochodzić całej wartości ziemi przez 49 lat
.4. Przez wszystkie 49 lat szlachcic otrzymuje z banku tylko swój zwykły roczny dochód.
.5. Całkowity koszt jest podzielony przez całkowitą liczbę lat wykupu, na przykład 100% podzielone przez 49 rocznych rat równa się 2,04%
.6. Bank wypłaca szlachcicowi co roku 2,04% (innymi słowy, jego zwykły roczny dochód)
.7. Przy każdej płatności kwota zadłużenia banku wobec szlachcica zostaje zmniejszona o 2,04%
.8. Na saldzie zadłużenia banku wobec szlachcica naliczane jest 4% rocznie (tzw. 4% listy zastawne)
.9. Po 49 latach, kwota równa całkowitej wartości gruntu jest kumulowana na rachunku szlachcica w banku.
.10. Po zakończeniu odkupu, skumulowana kwota jest wypłacana szlachcicowi w całości, jest to jak premia

Jak widać z powyższej informacji „system” mógł działać trochę inaczej niż opisałem.
Ja założyłem że oszacowano wartość ziemi w danym momencie i wyliczono jej wartość 4% procentem składanym po 42 latach, a potem podzielono tę wartość na równe 42 raty.

Jednak wszystkie poszlaki wskazują na to, że zaczęto go po raz pierwszy na świecie wprowadzać gdzieś między Warszawą a Chersoniem, a „rozbiory Polski” to bujda mająca zamaskować zwykłe bankructwo i pęknięcie finansowej bańki mydlanej, takiej samej jaka spowodowała „wojnę prusko-francuską” w roku 1870…

Historia to tylko zwykły biznes!

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

Z uwagi na ogromną ilość zamieszczonych informacji, wnioski będą w kolejnym odcinku….

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

Reszta linków z których skorzystano powyżej

https://fr.wikipedia.org/wiki/Napol%C3%A9on-J%C3%A9r%C3%B4me_Bonaparte
https://fr.wikipedia.org/wiki/J%C3%A9r%C3%B4me_Bonaparte
https://en.wikipedia.org/wiki/Pellegrino_Rossi

Linki:
Tom I – https://polona.pl/item/doswiadczenia-skutkow-rzeczy-pod-zmysly-podpadaiacych-na-publicznych-posiedzeniach-w,NzkyMTI3NA/4/#info:metadata

Tom II – https://polona.pl/item/doswiadczenia-skutkow-rzeczy-pod-zmysly-podpadaiacych-na-publicznych-posiedzeniach-w,NzkyMTI5MA/4/#info:metadata

Tom III – https://polona.pl/item/doswiadczenia-skutkow-rzeczy-pod-zmysly-podpadaiacych-na-publicznych-posiedzeniach-w,NzkyMTI5MQ/4/#info:metadata

Tom IV – https://polona.pl/item/doswiadczenia-skutkow-rzeczy-pod-zmysly-podpadaiacych-na-publicznych-posiedzeniach-w,ODE2NTk3MA/3/#item

A w tym tomie opisy i takie rysunki:
https://polona.pl/item/doswiadczenia-skutkow-rzeczy-pod-zmysly-podpadaiacych-na-publicznych-posiedzeniach-w,ODE2NTk3MA/305/#info:metadata

https://polona.pl/item/doswiadczenia-skutkow-rzeczy-pod-zmysly-podpadaiacych-na-publicznych-posiedzeniach-w,ODE2NTk3MA/328/#info:metadata

https://polona.pl/item/doswiadczenia-skutkow-rzeczy-pod-zmysly-podpadaiacych-na-publicznych-posiedzeniach-w,ODE2NTk3MA/347/#info:metadata

https://polona.pl/item/doswiadczenia-skutkow-rzeczy-pod-zmysly-podpadaiacych-na-publicznych-posiedzeniach-w,ODE2NTk3MA/385/#info:metadata

https://polona.pl/item/doswiadczenia-skutkow-rzeczy-pod-zmysly-podpadaiacych-na-publicznych-posiedzeniach-w,ODE2NTk3MA/416/#info:metadata

https://polona.pl/item/doswiadczenia-skutkow-rzeczy-pod-zmysly-podpadaiacych-na-publicznych-posiedzeniach-w,ODE2NTk3MA/505/#info:metadata

https://pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_Protazy_Potocki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kompania_Handlowa_Polska
https://en.wikipedia.org/wiki/Kompania_Handlowa_Polska
https://pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_Micha%C5%82_Potocki
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Rogali%C5%84ski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Ossowski_(ekonomista)

https://chispa1707.livejournal.com/2875780.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/Reforma_uw%C5%82aszczeniowa_Aleksandra_II

https://fr.wikipedia.org/wiki/Cr%C3%A9dit_foncier_de_France
https://fr.wikipedia.org/wiki/Xavier_Branicki
https://fr.wikipedia.org/wiki/Jacob_Frank

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

Do tłumaczenia tekstów można stosować na przykład:
http://free-website-translation.com/

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

♫ – OFF TOPIC – SPIS TREŚCI tematów „OT”
https://kodluch.wordpress.com/2018/03/16/%e2%99%ab-off-topic-spis-tresci-tematow-ot/

https://kodluch.wordpress.com/about/

= = = = = = = = = = = = = = = = = =

7 uwag do wpisu “♫ – OFF TOPIC – Synteza – część 6

    • Witam i dziękuję za przeczytanie długiej pracy. W kolejnej części spróbuję stworzyć rodzaj „rekonstrukcji” wydarzeń. Nie wiem na ile moja „rekonstrukcja” będzie „prawidłowa”, ale opierać się będzie na pracy Pana Andrieja Stiepanienki i innych…

      Chodzi mi o połączenie procesów finansowych z rozwojem przemysłu – a w tle są zadziwiające wydarzenia polityczne w Europie. A daty wstawi już Pan Andriej Stiepanienko…

      PS
      Jedno wydaje się pewne: historia „Maryny Mniszech i Dymitra” oraz „zajęcia Moskwy przez Polaków” w 1612 wydaje się całkowicie zmyślona, lub też podobne wydarzenia miały miejsce około roku 1790. Możliwe, że historia „Maryny i Dymitra” mogła być związana z utworzeniem „Kompanii Handlowej Polskiej”. Wtedy by wszystko wskoczyło na swoje miejsca.

      Bo rodzina Mniszchów-Wandalinów „rządzi” Stanisławem Augustem Poniatowskim i najwyraźniej opiera swą władzę o prawa własnościowe do miedzi Czech i Słowacji. Wtedy też w Polsce pojawia się w dużych ilościach miedź na monety. A srebro dopiero 30-40 lat później…

      Podobnie jak „Spółka Fuggera – Fukiera” i technologia odsrebrzania miedzi to nie początek XVI wieku ale początek wieku XIX.

      PS2
      Mam wrażenie, że także wydarzenia drugiej połowy XVIII wieku wydarzyły się w rzeczywistości w pierwszej połowie wieku XIX…

      Polubienie

Dodaj komentarz

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s