♫ OFF TOPIC – Nowa era kamienia łupanego czyli to i owo o naszych przodkach, Etruskach


Nowa era kamienia łupanego czyli to i owo o naszych przodkach, Etruskach


The words ΜΟΛΩΝ ΛΑΒΕ as they are inscribed on the marble of the 1955 Leonidas Monument at Thermopylae

https://en.wikipedia.org/wiki/Molon_labe

Pierwodruk:
https://obserwatorpolityczny.pl/?p=46939
https://obserwatorpolityczny.pl/?p=47160

Konsultacja: Ireneusz Ćwirko

Koło historii dokonało pełnego obrotu, zakończył się wiek żelazny, wiek języka pisanego i znaleźliśmy się w ciemnych, średniowieczno-kamiennych czasach. Z okresu składania zdań z liter, tworzenia literatury, wiedzy i pożytkowania odkryć, przeskoczyliśmy znów w czasy pisma obrazkowego, bezmyślnych testów, fajek i krzyżyków egzaminujących „wiedzę”.

Każde nowe pokolenie posiada mniejszy zasób wiadomości niż poprzednie, za to staje się bieglejsze w szybkim klikaniu po klawiaturze czy ekranie dobrowolnie założonych, nowoczesnych kajdan współczesnego niewolnika.

Wróciliśmy do średniowiecznej scholastyki, powtarzania bezmyślnie prawd objawionych, niesprawdzonych i których fałsz jest coraz bardziej widoczny. Nie próbuje się wiązać skutków z przyczynami, tworząc z wszelkiej nauki szamańską, cyrkowo-prestigititatorską religię sztukmistrzów. Wymyślono stałe fizyczne, które jednak wydają się być zmienne, obracając w perzynę całą misterną konstrukcję współczesnej „fizyki”. Wydaje się ogromne sumy na poszukiwanie mionów, kwarków i innych poczwarków, co przypomina liczenie diabłów na końcu igły, a osoby wołające że król jest nagi, piętnuje się jako szkodliwych wariatów i heretyków.

„Naukę” poszatkowano na maleńkie szufladki, bez prawa możliwości prowadzenia badań interdyscyplinarnych i rozglądania się po całej „Szuflandii”. Wprowadzono system grantów, który całkowicie zamordował niezależność nauki – teraz prowadzi się „badania” tylko tam gdzie pozwoli i wskaże łaskawy sponsor. A wyniki badań dostosowuje do obłędnych teorii, zamiatając skrzętnie pod dywan niewygodne fakty.

W historii nie sprawdza się materiałów źródłowych, których błędnie przetłumaczone i opacznie zrozumiałe kiedyś treści powiela się, piorąc mózgi nowym pokoleniom. Archeolodzy zazombieni niezgodnym ze zdrowym rozsądkiem i wiedzą podziałem historii wymyślonym przez jednego całkowitego amatora i szarlatana, chowają na półki artefakty które nie pasują do idiotycznych a wyznawanych przez nich teorii. Ile jest internetowych wpisów wolontariuszy uczestniczących w archeologicznych „wykopkach”! Stanowisko „paleolityczne” nagle staje się mało ważnym „stanowiskiem średniowiecznym” po znalezieniu tam jakiegoś żelaznego detalu! A przecież każdy inżynier wie, że łatwiej logistycznie i technicznie wytworzyć żelazo niż brąz!

A ile bezcennych, zbieranych przez pokolenia zbiorów zostało bezpowrotnie utraconych w wyniku ostatnich wojen?

W samym Iraku, prócz zniszczonych i znanych, skatalogowanych częściowo zbiorów utracono bezpowrotnie miliony nieodczytanych tabliczek. Ile straciliśmy „Iliad” czy „Odysei” tego nie wie i nie będzie wiedział już nikt.

Powstaje nieodparte wrażenie, że celem wszystkich XXI wiecznych wojen i „rewolucji” jakich jesteśmy świadkami w Afryce i na Bliskim Wschodzie, jest unicestwienie i wymazanie naszej historii oraz kultury, w której Słowianie i chrześcijanie mieli swój tak niedoceniony i ogromny wkład…

Walkę z naszą wiedzą i tworzenie nowej, zapisywanej na nowo alternatywnej nauki prowadzi się od stuleci. Najczęstszą formą walki z prawdą jest ośmieszanie lub po prostu przemilczanie…

Wspomnieć należy choćby wykpiwaną teorię naszego rodaka Jarkowskiego. Jego teoria dotycząca wiatru słonecznego jest znana i uznana przez świat nauki. Zupełnie inny los spotyka udowodnioną i widoczną na zdjęciach z naszych sond kosmicznych a potwierdzoną pomiarami, teorię o rozszerzającej się Ziemi.

A przecież, na zdrowy rozum – jeżeli przyjmuje się że Wszechświat może się rozszerzać lub kurczyć, to muszą się zmieniać nie tylko odległości pomiędzy galaktykami i ciałami kosmicznymi ale i pomiędzy atomami tworzącymi te ciała.

Inny los spotyka prace naukowe naszego wielkiego rodaka Tadeusza Wolańskiego. Ten prekursor naszej archeologii i zapalony numizmatyk oraz językoznawca, był pierwszym człowiekiem, który z powodzeniem odczytał napisy Etrusków. Chyba z tego powodu jego książki były publicznie palone przez Kościół, stały się zakazane a Jezuici wytoczyli mu proces. I dopiero car swoim wstawiennictwem uwolnił go z absurdalnych zarzutów.

Co ciekawe, prace Wolańskiego są kontynuowane współcześnie, przez Pana Ireneusza Ćwirko, któremu udało się odczytać i przetłumaczyć wiele etruskich napisów. I co się okazuje, nie tylko etruskich. Litery „etruskie” a w zasadzie to biorące swój prapoczątek i pierwowzór od liczącej dobre 3-4 tysiące lat wcześniejszej naddunajskiej, słowiańskiej kultury Vinći.

Prasłowiańskie znaki są powszechnie spotykane na całym obszarze Morza Śródziemnego. Nawet alfabet starogrecki to alfabet „vinćański” czyli etruski!

Mało tego – udane próby odcyfrowania napisów z dawnej Tracji czy Nabatei (Palestyna) – świadczą o używanym nie tylko alfabecie „etruskim” ale o używaniu przez tamtejsze ludy języka słowiańskiego– czyli etruskiego!

Należało by też przypomnieć, że język nie jest niczym niezmiennym. Ewoluuje, szczególnie gdy zostaje wprowadzony nowy alfabet lub nowe litery w istniejącym już alfabecie. Język zmienia się pod wpływem „międzyplemiennych” – teraz byśmy powiedzieli „międzynarodowych” kontaktów.

Przykładem może być zarówno łacina jak i języki słowiańskie.

Łacina, podobnie jak greka, prapoczątek i alfabet wywodzi się z języka i alfabetu etruskiego (słowiańskiego), być może powstała jako sztuczny język do dokładnego porozumiewania się etruskich królów rządzących Rzymem przez okres „królestwa” i „republiki” z podbijanymi narodami które zupełnie zniekształciły i zatraciły swoją dawną, słowiańską pra-mowę. Może miał służyć do porozumiewania się „panów” z niewolnikami? Takim latin-pidżin?

Zresztą, zarówno w okresie wczesnogreckim, tak jak w okresie powstawania Rzymu używano alfabetu stosowanego przez Etrusków a dużo wcześniej przez Słowian z Vinća. Do dzisiaj widać wpływ języka słowiańskiego na język łaciński i grecki.

Całkowicie sztuczne języki znamy i współcześnie. W końcu takimi językami jest nie tylko esperanto, ale także hebrajski, norweski i ukraiński.

W samym Rzymie język łaciński zmieniał się ogromnie. W pierwszym stuleciu naszej ery, czyli w apogeum okresu „cesarskiego” narzekano na upadek znajomości języka u młodzieży a teksty z okresu republiki były już mało zrozumiałe. Tekstów łacińskich z okresu królestwa nie rozumiano zupełnie! A łacina jaką znamy teraz jest różna zupełnie od łaciny jaka była językiem państwowym Rzeczypospolitej, bo jej „współczesna” kodyfikacja nastąpiła dopiero w XIX wieku!

Rzymianie nie rozumieli etruskich napisów choć prowadzili badania nad swoimi etruskimi korzeniami. Niestety, nie dotarło do naszych czasów wielotomowe opracowanie – kompendium, napisane przez cesarza Klaudiusza, który korzystał z dużego etruskiego archiwum rodziny swojej żony, która była etruskiego pochodzenia.

Język słowiański wydaje się dużo odporniejszy na zmiany. Jeszcze w VI-VII wieku językiem słowiańskim mówiła prawie cała Europa i Azja a nawet Indie. Zmiany i „podział językowy” zaczął się w momencie tworzenia struktur poszczególnych obszarów-państw.

Głagolica, a potem cyrylica, dzięki dodatkowym znakom odpowiadającym wymawianym głoskom słowiańskim była lepiej przystosowana do zapisu języka. Dopóki alfabet łaciński nie został wzbogacony o dodatkowe znaki „narodowe”, musiał być chyba nieprzyjaźnie traktowany, wszak zarówno Mieszko jak i Chrobry bili monety z napisami cyrylicą, chyba bardziej wtedy dla wszystkich zrozumiałą i lepiej oddającą wymowę.

Może jedną z przyczyn powstania słowiańskiego i późniejsze wymazywanie z historii Polski Bolesława Zapomnianego, naszego „Juliana Apostaty”, był alfabet łaciński?

Dopiero później na wschodniej Słowiańszczyźnie rozpowszechniła się cyrylica będąca blisko spokrewniona z alfabetem greckim.

Ale wróćmy do Etrusków, do tego co udało się odczytać i do tego jakimi ludźmi jawią nam się Etruskowie…

Przede wszystkim, należy zauważyć iż Etruskowie, podobnie jak Nabatejczycy oraz Filistyni z Arabii i Palestyny czy słowiańscy mieszkańcy Tracji nie stosowali jednolitych reguł w zapisach. Bazowali na alfabecie z Vinći, ale w sposób swobodny dodawali do napisów znaki greckie czy łacińskie.

Używali też skrótów – co później zostało twórczo rozwinięte przez Rzymian. W zasadzie bez dobrej ściągawki w której są zestawienia łacińskich, powszechnie stosowanych przez nich skrótów literowych trudno zrozumieć jakikolwiek tekst łaciński!

Etruskowie i Rzymianie bardzo w tym względzie przypominają współczesnych Rosjan, którzy – jak to nazywam – w sposób „bezpruderyjny” przejmują zachodnie słowa i stosują do tego ogromną ilość skrótów czy nazw tworzonych ze zbitek słów.

Etruskowie nie stosowali jednolitego kierunku zapisu. W długich, wielowierszowych tekstach, stosowali zapis „każda linijka w swoją stronę”, czyli czytać należy „wężykiem”.

Przy jednolinijkowym napisie, połowa sukcesu to ustalenie czy czytać należy z prawej na lewą, z lewej na prawa a może w obie strony jednocześnie…

Z odczytanych już szeregu napisów wynika, że Etruskowie posiadali ogromne poczucie humoru i uwielbiali szarady. Niestety, ta ich słowiańska cecha, oraz fakt że nie stosowali jednolitego liternictwa, dodawali różne dodatkowe znaki, powoduje znaczne problemy przy próbach deszyfrowania i zrozumienia zapisu. Pomocą jest odczytywanie napisów z artefaktów dokładnie datowanych i przedmiotów których znaczenie i kontekst jest jednoznaczny.

Często pomocą w rozszyfrowaniu jakiegoś napisu jest jego świadome zniekształcenie, przez połączenie dwóch liter w jeden znak, lub odwrócenie znaku w sposób nietypowy. Napotkanie w napisie takiego przypadku pozwala czytelnikowi domyślać się, że zapis posiada podwójne znaczenie…

Stopniowe rozszyfrowywanie i przechodzenie od napisów niemal oczywistych do dłuższych i niejednoznacznych, pozwala z każdym poznanym napisem wzbogacać nasz zasób słów etrusko-prasłowiańskich, i poznawać naszych przodków…

<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>

Okazuje się, że rację miał Tadeusz Wolański, iż Etruskowie posługiwali się antycznym językiem słowiańskim. I tylko takie założenie daje nam możliwość zrozumienia nie tylko etruskich napisów, ale próby zrozumienia sposobu myślenia i postrzegania świata przez słowiańskich Etrusków.

Tak naprawdę nie posiadamy „słownika antycznego języka słowiańskiego”, ale okazuje się że wiele słów etruskich ma identyczne odpowiedniki w serbsko-chorwackim, w słowackim, czeskim, polskim czy rosyjskim…

Wracając do istniejących tłumaczeń…

Fragment napisu na fragmencie glinianego naczynia do przechowywania żywności pochodzący z filistyńskiego Aszkelonu to „MLATATI RU…” – mówi o przechowywaniu w naczyniu drobno zmielonej mąki – prawdopodobnie stosowanej do robienia zasmażki – „rumienienia”. Może na podstawie tego znaleziska z dalekiego Bliskiego Wschodu można by wytłumaczyć słowo „Rusini”, jako „Ru śniadający” – czyli nazwę ludu stosującego w potrawach zarumienioną mąkę?

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2017/03/filistyni-nasi-bracia.html

Z kolei ta znana brązowa, etruska figurka dziecka mogłaby zostać znaleziona w Indiach.

Wtedy nikt by nie miał wątpliwości, że przedstawia Krysznę. Ale figurka nie tylko że została wykopana w Etrurii, to posiada ewidentnie etruski podpis. Niejednoznaczność „literowa” wskazuje na podwójne znaczenie napisu. Czytając w jedną stronę otrzymujemy „W lepe mijs žalim loše” – czyli „W dobru znajdziesz, żałuj za zło”.

Czytając „odwrotnie”, otrzymujemy „Reš s lež a žsi mere lub (Liv)”, co możemy teraz przetłumaczyć jako „zerwij z kłamstwem, a plonem Twoim będzie więcej dobra”, lub też „zerwij z kłamstwem, a plonem Twoim będą dalsze życia”.

Jest to o tyle ciekawe, że świadczy o podtekście religijnym napisu który nawiązuje do hinduskiego widzenia nieśmiertelności duszy i idei reinkarnacji…

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2017/03/jaki-jest-przekaz-tekstu-etruskiego.html

Znaleziony na terenie Arabii Saudyjskiej, starożytny, nabatejski zegar słoneczny posiada napis który już na pierwszy rzut oka jest napisem „etrusko-słowiańskim. Napis głosi „MIRNII VCI SZLI” czyli „Mierz wszystkie godziny”.

Jednak znajduje się tam ukryta dodatkową wiadomość dla wtajemniczonych, która związana jest z zamieszkującym te tereny lechickim, słowiańskim ludem Lihyan. Oczywiście, polska wikipedia Państwu o tym nie powie, bo słowiańskie pochodzenie wielu ludów Bliskiego Wschodu nie powinno być powszechnie znane. Tak jak wcale nie przypadkowe nazwanie pewnego „boga Lachów”…

Wracając do ukrytego w tekście dodatkowego przesłania, to brzmi ono: „Liszavi iz Rim”, co możemy po polsku przetłumaczyć jako: „Złodzieje z Rzymu”. Teraz byśmy pewnie w imieniu „Lechian” czyli Nabatejczyków napisali pod adresem rzymskich ciemiężycieli „Liczcie swoje godziny, złodzieje z Rzymu”

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2017/02/o-sowianskim-pochodzeniu-nabatejczykow.html
https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2017/02/o-sowianskim-pochodzeniu-nabatejczykow_24.html
https://en.wikipedia.org/wiki/Lihyan
https://naturalhistory.si.edu/epigraphy/e_pre-islamic/lihyanite.htm
http://www.ancientscripts.com/s_arabian.html

Przeskakując z Bliskiego Wschodu do Etrurii, innym razem zatrzymamy się w Egipcie, gdzie zapisano ciekawe informacje dotyczące Słowian.

W powszechnie znanym malowidle z Corneto – (przez Rzymian nazywane „Corito” – KORYTO!), znajdujemy niezwykle interesującą scenę z napisem, który być może jest pierwszą odkrytą nazwą własną ludu Etrusków. Scena, jak na wielu malowidłach ukazuje dwóch bogów, których atrybuty – młot i radło – wypisz wymaluj są atrybutami indyjskich bogów Kryszny i Balaramy. Bogowie ci w innych malunkach opisani są jako Lele i Polele, do czego nawiązują nasze legendy o Wyrwigórze i Wyrwidębie. A napis pomiędzy nimi głosi nie mniej ni więcej tylko że: WAWOJE SON RAŻENA STA RKOWI JAWIUL co przetłumaczyć można jako: WOJOWNICY, SYNOWIE ETRUSKÓW, CO RĘCE (sobie) PODAJĄ.

Można z napisu i kontekstu domniemywać iż Etruskowie nazywali siebie „synami ROŻNI albo ROŻANI”, czyli wywodzący swe pochodzenie od tura.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2016/12/kryszna-indyjski-waligora.html

Prasłowianie zamieszkujący dawną Trację zostawili nam także materialne świadectwa swojego pochodzenia. Na znanym pierścieniu z obracanym „oczkiem” znajdujemy greckimi literami napisane (już dla ułatwienia podaję w liternictwem łacińskim) „rolis ten zneren a tilt niskoa raz a dom nti lezi ptamiie raz”.

Co w połączeniu z dodatkowymi znakami daje „Obróć ten szyld z napisem kilka razy a pomyśl czy nie leży tu jeszcze jedna „podmiana – zamiana””. Zaszyfrowane znaki rozwiązujące zagadkę pozwalają zrozumieć, że ukryte przesłanie brzmi „MILATA” czyli „miłowana, kochana”.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.de/2015/01/sowianski-napis-sprzed-2500-lat.html
https://krysztalowywszechswiat.blogspot.de/2015/06/alexander-wielki-by-sowianinem.html

Typowo „szyfrowana” informacja etruska wygląda następująco. Przykładowy i znany napis czytany z prawej strony do lewej daje „MILA DUŚ” – czyli „MIŁEJ DRZEMKI”.

Napis czytany w odwrotnym kierunku to „ŚUDALIM”. Przy dokładnym przyjrzeniu się napisowi widzimy, że znaki nakładają się na siebie i możemy je zinterpretować jako „ŚUDA LIUTI” czyli „nalej tutaj”.

Inny napis będący kolejną szaradą, czytany w jedną stronę daje nam „ZA NICA SE ZDAM”, czyli „ZA NIC SIĘ ODDAM”.

Napis czytany w drugą stronę informuje „MAD SESALI I VAŚ”, czyli „Szaleni to widzą, a ty?”.

Kolejny napis na etruskim kielichu mówi „LATI”, czyli „NALEJ”.

Inny kielich informuje nas napisem „IDU IRAĆ”, czyli „IDĘ CHRAPAĆ”

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2016/10/przyczyny-problemow-z-odczytaniem.html
https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2016/09/nastepne-dowody-na-sowianskie.html


Na etruskim, brązowym hełmie znalezionym w Słowenii, niemieccy badacze dopatrzyli się starogermańskiego napisu, zapominając że do VI-VII wieku cała Europa aż do Renu i dalej na zachód mówiła po słowiańsku. Napis zinterpretowano jako „HARIGASTITEIVAI” co miało rzekomo świadczyć o nazwisku posiadacza. Nowsze badania prowadzone w Słowenii odczytują napis jako HARIGASTITEIVAIJUL co tłumaczą błędnie jako „On uderzył cudzoziemców i wypędził ich” ( HARI GASTI TE I VAIJUL).

Najbardziej prawdopodobna interpretacja napisu powinna być taka: „HARI GASTITE I VAIJUJ” – co możemy przetłumaczyć jako ŚPIEWAJ, UCZTUJ I WOJUJ

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2016/09/kolejny-dowod-na-sowianskie-pochodzenie.html

Niektóre teksty etruskie są tak proste, że należy się dziwić iż badacze przez stulecia głowią się nad ich rozszyfrowaniem. Na przykład napis na lustrze mówi ORGONA LUMNI LIM SZILA OGINI SLIONCE, czyli „Gorgony świecąca tarcza odbijała ogień słońca”

Inny oczywisty napis mówi: MIASZ ILE ŻAUKA NAM – to przecież życzenie „Miej (tyle) ile nam żałujesz”

Ale napis ten można odczytywać „w drugą stronę”, co świadczy o niezwykłym, etruskim poczuciu humoru, bo otrzymujemy go jako:

„A TY MUJ UŻE NA KUŻE LISZAIM” co tłumaczymy jako „A ty miej za to na skórze liszaje”

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.de/2016/09/etrusko-sowianskie-napisy-sprzed-2500.html
.https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2016/11/etruski-eto-ruski.html

Niektóre napisy mogły by powstać współcześnie a nie 2500 lat temu. Napis „MINI US ILE MU DUSZA NICE, czyli „Weź sobie ile twoja dusza zapragnie (chce)”

Napisy na dzbanach mówią o zsiadłym mleku (MLAKAS) lub zwykłym (MLAKO / MLAKA ): na przykład po tłumaczeniu jednego z napisów mamy „weź (napij się) łyk mleka”.

Drugi napis daje nam przepis na serek z miodem: „Zaczerp z dzbana kwaśne mleko i dodaj trochę miodu, a następnie przecedź przez płótno”

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2016/09/serek-po-etrusku.html

Istnieje ciekawy napis na hełmie bojowym który stał się łupem Syrakuz w bitwie morskiej pod Kyme.

Hełm ten następnie trafił jako dar wotywny do świątyni w Olimpii, gdzie został też przez archeologów odnaleziony. Znalezisko znane i doskonale udokumentowane.

Hełm posiada napis „W KOGA ZARWTI DOI TIOI ŻOK ARUŻIO TIAKNE NO NIEDONO REIH”, który możemy przetłumaczyć jako „Od kogo odwróci się Bóg, temu oręż spiżowy za ciężki a i nie dane imperium (rzesza)”.

Jest to jeden z nielicznych napisów odnoszących się do stosunku Etrusków do Boga, oraz potwierdzających ich przekonanie o roli przeznaczenia w życiu człowieka.

Napis posiada dodatkową zaszyfrowaną informację. Można go przeczytać także jako „HIARONO DEINO MENKA I TOI ŻVRAKO MIOI TOIDI TUDA NA GORU”.

Co po przetłumaczeniu na polski oznacza „ŁASKA BOSKA ZMIENNA, (podobna do tego) JAK SROKĘ MIEĆ TYLKO ŻE TAM NA GÓRZE”.

Odpowiada to trochę naszemu przysłowiu „Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu”, tylko że już bez boskiego kontekstu.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2016/10/wiadomosc-dla-ludzi.html
https://krysztalowywszechswiat.blogspot.de/2016/09/wiadomosc-dla-boga.html

Podpis pod rysunkiem przedstawiającym dwóch uzbrojonych w miecze konkurentów oraz z postacią najwyraźniej sędziego, który nadzorować będzie ten pojedynek, ma podwójne znaczenie i sugeruje podwójny i niejednoznaczny stosunek do życia i wiary.

Napis odczytujemy jako: „OLMPER VIŻDOM TOŻ, ONI NEPAMATO TEN”, co po polsku będzie znaczyło: OLIMPER (Bogowie Olimpijscy) WIDZĄ TO TEŻ, ONI NIE ZAPOMNĄ TEGO

Zdanie to sugeruje, że Bogowie widzą tę walkę na śmierć i życie obu walczących i zarówno przegrany jak i zwycięzca mogą liczyć na ich wspaniałomyślność. Jeden po śmierci, a drugi jeszcze za życia.

Inne całkiem znaczenie ma tekst czytanie w drugą stronę:

„NE EHOTA NAPEVNO ŻOTI NOSI, ŻIV LEPŚO”. Po polsku będzie ono oznaczać: „NIE CHĘĆ TWOJA NA PEWNO GROTY NOSI. ŻYJ LEPIEJ”

Tym samym autor tego tekstu sugeruje nam całkiem inne podejście do życia niż w jego pierwszej wersji.

Czyli z drugiej strony, według Etrusków ludzie nie powinni się kierować swoimi religijnymi wyobrażeniami i ryzykować swoje życie dla jakiś bliżej nieokreślonych i przez nikogo nie widzianych Bóstw, ale cieszyć się życiem dopóki jest to możliwe.

Jak widzimy to zdanie potwierdza w całej rozciągłości to o co podejrzewali Etrusków Grecy, a mianowicie to że ich wiara w Boga nie była wiarą absolutną ale przepełniona była wątpliwościami i przekonaniem o konieczności korzystania z każdej chwili którą los daje nam do dyspozycji.

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2016/10/o-etruskach-i-ich-stosunku-do-wiary.html
https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2016/11/zobaczyc-neapol-i-umrzec.html

Każdy nowy przetłumaczony napis etruski przybliża nas do chwili zrozumienia etruskiego – prasłowiańskiego, praaryjskiego świata. Istnieje jeszcze wiele zapytań. Nie wiemy czy Etruskowie używali istniejących już tylko w języku polskim zgłosek „ą” czy „ę”. Nie znamy znaczenia wielu znaków…

Muszę przyznać, że dotychczasowe prace nad poznawaniem etruskich napisów nie tylko wydają się jednoznaczne korespondować z kontekstem przedmiotu czy obrazka, ale z racji etruskiego poczucia humoru i zamiłowania do zagadek, są fascynującą przygodą do której dałem się wciągnąć…

Przeglądnięcia w nowym świetle wymagają zabytki piśmiennictwa greckiego, choćby znajdowane na starogreckich wazach, przedstawiających Scytów, którzy dla Greków byli ojcami wszelkiej cywilizacji. Scytowie czyli pod taką nazwą przez wieki występujący Słowianie nie zostawili żadnych świadectw pisanych. Ale Grecy sporo o nich wiedzieli i… opisywali.

Należy tylko do niezrozumiałych greckich napisów podejść jak do nazw i wyrazów będących grecką transkrypcją języka słowiańskiego. Wszystko zaczyna wtedy układać się na swoich miejscach…

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2017/02/starozytne-zapiski-w-jezyku.html


Według profesora Andrieja Fursowa przyczyną niepowodzeń w wojnie ideologicznej jaką prowadzi za pomocą wszystkich mediów Zachód przeciwko Rosji i słowiańszczyzny jest właśnie słowiańskie poczucie humoru i podświadome, czy nasze „genetyczne doszukiwanie się” w przekazie dodatkowych znaczeń i „prawdziwego dna”.

Tylko Słowianie potrafią tworzyć rzeczy jednocześnie „śmieszne i straszne”. A Zachód tego na nasze szczęście zupełnie nie jest w stanie pojąć…

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

Dodatek

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.de/2016/07/tajemnica-pochodzenia-etruskow.html
https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2016/10/o-heraklesie-herosach-cheruskach-i.html
https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2016/10/o-etruskach-i-cheruskach.html

Cytat dotyczący pracy Pani Magdaleny Sieroń:

Dzisiaj w roku 2016 a nie w 2009 kiedy powstawała ta praca licencjacka z kolei wiemy już, że łacina i greka to skreolizowane, uproszczone odmiany języka słowiańskiego. Źródło dla tych wszystkich nazw jest więc jedno i wywodzić powinno się te nazwy z jednej źródłowej słowiańskiej kultury.

http://bialczynski.pl/2016/09/12/nauka-slowenska-zadaje-cios-allo-allo-czyli-slawistyka-gdanska-o-slowianskich-etruskach/#more-62217

http://www.rastko.rs/cms/files/books/4ae0bf194b8cb

Vinča – najstarsze pismo ludzkości
http://rudaweb.pl/index.php/2016/06/05/vinca-najstarsze-pismo-ludzkosci/

SUMERO-INDO-EUROPEAN
LANGUAGE CONTACTS
http://www.ling.helsinki.fi/~asahala/asahala_sumerian_and_pie.pdf

Adrian Leszczyński – Toponimia a zachodni zasięg osadnictwa Słowian
http://bialczynski.pl/2016/08/06/adrian-leszczynski-toponimia-a-zachodni-zasieg-osadnictwa-slowian/#more-61757

Lachy i Wandale

Cytat:

Mogą więc mieć się z pyszna wielce uczeni prześmiewcy, drwiący z Wojciecha Dembołęckiego, który już w XVII w. pisał, że łacina i wszystkie języki europejskie to tylko zniekształcona, w ten czy innych sposób, polszczyzna, pochodząca, jak też inne języki słowiańskie, w prostej linii od dialektów scytyjskich. Dembołęcki, pasjonat etymologii, posiadając rzymski tytuł doktora teologii oraz historyka i kronikarza zakonu franciszkanów, i biegłą znajomość dziesięciu języków, wiedział bez wątpienia, o czym pisze. Zauważmy przy tym, że van Boxhorn, uznawany za ojca indoeuropeistyki, który wspólny język praindoeuropejski nazywał językiem scytyjskim, opublikował swoje dociekania w 1647 roku, czyli dokładnie w roku śmierci Wojciecha Dembołęckiego. Ojjj… ktoś się tu chyba mocno kimś inspirował…

http://slawomirambroziak.pl/dawno-dawno-temu/lachy-i-wandale/

Winicjusz Kossakowski – o znaczeniu słowa „poganin”

Cytat:

Polski tłumacz Awesty profesor Ignacy Pietraszewski, był  przekonany, że religia Zaratustry jest słowiańską.  Pomimo gróźb germańskich odebrania mu katedry na Uniwersytecie Berlińskim, nie zmienił zdania.
Tak się i stało.
Wyrzucono go z Berlina, z UJ w Krakowie i wszystkich towarzystw naukowych. Zmarł w ubóstwie, za ostatnie miedziaki wydając dzieło, któremu dał trochę długi tytuł. – MIANO SŁOWIAŃSKIE w ręku jednej Familii od trzech tysięcy lat zostające, czyli  nie  ZENDAWESTA a ZĘDASZTA to jest Życiodawcza książeczka Zoroastra albo AWESTA WIELKA.
Dużo do myślenia daje jeszcze przekonanie św. Cyryla i św. Metodego, że lud słowiański  nie tylko znał, jak twierdzili,  „wierzenia chrześcijańskie”, ale i je praktykował.
Okazuje się, że Słowianie byli wyznawcami własnej religii.

http://bialczynski.pl/2012/01/31/winicjusz-kossakowski-o-znaczeniu-slowa-poganin/

Ilustracje pochodzą z Wikipedii oraz ze stron Pana Ireneusza Ćwirko
https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/

Advertisements

21 uwag do wpisu “♫ OFF TOPIC – Nowa era kamienia łupanego czyli to i owo o naszych przodkach, Etruskach

  1. Dzięki za link o Leonidasie. Jest on bardzo ważny, bo potwierdza to, ze elity tzw. antycznych Greków były słowiańskie. Również Leonidas odpowiadając na poselstwo Persów użył oczywiście języka swoich przodków odpowiadając w mowie słowiańskiej, a nie w mowie plebsu, handlarzy i biedoty miejskiej.

    Jego odpowiedz brzmiała „módlmy się do Laby”. Molim to do dzisiaj znaczy u Serbów modlić się. Labą lub po naszemu Ladą nazywali Słowianie boginię wojny ale i też sprawiedliwości i prawa.
    Mówiąc to Leonidas miał na myśli to, że wszystko jest w ręku Bogów i to Bóg(owie) rozstrzygnie po czyjej stronie jest racja.

    Oczywiście dla późniejszych Greków prawdziwe słowa Leonidasa były niewygodne, ponieważ podważały ich przekonanie o poparciu boskim a więc wymyślili propagandowy slogan.

    Polubione przez 3 people

  2. Przeczytałem to w całości i duma tak mnie napiera jako Słowianina, że aż.!
    Na dowód tego że mnie napiera przedstawiam wynalazek Słowian rzymskich.
    http://www.bing.com/images/search?view=detailV2&ccid=tNwJ77nV&id=633FE530B0C446747392F7F92F4FD0F5D5138EA0&thid=OIP.tNwJ77nV8GNOof8Q-mhkyQEsDI&q=Papieski+sedes&simid=608010204810644070&selectedIndex=0&qpvt=Papieski+sedes&ajaxhist=0
    Napis na nim:
    Wal chłopie wal bo to jest twój kraj.
    Tyle tylko ci w tym kraju pozostało.
    że możesz walić śmiało.
    Nie wiem jak to się w drugą stronę czyta.
    Ale jakoś tak:
    Jeżeli masz poważne problemy i nie wiesz jak je rozwiązać?
    To wal śmiało!
    Problemów to nie rozwiąże, ale na pewno doznasz ulgi i będziesz miał lepsze samopoczucie.
    Amen.

    Lubię to

      • A co tu rozumieć Brusku? Pan kozaczek zapewne chciał dać świadectwo własnej erudycji i wielkiej kultury osobistej i w ten dowcipny (żeby nie powiedzieć dowdupny) sposób postanowił zamanifestować swoje votum separatum.

        Jeśli o mnie chodzi, to z wielkim zainteresowaniem przeczytałem twój przyczynek i choć moje zdanie na ten temat określiłbym jako bardzo wstrzemięźliwe, to chylę czoła (nie po raz pierwszy) przed Twoja pracowitością. Jak wiesz jestem z wykształcenia starożytnikiem. Być może mój umysł sformatowany przez moją promotor – całkiem niezłego fachowca od Rzymu i religioznawcę – ś.p. prof Marię Jaczynowską stał się nieco hermetyczny na nowe idee 🙂

        Jedna uwaga natury światopoglądowej. Pewnie bardziej do Pana Ćwirki. Ustęp o mowie plebsu, handlarzy i biedoty miejskiej pobrzmiewa mi – niestety nieco obelżywie. Jakoś nie napawa mnie dumą braterstwo krwi z bandą nierobów, od dzieciństwa wprawianych do wojny, terroru i pederastii.

        Nie ukrywam, że bliżej mi mentalnie do króla Krainy Bogatej w Bydło – Epaminondasa niż do bandy Powroźników, którzy chcieli spustoszyć jego kraj a spotkała ich zasłużona kara pod Leuktrami.

        Polubione przez 2 people

        • Z Pana, Panie Marcellus to taki starożytnik jak z koziej dupy trąba. Jak można zajmować się starożytnością i nie próbować nawet spojrzeć na ówczesne zdarzenia oczyma tamtych ludzi. Nie dziw, że nie ma Pan o tej starożytności za wiele pojęcia.
          Dla Leonidasa język grecki był językiem hołoty i nic na to nie można poradzić. Spartanie byli rasistami i dlatego zapewne do dzisiaj są wzorcem dla organizacji politycznej państw jak np. USA. Ci ludzie mieli nieco inne podejście do dobra i zła i wiele z tych rzeczy może się nam nie podobać ale wiele innych takich jak odwaga, honor, poczucie obowiązku obrony własnej ojczyzny czy też duma z przynależności do swojego narodu, mogą być wzorem dla wielu współczesnych – również dla Pana, Panie Marcellus.

          Tak na marginesie Panie Marcellus to wypadało by wiedzieć, że tebański Święty Zastęp to były dopiero pedały. No cóż, może to jednak tłumaczyć dlaczego się Pan tak z Epaminondasem solidaryzuje.

          Pozdrawiam mimo wszystko I.C

          Lubię to

          • Również mimo wszystko pozdrawiam. Dziękuję za te kilka ciepłych słów na temat spraw uniwersalnych… takich jak dobro, zło, honor czy poczucie obowiązku obrony własnej ojczyzny… np. przez napaść na cudzą ojczyznę.
            Dzięki też za krótki wykład na temat pedalstwa w Świętym Zastępie. Ja jako – przyznaję przeciętny starożytnik – nie jestem w stanie, aż tak wczuć się w upodobania seksualne badanego przedmiotu by nabrać perspektywy jego spojrzenia, ale Pan mówisz z pewnością zdradzającą znajomość tematu. Nie będę wchodził w polemikę z fachowcem.
            Bez odbioru!

            Brusku, wybacz, nie tak to miało być. Przepraszam.

            Polubione przez 2 people

  3. Kolejne tłumaczenia:

    http://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2017/04/nastepne-tumaczenia-etruskich-napisow.html

    „Mol letit bol vłażi sibla” = „ Modlitwa leczy ból władzy przeznaczenia”.

    Oraz

    O tradycji pochówków ciałopalnych wśród Słowian

    http://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2017/04/o-tradycji-pochowkow-ciaopalnych-wsrod.html

    Napis na urnie

    odczytujemy jako:

    „ŻEŻDA ŻEŻDVJ UNA UTSZE ŻUADBE TWUIM DETELA W TŻETŻE ŻIL”

    co po polsku przetłumaczymy jako:

    „PRAGNIENIA PRAGNIJ, ONO UCZY ŻAŁOŚCI TWOJE DZIECI W CZYŚCU ŻYJACE”

    Jeszcze lepiej sens tego napisu oddaje zdanie:

    „ZBAWIENIA OCZEKUJ, ONO UCZY POKUTY TWOJE DZIATKI W CZYŚCU ŻYJĄCE”

    PS
    Jeden z komentatorów zaproponował takie tłumaczenie:

    Michał Kopacz11 godzin temu – Udostępniony publicznie

    Panie Ireneuszu, a jakby przetłumaczyć „TŻETŻE” („SZCZESZCZE”) na „szczęście” i wtedy zdanie ma trochę inny sens:
    „ZBAWIENIA PRAGNIJ, ONO UCZY POKORY TWOJE DZIATKI W SZCZĘŚCIU ŻYJĄCE”
    wiem, że zmieniłem słowo „pokuta” na „pokora” ale wtedy to ma sens.
    Pozdrawiam
    Michał

    Lubię to

  4. to i ja coś dorzucę, takie znaleźne, może wartościowe….

    Na przełomie 1799/1800 roku, Jokobini (delegatura francuskich Iluminatów), przewieźli wszystkie artefakty [z egipskiej wyprawy Napoleona], do Berlińskiej siedziby zakonu Iluminatów. W 1828 roku, umieszczono je, w magazynach egipskiego muzeum w Berlinie.
    I tamteż, wszystkie ślady po inskrypcjach się urywają…
    Cała ta operacja, nigdy nie wyszłaby na jaw, gdyby nie jedna osoba …

    Polak, służący w armii napoleońskiej.
    Doktor lingwistki, Eugeniusz Antoni Orlińska, został wytarty z kart historii, ponieważ brał udział w odkryciu i zidentyfikował pismo jako starosłowiańskie runy, co nie pasowało do wizji, wielkiej kultury Egipskiej.

    Pan Orliński, w tajemnicy wykonał liczne notatki i odręczne szkice w swoim prywatnym notatniku, który do 1999 roku, znajdował się w kolekcji Ossolińskich.

    W tym samym roku, na zlecenie Papieża, notatnik został wykupiony przez kardynała Dziwisza.

    Kilka lat temu, przebadano nieznaną mumie przywiezioną do Paryża, przez wyprawę Napoleona, wiele osób, wyraża opinie, że jest to prawdziwa mumia faraona Cheopsa.

    Badania genetyczne, wykazały obecność słowiańskiego genotypu – haplogrupy R1a1a1.

    Masońskim kłamcom, nie na rękę jest ujawnienie faktu, pochodzenia kultury egipskiej, od starożytnych Lechitów.

    https://vigilinclinaverat.wordpress.com/2016/06/27/geopolimery-12-ostrokatnych-piramid-i-morze-egipskich-klamstw/

    Polubione przez 1 osoba

  5. Zapisuję by „nie umkło” – trafiłem przypadkiem – może innym znaną książkę – jezeli nie to polecam, choc nie czytałem do końca jeszcze.

    Autor twierdzi i uzasadnia że zapis biblijny o tym, że kiedyś wszyscy mówili jednym językiem jest prawdziwy. Wspólnym dla wszystkich językiem był prasłowiański. Rózne były tylko sposoby zapisu – czyli alfabety. Dlatego nalezy odczytywać napisy sumeryjskie, babilońskie czy egipskie wychodząc z założenia że to jest jeden język, zapisywany w różny sposób…

    https://docviewer.yandex.com/view/0/?*=2kmuB36asTEUBppwlA2uLsW8zTF7InVybCI6InlhLWRpc2stcHVibGljOi8vZUtwd0g3UTRZdmU4VVZQQTJ1TTkzOE5OTUZWSjNXV05mNk1UQ2RLL1ZNYz06L9Ce0YDQtdGI0LrQuNC9IC0g0JLQsNCy0LjQu9C%2B0L3RgdC60LjQuSDRhNC10L3QvtC80LXQvS5wZGYiLCJ0aXRsZSI6ItCe0YDQtdGI0LrQuNC9IC0g0JLQsNCy0LjQu9C%2B0L3RgdC60LjQuSDRhNC10L3QvtC80LXQvS5wZGYiLCJ1aWQiOiIwIiwieXUiOiI3NTY2MDczMzExNDk2ODI1MzIwIiwibm9pZnJhbWUiOmZhbHNlLCJ0cyI6MTQ5NjgyNTM1MjUxN30%3D

    Lubię to

  6. Dorzucam „ku pamięci” natrafione prace historyka RAN, Andrieja Tjunajewa plus dodatki…
    http://www.prezidentpress.ru/andrewtyunyaev.html

    Государство на Руси возникло одновременно с Египтом и Шумером
    http://www.prezidentpress.ru/news/russia/1315-gosudarstvo-na-rusi-vozniklo-odnovremenno-s-egiptom-i-shumerom.html

    О Русском Китае и экспорте цивилизации в книге Андрея Тюняева
    http://www.prezidentpress.ru/news/prezident/2517-o-russkom-kitae-i-eksporte-civilizacii-v-knige-andreya-tyunyaeva.html

    Русский язык как основа мировой цивилизации
    http://www.prezidentpress.ru/news/prezident/1611-russkiy-yazyk-kak-osnova-mirovoy-civilizacii.html

    Древняя Русь гораздо древнее, чем нам рассказывали
    http://www.prezidentpress.ru/news/prezident/1597-drevnyaya-rus-gorazdo-drevnee-chem-nam-rasskazyvali.html

    «Книга Ра» и её толкование и лингвистическое обоснование

    Андрей Александрович Тюняев, президент АФН
    «Книга Ра» – 01.01.06 г.
    толкование и обоснование – с 21.06.06 г. (работа над книгой продолжается)
    http://www.organizmica.org/archive/306/ratilo9.shtml#2.1

    Dodatkowo o fałszowaniu historii przez KRK i Cerkiew
    http://www.organizmica.org/archive/306/ratilo9.shtml#2.1

    http://istorya.ru/forum/index.php?showtopic=1439&page=2

    Кирилл и Мефодий как устоявшаяся фантасмагория
    http://www.prezidentpress.ru/news/prezident/2357-kirill-i-mefodiy-kak-ustoyavshayasya-fantasmagoriya.html

    Lubię to

Dodaj komentarz

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s